hashimotka88 11.10.14, 21:29 .. Pojawil.sie na samotnych ? Nie widzialam go wczesniej Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
hashimotka88 Re: skad ten calus... 11.10.14, 21:45 O buziaku co soe pojawil a wczesniej go nie zauwazylam. Potem doczytalam ze admimini wybyli i ktos we wladanie foruma wzial i moze bawic sie zaczal, zmianiajac forumowe szaty A.moze.to Matka forumowa, pod postacia buziaka przekazala "dzieci -badzcie grzeczne. Jutro wroce" Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: skad ten calus... 11.10.14, 21:57 Z.lozka... Ale z 90 % liter plodzi sie z tego miejsca Czy wazne skad. Wazne ze posze. I malo jak na razie to tez wazne. Bo oczow czytelnikowi nie psuje Cos bym tutaj napisala.... By rozmowa sie dalej nie rozwijala. I nie bylo dalszych pytan. Po co."tusz" marnowac Dobra... Pisze. Nie jestem.samotna Ej. A jak bylam.sama to czemu mnie zadni faceci na forum nie podrywali ? po co ja te foty poazywalam.? Foch..wszystko na darmo bylo wiecie ze tutaj ni przyszlam.by kogos znalezc... Wiecie... Przyszlam.bo ludzi nie mialam na codzien. Przyszlam.by zwyczajnie popisac. Troszku. No ale... Jakos tak... Rozpisalam sie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: skad ten calus... 11.10.14, 22:00 ...przyszłaś...a my byliśmy kozetką, czasem psychoterapeutą.... wysłuchaliśmy, otworzyliśmy........... i teraz dzieją się cuda i należy się pińćset złotych Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: skad ten calus... 11.10.14, 22:12 Oj byliscie byliscie. Nigdy nie mialam.potrzebu bycia, rozmowy z ludzmi, bo zwyczajnie nie znalam.tego w takim wymiarze - otwartym. Hmmm no wlasnie... Nie mialam potrzeby wygadania sie. Po prostu chcialam sie pokzac. Prawdziwa. Bylam zagubiona to i duzo o sobie pisalam. Moze ccialam.rady? Chcialam sie upewnic ze dobrze robie? No ale nie od Was sie zaczelo. Wszyatko zaczelo.sie a Bieszcadach z realnymi. Jak mieli mnie dosc dwoch kolegow. To przyszlam do wirtualnych.. Jakie cuda. Jakie cuda.? Ej. Zaczarowac mnie bardziej trzeba zbyt skromne to wszystko. Nawet ni glupieje Odpowiedz Link
kama265 Re: skad ten calus... 12.10.14, 20:26 Co tak mało, co tak mało, nie doceni no! tysiąc pińcet, Onyks się zapomniała i za duży rabat dała Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: skad ten calus... 13.10.14, 11:33 Ze niby za co az tyle ? Skladam reklamacje na Wasze uslugi. Marni z Was terapeuci. Ja sie produkuje, pisze a Wam nawwt sie sluchac nie chce (pisze sie ciezej to ja sie z Wami bardziej mecze niz Wy ze mna. Rekompensata za marna usluge i moje trudy wlozone w przekaznie Wam siebie, bedzie daemowa usluga albo.... Ej. Moze Wy jestescie mi cos winni Odpowiedz Link
kama265 Re: skad ten calus... 13.10.14, 13:19 taaaa, Ty Hashi chyba nie wiesz, na czym porządna terapia wygląda. Chodzi o to, żeby pacjent gadał, a terapeuta siedzi cicho, ewentualnie pytania zadaje także my osiągnęliśmy niebywały sukces z Tobą i uważam, że nie ma takiej ceny, która by była zbyt wygórowana w tej sytuacji Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: skad ten calus... 13.10.14, 17:27 No doooobrrrra. Zgodze sie z Toba Kama, ze terapeuta glownie slucha swojego pacjenta - rozmowcy. Ale... Ale.. Ja nigdy do Was nie przemawialam a Wy mni nigdy nie uslyszeliscie Terapia nie jest pelna wrecz ja sama dla siebi czesto bylam teraputa. Bo pisalam do siebie. Teraz serio to mowie. Czesto piszac ponawalam siebie. Poznawalam nawet swoje emocje. Pisanie jakby bylo posrednikiem w dotarciu mnie, do mnie Z Wami jeszcze nie przemowilam. Brak terapi a w naturze to wole byc nawet terapeuta slychaczem a nie zapodajka slow, tak jak tutaj Odpowiedz Link