Mam 30 lat i jestem samotny całe życie

02.05.14, 12:34
Tak, jak w temacie... Mam 30 lat i jestem samotny całe życie... Nie mam nawet siły pisać swojej historii... Smutne jest to, że tak już może zostać... Nie mam już pomysłu, jak to zmienić... sad((
    • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 02.05.14, 16:52
      c.d
      a reszta zycia przede mna... i ode mnie zalezy jakie ono bedzie....
      moze byc nadal takie, jakie cale zycie dotychczas bylo,moze ale byc nie musi. Wszystko we wlasnych lapach ale wiem jakie to trudne, wiem po sobie jak ciezko jest nieraz ruszyc, zrobic cos nowego. Czasem dopadaja nas jakies nieziemskie niemoce (dla kazdego moze to byc cos innego), niemoce glownie na nowosci.
      Kiedys znajomy mi powiedzial zebym.sobie wyobrazila, ze dzieki wechikulowi czasu cofnelam sie o 10 lat wstecz i jestem wlasnie w obecnym miejscu. Moge wszystko zmienic. To ode mnie zalezy. Oczywiscie duzo piekniej to powiedzial. Za 10 lat.do przodu, bedziemy zalowac ze kiedys czegos nie zrobilismy, ze sie nie przemoglismy.
      Probuj, dzialaj, dreptaj po swojej drodze, choby niezdarnie ale ruszaj sie, kiedys dojdziesz do wprawy. Heheh wydaje mi sie ze komus jest latwiej sie przemoc niz mnie. Dlatego w ten sposob pisze, jakby to latwe bylo.. a nie jest uncertain sama jestem w jakims zawieszeniu.... juz nawet nie chodzi o samotnosc. ona akurat nie jest traktowana jako priorytet do zmiany. sa pilniejsze sprawy.... a samotnosc? tez wypadaloby ja zmienic, przepoczwarzyc wink ale moze musi lepiej dojrzec? moze... moze juz peka kokon wink
      powodzenia
      • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 02.05.14, 18:57
        Masz racje, wszystko niby zależy od nas.
        Tyle, że ja tej chwili już nie wiem, co mam robić, aby było dobrze... Abym był nadal samotny... Jeśli nie ma się nawet znajomych, złe relacje rodzinne (nie mówiąc już nawet o braku drugiej połówki), nie lubi się miejsca, w którym się przebywa, a do tego ma się problemy z relacjami międzyludzkimi, to trudno samemu nawet czasem wiedzieć, co dalej robić, aby polepszyć sobie życie... A ja niestety właśnie tak mam... Nawet nie wiem obecnie, co mam robić, jak zmienić swoje życie. Jestem w totalnym zawieszeniu, stagnacji...
        Można mówić, że są ważniejsze od samotności sprawy, ale mi ona bardzo przeszkadza... I w sumie rzutuje na całe życie, na inne sfery, nawet na chęci do życia. Tym bardziej jeśli ma się taki charakter, że jednak te wsparcie emocjonalne, czy choćby przyjazne osoby wokół znaczą sporo...
        Nie wiem naprawdę już co mam robić... No ale cóż, dzięki za pocieszenie... może i pęka już kokon faktycznie... oby... wink
        • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 02.05.14, 18:58
          *"Abym NIE był nadal samotny" - miało być, oczywiście.
        • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 02.05.14, 22:37
          Nawet nie wiesz jak wielu Cię może zrozumieć. Czasem wielu nie trzeba, czasem wystarczy jedna nawet osoba by zrozumiała Cie bardzo dobrze. Ja słów takich użyć nie mogę, gdyż nie znam Cie na tyle dobrze ale myślę, że rozumiem trochę (tak zapobiegawczo powiedziane, na sam początek to "trochę" wystraczy, nie mam większej wiedzy o materiale)... niestety rozumiem. Oj tam.
          Nie napiszę o sobie wiele bo wyjdzie na to, że Cie powtarzam wink tak myślę...

          > Masz racje, wszystko niby zależy od nas.
          > Tyle, że ja tej chwili już nie wiem, co mam robić, aby było dobrze... Abym był
          > nadal samotny...

          nic nie musisz robić big_grin to takie proste... bycie samotnym wink (wiem ze sie poprawileś tam na dole tongue_out wink)
          wiem, że to trudne, czasem jednak warto próbować, nie poddawać się, wierzyć i w jakiś sposob mobilizować do zmian a najwazniejsze chyba w tym przypadku... dobrze trafić na odpowiednie osoby co podadzą nam łąpę, pomogą nam isć, czasem nawet nas podniosą. Czasem zwykłe slowo ma taka moc smile nieźle dużo ma w sobie voltów big_grin warto jak ktoś chętnie nam czasem łapę poda. Nie chce podać? a to szkoda wink Czasem jednak są chetni i pomocni.

          Nawet nie wiem obecnie, co mam robić, jak zmienić swoje ży
          > cie. Jestem w totalnym zawieszeniu, stagnacji...

          i co ja Ci mam powiedzieć? Czemu mnie małpujesz? suspicious wink
          jeszcze do tego bym dodała chaos - nieuporządkowanie siebie, zniechęcenie, tak ładniej wygląda ta mieszanka.

          >Jeśli nie ma się nawet znajomych

          co z nimi? Zapewnie o nikogo nie zabiegasz, nie inicjujesz spotkań. A z tymi co miałeś kontakt kiedyś Cię cos wiazało, cos narzucone, choćby szkoła. SKończyła się nitka (jakże ona nietrwała była) co WAs zespalała.

          Nie wiem naprawdę już co mam robić... No ale cóż, dzięki za pocieszenie... może
          > i pęka już kokon faktycznie... oby... wink

          czasem nawet nie odczuwa się tych delikatnych pęknieć, nie wiesz o nich a mogą kierować Cie ku przeobrażeniu Twojej samotności w coś piękniejszego (wcześniej napisałam o przepoczwarzeniu, nie życzylabym Ci tego - na filmiku, przypadkowo akurat znalzł sie paź, a moze to nie przypadek, może to jak z reklamą, jest kierowana pod gusta danej osoby, tak yt wiedzą wink lepiej byś nie przepoczwarzał swojej samotności, byś jeszcze bardziej nie zamykał się w sobie a myśle, że można... bardziej. Tak właśnie trzeba zrobić by się stać samotnym, Ty ponoć nie wiesz co robić tongue_out
          Nie no, myślę, że już jesteś w kokonie i tylko teraz dojrzeć w nim by później móc się z niego wyzwolić i stać się imago - postacią dorosłą, taka jaka być powinna, bez skrepowanych ruchów, nie uwięziona we własnym ciele aby później móc latać smile
          To takie przecież naturalne....
          • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 02.05.14, 23:59
            >nic nie musisz robić big_grin to takie proste... bycie samotnym wink (wiem ze sie >poprawileś tam na dole tongue_out wink)

            >wiem, że to trudne, czasem jednak warto próbować, nie poddawać się, wierzyć i w jakiś >sposob mobilizować do zmian a najwazniejsze chyba w tym przypadku... dobrze trafić na >odpowiednie osoby co podadzą nam łąpę, pomogą nam isć, czasem nawet nas podniosą. >Czasem zwykłe slowo ma taka moc smile nieźle dużo ma w sobie voltów big_grin warto >jak ktoś chętnie nam czasem łapę poda. Nie chce podać? a to szkoda wink Czasem jednak >są chetni i pomocni.

            Nie jest proste, ja ma się świadomość mijającego czasu i tego, że mija rok za rokiem i nic si
            ę nie zmienia w tej kwestii. Niestety.


            >co z nimi? Zapewnie o nikogo nie zabiegasz, nie inicjujesz spotkań. A z tymi co miałeś >kontakt kiedyś Cię cos wiazało, cos narzucone, choćby szkoła. SKończyła się nitka (jakże ona >nietrwała była) co WAs zespalała.
            Niestety właśnie tak nie jest, od jakiegoś czasu próbuję nawiązać jakieś znajomości, inicjować spotkania... Ale niestety średnio to wychodzi.

            >i co ja Ci mam powiedzieć? Czemu mnie małpujesz? suspicious wink
            nie małpuję - taka prawda. tongue_out

            >jeszcze do tego bym dodała chaos - nieuporządkowanie siebie, zniechęcenie, tak ładniej >wygląda ta mieszanka.
            u mnie tak samo.




            Tak właśnie trzeba zrobić by się stać samotnym, Ty ponoć nie wiesz co robić tongue_out
            No niestety nie wiem, co robić, aby przestać być samotny. Ostatnio szczególnie nie udaje mi się nawiązywać jakiś bliższych znajomości... Nie udaje się znaleźć tej miłości.. czy kogoś, kto naprawdę, naprawdę zrozumie, nadaje na tych samych falach i jednak ta znajomość nie będzie tylko polegała na pisaniu w necie na przykład, ale także ktoś, z kim można się chociażby spotkać, porozmawiać...

            A może rozmowę będziemy kontynuować w zakresie prywatnym? Jeśli chcesz oczywiście. Daj jakiś kontakt do siebie. wink
            • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 00:57
              > A może rozmowę będziemy kontynuować w zakresie prywatnym? Jeśli chcesz oczywiśc
              > ie. Daj jakiś kontakt do siebie. wink

              Taaa, już werwię z gniazdka suspicious
              ok, teraz serio, już podaję nr telefonu do siebie... 667 823 465
              Już masz mój na mnie namiar wink tylko..... nie dzwoń, nie dzwoń po północy wink
              Ok, nie dzwoń bo nie wiem gdzie sie dodzwonisz tongue_out swoją drogą ciekawe czyj to nr big_grin moze ktoś spróbuje sprawdzić? wink a potem mi powie.

              Mozemy pisać tutaj, na otwartym, a jak CI się chce to możesz maźnać do mnie wiadomość priv, jak wejdziesz na mój nick. Tak to działa. Nie musżę namiarów na siebie podawać smile
              • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 01:09
                hashimotka88 napisała:

                > > A może rozmowę będziemy kontynuować w zakresie prywatnym? Jeśli chcesz oc
                > zywiśc
                > > ie. Daj jakiś kontakt do siebie. wink
                >
                > Taaa, już werwię z gniazdka suspicious
                > ok, teraz serio, już podaję nr telefonu do siebie... 667 823 465
                > Już masz mój na mnie namiar wink tylko..... nie dzwoń, nie dzwoń po północy wink
                > Ok, nie dzwoń bo nie wiem gdzie sie dodzwonisz tongue_out swoją drogą ciekawe czyj to n
                > r big_grin moze ktoś spróbuje sprawdzić? wink a potem mi powie.
                >
                > Mozemy pisać tutaj, na otwartym, a jak CI się chce to możesz maźnać do mnie wia
                > domość priv, jak wejdziesz na mój nick. Tak to działa. Nie musżę namiarów na si
                > ebie podawać smile
                >

                Szczerze, to nigdy nie korzystałem z tego forum, nie znam skryptu na jakim on jest - i faktycznie mogłem sprawdzić, czy da się wysłać PW. Dopiero potem zauważyłem (ale to już po napisaniu tego posta) i wysłałem do Ciebie PW.
          • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 00:12
            Nooo znalazłam filmik przeobrażenia się w postać imago
            Do tego trzeba dążyć, by pozbyć się kokonu, który nas więzi, ogranicza nasze ruchy. warto stać się wolnym. w sumie nigdy takiego filmiku sama nie widziałam. jak motyle powstają.

            Skąd w ogóle u mnie te motyle a dokładniej paź? Kiedyś z 5 latemu , znalzłam gąsienice pazia królowej, była niezwykle ładna. Jaskrawe kolory, seledynowa, w ciemne i pomarańczowe ciapki. Tutaj jest inna, ciemniejsza, nie wiem od czego to zależy. Oczywiście nie wiedziałam że to paź tongue_out Po czasie sie dowiedziałam a pazie wtedy jeszcze mi nie były w głowie. Dopiero rok temu paź odżył a nawet przybyło go w mojej głowie. Spłodziłam myśli z nim związane za przyczyną forum. Przyszłam i napisałam coś o anegdotce kilka dni wcześniej zasłyszanej, a przyszłam na nieśmiałych. Tyczyła sie ona szczęście, że nie powinno się za nim gonić. ono jest jak motyl, latwo go przepłoszyć. Czasem warto poczekać a nieoczekiwanie może nam szczeście usiaść na ramieniu. Mój dodatek - trzeba tylko być w odpowiednim miejscu, na łace smile COś musiałam nabazgrać przychodząc na forum i padlo na tę anegdotkę. MOżna powiedzieć ze mnie motyle tytaj przywiodły. Potem o paziu coś zaczełam mówić ale już o nim nie bede opowiadać.
            Na filmiku jest ladnie pokazane jak wychodzący motyl z kokonu jest nadal nieco w odrętwieniu, jak ma skrzydła delikatne, pofałdowane i hehhe można powiedzieć że je pompuję wink nie da rady od razu na nich latać. wymaga to czasu, by siły i piękności nabrał a potem to już może śmigać i cieszyć sie wolnością wink
            • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 00:39
              Bardzo pozytywna anegdotka hashimotko88. smile W pewnym sensie można porównać to trochę do siebie... w sensie faktycznie można hipotetycznie uznać się, że obecnie jest się w stanie gąsiennicy, która tylko czeka, aby przeistoczyć się w motyla... Cóż, w sumie słynne powiedzenie o rozwinięciu skrzydeł można porównać do takiego przykładu właśnie... smile
              • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 00:50
                Gasienica jak gąsienica... gorzej jak jest sie skrępowaną poczwarką uncertain co popadła w totalne odretwienie, wydaje się ze nic z niej nie będzie, nie rusza sie przecież a jednak, można byc mile zaskoczonym smile
                Gasienica mimo, ze nie lata to przynajmniej sie rusza, zeruję, żyje ale nie jest to pełne szczęscie, nie jest to wolność.
                tak rozwinąć skrzydła..... ja jak widziałam filmik z wychodzącym motylem z kokonu to słowa jakie mi przyszły do gówy - On pompuje skrzydła smile nabieraja one prawdziwego kształtu.
                • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 01:03
                  hashimotka88 napisała:

                  > Gasienica jak gąsienica... gorzej jak jest sie skrępowaną poczwarką uncertain co popad
                  > ła w totalne odretwienie, wydaje się ze nic z niej nie będzie, nie rusza sie pr
                  > zecież a jednak, można byc mile zaskoczonym smile
                  Prawdę mówiąc ja się czuję bardziej jak skrępowana poczwarka i szukam sposoby na przeistoczenie się... wink


                  > Gasienica mimo, ze nie lata to przynajmniej sie rusza, zeruję, żyje ale nie jes
                  > t to pełne szczęscie, nie jest to wolność.
                  > tak rozwinąć skrzydła..... ja jak widziałam filmik z wychodzącym motylem z koko
                  > nu to słowa jakie mi przyszły do gówy - On pompuje skrzydła smile nabieraja one pr
                  > awdziwego kształtu.
                  >
                  Właśnie, rozwijając skrzydła nabiera swojego prawdziwego kształtu... No a będąc np. samotny czasem nie można być do końca sobą.. prawda?
                  • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 01:10
                    > Właśnie, rozwijając skrzydła nabiera swojego prawdziwego kształtu... No a będąc
                    > np. samotny czasem nie można być do końca sobą.. prawda?

                    eee myślę, że można być sobą, w końcu do bycia soba jest jedna osoba potzreba - ja. Jednak to bycie nie będzie w pełni szcześliwe. Dzieki drugiej osobie można dostać coś więcej, można być hmmm nadsobą? może tak jak mówisz, dzięki drugiej osobie poznajemy właśnie siebie prawdziwego. Poznajemy bardziej swoje wnętrze.

                    i tutaj dobranoc.... a miałam iść spać wcześniej suspicious znowu w konia ciało zrobiłam i mu wmówiłąm, że śpiaca nie jestem a byc powinnnam... niecałe 5 godzin snu było...
                    • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 01:14
                      hashimotka88 napisała:

                      > > Właśnie, rozwijając skrzydła nabiera swojego prawdziwego kształtu... No a
                      > będąc
                      > > np. samotny czasem nie można być do końca sobą.. prawda?
                      >
                      > eee myślę, że można być sobą, w końcu do bycia soba jest jedna osoba potzreba -
                      > ja. Jednak to bycie nie będzie w pełni szcześliwe. Dzieki drugiej osobie można
                      > dostać coś więcej, można być hmmm nadsobą? może tak jak mówisz, dzięki drugie
                      > j osobie poznajemy właśnie siebie prawdziwego. Poznajemy bardziej swoje wnętrze
                      > .
                      >
                      > i tutaj dobranoc.... a miałam iść spać wcześniej suspicious znowu w konia ciało zro
                      > biłam i mu wmówiłąm, że śpiaca nie jestem a byc powinnnam... niecałe 5 godzin s
                      > nu było...

                      tak, tylko naturalnym stanem człowieka powinno być bycie szczęśliwym, spełnionym w życiu - tak mi się wydaje, że wtedy życie ma największy sens. także i na podobieństwo tego motyla, rozwijając skrzydła można dopiero zacząć żyć w pełni, a tym samym zacząć być w pełni sobą...

                      a i dobranoc. smile
    • midnight_lightning Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 00:06
      Może pocieszeniem dla Ciebie będzie fakt, że nie jesteś sam, takich samotnych jak Ty jest bardzo dużo, w wieku 30-40 lat co czwarty mężczyzna jest kawalerem.

      Chcesz coś zmienić? po pierwsze, pozwól sobie przyjąć do świadomości, jakie naprawdę są kobiety. Przestań oczekiwać od nich rzeczy niemożliwych do spełnienia. Nie szukaj miłości ani docenienia, skoro tego do 30-ki nie zaznałeś, to widocznie nie posiadasz cech, za które one kochają. Paradoksalnie, świadczy to bardzo dobrze o wysokim poziomie Twojego człowieczeństwa.

      One kochają nie mężczyzn, lecz ich status materialny, status w grupie, pewność siebie graniczącą z chamstwem i buractwem - one nazywają to przebojowością.

      One nie cenią mężczyzn dobrych, porządnych, spokojnych, inteligentnych i kochających. Miłość mężczyzny jest dla nich sama w sobie bezwartościowa. Dla nich tylko ok. 1/4 mężczyzn, tych mentalnie najgorszych, jest godna rozłożenia nóg. W efekcie mała grupka facetów przelatuje 80% kobiet.

      Możesz nic nie zmieniać w sobie.
      Dla tej grupki facetów, na ogół już żonatych, za kilka lat one przestaną być atrakcyjne jako materiał na kochanki, utrzymanki, materacyki na jedną noc. Wtedy łaskawczynie spojrzą nawet i na porządnego faceta, byleby tylko dobrze zarabiał. Oczywiście nigdy taki nie będzie im tak imponował jak prezes firmy - przekręciarz czy bandyta. W efekcie jest spore prawdopodobieństwo, że taka żonka po przejściach ani nie będzie Cię kochać, ani nie będzie uprawiać seksu z kimś nie imponującym. Jednak w bonusie przyprawi rogi imponującej wielkości.

      A jeśli chcesz coś zmieniać, to zacznij od siebie:
      - nie oferuj swojej miłości kobietom, w zamian pokochaj Siebie - one uwielbią facetów zakochanych w sobie
      - idź na siłownię, rozwijaj mięśnie zamiast mózgu - one uwielbiają mięśnie
      - naucz się kłamać w żywe oczy - one wysoko cenią sztukę podrywu
      - udawaj głupszego niż jesteś, nie miej własnego zdania i posługuj się stereotypowymi kliszami - one cenią stereotypowość, wg nich to oznaka "dojrzałości emocjonalnej"
      - nie okazuj czułości - wg nich to oznaka słabości - bądź władczy, chamski i prymitywny
      - na imprezy chodź z siostrą, koleżanką siostry, opłaconą eskortką itp., im nie przeszkadza, że facet wychodzi z kimś innym, niż przyszedł, a na samotnego żadna nie spojrzy
      - wysupłaj od czasu do czasu trochę kasy i chadzaj na coraz tańsze prostytutki - kobiety wyczuwają facetów zaspokojonych seksualnie i lgną do nich jak pszczoły do miodu, a im więcej mają na koncie zaliczonych numerków, tym więcej jest chętnych
      - jeśli jesteś nieśmiały, koniecznie się tym zajmij, nieśmiałość faceta to niewybaczalny błąd - one lubią wieśniaków, którzy "wiedzą, czego chcą" i rozpoczynają rozmowę od pytania "ru..asz się?"
      - i oczywiście rób kasę, nie przejmuj się zasadami uczciwości, dla nich nie liczy się, w jaki sposób kasa jest zdobyta, ważne, żeby było jej dużo - zauważ, że one omijają uczciwych, wiedzą, że im więcej czasu zajmie dochodzenie do tej kasy niż oszustom i złodziejom.



      • gwen75 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 00:13
        Ale bzdury smile
        • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 00:30
          muszę się z Tobą zgodzić smile oczywiście z Tobą, Gwen.
          szkoda MId, że jesteś tak tym nasączony.... upajasz się tym...
          Ty chyba już zawsze będziesz widział tylko chwasty na łące, a kwiatów i tak nie zauważysz, bedziesz je omijał szerokim łukiem. szkoda....
          • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 01:26
            hashimotka88 napisała:

            > muszę się z Tobą zgodzić smile oczywiście z Tobą, Gwen.
            > szkoda MId, że jesteś tak tym nasączony.... upajasz się tym...
            > Ty chyba już zawsze będziesz widział tylko chwasty na łące, a kwiatów i tak nie
            > zauważysz, bedziesz je omijał szerokim łukiem. szkoda....
            >
            A ja myślę, że nawet jeśli są chwasty, to właśnie przez to, że tyle chwastów, można bardziej docenić piękno tych kwiatów... smile
            • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 01:35
              > A ja myślę, że nawet jeśli są chwasty, to właśnie przez to, że tyle chwastów, m
              > ożna bardziej docenić piękno tych kwiatów... smile

              o to właśnie chodzi że nie... może dlatego że zna sie tylko jedną stronę medalu, nie poznało się kwiatu. Ktoś potrafi stać sie fascynatem tylko i wyłącznie chwastów. Możliwe że miał z nimi doczynienia.... wile razy.... i teraz przyglada sie im jakie mają kolce, jak bardzo kłują, jak to boli. a na kwiaty już uwagi nie zwróci, omija się ja, chwasty przecież są ciekawsze. A na łące nieraz jest mnostwo kwiatów, różne są to gatunki i maki i rumianki a nawet niezapominajki ale powtórzę: chwasty i tak są ciekwsze. Chyba już nigdy Mid nie zmieni swojego upodobania. Jedyna rada, by otworzył oczy ale wątpie....

              Teraz już serio ide spać suspicious

              DN
          • midnight_lightning Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 02:32
            "szkoda MId, że jesteś tak tym nasączony.... upajasz się tym... Ty chyba już zawsze będziesz widział tylko chwasty na łące, a kwiatów i tak nie zauważysz, bedziesz je omijał szerokim łukiem. szkoda...."

            Hashimotko, chwast czy kwiat, żadna to różnica, i tak zerwą ci sami, którzy mają was za nic, a porządni, fajni, ciepli faceci jedynie mogą sobie pooglądać z daleka. Macie ich gdzieś, więc owszem, będę omijał z daleka.
            • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 04.05.14, 01:49
              (na koncu powinno byc dobranoc ale zwial mi kursor w telefonie... lapy mi scierpky od tego pisania. ogolnke padnieta jestem ale chcialam to napjsac. pewnie znowu na darmo. nawet nie czytam swoich glupotek. najwhzej beda bledy i niejasnosci) nie chce mi sie pisac ale cos szepne... mimo ze mnie lepytyna boli i jakos gorszy mam kontakt.... i moje pisanie bedzie nijakie.
              masz racje Mid. boje sie ze kiedys moge trafic na trudny przypadek, bo ciagnie mnie do takich. od zawsze ciagnelo. do takich ktorzy sami maja problem.... ktorzy sami sobie z nim nie poradza. Jak myslisz dlaczego do Ciebie kiedys napisalam provy (ciekawe czy cos z tego pamketasz. eees a po co mialbys pamietac.... Ty masz swoje teorie) ale nie do Ciebie kednego. Jednym z pierwszych byl Noa. Fobik spoleczny tez siie znalzl z ktorym nawet sie spotkalam. i Fripus.... ktory zaczal zupelnie inaczej ze mna pisac. mily sie zrobil tongue_out no nie wazne... ale tak mam bardzo chce pomoc komus kto sam sobie nie poradzi. Tak mialam z realnymi. wolalam tych slabszych. czemu tak? moze dlatego ze ich rozumiem a jednoczesnie sama sobie nie chce pomoc..... uciekam od siebie jak najdalej...
              tak wiec czasem moglabym trafic na trudny przypadek gdyby moja chec ponocy przeszla w cos wiecej. ale nigdy nie przechodzila.
              liczyla sie sama proba pomocy komus w jego niemocy.
              czyli moglabym trafic na trudny. ciezki przypadek ale moze bym fo ulozyla (teraz Mid kolej na Twoje mysli. tak kobieta wykorzysta faceta. wyssie z niego wszystko) moze bym mu pomogla dojsc do ladu ze soba.
              pisalam juz kiedys na forum ze jestes osoba wrazliwa a nawet napisalam ze wartosciowa. tak uwazam ale Ty nie pozwalasz by mogl ktos zobaczyc Twoje cieplo. mysle Mid ze jestes w porzadku smile mimo Twojej wielkiej niecheci do kobiet. masz moze nawet cos z pazia ale jestes takim ktory uczestniczyl w czyms co zwie sie melanizmem przemyslowym. pod wplywem otoczenka zmieniles barwe. stales sie inny, ciemniejszy. pod wplywem zanieczyszczen zmieniles swoj kolor. zaadoptowales sie do nowego srodowiska. pewnke wiele kobiet Cie zranilo. widocznke w jakis sposob kierowalo Cie akhrat do takich kobiet. sory jesli w moim posaniu jest zbyt wiele porownan do przyrody.moze to innych wkurzac. czasem mam wrazenie ze przyrode lepiej dczuwam niz ludzi.... ze sie lepiej z nia komunikuje... nawet sprawia mi ona wiecej radosci. w sumie to moze nawet i smutne.
              myslisz ze wybralabym dla siebie jakivos drania. jakiehos oschlego? nie wrecz przeciwnke. ciagnie mnie do osob wlasnje wrazliwych do pazi. moze dlatego ze gbura to ja znam.... moze za dobrze. nke wazne....

              szkoda Mid ze sie nigdy nie zmjenisz.... ciekawe ile w mojej wiadomosci wyszukales sie swoich teori
        • midnight_lightning Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 02:12
          ale jaka ładna argumentacjasmile

          prawda o kobietach się nie podoba, nic dziwnego, prawda nie jest ładna
          • gwen75 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 02:24
            Twoja jest lepsza? big_grin

            Jesteś mizoginem w stanie terminalnym, z takimi się nie dyskutuje ;P
            • midnight_lightning Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 02:41
              Skoro jesteś na forum dla samotnych i to w długi weekend, to może jednak podyskutujemy, jak to fajnie być wykluczoną i bezwartościową? z kim masz wymieniać doświadczenia, jeśli nie z takim jak ja, wykluczonym przez takie jak ty? z pewnością docenię Twój ból i zrozumiem Twoją sytuację smile

              Nie rozumiem, co masz o mizoginów, same ich przecież produkujecie.
              • gwen75 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 02:46
                Ech Midnight... jakie Ty masz problemy z percepcją rzeczywistości... no podstawowe błędy... ja nie jestem kobietą wink
                • midnight_lightning Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 03:07
                  skoro nie jesteś kobietą, to w czym problem? przecież będzie tego kwiatu więcej dla ciebie, nic tylko się cieszyć, rwać i zaliczać smile
                  • gwen75 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 03:13
                    No znowu... kto tu mówi o jakimś problemie? wink I skąd pomysł, że mam ochotę "zaliczać"? wink
      • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 01:15
        Wydaje mi się, że wiele w tym gorzkiej - ale prawdy niestety. W pewnych przypadkach niestety jest to czysta prawda i sam niejednokrotnie się o tym przekonałem... Oczywiście mam nadzieję, że jednak nie wszystkie takie są, ale fakt faktem niejedna niestety jest...
        • midnight_lightning Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 02:13
          prawda rzadko kiedy jest słodka, niestety.
      • witrood Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 08:06
        Prawda to może i jest, ale w odniesieniu do pewnego typu plastykowych kobiet (odpowednik męski też istnieje). Występują one w przyrodzie całkiem licznie, ale po pierwsze w ogóle mnie nie interesują, a po drugie są jeszcze inne typy. Co tam dominuje - nie wiem. Badań nie robiłem. A co się najbardziej rzuca w oczy, wcale też nie musi dominować. wink
      • szarlotka_ja Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 13:35
        midnight_lightning napisał:

        > takich samotnych jak Ty jest bardzo dużo, w wieku 30-40 lat co czwarty mężczyzna jest kawalerem.

        W której bajce? suspicious
        • midnight_lightning Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 04.05.14, 00:52
          "W której bajce? suspicious"

          W bajce pod wdzięcznym tytułem: ""Ludność. Stan i struktura demograficzno-społeczna. Narodowy spis powszechny ludnosci i mieszkań 2011 wg GUS"

          www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/LUD_ludnosc_stan_str_dem_spo_NSP2011.pdf

          Zaniżyłem z tym co czwartym kawalerem po 30-ce, jest ich więcej, 28%. Wg danych na rok 2011, teraz zapewne jest ich jeszcze więcej. Na szczęści po 40-ce proporcje zaczynają się odwracać, i na starość 40% pań jest samotna. Podziwiam umiejętność kobiet w zrażaniu mężczyzn do siebie.
          • szarlotka_ja Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 04.05.14, 16:36
            Łeee, dziwne jakieś te statystyki suspicious
            Ja osobiście znam tylko dwóch kawalerów po 30 a według tych danych powinnam ich znać znacznie więcej suspicious
      • marisella Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 04.05.14, 21:56
        midnight_lightning napisał:
        <i tu dużo, dużo rzeczy z którymi się nie zgadzam>

        W gruncie rzeczy to bardzo smutne co piszesz, bo ja poznałam w życiu trochę mężczyzn, od fantastycznych, przez takich, z którymi się zwyczajnie nie do końca dogadywałam, po takich, którzy mnie krzywdzili lub próbowali skrzywdzić, a mimo to - takiego podsumowania o płci przeciwnej bym nie strzeliła. Nie potrafię sobie wyobrazić, co złego musiało spotkać/spotykać w życiu Ciebie, że teraz piszesz takie... coś sad

        Przykro się to czyta nie dlatego, że to nieprawdziwe stwierdzenia i krzywdzące generalizowanie, tylko dlatego, że musi za tym stać coś złego, czego doświadczyłeś Ty sad Szkoda Cię trochę.
        Mam nadzieję, że ktoś kiedyś zburzy ten Twój smutny obraz kobiet, a potem rozniesie go w pył smile
        • czarny.onyks Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 04.05.14, 22:04
          marisella napisała:

          > Mam nadzieję, że ktoś kiedyś zburzy ten Twój smutny obraz kobiet, a potem rozni
          > esie go w pył smile

          musiała by mieć dużo siły w sobie, by w ogóle podchodzić do autora.....
          bo niszczy siebie i innych takim myśleniem...


          chociaż podejrzewam, że to...troll...
          • marisella Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 04.05.14, 22:12
            czarny.onyks napisała:

            > musiała by mieć dużo siły w sobie, by w ogóle podchodzić do autora.....
            > bo niszczy siebie i innych takim myśleniem...
            >
            >
            > chociaż podejrzewam, że to...troll...

            Ja bym podeszła... Z samej ciekawości, dla sprawdzenia smile (sprawdzenia co by się stało, gdyby się te jego filary posypały albo w jaki sposób/jakimi argumentami zostałabym jednak do tych punktów przypasowana, nawet jeśli wydaje mi się teraz, że to w ogóle niemożliwe, jak zapewne wielu z nas... I dla sprawdzenia, czy to wszystko na serio a midnight_lightning w ogóle istnieje wink)
    • czarny.onyks Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 13:54
      może tak zostać......i może się zmienić z dnia na dzień....

      wszystko jest mozliwe...a z drugiej strony czasem nic się nie da zrobić...

      nie damy Ci recepty....ale czasem życie zmienia się nagle..pod wpływem jednej małej decyzji...
      ...ot czasem jest to pisanie na forum i nowe znajomości....
      smile
      • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 14:04
        czasem zwykle slowo wypuszczone przez wirtualna osobe jest duzo bardziej blizsze i prawdziwsze niz wypowiedziane wprost do ucha przez niektore osoby. takie wirtualne a jakby bylo odczuwalne, namacalne. Mozna chociazby w ten sposob nie byc samotnym.
        • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 14:31
          hashimotka88 napisała:

          > czasem zwykle slowo wypuszczone przez wirtualna osobe jest duzo bardziej blizsz
          > e i prawdziwsze niz wypowiedziane wprost do ucha przez niektore osoby. takie w
          > irtualne a jakby bylo odczuwalne, namacalne. Mozna chociazby w ten sposob nie b
          > yc samotnym.
          >

          zgadza się, tak czasem może być... smile
        • silencjariusz Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 14:43
          "Mozna chociazby w ten sposob nie byc samotnym."

          To tylko złudzenie. Oszukiwanie się.
          • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 15:19
            lepsze to niz nic.... to zludzenie czasem daje mi duzo szczescia...
            co dzisiaj wywolalo usmiech u mnie. sms.z zapytaniem czy gramy w siatke. Jasne ze tak smile przydalby mi sie ruch. bo teraz to w lozku zaleglam. taka jestem oziebla.... moja odpowiedz byla oczywista. Moze nawet siatkarzyk bedzie tongue_out nie no... czuje ze ni zagramy. chyba osob im brakuje.
            usmiech wywolal.mi jeszcze kopciuch. mialam wczoraj o nim pisac. bedzie cos z kopciuchow. bedzie ich wiecej. moze jak mi sie ze chce to cos jeszcze napisze. mialam wczoraj o ptaszorach pisac. byulam natchniona ale Ty nie chciales suspicious teraz jak bedziesz chcial to mi sie juz nie chce.
            • silencjariusz Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 16:53
              Za siatkarzyka się bierz. wink O ptaszorach zawsze zdążysz coś napisać.
              • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 21:21
                siatlkoweczka....
                wstrzasu dzisiaj doznalam. Siatkarzyk nie bedzie moj. Wstrzas to byl glownie fizycznie. jak mnie pilka pieprznela w glowe to az szok.... stalam przy siatce i kolezanka, moja kolezanka suspicious kopnela pilke, chciala podac na druga strone i prosto mi w glowe sad powinnam sie rozryczec ale nie potrafie pokazywac takich emocji tongue_out tylko patrzylam czy mi sie krew z nosa nie cieknie. ciemno mi sie zrobilo.... masakra. zerknelam.czy okulary cale. jedynie noski soe pokrzywily i teraz zerknelam ze szkielko nieco sie wysunelo. z powrotem wepchalam cale sa i wytrzynale ^^ jak ja. A wczesniej to ja palucha sobie wybilam tongue_out malutkkego. kiedys byl w gimnazjum.zlamany od kosza. Jaka ja musze byc zapatrzona w tego siatkarzyka^^
                dzisiaj nawet zamienilam.z nim pare slow. Tym razem w przeciwnej bylismy druzenie. pod siatka czasem cos sobie szepnelismy. usmiechem sie wymienilismy czasem. potem nawet zrobilismy zmiany. za dobra mielosmy druzyne. ja zglosilam sie na ochotnika i przeszlam.do siatkarzyka. oczywiscie obok niego stanelam ^^
                a teraz wracamy na ziemie... jak on sie do mnie zwrocil.... ech... pania mnie nazwal big_grin jaka ja starucha jestem sad on Ci nie bedzie moj.... Mlodzik starszny.... moze nawet pelnoletni nie jest.... ale wygada duzo starzej. myslalam ze przynajmniej szkola srednia. ze studia... wiedzialam ze mlodszy ode mnie ale zeby az tak? szok o_O jemu to moze nawet kobitki nie sa w glowie... ech... podwojnego wstrzasu dzisoaj doznalam uncertain nie wyglada az tak mlodo suspicious wyrosniety i ma sliczny usmiech smile
                dzisiak byl nowy facet na siatce. w miare ok. nieco starszy ode mnie. On akurat inaczej na mnie patrzyl. bardziej byl mnie coekawy tongue_out ja mu czesc a tu okazuje sie on jest.... ksiedzem... ech.
                ciezki byl to dzisiaj dzien. przez wiekszosc dnia jakiegos dola zlapalam.
                potem pilka mnie w leb uderzyla i zdalam sobie sprawe ze nie ma co nawet probowac z siatkarzykie . kiepski mialam dzisiejszy dzien. dobrze ze przynajmniej siatka byla to odrobine mnie podladowala. mimo ze pilka mni ogluszyla. szoku przez siatkarzyka doznalam ale ruszylam sie. choc nie chce mi si nadal usmiechac.... tak jakos.... dobrze ze byla siatka... ale i tak mi sie malo chce... dzisiaj na siatce nie bardzo chcialo.mi sie do kogokolwiek odzywac. bylam.nieco wyobcowana...jakbym jezyka nie znala.... miedzy ludzmi cienka bylam (czesto taka jestem ale dzisiaj bylo gorzej) ale gra mi szla bardzo dobrze ^^
                Jakby tak siatkarzyk byl chocby pelnoletni... jejka jaka ja stara jestem.
                az mi sie wierzyc nie chce ze on taki mlody.
                a tak sie nakreci
                • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 21:32
                  c.d
                  nakrecilam sie... nie na niego suspicious a na real. Postanowilam sobie ze bede probac a raczej wyjorzystywac szanse jakie mi na drodze stana. ze nawet moze im odrobine pomoge. Nigdy tak nie mialam... ale chce sie wziac za siebie. Chce nawet dac cos od siebie. zmienilam.nieco nastawienie.
                  Tak wiec strzezcie sie realni pazie tongue_out nie no... prawda jest taka ze marnie to widze. Nikt mnie nie chce sad dobra. nawet nie wiedza ze moga mnie chciec. wiele mnie w realu nie ma. Nie mam musu zeby kogos znalezc, wrecz nawet mi sie nie chce.... ale chyba to jest dobry moment, by ktos sie do mnie przyczepil wink no niech mnie ktos w koncu zaczepi suspicious wink
                  co do siatkarzyka.... mial.w.sobie cos fajnego. juz nie chodzi o wyglad ( choc jest przeokrutnie przystojny) ale ma w sobie dosc duzo ciepla. tak czuje. tak na pewno ma. ciekawilo mnie na niego. nie pamietam kiedy mnie tak ktos zaciekawil. no.nie pamietam.
                  Polujemy dalej. Moze jakigos pazia zlapie w swoje sidla wink kiedys...
                  • silencjariusz Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 23:02
                    A pewna jesteś, że siatkarzyk to młokos? W każdym razie postanowienie o polowaniu w realu to trochę mało.tongue_out Oby się na nim nie skończyło.tongue_out Musi być jeszcze działanie.
                    • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 23:34
                      Pewności to ja nie mam... ale tak wywnioskowalyśmy z koleżanka. po jego gadce z gimnazjalistka.
                      A co jak on nie ma 16 lat o_O? łooo matkooo. ej, ale nie widać po nim, ze ma tak mało.
                      Nie mam pewności czy to gim czy średnia. ale najprawdopodbniej nie ma 18 lat....
                      sie dowiem i tak tongue_out wstyd... małolat mi się spodbał... ech. a on do mnie Pani... Mogłabym być jego panią.. a nawet królowa a on moim paziem wink byłby mi wierny, mógłby mnie gilgać swoimi czułkami ^^ i machać nade mną skrzydełkami. Typ paziowaty, tak czuję. Fajny kiedyś może być z niego facet. No ma coś w sobie. ciepełko od niego bije. żeby nie było że mnie można zaouroczyć tongue_out oj, nie jest tak łatwo. O sitkarzyku myślę, gdy na niego patrze... dzisiaj kilka razy podciagał sobie szare ściagacze na udzie, co miał pod czarnymi spodenkami smile a nawet... owłosiony brzuchol pokazał. DObra, już sie nie wygłupiam big_grin troche w moim pisaniu jest żąrtu ale prawda jest taka, że koleś nie jest taki zły. DObrze czasem pomyśleć o facecie...

                      Nooo, działam w realu, zmieniłam sie. Jak ktoś wyrazi na mnie cheć to się wówczas zastanowie nad dwiema opcjami a nie nad jedną tongue_out wink

                      Głowa mnie nieco boli, ciekawe czy to od piłki suspicious nie no, ogólnie kiepska dzisiaj jesetm...
      • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 14:30
        czarny.onyks napisała:

        > może tak zostać......i może się zmienić z dnia na dzień....
        >
        > wszystko jest mozliwe...a z drugiej strony czasem nic się nie da zrobić...
        >
        > nie damy Ci recepty....ale czasem życie zmienia się nagle..pod wpływem jednej m
        > ałej decyzji...
        > ...ot czasem jest to pisanie na forum i nowe znajomości....
        > smile
        >

        a w sumie i racja. generalnie albo tak zostanie, albo faktycznie się coś zmieni... czasem niby wszystko może zmienić się z chwili na chwilę (choć takie nagłe zmiany są chyba nieczęste?)...
        • torado Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 15:05
          alone123 napisał(a):

          > czarny.onyks napisała:
          >
          > > może tak zostać......i może się zmienić z dnia na dzień....
          > >
          > > wszystko jest mozliwe...a z drugiej strony czasem nic się nie da zrobić..
          > .
          > >
          > > nie damy Ci recepty....ale czasem życie zmienia się nagle..pod wpływem je
          > dnej m
          > > ałej decyzji...
          > > ...ot czasem jest to pisanie na forum i nowe znajomości....
          > > smile
          > >
          >
          > a w sumie i racja. generalnie albo tak zostanie, albo faktycznie się coś zmieni
          > ... czasem niby wszystko może zmienić się z chwili na chwilę (choć takie nagłe
          > zmiany są chyba nieczęste?)...

          piszesz tak bezosobowo, że przypuszczać by można, że Twoim życiem kierują jakieś niewidoczne siły......chłopie Twoje życie i nastawienie do życia zależy od Ciebie. Popatrz co robisz nie tak, że wciąż odczuwasz samotność. Samotność to stan ducha, jak poczujesz się z nią dobrze, zaakceptujesz to świat będzie wyglądał zupełnie inaczej i zniknie samotność. Sprawdzone, wydaję certyfikaty wink
          • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 15:27
            Tobie Torado zawsze jest tak dobrze? zawsze wszystko sie wydaje proste. zawsze Twoja osoba na wierzch sie przebija ze ja tak widac.
            na pewno znasz takie stany gdy czlowiek traci wiare. mam i ja....
            czasem cos co wydaje sie takie proste.... dla innych moze byc czyms niedoprzeskoczenia. ok moze nie az tak ale trudne. jednak nie niemozliwe. co wymaga od nich wiecej sily a jej czasem brak.... czasem sila zostaje wyssana....
            • torado Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 15:50
              hashimotka88 napisała:

              > Tobie Torado zawsze jest tak dobrze? zawsze wszystko sie wydaje proste. zawsze
              > Twoja osoba na wierzch sie przebija ze ja tak widac.
              > na pewno znasz takie stany gdy czlowiek traci wiare. mam i ja....
              > czasem cos co wydaje sie takie proste.... dla innych moze byc czyms niedoprzesk
              > oczenia. ok moze nie az tak ale trudne. jednak nie niemozliwe. co wymaga od nic
              > h wiecej sily a jej czasem brak.... czasem sila zostaje wyssana....

              hashi ja od 20 lat zmagam się sama ze sobą i bywało bardzo różnie, teraz wychodzę na prostą i wiem, że bez wysiłku z mojej strony, cholernej determinacji i siły, którą mam w sobie nie udałoby mi się. Jasne, że czasem pomocne jest pomarudzić sobie, odpuścić...ale w tym nie tkwić... Bywa ciężko i wtedy trzeba być dla siebie wyrozumiałym i odpuścić sobie, ale pierwsze co trzeba zrobić, to uświadomić sobie, co zależy ode mnie i na to oddziaływać. A od nas zależy wiele...przede wszystkim wiara i nastawienie do życia...Przykłady czerpałam z życia osób w bardzo trudnych sytuacjach, jak oni radzili sobie z trudnościami, były to książki, filmy, ale też spotykałam tych ludzi na żywca i oni byli moją inspiracją, bo chciałam się wyrwać z tego cholernego stanu bezradności i samotności...nie pisałabym tego wszystkiego, gdybym sama nie przeszła bardzo trudnej i długiej drogi...ale teraz wiem, że warto było...bo właśnie teraz hashi widzisz mnie taką, a nie inną smile
              • torado Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 15:53
                a z tym przebijaniem się na wierzch, to wiesz jakoś nie czuję specjalnie, że mnie widać
                • hashimotka88 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 16:11
                  dobrze, ze jestes prawdziwa, ze jstes teraz szczesliwa i sobie poradzilas. tak trzymaj. Z tym przebijaniem nie mialam na mysli jakiego wywzszania a troche przejaskrawienie swojej osoby. zeby nie bylo czasem tak pokazujemy tylko swoja powierzchownosc, ktora nie jest zgodna z tym co w nas siedzi.
                  ze chcemy sie pokazac INNYM a nie SOBIE ze jestes wulkanem tryskajacym energia. Ty tak nie masz. Widac ze doszlas do ladu z soba. z tego co piszesz i jest Ci dobrze. o to w tym wszystkim wlasnie chodzi, by zyc w zgodzie ze soba.
                  ja jestem szczesciem, chyba jest ono we mnie albo przynajmniej latwo go wywolac ale ono jest uwiezione w nieszczesciu, ktore czasem bierze gore i uniemozliwa by szczescie co gleboko siedzi wyszlo na zew.

                  a Tobie gratuleje, ze szczescie masz w sobie i na sobie smile
        • czarny.onyks Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 03.05.14, 17:55
          no i sam widzisz...albo tak zostanie...albo coś zmienisz....

          pytasz czy zmiany są możliwe?
          jeśli Ci powiem, że nawet tutaj powstały fajne przyjaźnie....ludzie się łączyli na dłużej lub krócejwink...i nawet związki długoterminowewink
          więc tak zmiany sa mozliwe....

          ................lecz aby zmiana powstała musi być........chęć....
          ...i sposobność......okazja...

          a 30 lat to naprawdę nadal dobry czas na to, by zaczynać życiesmile
    • midnight_lightning Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 04.05.14, 01:12
      by torado
      "hashi ja od 20 lat zmagam się sama ze sobą i bywało bardzo różnie, teraz wychodzę na prostą i wiem, że bez wysiłku z mojej strony, cholernej determinacji i siły, którą mam w sobie nie udałoby mi się. Jasne, że czasem pomocne jest pomarudzić sobie, odpuścić...ale w tym nie tkwić... Bywa ciężko i wtedy trzeba być dla siebie wyrozumiałym i odpuścić sobie, ale pierwsze co trzeba zrobić, to uświadomić sobie, co zależy ode mnie i na to oddziaływać"


      alone123, to jest kolejna, treściwa rada dla ciebie. Licz tylko na siebie. Kobietom faceci pomagają chętnie, ale żadna kobieta nigdy nie pomoże mężczyźnie.

      Możesz liczyć tylko na siebie, jak wyjdziesz na prostą, sam docenisz i swoją determinację, siłę i wolę walki. Docenisz sam siebie, a to najważniejsze.
      • torado Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 05.05.14, 19:37
        midnight_lightning napisał:

        > by torado
        > "hashi ja od 20 lat zmagam się sama ze sobą i bywało bardzo różnie, teraz wy
        > chodzę na prostą i wiem, że bez wysiłku z mojej strony, cholernej determinacji
        > i siły, którą mam w sobie nie udałoby mi się. Jasne, że czasem pomocne jest pom
        > arudzić sobie, odpuścić...ale w tym nie tkwić... Bywa ciężko i wtedy trzeba być
        > dla siebie wyrozumiałym i odpuścić sobie, ale pierwsze co trzeba zrobić, to uś
        > wiadomić sobie, co zależy ode mnie i na to oddziaływać"
        >
        >

        > alone123, to jest kolejna, treściwa rada dla ciebie. Licz tylko na siebie. Kobi
        > etom faceci pomagają chętnie, ale żadna kobieta nigdy nie pomoże mężczyźnie.
        >
        >
        a skąd taki wytrzasnąłeś wniosek...? Bo jakby mój post jest o tym, że samemu przede wszystkim trzeba chcieć sobie pomóc, a nie szukać wiecznie oparcia w kimś...bez względu na płeć...
    • jolaa1968 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 05.05.14, 21:59
      Wyjś do ludzi, mieć własne marzenia i pasje. A 30 lat to najlepszy początek na nowe wyzwania.
      • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 09.05.14, 01:25
        jolaa1968 napisała:

        > Wyjś do ludzi, mieć własne marzenia i pasje. A 30 lat to najlepszy początek na
        > nowe wyzwania.
        Marzyć, to marzę od zawsze... natura marzycielska. A wyjść do ludzi? Gorzej, jak się do nich wychodzi, ale oni nie są za bardzo zainteresowani tą inicjatywą.
        • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 09.05.14, 01:28
          alone123 napisał(a):

          > jolaa1968 napisała:
          >
          > > Wyjś do ludzi, mieć własne marzenia i pasje. A 30 lat to najlepszy począt
          > ek na
          > > nowe wyzwania.
          > Marzyć, to marzę od zawsze... natura marzycielska. A wyjść do ludzi? Gorzej, ja
          > k się do nich wychodzi, ale oni nie są za bardzo zainteresowani tą inicjatywą.
          A nad znalezieniem pasji kombinuję od jakiegoś już czasu... Dobrze mieć ją zawsze, gorzej, gdy brak w życiu pasji i za nic nie można jej odnaleźć - z pewnością też z własną pasją łatwiej znosić samotność, bo można się jej poświęcić bez reszty etc.
    • jolaa1968 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 09.05.14, 09:26
      Cześć
      Mając 30 lat pewnie już pracujesz lub dalej studiujesz. Zarówno w pracy jak i na uczelni można poznać fajnych ludzi. W necie też. Tylko ja należę do pokolenia ktore spotykało się z rówieśnikami na podwórku a nie siedziało w świecie wirtualnym. Teraz też wolę zamiast pisać esemesa czy e-maila iść do kawiarni czy na spacer do parku. Wszędzie można poznać fajnych ludzi. Trzeba tylko zagadać. Może jest tak że rówieśnicy nie są dla ciebie partnerami bo ty np. jesteś bardziej dorosły i poważny lub oni ciebie zanudzają swoimi problemami. Zaproponuj komuś wspólną kawę, piwo lub kino. Potem już będzie tylko lepiej. Miłego dnia i wiary w swoje możliwości.
    • bumer83 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 12.05.14, 15:28
      Samotność jest tylko w Twojej głowie.
      • alone123 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 12.05.14, 15:35
        bumer83 napisał:

        > Samotność jest tylko w Twojej głowie.

        To, że samotność, jak też inne, negatywne stany i afekty emocjonalne są czysto subiektywnym odbiorem rzeczywistości, przez umysł człowieka nie zmienia faktu, że z tego właśnie punktu postrzegania stanowią one prawdę.
        • bumer83 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 15.05.14, 13:31
          Kończyłeś filozofie? Jesteś humanistą?
    • nerw_rdzeniowy Pare wątków obok 13.05.14, 22:31
      Jest wątek o tańcu. Może idź na jakis kurs czy jak to sie tam nazywa. Cieżko znaleźc kobietę
      która by nie lubiła tańczyc wiec jak już przecierpisz ten cały kurs czy kilka kursów bedziesz miał punkt zaczepienia.
      Chyba też nie zawadzi byc troche bardziej meski bez takiego pławienia się w smutku. Chłop też człowiek ma prawo do gorszego nastroju ale ciągle obnoszenie się z nieszcześciem sprawdza się głównie na filmach, kiedy to cierpiącym jest James Dean lub inne bożyszcze kobiet.
      Wbrew temu co pisało Ci tu sporo osób nie jestes juz młodzieniaszkiem wiec chyba nie ma co czekac za długo z podjeciem działania wiele tak zwanej młodości juz Ci nie zostało.
    • octawia5 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 25.12.14, 21:24
      Czy nadal jesteś samotny?
      • vidmo76 Re: Mam 30 lat i jestem samotny całe życie 26.12.14, 20:51
        Nie wiem o czym jest cały watek, ale z autopsji podejrzewam, że wiem. Pozwolę sobie na odrobinę szyderstwa, szczerości itp. nonsensów.
        Na forum tym idzie poznać kogoś, a jak, że by czemu nie!
        Ale postawić się trzeba czasem w sytuacji drugiej osoby.
        Czyli:
        - Edek jestem poznam kogoś.
        Odpowiedź.
        - Halina z Ełku, cześć Edek i...
        Właśnie i co dalej, to nie takie proste jak wymiana opony z zimowej na letnią. Nie na widzę tego słowa, ale trzeba FINEZJI!
Pełna wersja