A czasem...

08.10.14, 22:23
...się po prostu chce by ktoś nas przytulił.
Nie randek, nie seksu, nie zmysłów. Takie proste a zarazem takie skomplikowane.
    • czarny.onyks Re: A czasem... 08.10.14, 22:27
      wow.....właśnie o tym myślałam....

      przeziębienie mnie coraz bardziej osłabia...
      i jakoś tak....nijako jest...
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: A czasem... 08.10.14, 22:29
      no, zgadzam się
      czasem tylko tyle i aż tyle

      a czasem nawet wcale nie od tego jedynego/tej jedynej wink

      pamiętam jak swego czasu moja psiapsiółka z pracy, przeżywając wzloty i upadki nastroju w czasie swej pierwszej ciąży, podeszła do mnie i poprosiła "zrób mi misia" - znaczy taki niedźwiedzi uścisk był jej natentychmiast potrzebny smile
    • margott70 Re: A czasem... 08.10.14, 22:32
      Czasem tak...
    • hashimotka88 Re: A czasem... 08.10.14, 22:38
      smile

      Cos bym napisala.... A gdzies z autocenzura big_grin
      Kiedys zastanawialam.sie czy potrzebuje...
      Hmmmm "nie potrzebowalam". Nawet od tego z dala bylam. Bo po co?
      Przytulenie.
      Tak. Czasem to wystarcza, jest pozadane i do tego jeszcze cisza.
    • kama265 Re: A czasem... 08.10.14, 22:46
      no właśnie, dziś jest taki dzień
      a propos, jakoś randki mnie nieco męczą ...
      • cymonkaa Re: A czasem... 08.10.14, 22:53
        A chciałabym, żeby mnie też zmęczyły wink
        A propos przytulania, to coraz bardziej mi brakuje, z tymże raczej takiego męskiego. Takiego, żeby na chwileczkę wszystkie problemy zniknęły. Takiego, żebym wiedziała, że ważna dla kogoś jestem. Bo moja potrzeba nr 1... to bycie potrzebnym.
        • margott70 Re: A czasem... 08.10.14, 22:58
          Ważna dla kogoś a potrzebna to dwie różne rzeczy. Z potrzebą bycia potrzebną należy uważać...
          • cymonkaa Re: A czasem... 08.10.14, 23:03
            Zgadza się, że dwie różne. Ja trochę to u siebie utożsamiam.
            Z tym uważaniem to masz całkowitą rację. Próbuję tę potrzebę zagłuszyć, bo ona jakaś taka chora w moim przypadku jest. Już się na niej w życiu przejechałam.
            • cymonkaa Re: A czasem... 08.10.14, 23:04
              tfu *ujednolicam
        • kama265 Re: A czasem... 08.10.14, 23:11
          nie, kochana, nie znaczy to, że jakoś często chodzę na randki wink po prostu nie+bawi_mnie_to_jakoś / za_stara_już_na _to_jestem suspicious
          ale mam dziś słaby dzień, więc nie zwracaj uwagi wink
          • cymonkaa Re: A czasem... 08.10.14, 23:17
            ok, to przytulam Cię wirtualnie smile
            Tak dla lepszego wieczoru wink
            • kama265 Re: A czasem... 08.10.14, 23:26
              dzięki smile
          • samysliciel_2.0 Re: A czasem... 08.10.14, 23:55
            mnie taka forma poznania nigdy nie kręciła, sztuczne to takie zawsze się wydawało, nawet jeśli atmosfera w sumie była miła
      • gwen75 Re: A czasem... 08.10.14, 23:53
        kama265 napisała:

        > a propos, jakoś randki mnie nieco męczą ...

        Randki są fajne jak już wiadomo, że obie strony czują do siebie sympatię, podobają się sobie i spotykają się by się lepiej poznać.
        Natomiast ranki z całkowicie obcą osobą rzeczywiście mogą być męczące. To już lepiej się spotkać pod jakimś pretekstem i spędzić czas jak z koleżanką/kolegą wink
        • gwen75 Re: A czasem... 08.10.14, 23:54
          gwen75 napisał:

          > Natomiast ranki

          *randki
          • kama265 Re: A czasem... 09.10.14, 09:40
            haha
            dużo mówiąca pomyłka big_grin Freud się kłania big_grin
    • facet699 Re: A czasem... 08.10.14, 22:49
      i w gorszych chwilach to jest tak naprawdę bezcenne, całą resztę można ..... choćby kupić
    • gwen75 Re: A czasem... 08.10.14, 23:39
      To co, przytulamy się w sobotę? wink tongue_out
      • maruda2 Re: A czasem... 08.10.14, 23:54
        Do soboty to może się już odechciec przytulanek...tongue_out
        -
        4761567
        • gwen75 Re: A czasem... 08.10.14, 23:57
          A jak się potem znowu zachce to co? Nie lepiej poprzytulać się nawet na zapas by starczyło co najmniej do kolejnego spotkania? wink
          • maruda2 Re: A czasem... 09.10.14, 00:00
            W sumie... zimowe zapasy należałoby jakieś zgromadzić -wink
            • gwen75 Re: A czasem... 09.10.14, 00:02
              Nooo! wink
      • mayenna Re: A czasem... 09.10.14, 07:38
        Obowiązkowo się przytulamy w sobotę. Lesio jest miszczem świata w przytulaniu i mu nie odpuszczęsmile
        • cymonkaa Re: A czasem... 09.10.14, 08:29
          Hej, poczekajcie na mnie w tę sobotę wink
          Albo jak się zjawię, to druga tura big_grin
          • hashimotka88 Re: A czasem... 09.10.14, 09:02
            Ejjjjj. Ladnie to tak. Ladnie to tak ochoty drugiemu narobic ?suspicious
            Wiem.ze sie zbieram.... Jak sojka za morze suspicious mam jej piorko, lazurowe smile idac za swoim.w lesie znalazlam. No bo Wawa dla mnie jak morze... Obce to tereny. Na polnocy nigdy nj bylam. Tam na pewno musi byc juz inny klimat suspicious
            Spoko. Blizej juz niz dalej do tej mojej - do Was -wedrowki smile
            Mysle ze na pewno sie spotkamy. Kiedys mowilam ze moze... Moze przyjade na spotkanie.. Kiedys tongue_out bo chcialam. Teraz mowie ze przyjade, bez tego moza tongue_out Zobaczymy kto bardziej na tym straci big_grin tongue_out
            • cymonkaa Re: A czasem... 09.10.14, 09:16
              Nikt nie straci, wszyscy zyskają smile
              • hashimotka88 Re: A czasem... 09.10.14, 09:28
                Zyskaja... Szok big_grin
                Bo ja spokojna jestem wink w miare tongue_out
                I rozmawiac nie lubie tongue_out choc... Gdy poznaje wpierw kogos wirtualnie a potem.dopiero w naturze, to jest mi o wiele latwiej. Bo druga strona i tak juz o mni wiele wie. Nie ma tego etapu zapoznawczego. Nie ma stresu. Ale i tak bym malutko mowila tongue_out
                pojawia sie.
                Ech. Wiecie co... Nie wiem jak jest na innych forach. Czy czesto ludzie przekladaja wirtual na natura. Znam tylko dwa. Niesmialkow i Samotnych.
                Tutaj na pewno jest cos wyjatkowego. Chyba dobrze trafilam smile
                Udanego sobotniego spotkania i... Przytulania wink
                Tez sie kiedys na Was "rzuce" tongue_out wink
                • cymonkaa Re: A czasem... 09.10.14, 11:34
                  Oj tam, ja też mało mówię.
                  Będę zatem bardziej słuchać wink
      • witamina_b12 Re: A czasem... 09.10.14, 10:37
        gwen75 napisał:

        > To co, przytulamy się w sobotę? wink tongue_out

        Ja to nie jestem taka cierpliwa by do soboty czekać tongue_out Załatwię to sobie wcześniej wink
    • mayenna Re: A czasem... 09.10.14, 07:26
      witamina_b12 napisała:

      > ...się po prostu chce by ktoś nas przytulił.
      > Nie randek, nie seksu, nie zmysłów. Takie proste a zarazem takie skomplikowane.
      To jest najczęstsze chcenie. Nawet nie myślę bo mi się coś robi takiego...smile
    • robert.83 Re: A czasem... 09.10.14, 09:54
      A czasem chce się tylko docenienia.
      Nie przytulania, nie seksu, nie...

      E tam, co ja mówięsmile.
      • maruda2 Re: A czasem... 09.10.14, 10:00
        a od kogo - szefa, czy żony ? wink i jak okazanego ?
        • robert.83 Re: A czasem... 09.10.14, 10:11

          Przede wszystkim od bliskich i przyjaciół. Od szefa chcę tylko kasę smile.
      • kama265 Re: A czasem... 09.10.14, 10:01
        dokładnie, nawet nie podwyżki czy pieniędzy - ale docenienia (od szefa wink)
        • hashimotka88 Re: A czasem... 09.10.14, 10:08
          Czasem "dziekuje" wystarczy...
          Jedno slowo a po uslyszeniu jego dana robiona czynnosc, przysluga nabiera innego znaczenia. Heh, a raczej ech. Czasem tego "dziekuje" zwyczajnie nie ma. A milej gdy sie uslyszy.
        • robert.83 Re: A czasem... 09.10.14, 10:15

          Dziwne. docenienie to najtańsza forma dopieszczania podwładnych.
          gładkie słówka, klepanie po plecach... byleby nie musieć wyrażać tego w walucie wymienialnej, urlopie, szkoleniu, awansie, dodatkowym etacie, zwiększeniu budżetu.

          Żeby nie było - nie piszę o swojej obecnej sytuacji, bo trochę krzywdziłbym szefowąsmile.
          • hashimotka88 Re: A czasem... 09.10.14, 10:25
            Co dziwne?
    • czarny.onyks Re: A czasem... 09.10.14, 10:19
      o proszę...i nawet się na tym zarabia....https://emoty.blox.pl/resource/ysz.gif

      - Nie wygoniłam jeszcze nikogo, nawet jeśli miał erekcję - mówi „Newsweekowi” Jacqueline Samuels, zawodowa przytulaczka.
Pełna wersja