gwen75 12.10.14, 17:51 Uczucie się rodzi w wyniku myślenia o drugiej osobie i wspólnego spędzania czasu. Prawda czy fałsz? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anirat Re: uczucie... 12.10.14, 17:53 nie wiem, chyba za ciężki temat na niedzielny wieczór. Ja to się zastanawiam, czy w ogóle rodzi się uczucie. Zresztą jednak powiedziałabym, że zależy od emocji. Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 18:03 anirat napisała: > Ja to się zastanawiam, czy w ogóle rodzi się uczucie. E no bez przesady. Są ludzie, którzy się kochają i darzą uczuciem. Zresztą niejeden z nas coś takiego kiedyś przeżył Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: uczucie... 12.10.14, 17:57 Prawda. Im wiecej czasu spędzam z ludźmi tym bardziej oni mnie nie lubia.. Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: uczucie... 12.10.14, 18:06 Niieee, bardzo miła jestem... ale mam niezwykły dar odrzucania od siebie ludzi... przez tworzenie dystansu wtedy kiedy inni spodziewaja sie zacieśnienia więzi.. Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 18:13 a-g-l-a-j-a napisała: > przez tworzenie dystansu wtedy kiedy inni spodziewaja sie zacieśnienia więzi Kurczę, też mam coś takiego. Ja muszę się dość długo oswajać z niektórymi ludźmi, mimo że obiektywnie nic do nich nie mam. Po prostu w mojej psychice muszą się skruszyć jakieś lody, opory. Najgorzej jest w relacjach z podobnymi do mnie. Natomiast jak ktoś jest otwarty, towarzyski, akceptujący, uśmiechnięty to wtedy jest mi znacznie łatwiej Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: uczucie... 12.10.14, 18:25 A jak ktoś jest tak bardzo otwarty to nie blokuje Cię to jeszcze bardziej? Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 18:31 Raczej nie, no chyba, że oczekuje ode mnie podobnej otwartości - wtedy rzeczywiście jest mały problem. Ale zwykle ludzie rozumieją, że istnieją też introwertycy Odpowiedz Link
maruda2 Re: uczucie... 12.10.14, 21:25 gwen75 napisał: > a-g-l-a-j-a napisała: > > > przez tworzenie dystansu wtedy kiedy inni spodziewaja sie zacieśnienia więzi > A ja niestety mam tak, że im bardziej mi na kimś zależy, tym większy tworzę dystans, nie potrafię się wyluzować .... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: uczucie... 12.10.14, 18:03 fałsz.... musi być coś jeszcze... inaczej kochałabym cały zespół z pracy......lub nienawidziła Odpowiedz Link
carol-jordan Re: uczucie... 12.10.14, 18:05 Dużo w tym prawdy. Miłość i nienawiść rodzi się w naszej głowie...... Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 18:08 carol-jordan napisała: > Miłość i nienawiść rodzi się w naszej głowie...... No na pewno nie w stopie, albo w krześle, które stoi obok Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 18:29 czarny.onyks napisała: > raczej drobnej postury ... powiedziała ta, która nie ma drobnej... ;P Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: uczucie... 12.10.14, 18:33 ale przecież to nie zarzut, tylko stwierdzenie, że krzesło Cie nie poczuje dawno mnie nie widziałeś...moze już nie drobna Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 18:37 czarny.onyks napisała: > dawno mnie nie widziałeś...moze już nie drobna A może ja też już nie drobny? ;P Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: uczucie... 12.10.14, 18:48 .....tak jak i czapla powinna spotkać się z żurawiem Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 18:16 szarlotka_ja napisała: > No to pogratulować Gratulacje nie przyjęte Odpowiedz Link
anirat Re: uczucie... 12.10.14, 18:19 Jeśli jeszcze w ogóle jesteś zdolny do kochania, to już sukces. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: uczucie... 12.10.14, 18:24 Jeszcze będziesz chciał żeby Ci gratulować... a ja wtedy... temu panu nie gratuluję Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 18:27 Jak już będzie czego gratulować, to te gratulacje nie będą miały wielkiego znaczenia ;P Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 18:15 czarny.onyks napisała: > Gwen nam się chyba zakochał Heh, ale pudło To takie rozważania ogólne Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: uczucie... 12.10.14, 18:23 Jasne, jasne... my już tam swoje wiemy Na zlot pojechał i już pierwszy wątek o... uczuciach Odpowiedz Link
carol-jordan Re: uczucie... 12.10.14, 18:26 Uważaj. Jak ja rozważałam ogólnie o seksie, to zostałam oskarżona niemalże o rozbijanie małżeństwa mojej siostry. Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 13.10.14, 06:57 Miłośc to po prostu bardzo silne uczucie, irracjonalne i nie podlegające przez to analizie. To cytat ze znajomego. Prosta prawda i chyba mi najbliższa Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: uczucie... 12.10.14, 18:15 Prawda. Ale raczej nie rodzi tylko utrwala. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: uczucie... 12.10.14, 18:34 Biochemia, hormony, związki neuroaktywne i obwody mózgu itp itd A które konkretnie to zależy czy mówimy o pożądaniu czy o miłości romantycznej czy już długoletnim przywiązaniu. Odpowiedz Link
cetherena Re: uczucie... 12.10.14, 19:02 Uczucie rodzi się wyniku myślenia o drugiej osobie. Są tacy, którzy potrafią zakochać się albo od pierwszego wejrzenia, albo mailowo. Pierwsze wejrzenie i maile uruchamiają myślenie Odpowiedz Link
green.amber Re: uczucie... 12.10.14, 19:44 hemmm ja od rana mam uczucie bolenia gardła, ale nie wiem czy ono od myślenia, wczorajszych wiewów bardziej lub mniej naturalnego powietrza czy tego wspólnego czasu... bo i w końcu się z Kamą całowałam jakby mniej niż ustalone minimalne limity zlotowe... Odpowiedz Link
kama265 Re: uczucie... 12.10.14, 20:04 halo, ja się tak ograniczałam, unikałam całowania i w ogóle w kąciku siadłam, nawet starałam się nie gadać za dużo (i tak by nikt nie słyszał ) a i tak na mnie Odpowiedz Link
maruda2 Re: uczucie... 12.10.14, 21:59 ale Ty po swojej lewicy to chyba kapitana miałaś, ja tam nie wiem, czy On całkiem wykurowany był Odpowiedz Link
green.amber Re: uczucie... 12.10.14, 22:09 myślisz?? ale z Kapitanem, co za niedopatrzenie, to się akurat nie całowałam... ani nawet nie piliśmy z tej samej szklanki Odpowiedz Link
green.amber Re: uczucie... 12.10.14, 22:20 hymmm no ale tak niebezpośrednio... czyli jakby tym samym, co wszyscy... Odpowiedz Link
maruda2 Re: uczucie... 12.10.14, 22:13 nie Ty jedna, Kapitan jakiś mało wyrywny do tego był Odpowiedz Link
green.amber Re: uczucie... 12.10.14, 22:19 no wiesz może stanowisko zobowiązuje, po takim całowaniu to nie wiadomo jak z autorytetem na łajbie by było... Odpowiedz Link
maruda2 Re: uczucie... 12.10.14, 22:20 Może i racja. Na lądzie by się całował, to potem głupio na łajbie kazać pokład wyszorować Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: uczucie... 12.10.14, 22:34 to On taki charakterny i ostry? mmhmmmmm....to kiedy następny rejs Odpowiedz Link
maruda2 Re: uczucie... 12.10.14, 22:45 mayenna napisała: > Oj tam, ja się całowałam Ze wszystkimi I jak się dziś czujesz Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 12.10.14, 22:54 maruda2 napisała: > mayenna napisała: > > > Oj tam, ja się całowałam Ze wszystkimi > > I jak się dziś czujesz W porządku. Ale odporna jestem ogólnie i mało choruję. Odpowiedz Link
green.amber Re: uczucie... 12.10.14, 22:58 eee no to by się zgadzało, jeśli Kapitan jeszcze nie całkiem całkiem, czyli Mayeni zgarnęła i przekazała... May! koniec całowania! między nami wszystko skończone gardło gardłęm i jeszcze głupawki dostaję... może pora spać Odpowiedz Link
kama265 Re: uczucie... 12.10.14, 20:05 Witamina ma rację, tak miłość się utrwala /rozwija. tak się buduje związek natomiast nie mam pojęcia co rodzi miłość - to jest rzecz niezależna od woli Odpowiedz Link
carol-jordan Re: uczucie... 12.10.14, 20:53 Gdzieś czytałam, że stan zakochania jest porównywalny ze stanem oszalania. Odpowiedz Link
margott70 Re: uczucie... 12.10.14, 20:48 Prawda. Sporo zależy od myśli. Miłość trzeba sobie długo wymyślać a potem jeszcze sprostać własnemu pomysłowi Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 21:06 margott70 napisała: > Miłość trzeba sobie długo wymyślać a potem jeszc > ze sprostać własnemu pomysłowi Czy dobrze rozumiem, że to jest szydera? Odpowiedz Link
fripoo Re: uczucie... 12.10.14, 21:01 od lat ciągle te same bzdury, macie już trochę latek na karku a jak dzieci w gimnazjum jakie uczucie? człowieka to wszystko jest oparte na zwykłym pociągu fizycznym i dopasowaniu charakterów, i zwykle ta wielka "miłośc" jak Wy to określacie trwa kilka lat, a potem to tylko proza życia. Odpowiedz Link
fripoo Re: uczucie... 12.10.14, 21:09 Gwen ja piszę od lat na innym forum i mam trochę inne spojrzenie na pewne sprawy, niestety wszystkie moje teorie się sprawdziły, ale z racji wieku inaczej już na to patrzę Odpowiedz Link
fripoo Re: uczucie... 12.10.14, 21:21 mógłbym Ci milion dowodów dac na moje teorie tylko co to zmieni? Odpowiedz Link
fripoo Re: uczucie... 12.10.14, 21:28 na tym forum sa dowody na moje teorie, jak przestałem pisac to inne osoby już nie ściemniały Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 12.10.14, 21:30 A coś Ty taki egocentryczny i koniecznie musisz mieć rację? Odpowiedz Link
fripoo Re: uczucie... 12.10.14, 21:33 bez przesady nigdzie nie napisałem, że mam zawsze rację, ale w tym wypadku niestety tak i wcale mie to nie cieszy choc lepsza prawda niż ściemy, którymi mnie tutaj klika sezonó karmiono, a ja idiota nawet w to wierzyłem. Odpowiedz Link
lesher Re: uczucie... 12.10.14, 21:36 Różnie bywa, ale chyba faktycznie często tak jest. Pytanie czy po tych kilku latach coś więcej niż pożądanie fizyczne zostaje, czy nie. Jeżeli nie, to faktycznie zostaje proza życia. BTW. Zobacz sobie (i poczytaj ich historię) ten tekst o Marinie i Ulayu (spotkanie po 12 latach, kiedy się nie widzieli). Może i to było wyreżyserowane, ale... Marina i Ulay Odpowiedz Link
fripoo Re: uczucie... 12.10.14, 21:40 ja prozy życia nie mam w samotności tak nazwijmy ten półśrodek w którym się znajduję, w normalnym związku też bym się nie nudził, ale za nienudzenie się swojej dziewczyny już bym nie był odpowiexzialny, niech każdy sobie swój czas wolny organizuje. Odpowiedz Link
kama265 Re: uczucie... 12.10.14, 21:44 tylko, że czasem łatwiej jest kochać kogoś nie będąc z nim ... możesz wtedy kochać swoje wyobrażenie o nim - a to nie wytrzymuje czasem zerzenia z rzeczywistością Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 12.10.14, 22:39 Zeby myslec o kimś i spotykać trzeba miec ku temu powód - wiec jednak uczucie Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 12.10.14, 22:59 fripoo napisał: > czy wygląd tego kogos ma znacznie? Jesli przyjmiemy, że nie wygląda jak zapuszczony alkoholik to nie. Przynajmniej dla mnie. Ale intelekt i nastawienie do życia - juz ma. Frip, tym swoim defetyzmem i wiecznym ponuractwem sam sobie szkodzisz. uciekam od ludzi z tak zła energią. Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 13.10.14, 06:50 fripoo napisał: > pitu pitu Frip, po co pytasz jesli zakładasz, że wypowiedz nie jest szczera i prawdziwa? Wiesz lepiej to nie pytaj, bo to wkurzajace nieco jest. Odpowiedz Link
facet699 Re: uczucie... 13.10.14, 07:42 Mayenna ma rację i facet niekoniecznie musi być przystojniakiem. O tym czy zostanie zaakceptowany i przejdzie do dalszej fazy znajomości decydują jego cechy charakteru, podejście do życia, inteligencja, czasami ( bez obrazy Panie) jego stan posiadania. Przystojniak ma łatwiejszy start ale co z tego, jeśli na następnych etapach zamiast zyskiwać to stopniowo traci. Gorzej mają jedynie nieciekawi brzydale..... Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 13.10.14, 08:19 facet699 napisał: > Gorzej mają jedynie nieciekawi brzydale..... Najgorzej maja nieciekawe mękoły zapatrzone w siebie, o jedynie słusznym zdaniu Czy Robert Rozmus jest przystojny? A prof. Bartoszewski? Odpowiedz Link
facet699 Re: uczucie... 13.10.14, 09:08 mayenna napisała: > > Gorzej mają jedynie nieciekawi brzydale..... > Najgorzej maja nieciekawe mękoły zapatrzone w siebie, o jedynie słusznym zdaniu > zdaniem rzeczywistości nie zakrzywią > Czy Robert Rozmus jest przystojny? A prof. Bartoszewski? a to potwierdza to co napisałem Odpowiedz Link
green.amber Re: uczucie... 12.10.14, 23:04 w sumie niezłe pytanie... ma znaczenie, musi się podobać sobie i mnie, reszcie to może nawet wprost przeciwnie ale sam wygląd nie wystarczy... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: uczucie... 13.10.14, 08:37 Tez sobie nieraz zadawalam to pytanie. A ostatnio bardzo czesto, co "trzeba" zrobic by rozruszac serce. Kiedy pojawi sie uczucie. Kiedys cos w ogole drgnie. Mam pare wnioski. Dla mnie nieco zaskakujace byly one. Same spotkania nie wystarczy nawet gdy jest ich sporo gdy sie czlowiek dogaduje, ufa, czuje jakies porozumienie, nawet dusz. No wlasnie, moze dlatego uczucie od razu ni pojawia sie w przypadku podobnych do siebie osob bo to przeciwienstwa sie przyciagaja? Bo nas fascynuje cos innego i dlatego czasem do takich osob serducho szybko potrafi nam zapukac a do bliznkaczych osob potrzeba czasu? Nie wiem.... Ale cos w tym jest prawdy. Cos jeszcze bylo dla mnie zaskoczeniem. Co nie wywoka rozruchu serducho. Wspolne spedzanie czasu - nie. No ale... Tutaj szok... Nawet bliskosc tego nie wywola. W moim przypadku trzeba czegos wiecej. Czsgos co mnie okrutnie kreci. I MUSI to byc. Bez tego (teraz wiem) - ani rusz. Nic nie poczuje. Musi byc .... A cos musi byc.... Natura. Musze w drugiej osobie widziec prawdziwosc. Ze zachowuje sje swobodnie. Ze nawet rzadza nia instynkty, ze sobie nie wzbrania. Musze widziec w niej "Ja". Czasem trzeba pomoc to danej osobie odkryc oswobodzic ja. No i dziala na mnie prawdziwosc uczuc. Jesli ona cos poczuje i na mnie moze to przeleciec. Jak zaraza. Juz nie zadaje sobie takiego pytania - kiedy cos drgnie, kiedy uczucie pojawi sie Mam inne pytanje. Kiedy jest zakochanie? Jak daleko moze siegac to pojawiajace sie uczucie. Czy sie rozbudzi bardziej? Ile czasu potrzeba? Co mnie czeka? czy zawsze gdy sie juz zacznie czuc, bedzie czulo sie bardziej? Czy to jednak juz wszystko? Tak. to Wszystko. Juz wiecej nie mam do "powiedzenia" Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: uczucie... 13.10.14, 08:52 A i jeszcze jedno -MYSLENIE - wpierw trzeba sie go pozbyc. Przestac miec zbedne mysli. Przestac zakladac. Przestac uparcie mowic sobie "nie". Potem trzeba zaczac mysle, myslec o drugiej osobie miec ja w glowie a nie miec przed oczami. Myslec o niej poza spotkaniami. Kontakt utrzymywac. Mi bardzo, bardzo takie myslenie pomoglo. Dwa dni wystarczyko pomyslec pomyslec ze druga osoba zaczdla o mnie myslec. Ze zaczelo jej zalezec. Ze ja sie boje. Ze skrzywde druga osobe, ze w koncu i mi zaczelo zalezec. I wlazly jakies uczucia. Ale pytanie co dalej. Ile tego? No nie wiem... Bladego pojecia nie mam. Najwazniejsze ze.. Brak u mnie zbednego myslenia ^^ oj. Tam. Jest... Ale taka odrobineczka. Czasem byc musi Odpowiedz Link
facet699 Re: uczucie... 13.10.14, 09:28 hashimotka88 napisała: > Mam inne pytanje. Kiedy jest zakochanie? Jak daleko moze siegac to pojawiajace > sie uczucie. Czy sie rozbudzi bardziej? Ile czasu potrzeba? Co mnie czeka? > czy zawsze gdy sie juz zacznie czuc, bedzie czulo sie bardziej? Czy to jednak j > uz wszystko? > Tak. to Wszystko. Juz wiecej nie mam do "powiedzenia" > Nie dostaniesz właściwej dla siebie odpowiedzi bo ogólny zarys jest taki sam to odczuwanie przez poszczególne osoby jest różne. Jak zobaczysz więcej kolorów niż zwykle w szary dzień to będzie oznaczało to "bardziej" Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: uczucie... 13.10.14, 09:52 Widze kolory..widze ich coraz wiecej i bedzie wiecej. Tylko podniose hlowe do gory i widze zazolconego wiaza. Orzech wloski jest zolty i dab zmienia kolorek. Widze czerwonego sumaka octowca. I jablonki sie zarumienily.. A swierki? Jak zwykle zielone no ale slabo.... Tak. Tak. Okno mialam.sobie umyc. Kurde. Nawet dzisiaj to chyba w koncu zrobie bo kolorki inaczej strace. Ok..o.uczuciu.... Wiem co jeszcze moze go spotengowac. Jeszcze nie zdarzylam.sie przekonac. Mysle.... Ze prawdpodobnie rozrusza bardziej. Sie okaze. W swoim.czasie Ech..jakie to wszystko.niewiadome... Odpowiedz Link
cymonkaa Re: uczucie... 13.10.14, 09:26 Być może u niektórych. U każdego jest inaczej. Wydaje mi się, że w ten sposób to to uczucie rośnie w siłę Rodzi się w inny sposób. W jaki? Nie wiem, a chciałabym wiedzieć. W sposób przypadkowy, czasem wbrew woli. U jednych wystarczy spojrzenie... i już. U innych trwa to znacznie dłużej Znów jeszcze u innych może mieć miejsce jedno i drugie, do tego bliski kontakt fizyczny, a uczucia (miłości) nie ma. Stąd moje pytanie. Czy istnieją osoby, które nie potrafią kochać? Osoby zwyczajne, ze sporą dozą empatii, z potrzebą bycia wśród ludzi i bycia z kimś. Odpowiedz Link
kama265 Re: uczucie... 13.10.14, 09:38 Czy istnieją osoby, które nie potrafią kochać? myślę, że istnieją ... psychopaci z definicji nie potrafią Odpowiedz Link
cymonkaa Re: uczucie... 13.10.14, 09:52 Nie, nie. O zwyczajnych ludzi mi chodzi Wg mnie psychopata się do nich nie zalicza. Taki myśli, wierzy i mówi, że kocha. A tak nie jest. Miałam na myśli takich ludzi, którzy wiedzą, że nie kochają. Nie mogą? Nie potrafią? Odpowiedz Link
kama265 Re: uczucie... 13.10.14, 09:57 wyobrażam sobie, ze ludzie bardzo skrzywdzeni w dzieciństwie mogą mieć problem z uczuciami Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: uczucie... 13.10.14, 10:41 Tez tak mysle.... Osoby skrzywdzone w dziecinstwie moga miec problem by ppkochac. Bede sie baly otworzyc na innych. Jesli ludzie dla nich sa postaciami o zabarwieniu jedynie negatywnym, to innych moga widziec podobnie. Zwyczajni moga sie bac. Tworzac swojego rodzaju fobie. Jesli brakowalo im w dziecinstwie milosci. Nie nauczono ich z czhm to sie je. Beda mialy w pozniejszym.zyciu problem. Relacje w domu - czy tego chcemy, czy nie - przenosza soe na nasze relacje juz w doroslym zyciu z innymi ludzmi. Tacy ludzie musza z siebie dac wiecej. Musza sami sie wszystkiego nauczyc. Nawet zwierzaki ucza swoje mlode jak sie zachowac w zyciu. Ucza ich zabaw, co maja na celu usprawnic ich instynkty lowieckie. Zajmuja sie nimi troszcza. A ludzie? Czasem maja dzieci w dupie. Nawet porzucic zdrowe dziecko potrafia. Zwierzeta tak nie dzialaja. Jesli ludz juz powulja go na swiat, to powinni wziac za niego odpowiexzialnosc. Dostarczyc mu to o jest potrzebne. Bez milosci nie bedzie dobrego plonu. A gdy dodatkowo pojawi sie krzywda.... Ech. Pewnie niepotrzebnje zwierzaka do ludzia wmieszalam. Ale.mimo zwierzecego "niemyslenia", nieraz one mysla wiecej niz ludzie... Albo inaczej. Niektorzy ludzie sa bardziej bezmyslni niz zwierzaki.... Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 13.10.14, 14:07 Mogą miec problem z okazywaniem uczuć, ale nie z odczuwaniem. Odpowiedz Link
facet699 Re: uczucie... 13.10.14, 09:57 też tak miałem odpisać, ale nie o takich ludzi jej chodziło Odpowiedz Link
cymonkaa Re: uczucie... 13.10.14, 10:03 Być może stąd się to wywodzi. Myślę, że nie każda osoba w jakiś tam sposób skrzywdzona w dzieciństwie, w wyniku czego ma z tym uczuciem problemy, jest psychopatą. Odpowiedz Link
kama265 Re: uczucie... 13.10.14, 10:19 nie, no oczywiście, że nie, o osobach skrzywdzonych w dzieciństwie napisałam bez związku z psychopatami Odpowiedz Link
cymonkaa Re: uczucie... 13.10.14, 10:21 To rozumiem. Odniosłam się do Faceta, który pisał, że nie o takich mi chodziło Odpowiedz Link
kama265 Re: uczucie... 13.10.14, 10:37 no to sorry, czasem trudno się w tych drzewkach połapać Odpowiedz Link
maruda2 Re: uczucie... 13.10.14, 10:03 a dlaczego sądzisz, że nie o takich ? Przecież osoba skrzywdzona w dzieciństwie nie staje się automatycznie psychopatą Odpowiedz Link
facet699 Re: uczucie... 13.10.14, 09:54 cymonkaa napisała: > Stąd moje pytanie. Czy istnieją osoby, które nie potrafią kochać? > Osoby zwyczajne, ze sporą dozą empatii, z potrzebą bycia wśród ludzi i bycia z > kimś. mało prawdopodobne bo osoba ze sporą empatią jest bliska do osiągnięcia tego stanu Odpowiedz Link
facet699 Re: uczucie... 13.10.14, 10:21 może i nie osiągnie ale będzie bardzo nieszczęśliwa bo mając w sobie dużo empatii będzie wiedziała, że jednak czegoś jej brakuje. Idąc dalej w pytaniach czy człowiek bez empatii może kochać? Odpowiedz Link
cymonkaa Re: uczucie... 13.10.14, 10:39 Może tak być, że jemu właśnie będzie się wydawać, że kocha i tak będzie twierdził. W rzeczywistości pewnie nie będzie to z miłością miało wiele wspólnego. Takiej osobie będzie bliżej do psychopaty. Ale może się mylę. Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 13.10.14, 09:48 Mnie prześladuje ta dedykacja JHB " Konsekwencją miłości jest rozpacz". Kochasz, a jak on odchodzi...Tylko nie mam wpływu na to czy kogos pokocham, po prostu staje się Odpowiedz Link
green.amber Re: uczucie... 13.10.14, 10:03 a ja się utwierdzam w tym, że jest we mnie głęboki sprzeciw w stosunku do tego tekstu... oraz nie zgadzam się, że się nie ma wpływu na to, kogo się pokocha... nic się nie staje samo ale to ja tak mam Odpowiedz Link
kama265 Re: uczucie... 13.10.14, 10:21 ja myślę, że może i ma się trochę wpływu na to, kogo się pokocha (zwłaszcza na początku), ale chodzi o to, że tej osoby się tak naprawdę nie zna, jak ktoś Ci się podoba i jest potencjał na zakochanie to patrzysz na wszystko przez różowe okularu - a potem się okazuje, że osoba jest niewarta uczucia, ale jest już za późno Odpowiedz Link
cymonkaa Re: uczucie... 13.10.14, 10:44 Dokładnie. A odkochać się znacznie trudniej, mimo że wiesz, że to niewłaściwa osoba. Odpowiedz Link
green.amber Re: uczucie... 13.10.14, 10:47 kama265 napisała: > ja myślę, że może i ma się trochę wpływu na to, kogo się pokocha (zwłaszcza na > początku), wpływ się ma choćby obracając się w takim a nie innym środowisku, prowadząc określony tryb życia itp., myślę że bardzo nie doceniamy wielkości swojego wpływu na to, co "się nam przydarza" > ale chodzi o to, że tej osoby się tak naprawdę nie zna, jakoś tak bardziej mi się wydaje, że nikogo się nie zna, może poza sobą samym a i to wątpliwe, że się kogoś zna to chyba największe złudzenie świata, ale nawet niechby i się znało, to nawet ci znani ulegają zmianom, nic nie jest stałe... > jak ktoś Ci się podoba i jest potencjał na zakochanie to patrzysz na wszystko przez różowe > okularu - tak to działa, bo inaczej byśmy wyginęli jako gatunek, ale jeśli się z tego zdaje sobie sprawę, to działa to jakby nieco mniej determinująco na początku, za to w trakcie związku warto od czasu do czasu te różowe mieć pod ręką i zakładać już świadomie > a potem się okazuje, że osoba jest niewarta uczucia, ale jest już za późno ale za późno na co?? domniemywam, że nie jest to cały ciąg wydarzeń a tylko wybrane elementy, bo gdyby całość to ja tu nie zobaczyłam miłości nic a nic Odpowiedz Link
kama265 Re: uczucie... 13.10.14, 11:10 ale za późno na co?? no na zapobieżenie zakochaniu się > ale chodzi o to, że tej osoby się tak naprawdę nie zna, jakoś tak bardziej mi się wydaje, że nikogo się nie zna, może poza sobą samym a i to wątpliwe, że się kogoś zna to chyba największe złudzenie świata, ale nawet niechby i się znało, to nawet ci znani ulegają zmianom, nic nie jest stałe... wink otóż to więc skoro się nie zna - to i bez znaczenia ten wpływ - bo i tak nie wiemy w kim się zakochujemy, a że siebie też nie znamy, to nie wiemy, czy to dla nas dobrze, czy nie Odpowiedz Link
green.amber Re: uczucie... 13.10.14, 11:29 kama265 napisała: > ale za późno na co?? > no na zapobieżenie zakochaniu się zapobiec się nie da i może, ale się mię wydaje, że samo stwierdzenie, że ktoś nie jest wart jest przynajmniej początkiem skutecznego odkochiwania aleale w tej gałązce to ja się odnoszę nie do nie bardzo zdefiniowanego "uczucia" Gwena tylko do miłości z dedykacji Mayenki, to dla mnie zupełnie dwie różne sprawy > > ale chodzi o to, że tej osoby się tak naprawdę nie zna, > jakoś tak bardziej mi się wydaje, że nikogo się nie zna, może poza sobą samym > a i to wątpliwe, że się kogoś zna to chyba największe złudzenie świata, ale naw > et niechby i się znało, to nawet ci znani ulegają zmianom, nic nie jest stałe.. > . wink > otóż to więc skoro się nie zna - to i bez znaczenia ten wpływ - bo i tak nie > wiemy w kim się zakochujemy, a że siebie też nie znamy, to nie wiemy, czy to d > la nas dobrze, czy nie w sumie właściwie nie wiadomo... chyba, że się przyjmie, że wszystko, co się robi jest z dobrą intencją a nawet jeśli skutki działań nie koniecznie są całkiem zgodne z oczekiwaniami, ale wierzy się że rzeczywisty wynik zawsze jest lepszy niż potencjalny wymyślony... to wszystko, co się dzieje jest dla nas dobre Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 13.10.14, 14:10 "ja myślę, że może i ma się trochę wpływu na to, kogo się pokocha (zwłaszcza na początku)" To może tym troche posterować: wybrac kogos kto sie nadaje i deklaruje uczucia do nas, i jazda... Odpowiedz Link
robert.83 Re: uczucie... 13.10.14, 10:56 Moim zdaniem fałsz. Uczucie w ogóle może się nie pojawić. Uczucie może być wcześniej i wynikać z czegoś innego . Wspólne spędzenie czasu może studzić a rozłąka podgrzewać uczucia. Myślenie o drugiej osobie (myślenie ~= racjonalność) może podcinać skrzydła nieracjonalnym emocjom. Te wszystkie "opcje" moim zdaniem powodują, że można powiedzieć tylko tak: Często uczuciu sprzyjają myślenie o kimś lub obecność tej osoby (wspólny czas). Odpowiedz Link
tapatik Re: uczucie... 13.10.14, 11:10 Mam w dupie definicję. Albo czuję albo nie czuję. Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 13.10.14, 14:19 kama265 napisała: > pewnie niewygodnie się siedzi Ale można pokierować Przywykłabyś Odpowiedz Link
mayenna Re: uczucie... 13.10.14, 14:36 kama265 napisała: > co pokierować??? czy czym??? Czym uczuciami w odpowiednim kierunku Odpowiedz Link
robert.83 Re: uczucie... 13.10.14, 14:49 mayenna napisała: > Wyjmij ja koniecznie bo może ci zaszkodzić Szczególnie jeśli razem z resztą ilustrowanego wydania encyklopedii PWN . Odpowiedz Link
gwen75 Re: uczucie... 13.10.14, 15:33 mayenna napisała: > Wyjmij ja koniecznie bo może ci zaszkodzić Odpowiedz Link