Dodaj do ulubionych

skoro ja pokazuję ptaka...

23.05.14, 23:39
Liczę, że i Wy to zrobicie smile a na pewno Sil. Już wczoraj sie chwalił, że zrobił zdjęcie ptaszkowi z 20 - 30 cm. Mój jest malutki ^^ ale za to z bliska go zrobiłam tongue_out nie jest wyraźny... bo zdjecie zrobione telfonem a w dodatku jest beznadziejne oświetlenie pod samym dachem, pod jego okapem uncertain
Sila ptaszek wiem, że będzie zwrotny ^^ aż doczekać sie nie mogę. NO jak można zrobić zdjęcie z tak bliska?
ooo dzisiaj już ktoś pokazał ptaka, Tede. Jego był duży. Wydawało się że to żuraw ale myślę, że dobrze Sil zauważył - to bernikla smile

No a teraz ja pokazuję swojego ptaka - młodego kopciucha smile
z rodziabioną paszcza. heheh ma podobną fryzurkę do Maji, co mchem porosła. Kopciuchy też mech mają w gnieździe

https://images.tinypic.pl/i/00533/4r3ohoyovv4l.jpg

tutaj aż mu "migdałki" widać

https://images.tinypic.pl/i/00533/y9o9ysn1ltns.jpg

cała gromadka - 5 dzieciaków

https://images.tinypic.pl/i/00533/gebihpgv6cyx.jpg

czekam na jakiegoś ptaka
Obserwuj wątek
    • marek-1002 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.05.14, 23:55
      A to jest moja myszka:

      https://www.google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fzsp5.krosno.pl%2Fkonkurswww%2F2011%2Fkielarm%2Fimages%252520-%252520podzespoly%2Fmyszkakomputerowa.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fzsp5.krosno.pl%2Fkonkurswww%2F2011%2Fkielarm%2Fmyszka.html&h=269&w=343&tbnid=Sx916sc-gwR7zM%3A&zoom=1&docid=20KjwqVdPJHgTM&ei=18F_U8CCJeOm0AWV44D4Bw&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CH0QMygSMBI&iact=rc&uact=3&dur=237&page=2&start=10&ndsp=20

      hashimotka88 napisała:
      > skoro ja pokazuję ptaka... Liczę, że i Wy to zrobicie smile a na pewno Sil.

      Skoro ja pokazuję myszkę... Liczę, że i Wy to zrobicie smile A na pewno Hashi.

      > czekam na jakiegoś ptaka

      A ja na myszkę.
        • marek-1002 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 00:22
          Te jej spiczaste i pewnie ostre jak brzytwa szpony trzymane na gardle tego biednego misia... Jasne więc, że nie może on choćby na chwile oka zmrużyć, cały czas musi być czujny, mieć się przed nią na baczności...

          Podejrzewam, że obrazek miał być słodki, a wyszła niezwykle trafna obrazkowa metafora... wink
      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję myszke... 24.05.14, 00:13
        > A to jest moja myszka:

        no widzisz Mareczku jaki Ty jesteś, tylko obiecujesz suspicious a słowa nie dotrzymujesz
        Jestem inna. Nie przechwalam się, a jak coś mówie to stram sie spełnić.

        > > skoro ja pokazuję ptaka... Liczę, że i Wy to zrobicie smile a na pewno Sil.
        >
        > Skoro ja pokazuję myszkę... Liczę, że i Wy to zrobicie smile A na pewno Hashi.
        >
        > > czekam na jakiegoś ptaka
        >
        > A ja na myszkę.

        Proszę bardzo, oto moja myszka wink

        https://images.tinypic.pl/i/00533/hiug4ojq6vhm.jpg

        Trochę w uśpieniu, ale moja, własnorecznie zrobiona, oczywiście telefone. Ja pierwsza ją zobaczyłam. Wiecie że w tym miejscu powinien być ptak? Otwieram z myślą, ze właśnie ptaka zobacze, a tam mycha śpi ^^ śliczna orzesznica

        Ktoś pokaże myszkę, oprócz mnie?
        ejjj, to nie fair, za dużo pokazuje suspicious
    • room208 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 11:33
      Jaki piękny ptaszek, słodszego dawno nie widziałam. Trzy lata temu znalazłam z moim chłopakiem malutką sójkę ze złamanym skrzydełkiem. Nie mogła odlecieć, podejrzewam, że wypadła z gniazda. Zabrałam ją do domu, bo bałam się, że jakiś kot ją dopadnie. Nakarmiłam ją robakami ojca, które używa na ryby. Użyłam do tego długiej pensety. Następnego dnia wywieźliśy ją do Kadzidłowa, tam jest taki rezerwat dla zwierząt. Właściciel ją wziął. Byłam strasznie szczęśliwa, ze udało się uratować ptaszka.
      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 26.05.14, 22:41
        Ciekawa historia smile
        w sumie nie wiem jak to jest z wyrzuconymi pisklakami z gniazda. Czy samo moze wypaść ? Chyba najcześciej wyrzucaja go rodzice, gdy nie jest dobrze przystosowane, chore, słabe. Tak myślę. U zwierzaków najsilniejszy wygrywa. U zwierzaków brak szpitali, słabszy przegrywa. To jest dobre... bo dzięki temu do puli genowej populacji idą najlepsze geny.
        Jak pisałaś, ze karmiłaś sójkę to przypomniała mi sie zeszłoroczna historia z kosem.
        BYł to kwiecień ale wtedy spadł śnieg. JUż wiekszosć ptaków przyleciał. Przyleciał i ten.

        https://files.tinypic.pl/i/00534/z3zq9qaw3rt9.jpg

        Sadzę, że to młody osobnik, który nie poradził sobie w ta trudnych warunkach. ZNalazłam go u siebie na ogrodzie. Jakos tam powoli skakał ale widać że był wycieńczony. Nawet nie miałam problemu by go złapać do rąk. Gdybym tego nie zrobiła na pewno psy by sie nim zabawiły.
        Złapałam go, myślałam, ze może jest zraniony, ma złamane skrzydło. Wziełam do domu. Nigdy wcześniej żądnego ptaka nie próbowałam odratować. Włozyłam go do klatki dla chomika. Była dosć wysoka. Dałam do środka gałązke. żeby mógł na czym siedzieć. Dałam mu jedzenie i wode. Nic z poczatku nie jadł uncertain w końcu zaczął smile i nastepnego dnia miał o wiel wiecej sił. Zaczął sie nawet miotać nieco w klatce uncertain jak wziełam go do reki to zobaczyłam ze m siłę, zaczął machać skrzydłami i wygladało ze nie ma złamanego. Nie wiedziałąm co zrobic... wiedziałam ze w klatce sie męczy i to bardzo, o przeciez zna smak wolności. Z checią bym go wypuściła ale pogoda... był mróz, sprory i śneigi. Chciałam przeczekać choć parę dni. Mineły trzy i.... zdechł sad jak mi szkoda było.... szkoda było mi tego ze nie zazna wolnosci, że ja nie zobaczę jak sie unosi. Gdybym wiedzała że jednak padnie (w sumei nie znam przyczyny, może jednak był chory) to bym go już po tych 2 dniach wypuściła, gdy pdzyskał siły. Myślę zę spokojnie mógł wtedy polecieć.
        aaaa co było najniezwyklesze w tym ptaku? Jego białę pióra w około oczu. CHyba niezwykle jest to rzadkie, taki kos albinos. MI w życiu nie udało sie takiego spotkać smile
        a takie cudo z niego było

        https://files.tinypic.pl/i/00534/o4evr5pgpfqb.jpg

        mam nadzieję że tamta sójka jeszcze kiedyś w góre uleciała smile
      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 12:04
        pokaz.... plis. Ciekawi mnie jak udalo Ci sie uchwycic z tak bliska jerzyka. Nigdy nie widzialam go z takiej odleglosci. Nie wazne, ze bedzie niewyrazne. domyslalam sie. Moze odroznie gdzie ma ogon a gdzie dziob big_grin tongue_out
        poka.... bo nie uwierze ze zrobiles jerzykowi zdjecie z 30 cm...
              • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 12:38
                ale z Ciebie Cholera suspicious ech...
                a wiesz co? Gdybys specjalnie blad ortograficzny popelnil i podpisal swojego jezyka suspicious jerzykiem to bardziej bys mnie zaskoczyl tongue_out a tak.... zanim kliknelam na focie widzialam ssaka a nie ptaka i w dodatku mialam zamiar wytknac Ci ortografa ale niestety tego nie zrobie suspicious
                wiedzialam ze nie masz ptaka tongue_out nie masz tego zwrtonego wink jedynie kwiczola tylko raz pokazales tongue_out

                ale dzieki. Ladniutki jezyk smile
                      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 13:03
                        o jaaaa ale cudo.... nie no. jakbym miala sprzecior z obiektywem ile ja bym fot nastrzelala. Nieraz mam swietne obrazki przed oczami. az zal ze mijaja... ze ich nie uwieczniam. ech... zal.
                        nawet teraz kopciuchom.moglabym piekne foty porobic. na prawde sa blisko. w dziobie cmy, gasienice zielone trzymaja i karmia. od mlodych torebki zabieraja wink Dobrze widac jak mlode sa karmione.

                        nie jestem zazdrosna (moze odrobinke mi szkoda ze nie moge nic z daleka uwiecznic....) lubie sie gapic na foty, szczegolnie gdy znam od kogo ppchodza. Ciebie w miare znam suspicious

                        swietna Ci ona wyszla smile
                    • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 12:57
                      tak zaganiacza pamietam i kwiczola. a makolagwy? tez chyba pokazywales.
                      swietne sa te foty. Ja nie potrafie robic ptakom z takiej odleglosci. Wczoraj kopiuchom.zrobilam ale nie jak siedzialy w gniezdzie. Jak mi sie uda to i ja bede miala kopciucha w gniezdzie jak karmi mlode tongue_out samiczka juz sie przyzwyczaila do mojej obecnosci. Juz karmi gdy siedze w ok. 5 m odleglosci. Tylko znajde kabelek do aparatu, naladuje i jakies fotki cykne. Mysle ze moze sie udac smile
                      jak tego dokonam.to nie omieszkam sie dodac na forum ^^
                      na razie aparat padl a kabla brak uncertain
                        • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 13:42
                          dziekuje kiss
                          na forum chyba drugi raz dalam te jape, wiec ja docen suspicious
                          Pierwsza z tego co pamietam to do Smutaska powedrowala smile
                          ucieszyles moje oko smile
                          samca pamietam, samiczki - nie. Mlode tez chyba nie pokazywales.
                          masz.cos jeszcze. Pokazesz mi jeszcze jakiegos ptaka? mimo wszystko... nienasycona jestem ^^
                          te zdjecia chyba musiales dobrym sprzetem zrobic. Ladniutkie wyszly smile
                            • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 18:55
                              fajnosci smile taaaa, marny... wezzz... mnie tongue_out wink (lubie sie bawic... slowem wink )
                              ej. widziales kiedys buziaka w pokiczwk z jezyczkiem? tongue_out oj. Sillll.
                              ech. teraz to ja leze i musze pachniec a raczej suszyc sie. pazury w czerwieni wypackalam wink i co najdziwniejsze.... ubiore dzisiaj spodnice o_O w spodniach jednak za goraco by bylo....
                              ooo wlasnie. wiesz jakiego dzisiaj ptaszora widzialam ? dzierzbe. taka byla pierwsza nhsl jak zobaczylam pttaka z osmolonymi oczani, z czarnymi lzami. Byl brazowy na grzbiecie. lepetyna chyba jasno szara. tak to musi byc dzierzba - pomyslalam. wrocilam do domu sprawdzilan w atalsie. taki sam ptak tylko gasiorkiem.jest nazwany z dzierzbowatych. Czyli to musialabyc dzierzba gasiorek. A na stawie widzilam.kaczuchy. rodzinke ale... tylko jedno mialy mlode. Ciekawe czy cos im.zzarlo reszte stadka. czy moze leg nie wyszedl. Nie wiem.jak jest ze smiertelnoscia u kaczkowatych. ale czesto widywalo.sie ze po kilka kaczuchow plywalo. Tutaj byl tylko jeden dzieciak smile
                                • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 25.05.14, 03:57
                                  wlasnie jest po okazji tongue_out przed chwila co do lozka si polozylam a ptaki wrzeszcza jak oszalale uncertain ech. Mimo wszystko i tak je lubie smile to jest najgorsza pora... az przenikaja czlowoeka. A ja uszy mam przytkane suspicious

                                  co robilam? Biegalam z rozkami i welonem tongue_out nie no. raz mialam go na glowie. podeszwy od stop mnie bola. kuzwa, jeszcze pieczatke mam na lewej rece big_grin ide spac. Nie bylobtak tragicznie ale ludzi multum. heheh na poczatku di klubu same kobitki wchodzily. same panienskie byly. dopoero jak sie jakis mecz skonczyl, przed 12 przyszlo troche przeciwnikow.
                                  jak sie tym ptaszorom.tak chce non stop spiewac. na pewno jest tam spiewak i wilga a reszta? nie wiem.... ale wiem ze ide spac ^^
    • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 12:00
      kilka, no moze juz bedzie nascie minut temu, wpakowalam w sibie okolo 10 truskawek ^^ nawet nie wiedzialam ze juz urosly. wszystkie jakie byly zarumienione juz sa tylko i wylacznie we mnie wink chyba zadnej na grzadce, lekko dojrzalej nie zostawilam suspicious nie bylo w pelni czerwonych ale ja uwielbiam takie w polowie zaeumienione. uwielbiam gdy sa biale, uwielbiam te pierwsze truskawy. Pychota i z nikim.sie nie podzielilam tongue_out
      hehe bylam jak szpak co nic po sobie nie zostawia. a wlasnie gdy tak truskawki palaszowalam, szpak na modrzewiu siedzial i spiewal. Ciekawe co on sobie o mnie wtedy "myslal" moze... "ach ta zaraza, wszystko mi pozjada" big_grin

      dzisiaj widzialam karmiacego kopciucha. samiczka nie ma problemu, od razu zalatuje nawet w mojej obecnosci. Dzisiaj siadnela na dachu, zawsze tak robi, odczeka pare sekund. w tym czasie moge na nia zerknac a ona na mnie - miala jakiehos cmaka w dziobie. Jak taki mlody kopciuch pomiesci takiego owada olbrzyma smile no i nakarmila. Mlode pewnie jeszcze pobeda max tydzien. tak mi sie wydaje. Gdzies od dwoch dni, niezle sie o pokarm domagaja, dobrze je slychac, ich glosy o pokarm zebrzace. Zarloki jedne smile
        • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.05.14, 12:32
          eeee.... nie potrafie.... to nie dla mnie... nie lubie siebiw czytac. nie mam warsztatu pisarskiego, moze i mam fajne spostrzezenia, moze duzo widze i natykam sie na ciekawostki ale nie umiem tego poprawnie przekazac. nie lubie byc na wierzchu a tutaj zawsze mnie cos przykopie, gdzies sobie znikne smile w ten sposob moge czuc sie swobodnie.
          hehh z reszta, kto by zrozumial nieraz moja chaosliwosc wink

          milo, ze mnie czytasz, ze moze nawet Ci sie to ppdoba smile ja uwielbiam.... dzielic sie, dzieki temu pomnazam przyjemnosc, wiecej szczescia z tego piekna czerpie.
    • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka...dzisiejszego 26.05.14, 22:51
      Ostatnio foty robiłam, z dwa lub 3 dni temu. Dzisiaj jedną zrobiłam. POdrosły upiory wink
      Raz widziałam jak jeden kopciuch w gnieździe się gramolił. Jak sie podniosł.
      Nie wiem kiedy wylecą. POdejrzewam, że może w tym tyg smile
      Takie to pięknosci sie z nich zrobiły.

      https://files.tinypic.pl/i/00534/m6xgw69yaql7.jpg

      Już nie mają takiej czupryny na głowie, jak ma Maja smile
        • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka...dzisiejszego 26.05.14, 23:05
          Tylko jedno pstrykniecie było smile
          wiecej nie robiłam. Nie chce niepokoić samicy.
          Kurde... nie wiem co z samcem.... nie widzę go... Non stop tylko samica karmi.
          Nie wiem jak to jest u ptaszorów, jak u kopciuchów, czy często samiec porzuca samice i dzieciaki uncertain u wiekszosci oboje rodziców zajmują sie karmieniem. Chyba u trzcinniczka tylko samica karmi (samiec tego gatunku - jeśli dobrze pamietam - ma jedne z najwiekszych jader i zajmuje sie tylko zapłodnieniem). Tutaj od poczatku samica karmiła częściej. W sumie to niewiadomo czy samiec padł, czy po rostu zostawił partnerke. Mam nadzieje ze samica wyprowadzi lęg. Teraz to ona już się nie czai. SIedziałam sobie na ławce pod domem, tuż pod gniazdem praktycznie. Nawet nie wiedziałąm ze wleci. Nie ma czasu by sie zastanwiać, by sie czaić. SIada na dachu, zerknie i wlatuje do gniazda. Sama musi wykarmic 5 dzieciaków. Zaradna jest, czesto z pokarmem lata smile
          Może samiec zwiał bo jednak ludzi sie wystraszył. Czesto rpzecież jakis człek sie tam porusza, Wchodzi i wychodzi z domu. No ale nie da się inaczej, Samica przywykła już wcześniej bo musiała wysiadywać jaja.
          Ejjj, żeby nie było ze to ja wypłosyzłam samca suspicious Sadze ze Kopciuszka trafiła na złego faceta tongue_out Ptaki wiedziały, że ciagle będą mieć doczynia z ludzmi, skoro gniazdo tam zbudowały. Samiczka pieknie sie przystosowała do tych warunków. Samiec zwiał suspicious no albo jednak odszedł ale nie tylko od dzieciaków i samicy ale odszedł w inne światy.

          Fota telefonem zrobiona. Apratem nie probowałam. Kurde, nie mam ładowarki do apartau a ostanio mi padł.
    • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 29.05.14, 23:02
      ech, myślałam, że dzisiaj już nie ruszę, że japa prawdziwie mi sie do góry nie podniesie a jednak, jest lepiej (chwilowo? nie wiem...) ogólnie całay dzisiejszy dzień jestem poza... ludzie kompletnie mnie nie kręcą. a ja?No i dupa, chyba to jednak było chwilowe. Babsko ze mnie przokrutne, chwilowo było dobrze bo usłyszłam jakiś komplement i japa mi sie ucieszyła suspicious że zdjecia nie oddaja w pełni mojej urody, ze real działa dużo lepiej na moją korzyść, że umiech i to spojrzenie. NIezwykle mne te słowa zdziwiły. Myślałam, że jest zupełnie odwrotnie. Nie ważne, ale taka duperela i wywołą u mnie uśmiech a dzisiaj? jest to bardzo cieżkie....
      Normalnie gdy znajduje sie w otoczeniu ludzi to jestem z nimi a na pewno chce być. Dzisiaj chyba od wszytskch uciekałam. Robiłam dzisija z mamkę, Byłam na koncercie. Młoda była ucieszona ze to ja z nią ide, że bedzie miała taką młodą mame i coś wspomniała ze łądną, że nawet te okulary mi pasują, że pewnie poważniejsza sie robie suspicious
      Taki stan jak dzisiaj miałam chyba w grudniu, wtedy az takie pieroństwo mnie dopadło. Deja vu. Młoda dokłądnie tak samo reagowała. Próbowała do mnie zagadywać, próbowała sie uśmeichać, a czesto tego nie robi. Ciekawe czy ona coś czuła, czy widział... na koncercie pasowało m sie czasem do niej usmiechnac ale robiąłm to na siłe.
      Cały dzień praktycznie jestem reaktywna. Niedawno zjadłam obiad, wypadało w końcu, bo kiełbacha na pikniku to troche mało. Jak mi szkoda było... tyle ludzi a ja nie potarfię z nimi kontaktu zlapać, nie chce... Okropnie sie z sobą izlowałam.
      Zjadłam zupe i przy okazji ja osoliłam, łzami. Zerknełąm do lusterka oczy całe czerwienią nałępłnione. W środku to aż mnie rozdziera. Jak czasem potrafi rozedrzeć z przyjemnosći, tak teraz jest zupełni odwtrótnie.
      Normlanie ludzie na mnie pozytywnie działają, wiele nie trzeba, teraz sie po prostu nie da.

      wiecie po co tu przyszłam? chciałam sie czyms podzielic sad nieraz w ten sposob podwajałam swoją przyjemnośc... Ten post zaczynałąm pisać jeszce z uśmichem ale on był tak chwilowy.. chyba nie potrafie utzrymać go dłuzej, dzisiaj sie nie da. W trakcie pisanie pare łez mi uciekło. No ryczeć mi sie chce, aż tak, no ale nie potrafie. Zawsze jak juz wychodzą ze mnie wyciskacze a dzisiaj o nie tak łatwo crying moje oczy tak reaktywne.
      Nie ma mnie dzisiaj, nie ma mnie miedzy ludzmi, w jakimkolwiek kontakcie. CZekajac godzine na Młodą, siedziałam w samochdzie i jak zwykłe zadzowniłam, a on jak zwykle oddzwonił. Praktycznie zawsze to robi, taki Opiekun, Diabeł Stróż wink (nie, to nie on) ale nawet przy nim mnie nie było. Normalnie jest we mnie uśmiech, jestem w rozmowie a dzisiaj, nieraz z mojej strony wynikała cisza, zawieszałam się w sobie, nie chciałam też by smutek słyszał ale nie dało sie go ukryć.

      ok, przyszłam tutaj żeby sie podzielić. Co sie znowu okazało? że przyroda jest nieraz moim jedynym ukojeniem crying dzisiaj zerknęłam na kopciuchy, japa od razu podniosła mi się do góry. Chodza ja sieczkarnia, tk piszcza, gdy tylko pojawi sie rodzic z pokarmem. I co dziisja zobazcyłam? Od soboty nie widziałam w ogóle samca. NIe karmił. MYśłam, że wziął skrzydła za pas i zostawił parnterkę z dzieciakami. Sama karmiła. Taaaa, dzieciaki juz wykarmione to teraz przyleciał zobaczyc jak wyfruwają z gniazda suspicious cwaniak jeden. Serio, ile razy tamtedy chodizłam to była tylko samiczka. Samiec był tylko na poczatku. Myślałam nawet że coś go zabiło. Nie wiem co mu odbiło ale na koniec się opamiętał.
      no to zdjecia smile

      https://images.tinypic.pl/i/00535/7p0cwt0jzm4g.jpg

      trochę zfochowane te kopciuchu a ten z rozdziabionym dziobem "ej, nie podglądaj nas" wink

      https://images.tinypic.pl/i/00535/nifiyu9tcsvx.jpg

      jeden to tylko zadek mi pokazał tongue_out miał mnie w dalekim poważaniu. i ta jego mina.
      Już nawet rudawe ogonki maja smile

      https://images.tinypic.pl/i/00535/br3x10b4os0w.jpg

      Postanowiły, że już nic więcej mi nie pokażą suspicious ech te ich czarme ślepia. Pięknosci

      wczoraj.... była burza a pod koniec słońce zaświeciło, no to ja myk w poszukiwaniu teczy i taka pieknośc ujrzałam.

      https://images.tinypic.pl/i/00535/1ybldskrjuhy.jpg

      jak zobaczyłam tak wyraźne kolory (na zdjeciu telefonem zrobionym, tego nie sposób uchwycić) to pastanowiłam pójść za jej końćem, a może paczatkeimwink myślać ze bedzie wyraźniejsza. NO to popedziłam, biegiem, zeby mi nie uciekłam, w balerinach, w trawie mokrej biegłam ku jej końcówi. Minełam kilka domów i zrobiałam ją z bliższa.

      https://images.tinypic.pl/i/00535/av8hmrrqcp6o.jpg

      tutaj była wyraźniejsza.

      no to końćze, chciałam sie tylko podzielić smile nie chciałam tego widzieć tylko sama, a wiem ze patrzenie w wiekszym gronie jestt o wiele przyjemniejsze.
        • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 30.05.14, 09:41
          nom. duze juz z nich urwisy smile ale... nie chca mi ostatnio cos pozowac i zachowuja sie jak na ostatniej focie suspicious dzioba nawet poza gniazdo nie maja zamiaru wychylic, a juz sie ledwo co mieszcza.
          No i japa ma, wrocila na swoje miejsce, tak mi sie wydaje suspicious nie to jak wczoraj gdy z zawiasow mi spadla... mozna byla na chwile ja podnjesc ale nje bylo szans na dluzej utrzymac. Teraz w lozku jest dobrze i nawet nie potrzebowalam ptaka by czuc sie lepiej, by usmiech powstal. Tak po prostu, samoistnie sie poprawilo smile oby szybko nie minelo. Mysle ze to byla taka ciezka jednodniowka. Nie pytajcie dlaczego, bo sama do konca nke zna powodu dlaczego taki nastroj mnje dopadl.
          No to.... wstajemy smile wypada pojsc cos zjesc i oczywiscie jak bede wchodzic przez wrota, nie omieszkam sie podniesc swoich slepiow ku gorze, ku okapowi dachu. Moze jeszcze sie cisna w tym gniezdzie, kopciuchy jedne smile
            • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 30.05.14, 10:04
              nie pytaj, nie pytaj. Strasznie ciekawski jestes suspicious wink
              No widzisz okazuje sie ze nawet gdy ptaka brak w tym lozku, gdy zaczyna sie poranek to mimo to daje rade, by sama jape sobie postawic smile
              zeby tylko jape tongue_out nogi tez postawilam, ok wystawilam.
              Skoro juz sie ubralam to pasuje czmychnac na dol. na razie to ja jestem wyzej niz ptaki smile haha wlasnie teraz zdalam sobie z tego sprawe. ze jestem wyzej, ze kopciuchy mam ppd soba ale.niedlugo. Niedlugo mlode pokaza na co je stac smile
                • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 30.05.14, 17:53
                  o jaaaaaa, zebys Ty widzial jak mi sie oczy swieca i micha raduje big_grin
                  nie mow ze to wszystko zrobiles jednego dnia?! ale Ty masz dobry sprzecior. Myslalam ze robisz byle czym tongue_out sprawiles sobie cos nowego. Te zdjecia sa lepsze jakosciowo niz poprzednio. a ta pliszka? No cudo. czemu pani? suspicious ja sie przyznam.z nie wiem jakie sa roznice pomiedzy obiema plciami.
                  Pytasz czy to kopciuszek? eee, nie. kopciuch ma tylko rudawy ogonek. Mysle ze to pleszka ale nigdy jej nie widzialam. tez slicznota.
                  Myslalam ze to kwiczol ale zerknelam na jego plamki na piersiach, strzalka (wierzcholek) skierowany ku gorze, tak to musi byc spiewak smile
                  a na koncu wroble czy muzurki? smile
                  Super foty, Sil. Gratuluje.
                  • silencjariusz Re: skoro ja pokazuję ptaka... 30.05.14, 22:16
                    Tak, chciałem żebyś powiedziała czy to kopciuch bo nie wiedziałem. W atlasie ptaków (K. i F. Hecker) kopciuch faktycznie ma tylko rudawy ogonek. Ale w encyklopedii ptaków (A. Kruszewicz) kopciuch (samiec) wygląda właśnie jak pleszka.
                    U samic pliszek (w szacie godowej) granica między czernią karku i szarością grzbietu jest rozmyta. U samców ta granica jest bardzo ostra. Stąd też myślę, że to pani pliszka.
                    Ta parka to mazurki. Tu może lepiej widać plamkę na policzku tego, który się odwraca.
                    Fotki z dziś. Miałem rowerować cały dzień ale było za zimno.wink Więc polazłem polować.
                    • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 31.05.14, 07:52
                      nooo, teraz trafilam do odpowiedniego watku, n odpowiedniego ptaka wink
                      swoja droga, Sil, jestes maruda tongue_out ale to juz wiemy wink tyle ptakow i to jednego dnia suspicious kidys wspominales ze wiele u Ciebie tego nie ma, a jest na co u Ciebie popatrzec - na ptaka tongue_out wink fajnie ze pleszke zobaczyles, nadal bede sie trzymac ze to ona.
                      Widzisz, ucze sie od Ciebie. Myslalam ze pliszki beda sie rozniky miedzy soba np. krawatem, jak u bogatek.
                      co do moich kopciuchow.... ech. nie zrobie (w tym sezonie suspicious) fot gdy dorosle karmia mlode uncertain a mialabym takie fajne ujecia. szkoda. licze na to ze w nastepnym roku znowu zrobia gniazdko w tym samym miejscu ^^ moze w tym czasie sie dorobie aparatu albo raczej znajde kabelek, by jakos go podladowac. 4 zoomy naset by wystarczyly, bo z dosc bliska bym zrobila.
                      Na razie musze uznac Twoja wyzszosc i przyznac sie ze nie mam ptaka, karmiace mlode suspicious
                      a co do plamek... teraz widac je nawet dwie.
                      ooo wlasnie. juz wczoraj widzialam ze kopciuchy zaczely sie fajnie tarmosic w gniezdzie. czyszcza piora i dziobem i lapami. Ciekawe czy jutro je jeszcze zobacze. Dzisiaj jak otworzylam okno to slyszalam ze skrzecza pode mna smile
                      • silencjariusz Re: skoro ja pokazuję ptaka... 31.05.14, 21:48
                        Myślę, że masz rację co do pleszki. Dziś ją przez lornetkę oglądałem. Wygląda pięknie, a w słońcu kolory upierzenia dodatkowo nabierają głębi. Myślałem, że może uda się lepsze foty strzelić, ale jest poza moim zasięgiem. Gniazduje prawdopodobnie w budce lęgowej u sąsiada, więc nie ma szans żebym ustrzelił ją z bliska. Nic dziś nie chciało pozować tak jak wypadałoby do zdjęcia się ustawić. Jedynie dzwoniec się ulitował ale fotki wyszły marnie bo siedział zbyt wysoko bym mógł go ładnie uchwycić.
                        • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 01.06.14, 12:58
                          zawsze mam racje tongue_out (ech.... nawet jak mam to mysle ze jej nie mam uncertain probuje sie troche nadmuchac wink )
                          eee. dobre te dzwonce wyszly.
                          a ten od dolu to.... zaganiacz? uncertain nie mam pojecia... jest delikatnie zielonkawy.

                          ok. spalam tylko 3 godziny. przex 6 oczy zmaknelam. obudzil.mnie dzisiaj sen. snil mi sie motyl - paz. ganialam za nim po ogrodzie. wyciagnelam nawet do niego lape i usiadl mi na dloni. Poniej latal coraz slabiej i w koncu polegl.na ziemi. rozlozyl skrzydla i... urosl. mial ze dwa metry. momentalnie stracil kolor, zrobil.sie caly szary i zaczal sie kurczyc, byl jak morszczyn uncertain
                          pozniej dwojka dzieciakow chciala po nim.lazic.
                          ciekawe skad ten paz we snie. a wesele... ech. tylko mam.dwa pecherze na najmniejszych paluszkach. Ostatnio do ppdeszwe a pecherzu mialam. tym.razem wzielam sobie podkladki pod stopy zelowe.
                          Dziwny wczoraj magnes mialam do pewnej osoby. dziLala na mni na odleglosc. gapilismy sie na siebie. byl.z parnterka. w koncu zrobil odbijanego. i zaczelam.z nim.cos w tancu rozmawiac..ech.
                          szkoda ze.to zajety staruch. jest kudlaty. dluzsze wlosie ma ode mnie wink szkoda ze z nim.byly tylko ze 3 tance. reszta to praktycznie swoi genetycznie byli moimo parnterami. Poza dwoma przypadkami wink
                          dobra....
                          dobranoc. moze zasne
                          • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 01.06.14, 15:04
                            Dzien dobry smile
                            no i mamy nowy dzien big_grin
                            eno ni jest zle. niecqle 5 godzin uzbiera sie z tego.mojego snu.
                            no i... byl.sen. Snily mi sie kopciuchy, ze wyskoczyly z gniazda i byly na samej gorze na schodach, na takiej pochylej plaskiej powierzchni, slizgazly sie, nie umialy latac - zochowywaly sie jak kosy. Gdy tylko je zobaczylam wzoelam do reki i na dol znioslam. Jakie to puszyste, grube bylosmile jesCze cos mo sie snilo ale jiz nie bede opowiadac.
                            Pasuje wstac z lozka smile i spelnic wiecej potrzeb fizjologicznych niz sen. ej. rano jak o 9 wstalam zjadlam.calutka szyszke weselna big_grin ale nie ta plackowa suspicious a cukierokowa. Bylo z 4 cukierki i twix.
                            wstajemy...
                            • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 01.06.14, 18:57
                              ja bylabym bardziej sklonna powiedziec ze to mloda bogatka smile
                              tym bardziej ze ma zolty odcien.sossnowka chyba nie ma. pdzynajmniej jak sprawdzilam teraz w swoim atlasie.
                              Kopciuchy wylecialy. w sumie nie wiem dokladnie kiedy. czy wczoraj juz jak imprezowalam? rano jeszcze byly. czy moze dzisiaj? dopiero po polud.iu zerkbelam. hehe w sumie ciekawe czy piedwsze kopciuchy wylecialy z mojego snu czy na jawie z gniazda. a moze jednoczenie wtedy smile czyli w poludnie. sie nie dowiem. Mysle ze jednak dzisiaj to nastapilo.
                              ladne zdjecie.
                                • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 01.06.14, 19:46
                                  ej. nie mow mi zem mam racje i w dodatku oczywiscie bo sie zaczne zastanawiac czy ja mam big_grin
                                  tak mysle ze to bogatka mloda. w dodatku taka troche puchata ta ptaszyna.
                                  z reszta u mnie mlode bogatki w zeslym tyg. wylecialy stad tak pomyslam.
                                  mam jeszcze pol godz. opoznilam o 15 min przyjazd bo mi sie nie chce zbierac. w sumie nie chce mi sie nawet dobrze wygladac uncertain
                                  chyba chce mi sie spac. ach ten kac. ech. moze jeszcze o 15 min opoznic o chwile sobie polezec big_grin
                                    • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 08.06.14, 18:22
                                      o Tyyyy, SKubańcu, samiczkę zięby upolowałeś (no chyba to zięba, bo co by innego o_O, zięba, zięba ale lubie mieć czasem w sobie odrobinę niepweności)
                                      Po cos mnie wywyoływał? Teraz sie rozpiszę.
                                      Ech, po 4 godzinach snu. po 1,5 godzinie gry w teniska w upale O_o, dopiero co niedawno cżłowiek sie odświezył. Włosy w recznik zawinął i ma ochote na hamaka sie położyć ^^
                                      hhahah, zajebista miałyśmy saunę na korcie, guma to aż sie pod nami topiła big_grin myślałam, że mi goraco w stopy bo mam adidaski ale jak przyłożyłam dłońc do kortu to pażyło wink No to wiadomo czemu w stópki tak gorąco. hmmm po godzinie wpadłam na pomysł żeby sie stronami w końcu zmaienic, bo nas słonce tylko z jednej strony spiecze. Miałam połowe czepeczki na sobie.
                                      Nie było źle, choc pod koneic gry miałysmy dosć, juz nawet sie nie odzywałaysmy do siebei. Jak zwykle gramy swoja gierke, czyli każda piłę odbijamy ^^ dzisiaj było nieco mniej biegania ale mimo to ładne były wymiany. a i znalzłaysmy piłeczke. Juz jest nasz Wilsona ^^
                                      tyle opowiastek. Nadal nie mam pojecia jak nam sie chciało grac w tenisa. No ale.... tylko mozlwiosć jest na weekndzie. W inne dni koleżanka odpada, wiec wiadoma sprawa ze gdy tylko pogoda nie jest za bardzo ekstremalna - to gramy smile

                                      Ej, SIl, Ty robiłeś wcześniej też tyle zdjec? Czy teraz masz jakis nowy sprzet?
                                      ooo, pisalam o tym, nad ranem słyszałam żurawie, nigdy nie widziałam wodujących, znaczy sie na ziemi przebywajacych, zawsze tylko w locie. Nawet ich nigdy nie słyszałam, poza tym jak przylatywały/odlatywały. Kiedys miałam sen ze widziałam żurawia smile włansie chodzacego. A chciałoby sie takiego na zywca zobaczyć. Mgiełka wczoraj była. Jak sie wracało po 4, to pasy na drodze w postaci mgły sie porobiły, a ze tam sa juz lekkie nierównosći (pare górek) to pasy mgły piekniej były momemntami widoczne smile
                                      • silencjariusz Re: skoro ja pokazuję ptaka... 08.06.14, 21:05
                                        Robię sporo zdjęć. Rower i aparat od jakiegoś czasu występują razem. Ale fotki głównie są takie jakieś marne. Znaczy monotematyczne. Znaczy chutoru okolice. Ptaki bywają, ale tylko wtedy gdy chcą pozować. Aparat mam stary i słaby. Więc za ptakami raczej nie ganiam.
                                        • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 08.06.14, 23:23
                                          Wrzucaj te marne foty, ja tam nie jestem wybredna tongue_out łatwo mi dogodzic wink
                                          ładne są. ładnie tam u Ciebie. U mnie w okolicy nie ma takich przejrzystych miejsc, polanek większych.
                                          Eee, no właśne aparat masz bardzo dobry skoro ptaszora niejednego potrafiłeś schwytać wink albo tak sie upodabniasz do otoczenia że one same do klatki (kadru) Ci wlatują tongue_out wink
                                            • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 09.06.14, 18:04
                                              > Dobrze wiesz, że ptaszory z fotek występują powszechnie więc dużo nie trzeba by
                                              > im zdjęcie zrobić.

                                              dobrze też wiem że ciezko je złapać. Osttanio próbowałam zrobić kopciuchowi zdjecia aparatem (tylko 4 zoomu) i marne wyszły. Nigdy dorosłemu, który był na wolności nie zrobiłam dobrego zjdecia. Ty masz takowe. Nie wązne że ptak powszechnie występuje ale ujecia masz dobre smile Pliszka to ślicznota Ci wyszła, w ogóle mnóstwo było dobrych fotek.
                                              Nie jest tak łatwo uchwycic ruchomy cel.
                                                • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 09.06.14, 18:24
                                                  Ty juz dobrze wiesz o jaki chwyt mi chodzi suspicious a raczej uchwycnie danej chwili.
                                                  Może nie mam tyle cierpliwoście by czekać aż przestanie sie ruszać a na większą drastycznosć mnie nie stać tongue_out Nie rzucam do ptaków z procy. Ej, kiedyś ja miałam procę ^^ tam gdzie sie nabój wkładało, kamyczek, to było miejsce z dedtki wyciete.
                                                  żebym jakaś focie zrobiła starszemu ptaszorowi to musiałabym być z bardzo bliska. Max 5 m żeby był tak widoczny jak u Ciebie, eeee nawet duzo blizęj. Raz dziki ptaszek do mnie przyleciał. Wygłodniała sikora w zimie, słonine z reki parę razy dziubneła. Jakby cżłowiek wtedy miał telefon. Wtedy jednak zamarłam, nie ruszałam sie wiel by jej nie spłoszyć smile
                                                  czyli Twoje ptaki były zdechłe? big_grin tongue_out nie rusząły się ponoć... co im zrobiłeś? suspicious już teraz wiadomo czemu Twoje foty takie dobre
                                                  Masz zwykły aprat z dobrym zoomem czy dobry obiektyw? Kompletnie nie znam sie na takim sprzecie....
                                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 09.06.14, 18:57
                                                    > Wypchane były.tongue_out

                                                    wiedziałam, że coś wykombinowałeś z tymi ptakami suspicious

                                                    > Cierpliwość to podstawa. Czekasz aż ptaszor stanie i wtedy chwytasz go jak chce
                                                    > sz.wink

                                                    a ja różnie chce ^^
                                                    ale to moje chcenie na darmo suspicious Nie da się złapać w dobry sposób gdy sprzętu brak.
                                                    Cierpliwości to mam sporo. Osttanio kopciuchom robiłam to nie padłam ja, a wpierw bateria wink
                                                    dwa lata wstecz akrmnikowym ptakom robiłam, to az mi prawie łapska odmarłzy wink widziałeś tą sikore w locie, z rozłozonymi skrzydłami, ładna wyszła. Niesttey, musiąłam zrobić z bliska uncertain

                                                    > Aparat mam stary, zwykły kompakt.

                                                    ej, ja serio pytałam suspicious musisz miec dobry sprzęt skoro taki ptak później powstaje. Na zdjeciu duży sie wydaje tongue_out ale skoro mówisz że wypchany, ze nie jest on naturalny... ech, a tak mnie wcześniej zadowoliłeś...
                                                    Jaki masz ten sprzęt ? suspicious poka jak ptaka robisz, a raczej czym wink to przynajmniej napisz suspicious
                                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 09.06.14, 19:12
                                                    Zawsze mi w takich chwilach uciekasz suspicious
                                                    a ja chciałabym zobaczyć, już nie ptaka, a sprzęt jakim się zabawisz wink czyli jak ptak powstaje.
                                                    Przecież nie jest łatwo byle czym chwycic ptaka? Przecież to nie Twoja zasługa że takie zdjecia dobre Ci wychodzą, musisz mieć dobry sprzęt jak nic suspicious ja ptaka nie potrafie dobrego zrobić sad nie tego dorosłego, nie tego na wolności. Maluchy to mi sie oddają ^^
                                                    ej, nie mów ze chce Ci sie biegać przy takiej pogodzie? Ja bardzo tego nie lubie. Nie lubie się zgrzać, nie lubię się aż tak zmeczyć tongue_out Choć wczoraj w tenisa w upale dobrze sie grało ale ciagly bieg to zupełnie coś innego.
                                                    Mendo TY, ochoty mi narobiłeś dzisiaj na bieg big_grin sie zobaczy. ale na pewno wieczorkiem smile
                                                    Ksieżyc jasno bedzie świecił, bajora brak więc asfaltem nie muszę biec. Moge pobiec swoja polną dróżka ale jak sie ochłodzi nieco...
                                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 09.06.14, 20:12
                                                    Sorki za to jak Cię nazwałam suspicious eee nie będziesz miał mi za złe. Wiesz ze czasem coś palne tongue_out Może niezbyt słodko to zabrzmiało ale... przez Ciebie ochota mnie na bieg wzięła, napełniłeś mnie myślami, jak to bywa gdy się biegnie. Miło jest i zawsze coś ciekawego się dostrzerze, coś się poczuję, choćby zmiany powietrza. Raz chłodne, raz zimne, choćby mgła, choćby jakis ptak sie odezwie, no i teraz swierszcze dochodzą. MIło będzie i coś się osiągnie, jakiś cel, bieg bez zatrzymanki no i koniec najmilszy, spełnienie że sie dobiegło smile Lubie ten moment gdy stanę przed bramką i nogi miekkie sie robią, jakby nie były moje, jakby mi je ktoś nałożył. Hmmm choć po 20 kilkuminotowym biegu nie wiem czy odczuje efekt miekkich nóg.
                                                    Po 6 kiloskach dobrze czuje nóżki, gdy ruszac nimi przestaje, czuje tę zmianę a po dzisiejszych 4 (mam nadzieję że będą suspicious) marny to efekt będzie. I tak miło będzie smile
                                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 09.06.14, 23:03
                                                    Jak TY strzelałeś fochem, ja właśnie zaczęłam spełniać to co we mnie wywołeś, a mianowicie chętke na bieganie smile Mówisz że teraz musże Cie udobruchać? Nie potrafię tongue_out
                                                    Jestem mokra, a dokąłdniej pewna ma cześć takowa jest. Oczywiście, że włosy ^^ co mam je w kokonie - reczniku zawiniete. Leżąc wcinam owoce, - czereśnie i winograna ale już je końćze (a przy okazji mnie komary wcinaja suspicious). Nie podzielę sie swoimi owockami tongue_out
                                                    I jak, lepiej? udobruchałam? wink ech, wiem ze smaku tylko narobiłam... ale nie podziele sie. ZOstały mi tylko 3 vczereśnie uncertain (chwila przerwy) Już nic nie zostało, przykro mi bardzo tongue_out
      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 11.06.14, 23:07
        eee, nie znam takiego ptaka suspicious myślę, ze to wróbel big_grin tongue_out nie? suspicious
        a tak serio, Tez myśle ze to samiczka makolagwy. To kreskowanie na piersi i na biało wymalowane powieki smile tak wizualnie. Nie wiem jaki inny ptaszor jest do makolagwy smaicy podobny. hmm potrzeszcz? ale on ma innego dzioba i nie ma tak pieknie powiek wymalowanych wink
        tak, to musi byc makolągwa. Ładniutka fota smile nowa?
              • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 12.06.14, 00:07
                heheh jak napisałeś komarzyce to pierwsze co mi przyszło do głowy to komarnice i sobie przypomniałam jak to takie często łąpie za skrzydła. Nooo za skrzydła bo jak łapałam za "nogi" to zdarzyło sie ze im odpadły tongue_out big_grin łapałam jak były w domu i wypuszcząłam.
                Kiedys jednak łapałam je w siatke (koleżanka pisała o nich prace, o zatopionych w bursztynie), pomagałam własnie tej koeżance. A nawet swoje domowe jej złapałam. I udusiłam w słoiku, w zmywaczu od paznokci tongue_out
                o takie... np

                https://www.przecznica.pl/img/FF/komarnica%2003.jpg

                jakoś to zdjecie mi sie spodobało suspicious
                takie komarnice rózniły sie choćby plamkami na skrzydłach. Ja złapałam jej ogrmne, moje domowe czesto takie były wink dobrze je wyhodowałam.

                Fot komarzycom, czy komarnicom nie robiłam. ale mam złotooczka, klecankę (podobna do osy), gliniarz naścienny - świetny ma tłów, grubości odnóża,
                ooo uwierzycie ze komarnica lata mi przed lapkiem? tzn latała przed chwila smile
                jeszcze ose chybia miałam na rece, i zdjecie tez jest
                dzisiaj złapałam ślipka zielonymi oczmai, takie zdjecie z tamtego roku też mam. Chyba to ślipek suspicious był w samochodzie i Młoda panikowała ale wytzrymała z nim podróz. Jak dojechałyśmy wziełam za bary (za skrzydła) i wyrzuciałam z samochodu smile

                P.S zadna fota tutaj umieszczona nie ejst moja. MOje są oczywiscie lepsze tongue_out gliniarz w basenie pływa i woda faluje. Klecanka na łapie mi siedzi i w ogole, osa też.
                nie osa na drewienku obok konika polnego. Fajne ujecie, bo robiłam zdjecie konikowi i siadła obok iego osa smile swoje foty juz nieraz tutaj dodawałam wiec juz znacie, teraz netowe pokazuje wink
                • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 12.06.14, 10:31
                  o jaaaaa, przed chwilunia co zobaczyłam egoztyka, tak wiec na świezo jestem z emocjami tongue_out cudownosc żółta. Hmmm podniosłam się z łóżka, już chwile nie śpie suspicious ale ubrana też nie jestem suspicious podniosłam się zaliczyłam łazienke i wracajac przez okno zerknełam. Patrzam... a tam jakiś żóltek na drzewie siedzi (ok. 30 m) bez okularów go wypatzryłam. No to od razu lornteka do łapy, a mam ją tuż przy oknie wink i patrze. Ech, ostarość źle na jednym oku ustawiona. zobaczyłam żóltego ptaszora, z czarnymi skrzydłami ale niezbyt wyraźnie, Nie zdarzyłam mu sie przypatzreć i mi zwiał uncertain nie popatrzyłam mu w oczy, a ma chyba lekko czerwona i dzioba także. Ja sie jeszcze na niego pogapie suspicious
                  a teraz.... wypada w końću wstac, zejść z góry, wyjść na zew i coś zjesć smile

                  miłego smile
                  ale to była ślicznota z tego samczyka. tylko dwa razy widziałam wilge przez lornetke, dizsiaj króciutko, kiedys sie za to ogapiłam. ale też nie popatrzyłam mu w ślepia. Nie wiem czy sie da zobaczyć z takej odległosci te jego ogniki w oczach smile czy kazda wilga ma ich tyle samo, ma czerwone oczy? Jeszcze sie nie przypatzryłam, nie pamietam tych ogników.
            • silencjariusz Re: skoro ja pokazuję ptaka... 12.06.14, 16:33
              Nie no trzymajcie mnie... Więc to zasługa lichego sprzętu? Więc to, że mam od urodzenia prezencję stracha na wróble - a jak wiadomo ptaki nie boją się strachów i często tuż obok nich przesiadują - nie ma znaczenia? suspicious Focha strzelam.winksuspicious
              • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 12.06.14, 20:48
                Panze
                Widziec wilge z tak blizutka -niezwykla sprawa. Gratuluje, bo to stworzenie to skryte jest ardzo suspicious ja nieraz wilge slysze ale z widzeniem jest problem.
                Ech. Bylam dzisiaj u doktorka. Looo matko. Przeszlo godzine siedzialam, uwaga ! W gabinecie. W kolejce z 5 min tylko. Wreszcie w miare konkretny sie wydaje. Nie przypilnuje mnie tak jakbym chciala, nie ogarnie caloksztaltu ale przynajmniej bajwazniejszym sie zainteresuje i widzi ze trzeba mnie podkrecic ^^ bardziej. Dobrze widzi, dobrze. Ciekawe jaka bede zdrowsza, gdy bede miala wicej sily (nie jest aktunie zle) pewnie posty beda jeszcze dluzsze tongue_out ooo pytal mni czy jadam rybki. Jasne. Wlasnke wrocilam i widze w lodowce" szprot w sosie pomidorowym". No to myk otwieram puszeczke i wyciagbelam 3 szprociki na buleczke. Pychota ^^

                Sil
                Hmmm moze ptaki sie Ciebie nie boje bo tak bardzo jestes naturalany ze im nie przeszkadzasz. Juz sobie Ciebie wyobrazam jak przystrojony jestes galazkami tongue_out i listkimi wink
                No ale sorzet i tak masz dobry suspicious miedzy galazki listki gdzies tam wystawiasz i strzelasz dobre foty wink
                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 12.06.14, 22:33
                    Eee meszek tez jest dobry. Ale musisz byc milutki w dodtyku.
                    Serducho jeszcze szybko mi puka. Przed chwila co wrocilam z zewu wink
                    Niby t mialam biec ale jakbym pobiegla to zbyt szybko bym wrocila a tak to godzine wtcieczka mi zajela. ktos mi do ucha gledzil. Fajne to,ze czuje sie coraz bardziej swobodnie w mowie smile juz wczesniej z innymi zaczelam si telefonicznie rozwijac. Jak juz wsponibalam. Bardzo nie lubie mowic... Nie tylko przez tel ale w ogole. Pod koiec sie okazalo ze mamy ten sam ksiezyc ale inne chmury ale ksiazyc byl pelniutki a zaby rechotaly.
                    Ooo czemu mi serduho szybciej bije. Teraz juz spokojniejsze. Jak telefon do kieszni schowalam to postanowilam sobie pobiegnac sprintem ok 300 m a moze i nawet mniej. Bieglam w swietle ksiezyca. Tylko w nim. Bo polazlszy nie mialam na sobie sztucznego swiatla. Tylko i wylacznie sama natura. I komary tez mnie pogryzly suspicious
      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 21.06.14, 16:29
        Chwile usmiechu nie mialam na twarzy. Dzieki ze go wywolaes. Troche uczy mi sie usmiechnely. Dobrze z sie na wieczor/nocke wyrwie. Moze usmiech dluzej zagosci crying
        Teraz moje pytanie... Co jest w bramce nr 3 ? Przyznaje sie bez bicia ze nie wiem. Myslalam.ze moze piegza? Ale ma nieco rudawy ogon. Oooo slonce wyszlo. Jak milo ^^
        Pasuje sie powoli zaczac zbierac ale.nie bardzo mi sie chce. Pewnie jak opuszcze furtke - ze chce mi sie...

        Te foty to dzisiejsze?
        Dzisiaj pisalam o kwiczolach co wszystkie porzeczki zezarly. Czerwone. Czarne sie ostaly. Widzialam tez jakiegos wiekszego ptaszora. Moze pustulka? Kwiczoly i spaki nie byly zadowlone z jej przybucia.

        Dzieki
              • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 21.06.14, 18:05
                Szukalam i nie ma z rudym ogonem zadnego szaraczka suspicious
                Mysle ze to moze jest jakis mlodzieniaszek. Myslalam ze rudzik i podgardle nie jest dobrze wybarwiine ale one rudego ogana nj maja.
                Moze jakis wlanie drozdowaty. Mucholowka. No nie mam pojecia. Ech mam jeszcze z minutke. Juz sie spoznia suspicious nie no, jest punktualny.
                Ladnie sie zrobilo. Fajne to spotykam sie z kims i nie ma napinki.

                Powiedzial.ze moge isc rozczochrana ^^ 3 minuty spoznienia. Nie wynacze.

                dobra spadam.
                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 15:22
                    No woesz co, spieral? Akurat jesli chodzi o rozpoznawani ptakow mysle ze wiekszej wiedzy ni Ty nie mam. Tez jestem samouk. Nikt mnie nie uczyl rozpoznawac. moze wiedzy mi ktos odrobine zapadal ale... To sie zapomina sad szkoda, bo warto byloby tyle fajnosci pamietac. Jak pozapominam to bede czytac zeszycik z wykladu. A nawet z dwoch, nie z 3. Trzy swietne przednioty byly z ta osoba. Jak nie chodzilam na wyklady, zbyt czesto suspicious roznie bywalo. Pol na pol. Tak jeli chodzi o te 3 przedmioty to zadnego nie opuscilam ^^
                    Kobita z pasja,az sie milo takiej sluchalo smile niezwykle ciekawie prowadzila. I zlapalam.dzieki niej bakcyla.
                    No ale rozpoznawania nie melismy uncertain
                    Tak wiec wiele si nie roznimy i ja tak samo licze na Cibie, jak Ty na mnie.
                    My jeszcze razem dojdziemy jaki to ptak wink
                    Zalozylam ze mlody bo raczej o takich barwach nie widzialam.
                    Ten rudy ogon wyklucza inne potencjalne ptaki, ani to lozowka, ani cierniowka (hmm tcierniowka z reszta ma chyba czerwone nieco nogi) ani pierwiosnek ani to piecuszek. Nie mam bladego pojecia coz to za stworzenie z rudym ogonem. Dwa lata wstecz jie wiedzialam co zalehlo mi sie w bukszpanie. Dopiero po tyg. Nabralam pewnosci ze to piegza. Myslalam ze moze pokrzewka?
                    Hmmm myslisz ze dojdziemy jakiego to ptaka upolowales?
                    Skoro wlatuje w krzaki i slychac mlode to zapewne jest to dorosly. Jak wysoko ma gniazdo. Na jakim drzewie? Jak spiewa? Ok. Teraz jak karmi ciezko bedzie uslyszec uncertain
                    Rudy ogon i szary ptak ? suspicious hmmm w dodatku to jego nieco rudawe podgardle.
                    Moze kiedys ustalimy jaki to gatunek smile
                    • silencjariusz Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 18:01
                      Przez ten ryży ogon od wczoraj łażę z taką miną. Bo myślę i myślę, grzebię w atlasach i w necie i... nic. Żadnego pomysłu. No może jeden mam.wink Czy to może być samica kopciuszka? W książkach wyczytałem, że samice są delikatnie brązowe z rdzawym ogonem właśnie. Więc myślę, że albo jest tak jak mówisz (że to młodziak) albo, że to jednak samka kopciuszka. Gniazdo jest na mirabelce. Nie wiem na jakiej wysokości.
                      No i kolejna zagwostka. Może wiesz co to jest?
                      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 19:17
                        O matko Sillll, nie mam pojecia co to sa za gatunki. To jakies chutorowskie ptaki tongue_out mi nieznane...
                        Ej..tez sie zastanawialam nad samiczka kopciuszka. Tym bardziej gdy teraz w google w grafice zobaczylam ze moga byc jasniejsze. U mnie kopciuszki zawsze pozadnie byly osmolone. Jedyni obwodka w okolo oka byla jasna. I wygladaly jak brudne w popiole. Hmmm nie wiem czy to kopciuch. Nie wiem czy ta obwodka jasniejsza wokol oko jest dla noch charakterystyczna (ten Twoj jej nie ma)
                        A ta druga zagwostka? Hmmm myslalam ze to ten sam z rudym ogonkiem.ale ma dziwne prazkowanie na grzbiecie. Nie wie co to za kolejny chutorowski ptaszor suspicious pozniej jak wejde na lapka to sie lepiej im przyjrze i w necie poszukam. U mnie kopciuszki na pewno tak nie wygladaja. Moje sa okopcone jak na kopciucha przystalo tongue_out Twoje moze sa czysciochy. Nie wiem.

                        A co do miny... Swietna. To chyba mlody mazurek? Mlody bo ma zolte zajady. Swietnie ujety smile
                        masz takie fajne widoczki a narzekasz, marudzisz i ptakow Ci malo suspicious
                        A tu dwoch gatunkow nie znam. Wszystko przez to ze w chutorze jest inna fauna. U Cibie wszystko jest pokrecone tongue_out
                          • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 21:55
                            Z poczatku ja wspomnialam ze moze to sa mlode i dlatego inaczej wybarwione ale jak wspomniales ze zalatuje w krzaczki i tam mlode sie dra to Ci uwierzylam. I pasuje mi na doroslego. A Ty teraz sadzisz jak ja sadzic zaczelam. Nie mozemy sie dogadac suspicious mysle ze to jednak dorosly osobnik, dzioba ma juz normalnego, bez zajadow, jak dzieciaki maja. Mazurek ma piekne zajady. A moje mlode szpaki to juz w ogole z bananowatym usmiechem.sa
                            wiesz co mnje zdziwlo. Jesli to bylby kopciuszek to co on robil na drzewie? One maja polotwrte gniazda. Lubia wlasnie na budynkach, na belkach z zadaszeniem. Tak jak u mnie kopciuchy zagniezdily sie nad drzwiami wejsciowymi. Pod okapem.dachu.
                            Oprocz kopciucha o kim pomyslales?
                            • silencjariusz Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 22:57
                              No właśnie. Gniazdo na mirabelce. Albo może tylko mi się wydaje, że słyszę młode? Sam już nie wiem. No i racja z tym, że jeśli gniazdo jest na mirabelce to do kopciuchów to nie pasuje.
                              O kim pomyślałem prócz kopciuchów? No o Tobie.wink Że pewnie coś wymyślisz i zagadkę rozwiążesz.wink
                              • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.06.14, 10:16
                                uncertain kopciuchy z watku wyfrunely. Nie wiedzialam ze po miesiacu...
                                Po tym czasi jak widac foty z hostingu sie dezaktualizuja. Czy na wszystkic tak jest. A jesli doda sie na fotoforum (tak ja Sil robi) to nic nie znika?
                                No ja mam taka nadzieje ze o mni myslales wink ciekawe jakim bylabym ptaszkiem. No widzisz.... Ty liczyles na mni a ja na Ciebie, ze wiesz....
                                Mowisz ze Ci sie wydaje ze cos slyszysz? big_grin rozni w zyciu bywa.
                                Nie mam pojecia jaki to ptak bo on chutorowski jest suspicious ale mysle ze dojdzie coz to z jegomosc siedzi na tej mirabelce. Hmmm pokrzewki, piegze raczej odpadaja bo one nisko gniazda zakladaja. moze to cos wlasnie drozdowatego? Dla mnie to rudzik ktory odwrocil.... Ptaka ogonem wink zamiast miec rude ppdgardle ma rudu ogonek.
                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.06.14, 18:24
                                    Ale Ty jestes Silll, jak przebiegly lissss suspicious masz rudy ogon jak pleszka wink niby nie wie co to, kto to, a tak na.prawde dobrze wie. A tak serio, kiedy wpadles na to ze to pleszka? Jasne ze ta samiczka to musi byc ona. Nie wiedzialam ze tak wyglada. U siebie nigdy pleszki nie widzialam. No i mlode tez do niej naleza.
                                    Ale... Pleszki maja gniazda w dziuplach. Na tej mirabelce to one moze.gnazda nie mialy.
                                    Ooo tym bardziej mozna sie bylo domyslic bo juz raz fote samca pleszki wrzuciles. W poblizu te reszte zlapales, uwiecznikes w obiektywie?
                                      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.06.14, 19:26
                                        Prościutka zagadka smile hmm jak tak się przyglądałam to zobaczyłam czubatkę ale nie sikorkę tongue_out
                                        upss to była czubajka a nie czubatka suspicious prawda, że podobna wink

                                        Ok, pierwsza myśl to wstręciuch kwiczoł co zeżarł mi wszytskie czerwone porzeczki a na zielonych agrestach, co fioletowe się staną położyło się włóknine i tak mało owoców zostało uncertain
                                        pod mirabelkami ucztował? bo chyba to nie śpiewak, szare kolory przy nasadzie ogona się przebijają
                                          • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.06.14, 21:41
                                            Nooo, przynajmniej jednego ptaka dobrze ustrzeliłam wink
                                            jak przeczytałam Twój post, a miało to miejsce z 15 min wstecz, to zaczęłam się zastanawiać "czy u mnie są owocki na mirabelce"? widziałam u Ciebie na zdjeciu, że już żółte się pojawiły.
                                            No i Siluuu, sprowokowałeś mnie, poszłam oblukać mirabelkę. Jeszcze nieco widno a przy okazji jakiegoś innego owocka umieszczę w sobie. Podeszłam pod krzaczora i ani jednego owocu nie było, a jakie zimno ^^ ale rześko niezwykle. Teraz to mam lodowate łapy i z chęci do czegoś ciepłego bym przyłożyła. Tempetura niezbyt wysoka, 13 stopni było a ja w koszulce i spodenkach. w dodatku przez klamki rosa mi się wdzierała. Skoro mirabelek brak to truskawek pare spałaszowałam, potem zielonego młodego gorszek, już z zieleniny wychodzę a tu natka marchewki mi się kłania big_grin no jak mogłam przejść biernie, chyciałam ją za włosy i wyciągnęłam. Wtedy myśli mi przyszły zeby połaczyć ją z truskawką. Umyłam i pobiegłam (by nie zmarznąć) na nieco dalej oddalone grzadki, tam wiecej było truskawe, a i tak mało bo to juz ostatki uncertain nieco ciemno było ale coś tam owockó znalazłam. Raz przegryzam marchewke, raz zjadam truskawkę. No i sobie dogodziłam, a wszytsko od mirabelki się zaczęło wink
                                              • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.06.14, 22:32
                                                A żółtych śliwek jesz
                                                > cze nie ma. U mnie będą pewnie jakieś dwa tygodnie po tym jak u Ciebie się poja
                                                > wią.

                                                u mnie w ogóle nie będą sad nie ma owoców.
                                                czyli na zdjeciu były zielone mirabelki co spadłu i się stały uschniete - żółte?
                                                w ogóle w tym roku coś marnie uncertain gruszek chyba też nie bedzie no i orzechów włoskich. Na początku maja był mróz jednej nocy i orzechy wymroził, ech. ale za to jabłek bede miała mnóstwo. Juz wykrzywiające papierówki zajadam. Nawet nie tak dawno maluteńki, z białymi pestakami zerwałam, przekwaśne. 3 chyba zjadłam.
                                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.06.14, 23:12
                                                    ale masz mirabelki a ja nie suspicious
                                                    z poczatku myślałam, że CI już dojrzały ale jak powiedziałeś, że jeszcze nie to domyśliłam się ze te zielone "dojrzały" już na ziemi wink
                                                    U Ciebie az tak bardzo krzaczki wymroziło?
                                                    U mnie jakbłek będzie multum ^^ dwie jabłonki. Jedna papierówka a druga jakaś soczysta niezwykle odmiana, kwaskwata nieco. U mnie winogronka myślę, że bedą.
                                                    U Ciebie kiedy były te mrozy, też w maju?
                                                  • silencjariusz Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.06.14, 23:18
                                                    Przymrozki i to silne były chyba na początku maja. Mirabelki nie mam. Ta, na której jest prawdopodobnie gniazdo pleszki rośnie na trawniku przed moim blokiem. Swoją dawno temu wykarczowałem, bo mszyce ją całkowicie opanowały i przez lata prawie owoców nie było. Za to pięknie kwitła i trochę mi żal, że już jej nie ma.
                                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.06.14, 23:30
                                                    Za to pięknie kwitła i trochę mi żal, że już jej nie m
                                                    > a.

                                                    zaczęłam się zastanwiać jak kwietnie i sobe zaraz przypomniałam że ja fotke w tym roku kwitacej mirabelce zrobiłam smile
                                                    ale jablonki niczego sobie.

                                                    > Przymrozki i to silne były chyba na początku maja.

                                                    u mnie tylko jeden dzień ale poszło troche wtedy owoców, z orzechów włoskich chyba nic nie bedzie sad szkoda... bo uwielbiałam, te jeszcze z żólta skórka, sama słodycz.
                                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 23.06.14, 23:47
                                                    nom, cała jest opierzona w tych kwiatach, to w mirabelce jest fajne, że drobny kwiat do kwiatu przelega., mało co gałązki są widoczne, mimo że kwiaty przecież są drobne.
                                                    ok, ide spać...
                                                    wczoraj oczy zamknęłam 00:01. teraz robie to wcześnij. tego samego dnia co poszlam spać... coś się psuje suspicious

                                                    DN
                                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.06.14, 19:51
                                                    Dobry wieczor, Sil, dobry wieczor suspicious wink
                                                    A jednak nie zasnelam przed polnoca. Jeszcze z niecala gopdzinke mi zajelo zanim slepia zamknelam. Czyli dzisiaj poszlam spac. Nie pamietam kiedy ostatnio zasnelam przed polnoca. Chyba wtedy jak jeszcze grzeczna bylam wink
                                                    Samochodem wrocilam. Przede mna jechal jakis czubek. Na sile chcial wszystkich wyprzedzac. Najpierw jeden. Nie wazne ze na przeciwko jada samochody. W jednej lini 3 byly. Pozniwj bierze sie za autubus. Na przeciwko ciezaeowy uncertain ciekawe czy ciezaeowka hamowala. Nie byla tak daleko. Jeszcze wczesniej wymijal z prawej strony skrecajacy samocjod w lewo. Tak szybko wymijal.ze samochod skakal mu na wybojach. A niech sobie cos urwie, pomyslalam, niech w cos walnie. Wtedy przypomnialam sobie moje slowa, gdy w sobote bylam nad multinedialna fontnana jakiemus kokesiowi napromilowanemu odbijalo. Kopal malutkie fontanny. Sama wode. A ja chcialam by lapa o konstrukcje zawadzil. Pozniej chodzil wzdluz wody. Wtedy pomyslalam niech wpadnie do tej fontanny kilka sekund pozniej... Wpadl big_grin ups. Na szczescoe woda byla do kolan ale nalezalo mu sie. No wlasnie dzisiaj jak pomyslalam te slowa a niech w cos uderzy to sie opamietalam i zle mu nie zyczylam. Niektorym jednak by sie przydalo nieco opamietania... Ja az takim wariatem drogowym nie jestem suspicious ale nikt sie za mna na pewno ni wlecze ^^
                                                    No i znowu pol kilo czeresni zjadlam ^^ pyyychotaaa.
                                                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 24.06.14, 20:29
                                                    Hehe nooo, dokladnie to mialam na mysli wink nikt sie za mn nie wlecze. Ech, po napisaniu zobaczylam co napisalam. Nikt si nie wlecze bo im ni pozwalam by mnie dogonili suspicious wole tez pomykac na lewym pasie niz wlec sie na prawym i 60 jechac suspicious tak jak dzisiaj. Pusciutki byl lewy no to zmieniam. Dzisiaj jechalam do 100 max. Wiecej nim strach.
                                                    Nie wiem co chcialam tam napisac, chyba ze ja sie nie wleke suspicious na pamietam zeby ktos mnie wyprzedzil wink kiedys jadac (nawet ze dwa, trzy razy) pedal gazu mi sie zawieil i predkosci ni moglam nabrac. Ra mialam.stresika delikatnego bo na ekspersowce mialo to miejsce. Jade 5 i po nacisnieciu gazu prdeskosc spada. W koncu zmienilam na 4 i gaz odzyskal swoje moce niestety w tej bryce trzegba sie delikatnie obchodzic z pedalem gazu. Nie wiem czy to nie wina silniczka krokowego ktorego brak. Ale samochod sie toczy ^^ mimo ze zebrac sie nie moze (hahah jaka zmiana jak raz na ruski rok wsiadne do szybko zabierajacego sie) ale jak sie zbieze to nawet szybko jedzie. Kiedys wyciagnelam.na nim 120 nedynie ale juz wtedy byl strach zeby sie babcia fiescina nie rozleciala. Kurde ona ma juz 20 lat. Ale jedzie ^^ i niekt mnie nie wyprzedza tongue_out
                                                    inna bryka na ekspresowke pojechalam 140 km/h ale nie mam chetki by osiagac jakies maximum. Wtedy mi sie zachcialo sprawdzic. Moge samochoden jezdzic, strachu we mni nie i sprawia mi to przyjemnosc ale jezdze tylko po swoich drogach. Czyli max 20 kiloskow w jedna strone. Nie lubie nowych drog uncertain
    • silencjariusz Re: skoro ja pokazuję ptaka... 21.06.14, 22:10
      Zamiast miotacza płomieni warto do walki ze ślimakami wykorzystać śpiewaka. Wystarczy, że ten piękniś trochę się poprzechadza, pośpiewa (a śpiewa pięknie) i posiłek sam przypełza. Po wytrząśnięciu z niego żywota drozd rozpoczyna konsumpcję przystawek. Danie główne czeka parę kroków dalej, więc nie obejdzie się bez krótkiej przechadzki zaostrzającej apetyt. Żeby dobrać się do białego mięska ptak chwyta za skorupkę, łomocze nią o beton w wyniku czego skorupka pęka a przysmak gotowy jest do spałaszowania.
      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 04:31
        Wybaczysz mi ze tylko na spiewaka najechalam ? Na reszte jutro zerkene.
        Zabawne. Wlasnie teraz spiewaka slysze smile na razie chyba jest sam ale reszta sie do niego niedlugo dolaczy.
        Hmmm parenasci minutek temu wrocilam. Oj. Dobrze mi zrobil ten wypad. Japa mi sie smiala a chwile wczssniej byla dosc posmutniala, zanim.z.domu sie ruszylam uncertain Strasznie mi sie podoba to swobodne bycie. Jest ok. Jakbym zaczela opowiadac co porabialismy... Np kaczki sobie policzyla lm.a byla juz 2 w nocy. Z 30 doroslych naliczylam. Wiekszosc spala. A na koncu byly mlode. I to one byly pelne wigoru. Ciagle cos wyjadaly. Starym kachuchom.sie nie chcialo. Oooo pierwszy raz echo tak pieknie slyszalam. Pod teczowym mostem.
        A pokaz multimedialnej - swietny. W koncu zdjecia zeobilam fontannie w stanie wzbudznia. Wzbudzona czyli wtedy gdy woda z 18x 18 otworow tworzaxych kwadrat soe unosi. Kiedys zrobilam.zdjecie uspionej. Zielone kropy. W dodatku w sobote jest laser, projekcja, multinedialna swietna. No i oczywiscie do tego muzyka. Pol godzuny trwal pokaz. Ech... Pierwszy raz zielsko dostalam suspicious w sunie to nie chcialam dostac. Ale ucial roze co sam wychowmdowal w ogrodzie. Miala byc niebieska wyszla ze jest liliowa. A jak pachniala. Heheh cp to sie z ta roza dzialo. Co? Hmmm zgubilam ja suspicious tongue_out zanim za mczal sie pokaz to jeszcze przeslismy sie kawalek. W pewnym momncie wypadl mi... Hmmm w dekolt ja dalam bo zimno mi bylo w dlonie to do kieszeni sobie wlozylam tongue_out ok. On tez mi grzal. Szybko mi marnza uncertain cwane te rece. Po pokazie. Po pol godzinie wrocilismy droga w poszukiwaniu rozy i znalzla sie. Tak przypuszczalam ze tam bedzie. Rozyczka krotkana dlugosc dloni. Dobrze ze ni byla czerwona.... Heheh w samochodzie w pewnym.momencie leciala piosenka z tekstem "co z nami bedzie". Nie mam pojecia. Pioruny ni strzelaja. Ale dobrze czuc sie przy kims swobbodnie. Dobrze czasem jakies glupotki robic z kims. Chocby z echem sie bawic. Spac. Nie jest zle.
        Ech..myslalam.ze nie znajdziemy tej rozyczki liliowej. Ooo jeszcze jedno. Jak przechodilam.przez bramke, to poczulam.zapach mikolakow.
        Dobra..serio spac. Nic czlowiek nje czuje ale moze sie podzielic swoimi emocjami. Nie znalam tego az w takim stopniu. Nie zastanawiam.sie ze robie cos nie tak. Ze moge byc zle odebrana. Nawet kobieta mogla by jego zostapic ale... Zarostu by nie miala suspicious dala by tez rade, bez tego.
        Stopy mam lodowate suspicious
        spac.
      • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 14:18
        Jaaaa ale mi sie japa śmieje big_grin świetne są te ujęcia, gratuluję ze uwieczniłeś rytual codzienny śpiewaka. heheh jak bede miała jakiegoś smutasa MUSISZ mi pokazać ptaka, a najlepiej jak teraz, w kilku pozycjach wink
        Ten śpiewak potzrasa głową bo moze czarny slimak mu nie podpasował suspicious
        Właśnie, u Ciebie nie ma ślimaka z Albigowej o nazwie, niech sprawdze suspicious
        ślinik luzytański? chyba z Azji go sprowadzonu. Tu info
        sionekr.republika.pl/s_wstep.htm
        One sa brazowe a nie czarne.

        Nie, no, super CI to wyszło smile nie widziałam nigdy śpiewaka dobierajacego sie do ślimaka w skorupie. A ze łądnie spiewa? Oj, wiem. Dzisiaj koło 4 rano nawet miałam okazje go posłuchać.

        Skoro Ty pokazałeś ptaka i ja coś pokaże. Ide w ilosć. Wczorajsze kaczuchy. Trzeba uwierzyć ze w tej wodzie jest ok 30 dorosłych osobników i mniej niż 10 młodziaków.
        Ciekawe w tym wszystkim było to, że młode były nieco odzielnie. w tyle. hmmm nie wiem nawet czy na tym pierwszym odbicu teczowego mostu właśnie nie jest grupka młodych. Nie wiem czy nawet kaczuchy bedzie widać. Mam nadzieje ze tak.
        No właśnie, młode były w tyle i były żwawe, zajadały sie w mule, hehhe mule big_grin małzy może nie miały ale wody wokoło nich była zamulona. Starsze osobniki przy brzegu podsypiały. Czasem nawet głowe w pióra wsunęły. Przy tych młodych była jedna kaczucha. Ona była czujna, chyba samica. Ona miała głowe na baczność. Zdjecie zrobione koło 2 w nocy.
        ooo wczoraj jeszcze jakis zwierzak przebioegł nam drogę, czy to była łasica? nie mam pojecia, nie łasiła się do nas suspicious

        Dzieki wielkie Sil smile świetne foty.
        Liczę na więcej, na kolejne sesje smile

        a właśnie bo foty bym nie dodała

        https://images.tinypic.pl/i/00543/19266ruafq4k.jpg
          • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 18:46
            Ale dla kogo szkoda? suspicious

            Zajebiscie. Niedawno co z Kosciola wrocilam. Nie mam z bardzo pojecia o czym jegomosc mowil. Nie wiem.gdzie bylam myslami suspicious momentami nigdzie. Bardzo lubie zapach koscielnych pachnidel. Sie nawdychalam ^^ nawet procesja z 200 m sie przeszlam. Zaraz jak do Kosciola sie wrocilo to deszcz lunal Juz bedac w ogromnym sklepioniu. Gdzie chyba jerzyki na wiezy maja gniazdo. Nie ma ich u mnie. Ostatnio zobaczylam w tym miejscu. Oczywiscie pogapilam si na bumerangi smile
            Wychodze na powietrze ale leje. Ludzie zapychaja przejscie, deszczu sie boja tongue_out ja ide, oczywiscie ze ide choc lalo mocno i zawiewalo. Fajniutko sie bieglo w butach kopytkowych. Cale nogawki spodni mi zmokly. Mapo suchego miejsca sie znalazlo. Marynarka . "marynarka" tez wink a i wlosy mi zmokly. Eee wlosy nadal mam nieco wilgotne. Reszta sie suszy. Aaaa tak w ogole mialam parasalke. Ni mialam ja nad glowa a przed soba. Inaczej by mi ja wywinelo. Fajnie sie tymi rzeczkami biegnelo. Jak konie nieraz przez rzeke biegna. O jaaa, mam kiepsko wyobraznie ale tera wiedze biegnace konie przez rzeke. Z rozwichrzona grzywe. Tak bieglam jak one, z kosmykami mokrymi. Pisanie powoduje ze czasem tworza mi si obrazy smile w polowie drogi wyszlo slonce, lecz nadal padalo. Oho, bedzie tecza - pomyslalam ^^ i zaraz sie pojawila. Nawet podwojna. Przyszlam do domu tel wzielam ale juz zrobila.sie wyblakla uncertain Wiec nie pokaze kolorkow. Ostatnio fote innej dodalam.cos te kolory mnie przesladuja. Wczoraj most i mutimedialna byly kolorowe suspicious
            Jak ja dawno nie zmoknelam. Dawno mnie nie zastala taka ulewa smile
            Czasem lubie takie przyrodnicze ekstremum. Tak dla urozmaicenia.

            A co do slinakow. Mysle ze jeszcze ludzie ni przeniesli ich z Podkarpaci na polnoc ale ni nie wiadomo. Takie brazowe slimaki to szarancza. Nieraz wszystkie roslinki pozjada. Skoro duzych brazowych nie widziales to pewnie te male to dzieciaki czarnych duzych smile te czarne to sa nasze rodzime?
              • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 19:21
                Czekaj, czekaj. Ten Twoj to chyba nie jest ten slinik lutyzanski ? (czy jakos tak), bo on jest z Albigowej i na polnoc jeszcze nie zawedrowal. Ktos nie przewidzial skutkow. Sprowadzil go by zjadl niepotrzebne jablka. Nie pomysleli co z nimi sie stanie gdy zjedza co maja zjesc. Pieknie sie rozpanoszyly. Zarloczn stworzenia. Dobre maja u nas warunki. Ten Twoj to chyba jest rodzimy jednak.
                Nie wiem.
                  • hashimotka88 Re: skoro ja pokazuję ptaka... 22.06.14, 22:01
                    Ten Twoj czarny to inaczej si nazywa. Jakis chutorowski mieczak tongue_out wink
                    Nie no. Jest ich troche w Polsce ale te sliniaki luzytanskie jak czytales zostly sprowadzone do Polski - do Albigowej z zachodu Europy (pisalam ze z Azji uncertain pomylilo mi sie z bbiedronkami azjatycki co maja wielekropek 13, a nawt 19 chyba i wypieraja nasze rodzime. uncertain)
                    Sama teraz nie wiem.czy te Twoje chutorowskie mieczaki to przybledy..jakos mi sie nie wydaje suspicious kto by do Was tam zajechal tongue_out tam inne zycie wystepuje.
                    Teraz serio. Czy te czarne slimaki cos zjada? Te moje przybledy z zachodu nic nie chce jesc uncertain maja u nas swietne warunki i si rozpanoszyly wszedzie..nawet ponoc do Krakowa zawedrowaly (za pomoca ludzia).
                    Spiewak jadl te czarne slimaki?