Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy

14.10.14, 12:12
Jesteście odważni, czy odważni inaczej? smile
Pytam o codzienność, a nie o szaleńcze zrywy. Np. czy przepraszacie, gdy wiecie, że powinniście, czy raczej chowacie głowę w piasek, licząc, że rozejdzie się po kościach?
I z góry przepraszam smile, jeśli ktoś poczuje się urażony, ale od razu dodam, że dla mnie taka nieumiejętność oznacza tylko jedno – dyskwalifikujący brak klasy. 
    • facet699 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 13:01
      przepraszam, bo źle się z tym czuję
      • mayenna Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 13:44
        W przestrzeni z bliskimi nie ma potrzeby przepraszac. Obraza sie tylko sluzba. W pracy i z osobami mniej zzytymi: przepraszam.
        • blondynka.2801 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 13:50
          Właśnie bliskich należy tym bardziej przepraszać, jeśli trzeba, żeby w ludziach/między ludźmi nic nie kamieniało. I nie dlatego, że ktoś czuje się obrażony, tylko dlatego, że samemu ma się poczucie wyrządzonej krzywdy/przykrości. Oczywiście, pod warunkiem, że w ogóle ma się takie poczucie, bo nie każdemu to jest dane.
          A na marginesie - dużo masz tej służby? Śmieszne.
          • mayenna Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 14:29
            Dziękuję za uzmysłowienie mi co należy, a czego niesmile
            Wiesz, ja odpowiednio buduję relacje i przestrzeń w rodzinie. Nic nie kamienieje, ale nie ma akcji z przepraszaniem W odróżnieniu od przyznania się do błędu.
            Zawsze wpadasz tu i pouczasz. Nie jest to nudne?smile
            • blondynka.2801 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:09
              mayenna napisała:
              > Zawsze wpadasz tu i pouczasz. Nie jest to nudne?smile


              Nikogo nie pouczam. Wyrażam swoje zdanie, nie obrażając nikogo. Myślisz, jak myślisz, ja myślę inaczej. Ty piszesz, co myślisz, ja też. I szkoda strzępić język po próżnicy, raczej się nie dogadamy, choćby dlatego, że ja nie mam na to ochoty. Innymi słowy - nie jestem Ciebie ciekawa. smile
              Ale do zobaczenia w ekskluzywnej knajpie po raz kolejny, chyba, że zabraknie Ci odwagi, bo mnie na pewno nie. smile
              • mayenna Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:14
                To już wiesz czemu musisz przepraszać a ja niesmile Ta wypowiedz nie jest asertywna, a agresywna. Poprzednia także. Używanie sformuowań: nalezy, zawsze nie jest asertywne. Odnoszenie się do osoby a nie wypowiedzi jest agresją słowną.Budowanie relacji w rozmowie: ja jestem ok- ty nie jestes ok powoduje że wypowiedz jest agresywna.
                Często przepraszasz?smile
                • green.amber Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:20
                  przepraszam, że przepraszam, że się wtrącę, ale jakoś tak nie wiem czy specjalnie, ale chyba jednak bardziej przy okazji z Gwenim Wam wyszło...
                  no skąd jakie przeprasza... przecież jest kobietą z klasą, wyczuciem i delikatną... Mayenii jak mogłaś tak pomyśleć, że by mogła mieć powody do przepraszania???winktongue_out a swoją drogą o co chodzi z tą knajpą ekskluzywną?? byłaś zaproszona i nie poszlaś?? wink
                  • kama265 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:23
                    właśnie, o co chodzi z ekskluzywną knajpą?
                    • mayenna Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:36
                      Pojęcia nie mam. Pani chyba jest trollem.
                      Ostatnio tylko z Temperófką sie umawiałam, ale ekomarina w Giżycku jako żywo ekskluzywną knajpa nie jest.
                      Tempi, to ty?smile
                      • kama265 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:40
                        nie to ekskluzywne co ekskluzywne - ale to, co ludzie uznają, że jest ekskluzywne wink
                        że tak zamotam z wdziękiem wink
                      • blondynka.2801 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:52
                        mayenna napisała:
                        Pani chyba jest trollem.


                        Pani nie jest trollem. I od początku swojej aktywności na forach korzysta wyłącznie z nicku Blondynka.2801, poza jednym postem, podpisanym w łatwy do zidentyfikowania sposób - Ona.2801. Pani jest za dorosła na tego typu głupawe gry i zabawy towarzyskie. Tak w wirtualu, jak w realu. smile
                        • green.amber Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:56
                          ależ zasadniczym zadaniem trolla nie są zmiany nicków... skąd ten koncept?? wink
                          • blondynka.2801 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:01
                            O to zapytaj Mayennę, nie mnie, bo to Ona kolejny raz sugeruje, że występuję pod różnymi nickami. Ostatnio to była wywołująca Mayennowe schizy Blue. smile
                            • green.amber Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:10
                              blondynka.2801 napisała:

                              > mayenna napisała:
                              > Pani chyba jest trollem.

                              >
                              > Pani nie jest trollem.

                              ale ja pytam o to podkreślone oświadczenie a nie o to, co sugeruje Mayenna
                              • blondynka.2801 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:16
                                green.amber napisała:

                                > > Pani nie jest trollem.
                                >
                                > ale ja pytam o to podkreślone oświadczenie a nie o to, co sugeruje Mayenna

                                A to jest inne pytanie. smile Poprzednie Twoje pytanie brzmiało tak:

                                ależ zasadniczym zadaniem trolla nie są zmiany nicków... skąd ten koncept??

                                i na nie odpowiadałam.
                                Naprawdę chcesz przelewać z pustego w próżne? Ja nie. smile
                                • green.amber Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:26
                                  moim zadaniem jest to pytanie o to samo, ale zauważyłam, że wiesz lepiej... a jednocześnie utwierdzam się we wrażeniu, że nie wiesz, o czym piszesz...
                                  takie trochę wszystkie rozumy pozjadał, tylko żadnego sobie nie zostawił... ale może na kimś wywrzesz oczekiwane wrażenie, na zdrowie wink
                                  • blondynka.2801 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:58
                                    green.amber napisała:
                                    ale może na kimś wywrzesz oczekiwane wrażenie, na zdrowie wink


                                    Na nikim tutaj nie mam ochoty wywierać żadnego wrażenia. Zadałam pytanie, to wszystko. Można było na nie odpowiedzieć poważnie, żartobliwie lub je zignorować. Jedna osoba odpowiedziała, jedna osoba próbowała rozrzedzić gęstniejącą atmosferę, cztery osoby urządziły sobie ring, nie odnosząc się do tematu, a personalnie atakując mnie. smile
                                    To śmieszne, że też Wam się chce... I smutne, że nie szkoda Wam na to czasu i energii. smile
                • blondynka.2801 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:24
                  mayenna napisała:
                  Budowanie relacji w rozmowie: ja jestem ok- ty nie jestes ok powoduje że wypowiedz jes
                  > t agresywna.


                  Gdzie to przeczytałaś? Nie kwalifikowałam Twoich wypowiedzi, napisałam, że mnie one nie interesują. To zakłada, że być może mówisz rzeczy obiektywnie najmądrzejsze na świecie, tylko mnie one nie interesują, to wszystko. I mam do tego prawo. Nie musimy ze sobą rozmawiać, szczególnie, gdy kolejna już próba wypada nam kiepsko.
                  Po co w takim razie Ty się starasz wciągnąć mnie w tę rozmowę?
          • gwen75 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 14:32
            blondynka.2801 napisała:

            > Oczywiś
            > cie, pod warunkiem, że w ogóle ma się takie poczucie,
            > bo nie każdemu to jest dane.

            A niektórym dane jest przepraszanie za to, że się żyje albo ma własne zdanie wink
            • mayenna Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 14:52
              Ale jeśli umiemy tak rozmawiać by nie obrażać to nie ma za co przepraszać. Jak się krytykuje temat, zachowanie a nie osobę, bo te się akceptuje, to nie wymaga to przepraszania. Mylić się tez każdy może. Zakładam tez, że nie mamy złych intencji nawet jak ktoś poczuje się urażony. Wystarczy o tym porozmawiać i naprawdę nie ma powodów do przeprosin bo nikt nikogo nie obraża.
            • blondynka.2801 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:12
              gwen75 napisał:
              > A niektórym dane jest przepraszanie za to, że się żyje albo ma własne zdanie wink


              A Tobie się często mylą te dwa pojęcia: brak własnego zdania i delikatność?
              Jeśli tak, to współczuję. Najbardziej tym, co obok Ciebie. smile
              • mayenna Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:16
                blondynka.2801 napisała:

                > gwen75 napisał:
                > > A niektórym dane jest przepraszanie za to, że się żyje albo ma własne zda
                > nie wink

                >
                > A Tobie się często mylą te dwa pojęcia: brak własnego zdania i delikatność?
                > Jeśli tak, to współczuję. Najbardziej tym, co obok Ciebie. smile

                To już mam jasność po co się tu pojawiłaś: poprzypierdalać innym. Fajnie się bawisz?
              • gwen75 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 15:21
                blondynka.2801 napisała:

                > A Tobie się często mylą te dwa pojęcia: brak własnego zdania i delikatność?

                Ja się odniosłem do tego, że w pierwszym poście przeprosiłaś za własne zdanie wink

                > Jeśli tak, to współczuję. Najbardziej tym, co obok Ciebie. smile

                Zupełnie niepotrzebnie i na wyrost smile
      • blondynka.2801 A wracając do pytań egzystencjalnych... 14.10.14, 16:11
        facet699 napisał:
        > przepraszam, bo źle się z tym czuję


        Miło wiedzieć. smile
        Mam podobnie i moi bliscy na szczęście też.
    • maruda2 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:31
      Jak dla mnie, to w ten sposób postawione pytanie oraz dalsza deklaracja "z góry przepraszam, ale od razu dodam... " oznacza brak klasy. Przecież w ten sposób od razu oceniasz i to negatywnie.
      Poza tym zauważyłam, że to kolejny Twój post, w którym przepraszasz. Choć te przeprosimy moim zdaniem nie mają nic wspólnego z prawdziwymi i szczerymi przeprosinami. Mają chyba tylko pokazać, że Ty jesteś w porządku. Czysta hipokryzja.
    • margott70 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:48
      Ale dziwny wątek. Dzisiaj pewna pani wypytywała mą rodzicielkę ( urzędowo dodam) czy aby zdrowa na umyśle jestem. Ta odparła,że a i owszem, ale zagłębiając się w lekturę wątku nie mam pewności, czy to była prawidłowa odpowiedź.
      • carol-jordan Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:52
        Czasem myślę, że lepiej znaleźć się w niszy........
      • czarny.onyks Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:58
        big_grin big_grin big_grin


        nie wiem, czy mogę...ale zapytam...
        a skąd to pytanie???
        ...jakieś objawy zdradzasz?big_grin
        • margott70 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 17:02
          Starego grata chcę sprzedać to pytają czy zdrowa na umyśle jestem. A co Was nie pytali?wink
      • silencjariusz Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 16:59
        "wypytywała mą rodzicielkę ( urzędowo dodam) czy aby zdrowa na umyśle jestem"

        Czy to pytanie było w związku z tym o czym myślę? Zakończone zgodnie z Twoimi oczekiwaniami?
        • margott70 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 17:01
          Niestety nie nie odbiegło od oczekiwań
    • fripoo Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 19:38
      przepraszać potrafię.
      • blondynka.2801 Re: Pytań egzystencjalnych (sic!) :-) ciąg dalszy 14.10.14, 20:07
        fripoo napisał:
        > przepraszać potrafię.


        Ważna umiejętność, bo nie sposób przejść przez życie nie raniąc/nie krzywdząc nikogo.
        Dla mnie jest niezbędnym składnikiem odwagi cywilnej, którą cenię w ludziach. I warunkiem koniecznym, aby móc wybaczyć albo tylko zapomnieć.
Pełna wersja