Dodaj do ulubionych

Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia...

28.02.14, 09:20
Ile pragnień potrafimy wypowiedzieć tak łatwo, jakby od niechcenia, a potem nie robimy nic, żeby je zrealizować? A może nie chcemy tego tak naprawdę? Większość z nas nie ma odwagi zmienić swojego uporządkowanego życia. I szuka wytłumaczenia, dlaczego tego nie zrobiła... Bo przecież zawsze łatwiej powiedzieć, że - owszem, o czymś tam myślałam, ale przeszkodziło mi ... No właśnie, co? Zdrowie, dziecko, obowiązki, rozsądek, pogoda... Niepotrzebne skreślić. więcej
Martyna Wojciechowska – Zapiski (pod)różne

Trochę tego mam na sumieniu a Wy?
Obserwuj wątek
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 09:43
      Hmm,bywało różnie i pewnie różnie będzie,aniołów nie ma na ziemie a każdy jest omylny w swej wytrwale pielęgnowanej osobowości.Samo ''chcenie'' to dzisiaj zbyt mało,czasem trzeba coś stracić by zyskać coś,pójść na kompromis ze swoim napompowanym ego,bo przecież czas nas uczy pokory...
    • facet699 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 09:47
      więcej niż trochę, chociaż był moment kiedy mogło się sporo zmienić
    • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 10:18
      To macie chłopaki tak, jak i ja...
      Czas uczy pokory i tutaj Wyszeptany masz absolutną rację, na dzień dzisiejszy zupełnie inaczej patrzę na pewne sprawy, teraz może bardziej przemyślę, przeanalizuję... jeszcze parę lat wstecz, gdy odzyskałam wiarę w siebie działałam troszkę na hurra i może trochę za dużo było we mnie spontanu... choć i dzisiaj tego mi też nie brakuje ale lat przybyło i doświadczeń teżsmile Z nauki pod tytułem: życie - potrafię wyciągnąć wnioski...

      I jeszcze coś: co się daje, to do nas wraca... czy dobro, czy zło - powróci...
      • hashimotka88 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 10:31
        czasem czlowiek nie spelnia swoich pragnien bo tak mu latwiej. no wlasnie.... "latwiej". czasem po prostu nie zna smaku, tego zadowolenia, celu ktorego mimo wszystko pragnie. Nie do konca latwiej ale na pewno bezpiecznej. (Tapatik w tym momenciu moglby uzyc jakis fajnych sformulowan)
        czasem czlowiek po prostu sie przyzwyczail do obecnego stanu. czasem..... przestal myslec ze to co bylo kiedys pragnienien jest nim nadal.
        Zazdroszcze, inaczej, podziwiam ludzi pewnych siebie, mocno stapajacych po ziemi, co nie mysla, nie analizuja zbyt wiele a woecej dzialaja. Ja tak nie potrafie....
        ciagnie mnie do "Kociakow" (indywidualnosci). Pewnie sama chcialabym byc podobna. Chcialabym czasem isc za swoim glosem i nie patrzec na innych. nie brac ich pod uwage, jak teraz to robie.
        • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 10:49
          hashimotka88 napisała:
          Chcialabym czasem isc za swoim glosem i nie patrzec na innych. nie brac ich
          > pod uwage, jak teraz to robie.

          Oj jak ja Ciebie rozumiem...
      • facet699 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 10:56
        zło wraca, dobro zostaje zapomniane
        • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 10:57
          wierzę, że jednak się to odwróci... kiedyś ...prawda?
          • facet699 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 11:13
            i życzę Ci, żeby ta wiara Ci pozostała smile
            ---------------
            Wszystko jest możliwe, nie wszystko się udaje....
            • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 11:20
              Nie dziękuję proszę Panabig_grin
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 16:15
        Ty potrafisz a ja niekonieczniesmile,ciągle pakuje się w coś,co wymaga większych lub mniejszych poświęceń ale...ja to lubię,lubię wyzwania tongue_out
        • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 16:48
          wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

          ale...ja to lubię,lubię wyzwania tongue_out

          Moje życie od 9 lat, to jedno wielkie wyzwanie...
          chciałabym już wreszcie trochę spokoju...
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 17:27
            No rozumiem,chociaż spokój może oznaczać obojętność,nieważne zresztą.Punkt widzenia zależy..wiadomo od czegowink
            • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 17:44
              wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

              > No rozumiem,chociaż spokój może oznaczać obojętność

              Nie lubię obojętności, żyję w wiecznym młynie, stale coś się dzieje, niekoniecznie tak, jak sobie tego życzyłabym... i póki co, wciąż niestety pod górkęsad
              • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 17:53
                Wiem że to banalne ale pamiętaj,że są tacy którzy mają gorzej,tacy których marzenia nigdy się nie spełnią,życie to nie jest bułka z masłem niestety..trzeba być twardym i przyjąć wszystko na klate,nawet jeśli jest szarewink...do miłego.
                • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 18:17
                  nikt nam nie dał gwarancji, że będzie łatwo...
                  do miłegosmile
      • mayenna Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 08:27
        Mnie się marzenia realizują same, ale tak trochę obok. Chciałam mieć rodzinę i ją mam, ale sama. Chcialam mieć zajęcie to je mam, ale nie tak to wygląda jak sobie wyobrażałam. Wymysliłam sobie kiedyś mężczyznę, z zestawem cech, które powinien posiadać i dokładnie taki pojawił się w moim życiu, ale miał też coś, czego nie przewidziałam.
        Teraz raczej mniej marzę i planuję, a bardziej otwarta jestem na to co daje życie, na furtki, które się pojawiają i wykorzystuję je.
        Z planów: chciałabym jeszcze skończyć historię sztuki. To jest jedyna rzecz, której żałuję w zyciu. Nie wykorzystałam indeksu, który miałam od 3 klasy szkoły średniej i nie przekulam pasji w zawód.Posłuchałam rodziców i narzeczonegosmile
        • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 09:14
          mayenna napisała:

          > Z planów: chciałabym jeszcze skończyć historię sztuki. To jest jedyna rzecz, kt
          > órej żałuję w zyciu.

          Mayenno podobno nie żałuje się tego, co było ale ja też wielu rzeczy żałuję...
          Jeżeli jest możliwość, to wracaj na tą historię sztukismile
    • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 11:32
      Ciągle oglądałam się na innych. Na ich dobro, na ich potrzeby a wreszcie na to, co sobie pomyślą o mnie i moim postępowaniu. Aż przyszedł moment, w którym uświadomiłam sobie, że tkwię w pułapce własnych zahamowań. Byłam też mistrzynią tłumaczeń... sama dla siebie potrafiłam się doskonale usprawiedliwiać... z niepodjętych działań, nierealizowanych marzeń, strachu przed opinią i oceną innych. Kiedy to do mnie dotarło, podłamałam się. Zrozumiałam, że ci, którzy łatwo ferują wyroki, zawsze będą to czynić. Ci, którzy nie omieszkają mi wytknąć najmniejszego potknięcia, dalej będą tak robić, tylko... CO MNIE TO OBCHODZI??? Tylko ja mogę zmienić moje życie i zadbać o jego jakość. Czy się to komu podoba czy nie...

      Często potrzebny jest bodziec. Ktoś lub coś. Mnie się zdarzył Ktoś. I w zasadzie wystarczył mi tydzień by zmienić swoje myślenie, pokonać lęk przed zmianami i zrozumieć, co dla mnie ważne. Teraz realizujemy marzenia o wspólnym życiu pomalutku, spokojnie, bo każde musi się nauczyć tego drugiego. A jak ktoś jest długo samotny, wcale nie jest to proste... Ale słowo "kompromis" staje się dużo łatwiejsze, kiedy jest miłość i wzajemny szacuneksmile

      Ja zmieniam swoje życie, mając skończoną 40. A więc się da. Da się, Moi Drodzy, chociaż bez ciężkiej "roboty" się nie obejdzie. I jest to głównie praca nad sobą i swoimi ograniczeniami.
      Pozdrawiam serdeczniesmile
      • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 12:28
        organza7 napisała:


        Mnie się zdarzył Ktoś. I w zasadzi
        > e wystarczył mi tydzień by zmienić swoje myślenie, pokonać lęk przed zmianami i
        > zrozumieć, co dla mnie ważne. Teraz realizujemy marzenia o wspólnym życiu poma
        > lutku, spokojnie, bo każde musi się nauczyć tego drugiego. A jak ktoś jest dług
        > o samotny, wcale nie jest to proste... Ale słowo "kompromis" staje się dużo łat
        > wiejsze, kiedy jest miłość i wzajemny szacuneksmile
        >
        > Ja zmieniam swoje życie, mając skończoną 40. A więc się da. Da się, Moi Drodzy,
        > chociaż bez ciężkiej "roboty" się nie obejdzie. I jest to głównie praca nad so
        > bą i swoimi ograniczeniami.
        > Pozdrawiam serdeczniesmile


        Bardzo się cieszęsmile POWODZENIA!!! Tak trzymajsmile
        • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:11
          My, Kobiety ze Śląska, raczej nie mamy innego wyjścia niż się trzymać...wink Pozdrawiam Ziomalkęsmile
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 16:18
        Bo wiesz,jest czas porażek i czas sukcesów,celebruj każdą chwilę bo...bo nic nie trwa wiecznie.
        • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:15
          A ja tam wierzę w równowagę w przyrodzie. Skoro do tej pory miałam same chude lata, to najwyższy czas na tłustebig_grin Czekanie mnie wkurzało, ale warto było... Na takie chwile warto czekać i wiek...smile
          • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:17
            No przecie mówię,że wszystko ma swoje miejsce i swój czaswink
            • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:23
              Brakowało mi Twojej filozofiiwink
              • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:33
                Wiem smile
                • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:35
                  big_grin I skromościbig_grintongue_out
                  • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:36
                    heehe,absolutnie nie mam nic sobie do zarzucenia tongue_out
                    • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:42
                      Ja też niebig_grin Ewentualnie biust na ramiona podczas mycia w baliitongue_out
                      • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:54
                        Jestem w pracy więc zatrzymam wyobrazniewink
          • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:25
            organza7 napisała:

            . Skoro do tej pory miałam same chude l
            > ata, to najwyższy czas na tłustebig_grin Czekanie mnie wkurzało, ale warto było... Na
            > takie chwile warto czekać i wiek...smile

            Zarażasz optymizmembig_grin

            w zeszłym roku cały czas powtarzałam moim panom w pracy, że hurra jeszcze miesiąc i kończę siedem lat chudych i nagle trach moje lusterko rozprysło się na tysiące kawałków, na co kolega upsss spoko jeszcze miesiąc i 8 lat chudych i wreszcie zaczniesz żyć! I coś w tym niestety jest ...sad
            • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:29
              Salso, toć mówię, że my so ze Śląska, a śląskie baby nie majo innego wyjściabig_grin Do niedawna żyłam w krainie rozbitych luster, ale przyszły zmianyyyyyyy!! Grzech byłoby narzekać, jeśli tako cholera jak ja mo takiego chopa jak mosmile Panie Bożyczku uchowejbig_grin
              • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:32
                organza7 napisała:

                Grzec
                > h byłoby narzekać, jeśli tako cholera jak ja mo takiego chopa jak mosmile

                A może ma brata bliźniaka?big_grin
                • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:34
                  Nic mi o tym nie wiadomobig_grin Ale zapytam dla pewnościbig_grin A kumpel dobry mógły być?
                  • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:38
                    organza7 napisała:

                    A kumpel dobry mógły być?

                    Jak lubi cholery, to dlaczemu nie?big_grin
                    • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:41
                      Hm... to musiałabym zapytaćbig_grin Ale ostatnio stwierdził, że lubi dziewczyny ze Śląska, więc...wink
                      • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:45
                        organza7 napisała:

                        > Hm... to musiałabym zapytaćbig_grin Ale ostatnio stwierdził, że lubi dziewczyny ze Śl
                        > ąska, więc...wink

                        TY nie myśl, tylko pytaj hehehheheh
                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:41
                      jeśli kumpluje się z organzą to gwarantuje,że lubi smile
                      • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:42
                        to co, znaczy strach się bać?big_grin
                        • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:49
                          Spoko,jest ryzyko jest zabawa.
                          • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:52
                            wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

                            > Spoko,jest ryzyko jest zabawa.

                            Tiaaa kto nie ryzykuje, ten traci wszystko.
                            Ja akurat z tych, co wielbią ryzykobig_grin
                            • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:53
                              I tu widzę znak równościwink
                              • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:57
                                Szeptany proszę popilnuj aby Organza nie przehandlowała mi tego kumpla, bo muszę na chwile wyjść ok?big_grin
                                • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:59
                                  To będzie trudne,nawet jak dla mnie.
                                  • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 12:01
                                    spróbuj choć, proszęsmile
                                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 12:03
                                      Dobrze.
                                      • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 14:38
                                        wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

                                        > Dobrze.

                                        Dziękuję, już jestemsmile
                      • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:43
                        Stęskniłeś się, co?tongue_out
                        • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:50
                          Owszem,jak.....cholera big_grin
                          • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:55
                            Szeptuś, oj baby Ci trzatongue_out Oj trzabig_grin
                            • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:56
                              Tylko nie takiej wiesz..na stałe.
                              • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 12:01
                                Pierdu... pierdu... będzie majtongue_out

                                Poważnie. Uważam, że właśnie takiej Ci potrzeba. Na stałe i na pewno. Takiej, co Ci stworzy ciepły dom i da Ci potomka, małego Szeptusiawink Jest w Tobie dużo uczucia, aż się wylewa razem ze słowami... i co byś nie chciał przykryć żartem i tak wystaje spod niego czuły i spragniony prawdziwego uczucia facetsmile Ot, takie moje obserwacje, zanim przyjdzie mój (taki właśnie) i zapyta: a obiad gdzie?tongue_outbig_grin O cholera, jak ja to kochambig_grin
                                • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 12:06
                                  A w życiu,jestem nieczułym,zimnym i samolubnym hedonistą smile,serio.
                                  • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 12:15
                                    Też się sama lubiębig_grin Seriosmile I też cenię hedonizm. Co nie zmienia faktu, że pewne smaki można czerpać tylko będąc we dwoje...smile
                                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 12:30
                                      No raczej,to że ludzie nie są w stałych związkach nie oznacza wcale,że nie hymr nie ten tegowink
                • torado Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:36
                  salsa13only napisała:

                  > organza7 napisała:
                  >
                  > Grzec
                  > > h byłoby narzekać, jeśli tako cholera jak ja mo takiego chopa jak mosmile
                  >
                  > A może ma brata bliźniaka?big_grin
                  >
                  >

                  zawsze mówiłam, że facety ze Śląska to fajne facety som wink. A teraz bym to przełożyła na cały ludzki gatunek wink
                  • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:40
                    kobitki też całkiem fajne sąbig_grin
    • abyss7 kompletny idiota! 28.02.14, 11:38
      salsa13only napisała:

      > Ile pragnień potrafimy wypowiedzieć tak łatwo, jakby od niechcenia, a potem nie
      > robimy nic, żeby je zrealizować?


      Pod koniec zeszłego roku przyszła mi do głowy pewna szalona myśl... Podjąłem noworoczne postanowienie, że ją zrealizuję, mimo, że nie mam żadnej wiedzy na ten temat, ani środków na realizację.... Przez cały styczeń myślałem, jak się do tego zabrać, a od miesiąca wcielam w życie.

      Z wyjątkiem jednej osoby wszyscy nadali mi status KOMPLETNEGO IDIOTY......

      Ale nie poddaję się wbrew wszystkim, the sky is the limit Nie wiem, może to kwestia tego, że w teście na sąsiednim forum wyszło mi, że mój wiek umysłowy wynosi 24lata... (-15) uncertain
      forum.gazeta.pl/forum/w,16314,149685473,149685473,Tescik.html



      ps. bardzo lubię Wojciechowską, a wcześniej cytowany przez Ciebie fragment o przesunięciu horyzontu od lat powszechnie cytuję, dla mnie to święte słowa smile

      • salsa13only Re: kompletny idiota! 28.02.14, 11:50
        Abyss ten cytat z książki Przesunąć horyzont cytuję od lat, zresztą na tym forum już kilka razy też go cytowałam, kilka lat temu ten cytat dał mi do myślenia...
        Nie przejmuj się opinią innych, ważny Jesteś Ty sam!
        To Twoje życie i nikt inny go za Ciebie nie przeżyje. Więc idź do przodusmile

        ... Trzeba mieć odwagę marzyć ....
        oczywiście to też Martynasmile
        • little-scherry Re: kompletny idiota! 28.02.14, 13:24
          Mi czasem brakuje odwagi na zmiany przez strach, że w konsekwencji zamiast być lepiej będzie gorzej niż jest. Czasem przydałby się porządny kopniak od kogoś, kto zachęciłby mnie do śmiałego działania tongue_out Choć niektórzy wolą zrzucić odpowiedzialność za swój los na innych, co też nie jest dobre.
          • salsa13only Re: kompletny idiota! 28.02.14, 16:51
            little-scherry napisał(a):

            Czasem przydałby się porządny kopniak od kogoś,
            > kto zachęciłby mnie do śmiałego działania tongue_out

            Mnie dzisiaj też przydałby się i to taki mocny kop w cztery litery abym w ostatnim dniu błogiego lenistwa wreszcie chwyciła się roboty, zamiast siedzieć przed kompem, echhhhhsad
            Idę zrobić kawę, chce Kto?
            • hashimotka88 Re: kompletny idiota! 28.02.14, 17:09
              mam pomysl. Ja Tobie podaruje kopnika a Ty mi oddasz jeszcze mocniej wink mozesz nawet dwa ^^ bo nalezy mi sie....
              Ty masz jakies terminy wyznaczone, jakies zadanie a ja... wszystko bezterminowo. juz od miesiaca powinnam cos porobiac, podzialac.
              Tobie lenistwo sie konczy a u mnie.... konca nie widac.

              kawy nie pijam. chyba ze mam jakas slodkosc to dla smaku sobie zrobie.
              a co mi tam. Napije sie z Toba kawy smile pobudze sie do zycia.

              • salsa13only Re: kompletny idiota! 28.02.14, 17:18
                Terminowe sprawy zaczną się od poniedziałku, jak wrócę do pracy po kilkunastodniowej nieobecnościsad
                Ale jutro syn wraca i powinnam ogarnąć dom, coś zrobić a ja literaturę przeczytałam, prasę nadrobiłam, spacer zaliczyłam, sił nabrałam i ... spędzam czas tutaj...

                Dobra lecę nastawić ekspressmile
                • hashimotka88 Re: kompletny idiota! 28.02.14, 17:37
                  nastaw wiecej wink
                  potowarzysze Ci saczac kawke.
                  No widzisz... zaliczylas spacer. ja jedynie po ogrodzie polazilam ale nawet nie wyszlam za furtke uncertain mimo ze ladna pogoda byla, slonce swiecilo.
                  no ja dzisiaj nie zdarzylam sie naladowac... czasem robilam to poprzez bieganie. potrafilo mnie pozytywnie natchnac. przynajmniej doszlam a raczej dobieglam big_grin do jakiegos celu.
                  Masz syna? Pozytwynie smile Fajnie takie stworzenie musi nakrecac do zycia. ile ma lat?
                  • salsa13only Re: kompletny idiota! 28.02.14, 17:47
                    hmmmm za kilka dni skończy 18big_grin
                    • hashimotka88 Re: kompletny idiota! 28.02.14, 18:11
                      a ja myslalam.ze to jakis szkrab, ze maksymalnie ma 10 lat big_grin a tu taki juz wyrosniety.... moze nawet przerosl rodzicielke wink
                      mojej kawusi 1/3 czesc jeszcze tylko zostala. plus dwa rogaliki zjedzone ale one male byly suspicious dodalam do nich marmoladki z wlasnych truskawek, dla lepszego smaku.
                      • salsa13only Re: kompletny idiota! 28.02.14, 18:15
                        ja robię dżemiki z truskawek, to moje ulubione
                        a mój maluch tak jakoś urósł, nawet nie wiem kiedysmile
        • abyss7 Re: kompletny idiota! 28.02.14, 21:48
          salsa13only napisała:

          > Nie przejmuj się opinią innych, ważny Jesteś Ty sam!
          > To Twoje życie i nikt inny go za Ciebie nie przeżyje. Więc idź do przodusmile

          Niestety, to nie jest takie proste. Nie jestem typem nieszkodliwego dziwaka, który latami buduje sobie w szopie łódkę, żeby samotnie opłynąć świat. Moje plany naruszają status quo wielu osób, przez co w ostatnim miesiącu dorobiłem się większej liczby wrogów niż przez ostatnie 10lat...

          Dlatego realizacja marzeń jest taka trudna i wymaga determinacji na pograniczu szaleństwa.... Ale niektórym się udaje i to, że znam takie osoby mnie motywuje.
          • salsa13only Nie Jesteś idiotą! 28.02.14, 21:58
            abyss7 napisał:

            > Dlatego realizacja marzeń jest taka trudna i wymaga determinacji na pograniczu
            > szaleństwa.... Ale niektórym się udaje i to, że znam takie osoby mnie motywuje.

            Bez marzeń, życie jest szare i smutne... Bez walki, nie poznasz samego siebie...
            A odrobina szaleństwa w tym wszystkim sprawia, że jeszcze bardziej Chcesz udowodnić, że Dasz radęsmile I pamiętaj MOC jest z Tobą, czyli marzenia, to nic innego jak osiągnięcia zamienione w cele. I tego Ci życzę osiągnięcia wymarzonego CELUsmile
            • abyss7 Re: Nie Jesteś idiotą! 28.02.14, 22:18
              salsa13only napisała:

              > I tego Ci życzę osiągnięcia wymarzonego CELU smile

              Nie dziękuję, żeby nie zapeszać smile


          • mayenna Re: kompletny idiota! 01.03.14, 08:32
            Myśle, że wrogów nie maja tylko osoby bez charakteru. Emocje opadną i sam zobaczysz, że to niekoniecznie wrogowie byli. najwyżej podtrzymasz miano dziwakasmile
            A informacja o przebudowie scierniska raczej pobudziła moja ciekawość. Jak możesz, napisz cos więcej...
      • green.amber Re: kompletny idiota! 28.02.14, 13:30
        abyss7 napisał:

        > Pod koniec zeszłego roku przyszła mi do głowy pewna szalona myśl...

        uchylisz rąbka czy to tajne przez poufne??wink
        • szarlotka_ja Re: kompletny idiota! 28.02.14, 19:18
          W tajemnicy nam powiedz, oczywiście, że nikomu nie wygadamy. Poza tym i tak tego nikt nie czyta wink
          • abyss7 Re: kompletny idiota! 28.02.14, 21:38
            Chcę przekształcić ściernisko w San Francisco wink

            Bez wiedzy i kasy to praktycznie niemożliwe, ale im większe wyzwanie tym bardziej mnie to kręci smile Z drugiej strony, czy Martyna Wojciechowska była w lepszej sytuacji, kiedy siedząc w wózku inwalidzkim ze złamanym kręgosłupem postanowiła zdobyć szczyt świata? Lekarze nie wiedzieli, czy będzie w ogóle chodziła, a ona chciała znacznie więcej. The sky's the limit.
            • salsa13only Re: kompletny idiota! 28.02.14, 21:47
              abyss7 napisał:

              Z drugiej strony, czy Martyna Wojciechowska była w lepszej
              > sytuacji, kiedy siedząc w wózku inwalidzkim ze złamanym kręgosłupem postanowił
              > a zdobyć szczyt świata? Lekarze nie wiedzieli, czy będzie w ogóle chodziła, a o
              > na chciała znacznie więcej. The sky's the limit.

              Powodzenia!!! A w razie czego, Wiesz, co Masz robić prawda? ...musisz przesunąć sobie horyzont...

              Nigdy nie zapominajcie o tym, by brać z życia jak najwięcej, nie bójcie się ryzykować, płakać ani być szczęśliwymi. Najważniejsze to być w drodze. Każdego dnia robić krok do przodu.
              Martyna Wojciechowska – Przesunąć horyzont
            • szarlotka_ja Re: kompletny idiota! 28.02.14, 22:00
              Powodzenia zatem smile
              Kciuki trzymam smile
            • ohara_0 Re: kompletny idiota! 28.02.14, 22:15
              Hej
              to naprawdę duże wyzwanie przed Tobą , szczerze życzę powodzenia

              P.S. ja już zmieniłam swoje kretowisko w San Fransisco smile
              • abyss7 Re: kompletny idiota! 28.02.14, 22:23
                ohara_0 napisała:

                > P.S. ja już zmieniłam swoje kretowisko w San Fransisco smile

                Jak już wcześniej napisałem, nie dziękuję, żeby nie zapeszać wink
                Ale Ty podziel się swoimi doświadczeniami na zachętę, czym jest Twoje SF? smile
                • hashimotka88 Re: kompletny idiota! 01.03.14, 10:23
                  Wiesz jak ja widzę Twoje SF, Abyss, że będzie ono zielone, że będą na nim pasające się konie.
                  nie wiem czemu ale to to widzę... pewnie się mylę ale co tam.
                  • hashimotka88 Re: kompletny idiota! 01.03.14, 12:12
                    przed chwila konia mialam na zywo przed oczami, choc za szyba, okienna szyba. czarna to klacz byla, szybko jechala i woz z lasem ciagnela. Miala jakis czerwony element na szyi, jakis pompon. u mnie w wiosce konie to rzadki widok. Chyba dwoch doliczyc sie mozna. a mimo wszystko jechal obok mnie. wczoraj tez widzialam jak z lasem jechala klacz. szybko pedzila smile
                    pamietam jak bylam.mlodsza. pamietam widok gdy kobieta na koniu jechala a kon ten byl niewuobrazlnie wysoki. moze ja bylam odrobine mniejsza wink
                    patrzylam na nia z podziwem. wtedy jeszcze droga obok mojego domu nie byla asfaltowa. Ja sama kiedys konia mialam ale nie pamietam tego. tylko z opowiastek sie dowiedzialam ze siedzialam nieraz pod Siwka brzuchem. szkoda ze nie pamietam tego konia. szkoda. raz tylko na koniu jechalam.
    • szarlotka_ja Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 19:14
      WYGODNICTWO! Taka główna przeszkoda suspicious
      Bo tak jak teraz jest, jest wygodnie. No to po co to zmieniać? suspicious tongue_out
      • facet699 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 21:42
        Na pewno wygodniej? To bardziej forma obronna przed zmianami. No bo zmiany nie muszą być in plus. Do stracenia tylko obecne życie, ale czy nie warto ruszyć naprzód ?
        • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:10
          Zawsze warto, Przyjacielusmile Zwłaszcza jeśli człowiek ma tyle dobrego do dania drugiej osobie... A Ty maszsmile
          • facet699 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:19
            Oczywiście, że warto bo bez tego życie nie ma kolorów, a ja lubię kolory choćby po to by je potem wspominać smile
    • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 21:55
      ale to dobrze bo po co mieszać w życiu innych ludzi, jeśli jesteśmy cieniem to cień powinien być naszym domem tak jest ze mną i zostać musi. co nie zrobie albo zrobię będzie złym wyborem, więc po co to wszystko lepiej się poddać jeśli nie mogę niczego dać- szczęscie nie jest dla wszystkich
      • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 28.02.14, 22:29
        O szczęście trzeba walczyć. Najprościej jest poddać się...
        • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 09:40
          oj nie bo poddac sie i być z tym w zgodzie to świetny stan tyle ze tez niełatwo to osiongnąć. bo to tez stan szczenscia . a szxzęście to juz całkiem gdzieś daleko bo co zrebie albo czego nie zrobie to i tak kiepsko sie konczy
          • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 09:49
            Takie słowa i taki nick wymagają natychmiastowej pomocy... Masz z kim o tym wszystkim porozmawiać? A może wizyta u specjalisty? Nieleczona depresja wyniszcza nas od środka...


            Dużo piszę na różnych forach, może teraz trochę mniej niż kiedyś... jednak zawsze mam problem z odróżnieniem osoby w potrzebie od zwykłego trolla...
            • mayenna Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 10:10
              Popieram Salsę. Może zacznij od zmiany nicka? To jak o sobie myślimy, jak się definiujemy jest niezwykle ważne i przekłada się na życie.
            • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 10:12
              i nick miał być inny bo niewartynic tylko nie wiem czemu zmienilem. a depresja to moje zycie i nie ma dla mnie nadziei. i warto duzo rzeczy ale to poza moim zasiegiem i po momentach kiedy juz widze niebo spadam w pieklo
              • czarny.onyks Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 10:22
                ...bo może jednak gdzieś głeboko w Tobie jest wiara w to, że jesteś wiele wart....
                tylko boisz się uwierzyć...bo tyle razy upadałeś....

                tak patrze ostatnio i widzę, jak wiele rzeczy od nas zależy.....
                tylko trzeba zrobic krok..i znaleźć odwagę....
                ...a to nie jest łatwe...
                • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:06
                  gdzies głeboko tkwi ktos inny, uwieziony w tym ciele i glupocie jego posiadacza. bezcenna jest niewiedza o swoich ograniczeniach
              • mayenna Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 10:25
                Czemu nie ma nadziei?
                Zmień nick, tak na począteksmile
              • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 10:28
                Depresję da się leczyć, to choroba dzisiejszych czasów, tylko nie mówi się o tym bardzo głośno.
                Moja przyjaciółka jest pod stała opieką psychiatry, bierze leki i normalnie funkcjonuje, wychowuje samotnie dwójkę maluszków 5 i 3 lata i daje radę, choć uwierz... jak na Jej 34 lata
                bagaż doświadczeń wykorzystała za niejednego 100 latka i nie jest lepiej...
                ale nie poddaje się.
                • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 10:55
                  wiem że sie da ale na mnie nic nie działa lub jest gorzej. poddalem sie ale w takim stanie zyje i tak juz zostanie
                  • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 10:59
                    A ile Ty masz lat?
                    Powiedz szczerze...
                    • torado Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:11
                      depresja czasem bywa fantastycznym usprawiedliwieniem dla nicnierobenia ze swoim życiem, dla nie dokonywania wyborów, dla niebrania życia w swoje ręce. Depresja to normalna reakcja na trudne zdarzenia : śmierć bliskich, rozwód, utrata pracy i itd, ale jeśli przemienia się w stan permanentny i nawet farmakologicznie ktoś sobie nie chce pomóc, to po prostu tak mu wygodnie...A piszę to z własnego doświadczenia. Lubowałam się kiedyś w umartwianiu się nad sobą, jaka to ja nieszczęśliwa wink, a depresja była moją wymówką...
                    • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:13
                      bliżej niz dalej, na tyle mało by się tragicznie zakochac, na tyle duzo by być dziadkiem
                      • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:16
                        Proszę opisz trochę swój przypadek...
                        • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:20
                          A mnie ciekawi czy w tym konkretnym przypadku depresję zdiagnozował lekarz specjalista?czy może to działa na zasadzie "wydaje mi się że jestem chory",tu potrzebne są konkrety .
                          • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:25
                            Szeptuś, a może to zbyt intymne "konkrety"?
                            • torado Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:34
                              organza7 napisała:

                              > Szeptuś, a może to zbyt intymne "konkrety"?

                              a co to właściwie te konkrety, skoro gołym okiem ich dostrzec nie można, jedynie się je czuje...
                            • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:35
                              Bo wiesz,żeby coś leczyć to najpierw trzeba to zdiagnozować,chyba.Ale ja się nie znamwink
                              • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:39
                                Masz rację absolutną. Chociaż z diagnozą to jeszcze jest taki problem, że musi być trafna...

                                Ostatnio byłam na pogrzebie 36 - letniego faceta, którego leczono na schorzenia jamy brzysznej, podejrzewając nawet nowotwór czegoś tam. Okazało się, że te objawy miały związek z sercem. Będąc w szpitalu, człowiek zmarł. Zostawił żonę w ciąży i 2 dziecisad Pan doktor prowadzący nie powiedział nawet przepraszam...
                                • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:42
                                  sad to smutne.....
                                  • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:45
                                    No... a najbardziej przeraża mnie bezsilnośćsad Siedzimy u Marty na zmianę, żeby się nie załamała kompletnie i jakoś urodziła to dzieciątko... Liczę tylko na jakąś Siłę Wyższą, że wie co nabroiła i Martę ochroni...
                                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:48
                                      Eh..
                                    • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:50
                                      W tym wielkim nieszczęściu jedyny plus, że ma Was...
                                      Trzymajcie się Dziewczyny!!!

                                      I czym wobec nieoczekiwanej śmierci są inne problemy???
                                      Życie jest cudem a my tak bardzo nie doceniamy tego, co mamy...
                                      • wyszeptany-o-zmroku Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:52
                                        Ja doceniam,zawsze i wszędzie.
                                        • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:53
                                          Teraz też doceniam...
                                          • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:57
                                            Dziękismile Trzymamy się jakoś... Witam w klubie doceniającychsmile
                                            • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 11:59
                                              Oj Kobieto skąd ja to wszystko znam...
                                              ważne aby być przy tej osobie, nawet wbrew Jej samej...
                                              • organza7 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 12:04
                                                Jej jest wszystko jedno... totalna apatia... gorsze to niż złość, zaprzeczanie i oskarżanie. Koszmarne jest widzieć kobietę z brzuchem, w którym nosi nowe życie, a myśli tylko o śmierci... Ale nie poddajemy się. Nie ma takiej opcji...
                        • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 21:03
                          nie warto poświęcać mi czasu
                      • mayenna Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 14:06
                        niewartonic napisała:

                        > bliżej niz dalej, na tyle mało by się tragicznie zakochac, na tyle duzo by być
                        > dziadkiem
                        Nie umiem sobie wyobrazić co czujesz. Tez miałam depresję. Jedno z tego wyniosłam: drugi człowiek, miłośc, nie sa lekarstwem na. nią. Tylko ty możesz się z tym uporać biorąc leki i korzystając z psychoterapii
                        • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 21:02
                          nic mi tak nie pomogło w zyciu na depresję jak właśnie drugi człowiek i miłość, ale ograniczenia myślowe nie pozwoliły mi odpowiednio dzialac
                          • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 21:09
                            Dobry specjalista, to podstawa!

                            "ale ograniczenia myślowe nie pozwoliły mi odpowiednio dzialac " - wobec tego, wykorzystaj ten czas, na pracę nad sobą samym, pozbądź się ograniczeń...

                            Mój świat 10 lat temu też pewnego dnia (a była to noc sylwestrowa) się zawalił... Pomogli przyjaciele i ludzie z forum na które trafiłam chyba nie przez przypadek. Ludzie zajmujący się na co dzień tematyką pozytywnego myślenia, wtedy zupełnie nie miałam pojęcia, że ktoś się tym zajmuje ale mnie to uratowało...
                            • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 21:30
                              salsa13only napisała:

                              > Dobry specjalista, to podstawa!

                              czas kiedy wierzylem w specjalistów i leki juz minal, moze jak bedzie tragicznie wrócę do leków ale teraz nie jest tak źle a leki to zło

                              > "ale ograniczenia myślowe nie pozwoliły mi odpowiednio dzialac " - wobec tego,
                              > wykorzystaj ten czas, na pracę nad sobą samym, pozbądź się ograniczeń...

                              pozbywam się, te o ktorych wspomnialem to bardziej mała elastyczniosc myslenia i przewidywania potrzeb innych.... niestety kobiety nie mówią wprost a szczególnie spraw oczywistych, ktos inny zachowal by sie inaczej a ja pasywnie czekałem

                              • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 21:41
                                no tak, za nami nigdy się nie nadąży, to faktbig_grin
                                ale pamiętaj trening czyni mistrzasmile

                                nie wiem, jak u Ciebie z tymi lekami było, ale mojej przyjaciółce lekarz powiedział, że po wyjściu na prostą, leki należy przyjmować przez minimum rok...
                                • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 22:24
                                  albo sie nadaza albo się odpada jak predyspozycji brakuje
                                  • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 22:30
                                    A może przestań szukać winy w sobie, może to była nieodpowiednia partnerka dla Ciebie?
                                    Wiesz, jak jest, to musi współdziałać, pasować do siebie, współgrać a nie, że jedno działa i chce a drugie ma to gdzieś...
                                    Rozejrzyj się, może gdzieś ktoś zerka na Ciebie a ty zupełnie nie zwracasz na ta osobę uwagi?
                                    • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 22:43
                                      gdybym był inny ona byłaby inna, banalne ale prawdziwe
                                      • salsa13only Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 22:46
                                        Sam sobie odpowiedziałeś na swój problem...
                                        Świat nie kończy się na jednej kobiecie...
                                        • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 09:21
                                          nie konczy konczy sie moja nadzieja
                                      • hashimotka88 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 23:12
                                        to nic....
                                        albo to nie wszystko, może być coś jeszcze smile

                                        Jakbyś miał nick Niewartynic (a miałeś taki zamiar) to bym Cię Bezcennym nazwała a tak... Tonic mi został. to nic.... może będzie lepiej, mam taką nadzieję. Może życie będzie miało w sobie jeszcze smak, będzie orzeźwiające.... jak tonic.... będzie się go pragnęło, potrzebowało. W końcu przyjdzie pora by się nim zasmakować.
                                        • hashimotka88 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 01.03.14, 23:30
                                          To nic – kiedy płyną łzy
                                          To nic, że tak trudno być
                                          Każdy dzień – przynosi przecież nowe nadzieje
                                          To nic – kiedy płyną łzy
                                          Bo świat ma już dosyć ich
                                          Dobrze wiesz – że warto zawsze próbować raz jeszcze


                                          Warto mieć marzenia
                                          I uśmiechem witać dzień – nowy dzień

                                          Tak wiem... łatwo powiedzieć...
                                          Słowa mi pasowały nieco do CIebie i do samego wątku. Ponoć warto je mieć - marzenia. Tonic... nie warto? tylko nie mów, że nie warto suspicious echhh moje się zgubiły... a może nie dotarły...
                                          • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 09:27
                                            twoje sie odnajdą - młoda jesteś i pojawi się ten kto nada twemu życiu prawdziwie bezcennych chwil
                                            • mayenna Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 09:46
                                              niewartonic napisała:

                                              > twoje sie odnajdą - młoda jesteś i pojawi się ten kto nada twemu życiu prawdziw
                                              > ie bezcennych chwil

                                              A młodzi nie umierają? Skąd wiesz ile lat życia zostało tobie, a ile Hasi?
                                              Ale ok, pisz nadal w tym tonie. My cioę na pewno nie przekonamy. pewnie nie raz już ktos próbował i jak widac bez skutku. Jedynie sam możesz cos zmienić i zrobić. Ale jak nie chcesz to trudnosmile Możesz nadal marudzić. to tez czasem skutkuje i znajdzie się pocieszycielka i ratowniczkasmile Powodzenia.

                                              Na sąsiednim forum byl niejaki Noajdde. Poczytaj jego wpisy. Marudził okrutnie i to dość długo. Aktualnie znikł bo jednak pojawiła się ( jak wieść niesie) w jego zyciu kobieta.
                                              Mnie takie wpisy odbierają energię do życia i już zostawiam cię w spokojusmile Miłego dniasmile
                                              • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 10:21
                                                tak załosne to co robię, przepraszam za gorsze dni . przesadzam jak zawsze
                                                • czarny.onyks Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 10:29

                                                  a nie przepraszaj...człowiek czasem jest na granicy....wydaje się, że nic nie ma sensu...

                                                  pisz z nami, czytaj, dyskutuj...
                                                  to miejsce to czasem taka kozetka u psychoterapety...
                                                  ale uważaj....ludzie sa różni, i zamiast dostać pomocną dłoń...to albo zdołują jeszcze bardziej...albo kopną w tyłek....i będą zmuszac do działań...

                                                  pytanie, czy juz jesteś do tego gotów?

                                                  pomarudzić czasem trzeba, gorsze dni każdy miewa, i różnie sobie z tym radzi...
                                                • mayenna Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 11:04
                                                  niewartonic napisała:

                                                  > tak załosne to co robię, przepraszam za gorsze dni . przesadzam jak zawsze
                                                  Nie przepraszaj. Uśmiechnij sie z nami do siebiesmile
                                                  • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 11:11
                                                    smile
                                                  • hashimotka88 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 11:42
                                                    smile

                                                    ( Twoje usta, policzki, oczy również go narysowały na twarzy? czy jedynie palce tego dokonały suspicious)
                                                  • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 14:53
                                                    na oczy za wcześnie dużo za wcześnie a cała reszta jak w twoim opisie. no i komus dobrze zycze a idzie w dobrym kierunku i to napawa optymizmem. moze i mnie kiedyś choć na chwile zmieni sie zycie i zaswieci Słońce smile
                                            • hashimotka88 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 11:51
                                              > twoje sie odnajdą - młoda jesteś i pojawi się ten kto nada twemu życiu prawdziw
                                              > ie bezcennych chwil

                                              pytanie czy mi w ogóle zależy....
                                              i na czym zależy? czy to jest moim marzeniem? to czemu ja nic o tym nie wiem....

                                              Tak, już słyszałam te słowa, że jestem młoda ale co z tego, przecież to minie, jak mijały wcześniejsze lata. Za "5 lat" obudzę się, pospaceruję się odrobinę, by całkiem nie zesztywnieć.... zobaczę, że wiele zmian nie nastąpiło i co zrobię? Znowu się położe, na kolejne "5 lat", zamknę oczy. Nie będzie mi zależało, nie będę potrzebowała. Tak prześpię swoją młodość. Czy wtedy nie będę miała dość? tak, wtedy może przejrzę, otworzę szerzej oczy i zobaczę jak wszytsko dookoła jest zakurzone, nietknięte, niezmienione. Tak będzie kiedyś... na razie mi nie zależy.
                                              • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 14:59
                                                i tu się roznimy bo ja wiem jakie są moje marzenia i nie rob sobie tego co ja bo ja to wiem tak naprawde dopiero od niedawna
                                                • torado Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 15:09
                                                  niewartonic napisała:

                                                  > i tu się roznimy bo ja wiem jakie są moje marzenia i nie rob sobie tego co ja b
                                                  > o ja to wiem tak naprawde dopiero od niedawna

                                                  a wiesz niewartonic...każdy uczy się życia sam, próbując, potykając się, wstając...i to, że Ty masz wiedzę o tzw. życiu, jakiej ktoś jeszcze nie posiadł z racji np. młodszego wieku, mniejszych doświadczeń, to jednak to jest tylko Twoja wiedza, każdy musi sam doświadczyć różnych rzeczy, by się czegoś nauczyć...
                                                  • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 15:27
                                                    mozna podpowiadac i nie liczyć na to że rady zadzialają
                                                  • torado Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 15:29
                                                    niewartonic napisała:

                                                    > mozna podpowiadac i nie liczyć na to że rady zadzialają

                                                    to po co podpowiadać? suspicious
                                                  • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 15:40
                                                    dla siebie widząc takiego innego siebie sprzed lat. no i banal uslyszany od paru ludzi daje do myslenia ze moze maja troche racji
                                                  • torado Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 15:41
                                                    niewartonic napisała:

                                                    > dla siebie widząc takiego innego siebie sprzed lat. no i banal uslyszany od par
                                                    > u ludzi daje do myslenia ze moze maja troche racji

                                                    Ty tak myślisz? usłyszałeś czy może przeczytałeś dziś wiele rad, dały Ci do myślenia, zrobisz coś ze swoim życiem ? suspicious
                                                  • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 15:55
                                                    nie wiem, bardzo chce i jeszcze bardziej nie mam juz do tego sił
                                                  • torado Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 15:59
                                                    niewartonic napisała:

                                                    > nie wiem, bardzo chce i jeszcze bardziej nie mam juz do tego sił

                                                    ale jeśli masz chęci, to siły prędzej czy później się znajdą smile
                                        • torado Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 10:13
                                          hashimotka88 napisała:

                                          > to nic....
                                          > albo to nie wszystko, może być coś jeszcze smile
                                          >
                                          > Jakbyś miał nick Niewartynic (a miałeś taki zamiar) to bym Cię Bezcennym nazwał
                                          > a a tak... Tonic mi został. to nic.... może będzie lepiej, mam taką nadz
                                          > ieję. Może życie będzie miało w sobie jeszcze smak, będzie orzeźwiające.... jak
                                          > tonic.... będzie się go pragnęło, potrzebowało. W końcu przyjdzie pora by się
                                          > nim zasmakować.

                                          Hashi jesteś niezwykła...wiesz.... smile
                                          • niewartonic Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 10:25
                                            no jest i pora by to zrozumiala
                                            • mayenna Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 11:06
                                              niewartonic napisała:

                                              > no jest i pora by to zrozumiala
                                              Ja tu widze pararelę sytuacji: dokładnie jak tysmile
                                              • hashimotka88 Re: Odrzucone pragnienia, zagubione marzenia... 02.03.14, 15:10
                                                >Hashi jesteś niezwykła...wiesz.... smile

                                                echhh, nie odpisywałam na te słowa od razu a miłe efekt wywołały. Rozpromieniłam się, policzki do góry poszybowały, kto wie czy nie zarobiły rumieńca. Jednak.... dziwnie się poczułam. Jak można coś pozytywnego o sobie usłyszęc suspicious ok.... to się zmienia, wiem ze można smile

                                                > > no jest i pora by to zrozumiala

                                                a do tego nie tylko jedna osoba pozytywnie myśli....
                                                heheh ale ja czasem mniej rozumiem niż inni, co poradzić...
                                                Hmmm ciężko w te słowa uwierzyć. Trzeba mi lepiej wytłumaczyć ^^ wink

                                                > Ja tu widze pararelę sytuacji: dokładnie jak tysmile

                                                No właśnie, Ty Tonicu, (mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci ten mój zwrot) też powinieneś coś zrozumieć, coś dostzrec...
                                                a tak w ogóle... może warto zerknąć na pocztę. Czy warto?
                                                Wczoraj nocką posłałam do Ciebie gołębia z wiadomościa (czy można do tych co profil nie aktywowali? wysłałam na gazetowego maila, może do skrzynki Twojej doleciał) hmmm może to nie gołąb a słowik, skoro w nocy poleciał. ZByt pięknie on brzmi (3 - 4 lata temu słyszlam po pólnocy śpiew jakiegoiś ptaka, wtedy nie wiedziałam czyj on jest, nie znałam się na tych zwierzakach) jeszcze by Cię zbudził. Moze to uszata sowa bezszelestnie do Ciebie przyleciała wink też marudzić potrafię.... może nie warto big_grin

                                                zmykam na pączki.
                                                Miłego smile
    • salsa13only