carol-jordan 05.10.14, 21:13 Jesteś sfrustrowana.... Powiedziała moja siostra. Ni z gruszki ni z pietruszki. Ja w szoku. A czym? No, tym, że nie masz faceta. Widać po mnie? Czy co. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
samysliciel_2.0 Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 21:18 Na moje oko, widząc Twoją profilową fotkę, stwierdzam że jesteś jakaś niewyraźna, szara taka... ale czy to wynik osłabienia i przeziębienia czy jednak braku faceta... trudno orzec... Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 21:23 Szara mysz. A raczej jej skrzyżowanie z. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 21:24 A mnie się wydawało, że nie widać. Ba, że się nie frustruję. Odpowiedz Link
facet699 Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 21:48 frustracja to pewnie na wyrost powiedziane ale tego błysku w oku,energii i uśmiechu teraz znacznie mniej Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 21:24 Nie.. ale według moich kolegów doskonale sobię radzę sama i tym odstarszam zainteresowanych facetów... bzdura(!) ale ciagle to słyszę... Dziwne, bo we własnym odczuciu często bywam bezradna i potrzebujaca pomocy.. a czasami tylko przytulenia i słów że dam radę.. ale nie krzyczę o tym całemu światu i wydaje się, że jest inaczej.. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 21:25 Kolegom masz krzyczeć? To chyba jakieś dziwne byłoby. Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 21:49 kurcze, podobnie mam radzę sobie, bo muszę, ale chętnie znalazłabym kogoś do odciążenia z problemów do przytulenia i wysłuchania też. Swoją drogą ciekawe. Faceci boją się radzących sobie kobiet? Wolą takie, którymi mogą się zaopiekować i nieustannie troszczyć? Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 21:51 Frustrujemy. Robię się coraz bardziej zgryźliwy, cyniczny i marudny. Radość i optymizm biorą się z udanych kontaktów z ludźmi i zaspokojenia potrzeb. Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 21:57 Facetów frustruje samotność? Sadziłam, że nie macie z tym aż takiego problemu... A o jakich potrzebach piszesz? Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 22:03 To już wiem.. Ale żeby u facetów samotność prowadziła do frustracji(?) Nie znam takich.. poza kilkoma forumkami.. Odpowiedz Link
samysliciel_2.0 Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 22:06 To że faceci są zazwyczaj mniej wylewni, nie znaczy że nie mają uczuć. Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Frustrujecie się? 05.10.14, 22:18 Mamy. Frustrujące jest niezaspokojenie wszystkich potrzeb, jakie zaspokaja związek, czyli seks, bliskość fizyczna i zaufanie, wspólne spędzanie czasu, cel, jaki daje planowanie wspólnej przyszłości włączając w to rodzinę i dzieci, potrzeba spełnienia jako facet i bycia potrzebnym. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 13:00 a robisz coś w tym kierunku? by zaspokoic te potrzeby? Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 22:44 Masz na myśli szukanie kogoś do związku, czy szukanie substytutów, które choć w części pozwolą niektóre potrzeby zaspokoić? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:17 a jak jest u Ciebie? fajnie przeczytać, jak ktoś tak szczerze i otwarcie przyznaje, że mu brakuje kogoś.... Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:33 U mnie po postawie: "a dajcie mi wszyscy święty spokój" pojawiło się ostatnio większe pragnienie normalności i wyjścia do ludzi. Co nie znaczy, że coś konkretnego w tym kierunku robię ale od potrzeby trzeba zacząć. Od faceta wymaga się jednak zdecydowania i bycia stroną aktywną, a przy poziomie nieśmiałości, jaki reprezentuję jeszcze sporo wysiłku przede mną. Na substytuty przyjdzie kiedyś czas, jeżeli ewentualnie kolejne próby się nie powiodą. Wiesz, tutaj o szczerość jest łatwo, jesteśmy w końcu wirtualni Odpowiedz Link
witrood Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 07:56 Nie. Kiedyś działała na mnie tzw. presja społeczna czy tam rodzinna. Teraz nie działa i jest spoko. Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 08:37 nie, ja tylko odczuwam niedobory Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 09:20 O to mam podobnie Odczuwam niedobory czy też braki, ale się nie frustruje. Odpowiedz Link
mayenna Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 12:23 Bo nie macie czasu na frustrację. Mało kto na forum ma postawę: chłopa mi trzeba, a to jest dla mnie przejaw frustracji. Wiekszośc raczej ma tak, że miło by było jakby ktos byl, ale snu z powiek nam to nie spedza. A ja się zakochałam na razie w regatach, ale to zawsze cos Juz nie tylko chcę żeglować, ale ścigać się Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:15 przejawem frustracji jest przyznawanie się, ze potrzebujemy kogoś?? zupełnie się z tym nie zgodzę.... piszesz z pozycji osoby, która ma za sobą długoletni związek, dzieciaki... ale nie zapominaj, że są tez tutaj inni samotni.... i bliska osoba nie jest dla nich dodatkiem.....dla niektórych jej brak jest dotkliwy.. i czasem spędzają bezsenne noce na myśleniu.... Odpowiedz Link
gwen75 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:25 mayenna napisała: > A ja się zakochałam na razie w regatach, ale to zawsze cos Juz nie tylko ch > cę żeglować, ale ścigać się Hehehe, apetyt rośnie w miarę jedzenia... Odpowiedz Link
kama265 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 10:02 ja też tak mam, ale do tego doszłam (pracą nad sobą), przyznaję, że kiedyś byłam sfrustrowana. To wynikało chyba po części z porównywania się z innymi ludźmi - wiecie, że on taki dupek, a jednak mu się układa, a ona taka niemiła a jednak są razem, a ja nikomu nic złego nie zrobiłam i za co i dlaczego ja ... - no i chyba ze strachu. Teraz czasem tylko mam taką lekką myśl, że chciałabym mieć kogoś do przytulenia, ale już bez tej napinki Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 12:55 O mnie jakby też. Wbrew temu, co mówi moja siora. Odpowiedz Link
samysliciel_2.0 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 13:13 Napinać się nie ma co, bo później mięśnie bolą, pełna zgoda Do przytulenia przecież ma się zwierzaki albo maskotki jakieś, więc w czym problem? Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 13:16 Można się przytulać i...... przytulać...... Odpowiedz Link
margott70 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 13:18 Ależ nie przesadzajmy z tymi substytutami... Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 13:21 Mam skojarzenie z wyrobami czekoladopodobnymi za komuny. Odpowiedz Link
samysliciel_2.0 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 13:31 Teraz też ich nie brakuje przecież. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 15:21 Teraz mało jadam. Wtedy, jak nie było, to pypeć był większy. Ty tego nie zrozumiesz, Młodzieńcze. Odpowiedz Link
kama265 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 15:23 może głupio pytam, ale co to jest PYPEĆ??? Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 15:28 Pytać nigdy nie głupio. W tym znaczeniu: zachcianka, przemożna chęć wszamania czegoś. Odpowiedz Link
kama265 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 15:53 bo w moich stronach mówi się: ale urósł mi pypeć na języku /w sensie krosta taka/ i nijak mi to do kontekstu nie pasowało ... Odpowiedz Link
kama265 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 13:42 jestem pewna, że wiesz, to przytulenie to był eufemizm taki chodzi mi o to, że nie potrzebuję faceta, żeby coś dla mnie / za mnie załatwił lub zarabiał na moje zabawki itp. Potrzebuję go, żeby był i mnie przytulał Odpowiedz Link
samysliciel_2.0 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 14:01 kama265 napisała: > jestem pewna, że wiesz, to przytulenie to był eufemizm taki No no, pierwsza kobieta co jest mnie pewna Eufe... co? Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 15:20 Szanuj sobie. A nie eufe.... Brzmi jak tfe. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 11:56 brakiem partnera?...ostatnio nie.....uspokoiło się coś we mnie..... czasem frustruje mnie sytuacja w pracy...podcinanie skrzydeł, stare zasady, które się nie sprawdzają...brak perspektywicznego myślenia....i ludzie..... Odpowiedz Link
tapatik Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 16:24 Ciekawe czym Twoja siostra jest sfrustrowana. Ma chłopa? Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 16:49 Ma, ma. Oj, ma........ Szkoda, że mam takie silne poczucie przyzwoitości. Odpowiedz Link
fripoo Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 20:00 moja samotnośc przestała mi przeszkadzac, zresztą praktycznie nigdy nie byłem w żądnym związku, więc jest mi łatwiej, niestety wogóle z kobiet zrezygnowac nie potrafię co przysparza mi tylko niepotrzebnych wydatków, ale staram się te kontakty ograniczac. frustruje mine, że nie zarabiam 10 000 netto minimum, nigdy mnie nie będzie stac na dom, poza tym co kilka lat będę musiał zmieniac pracę i miejsce zamieszkania, nie wiem może to z pżytkiem dla mnie będzie. Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:00 > frustruje mine, że nie zarabiam 10 000 netto minimum, nigdy mnie nie będzie stac na dom Chyba na willę z basenem albo dworek W Polsce dom ma nie tylko wyższa kadra menedżerska. Da się go już za pół miliona wybudować w średnich lokalizacjach (kilkanaście km od dużych miast). 7 tysięcy powinno Ci wystarczyć. Chyba, że tyle na panienki idzie Odpowiedz Link
fripoo Re: Frustrujecie się? 07.10.14, 17:19 Ty chyba żartujesz... na jedzenie mi wychodzi 1500 miesięcznie..... mieszkanie 700 złotych tylko sam pokój dobrze, że mam współlokatorki bo bym ok 1500 płacił, ja ile zarobię tyle wydam Odpowiedz Link
uny Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 22:54 o tak, ostatnio jestem sfrustrowany. słowem kluczem jest tutaj REMONT. noszzzzz q..wa jak tak dalej pójdzie to suchą bułką żyły otworzę (wiem ciąć wzdłuż). Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:19 a ten remont to choc w połowie jest ? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:30 ło matko...takiegosfrustrownaego szefuńcia jeszcze nie widziałam... musi byc źle Odpowiedz Link
gwen75 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:33 Jak na faceta to nieźle mu idzie wyrażanie własnych emocji Odpowiedz Link
uny Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:33 nie jest dobrze. wiesz czym się zajmuję. nie znoszę jak wykonawca chce być mądrzejszy w pewnych sprawach. "to tylko 5 cm" -noszzzz q..wa! Panie to aż 5 cm!!! Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:37 no nie wiem co powiedzieć na to: aż 5 cm........... ...w odniesieniu do innego watku Odpowiedz Link
uny Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:39 nie no, w odniesieniu do innego wątku 5 cm to chyba jakiś dramat. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:42 ale bywa i tak.... ale rzeczywiście przy remoncie dobry fachowiec to podstawa...inaczej można włosy rwac z głowy... wiem cos na ten temat.... Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:41 Zapytaj wykonawcę, czy chciałby mieć 5 cm krótszego Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:45 tu raczej chodzi o nadmiar..... a tym chyba żaden facet nie pogardziłby Odpowiedz Link
gwen75 Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:46 A znasz takie pojęcie jak klęska urodzaju? Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Frustrujecie się? 06.10.14, 23:48 Myślę, że wśród budowlańców albo facetów od wykończeniówki spokojnie do przyjęcia. Może nawet być przekonujące Odpowiedz Link
bez.pokory Re: Frustrujecie się? 07.10.14, 17:34 Tak Nieustannie to chyba taka podła natura ma Odpowiedz Link