To wszystko wina "za dobrych" facetów ?

19.10.14, 00:29
To wszystko wina tych za dobrych facetów smile

Tak piszę pod wpływem bardzo typowego, charakterystycznego wpisu pewnej kobiety, z którego jakby wypływa żal, że porządni, fajni faceci nie podrywają tak samo jak ci zupełnie innismile

"Jednym z moich (licznych) problemów, jak pewnie wiecie... a może i nie.. jest to, że nie trafiam na właściwych facetów, szaleję za tymi madrymi, grzecznymi i nieśmiałymi, a trafiam na zupełnie innych, to znaczy oni trafiaja na mnie, to znaczy... jakoś tak wychodzi..wink "


A jaka jest prawda?

1 - ci mądrzy, grzeczni, nieśmiali (czyli wg kobiet durne kujony) już próbowali, i dostawali za każdym razem bolesne kopy. W końcu im się to nudzi, ileż można się narażać na ból tylko za to, że jest się lepszym od prostackich debili, których to tak uwielbiają kobiety za młodu. I najgorsze jest to, że są tak samo traktowani przez te mniej urodziwe kobiety, one też chcą tego burackiego księcia.


2 - mądrzy, grzeczni, nieśmiali ślepi nie są i widzą, jakich to facetów preferują kobiety, i nie podejdą do takiej, która woli (w końcu idzie z nim na seks) chamskich debili, liczy się działanie, a nie preferencje nie mające żadnego skutku w rzeczywistości.


3 - wychodząc z teorii, że kobiety pozwalają się brać tym zdecydowanym i zdecydowanie je olewającym, można wysnuć wniosek, że kobiety nie myślą, nie mają własnego zdania, są bezwolne. To też nie jest zachęcające dla reszty mężczyzn, którzy pewnie już wiedzą, że 20% facetów najgorszego sortu bzyka 80% kobiet.

Czy naprawdę kobiety bujające się jedynie z małą grupką facetów myślą, że reszta jest taka sama? Po 30-ce zaczną się zastanawiać, ale to o wiele lat za późno. Im więcej kobiety wykluczają w młodości, tym więcej będzie samotnych kobiet na starość. Prawie 30% mężczyzn kawalerów po 30-ce już nie wchodzi w związki z kobietami, nie żeni się. Co trzeci. Gratulacje dla pań, które tak skutecznie obrzydziły im kobiety.
    • kama265 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 00:39
      próbowałeś się leczyć?
      • bard-grzechu-wart Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 00:43
        pisanie tutaj czasem jest jak terapia
        • kama265 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 00:53
          czasem, jeśli się nie jest przekonanym, że się wszystko wie smile
          • bard-grzechu-wart Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 00:56
            jeśli ktoś tak myśli, to oczywiście jest w błędzie... z którego czasem muszę ludzi wyprowadzać jako ten, co wie najwięcej suspiciouswink
            • kama265 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 00:59
              ja nic nie wiem suspicious
      • midnight_lightning Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 00:57
        "próbowałeś się leczyć?"

        jaka dowcipna riposta, gratuluję smile

        jednak to nie zmieni faktu, że porządni faceci wolą porządne dziewczyny, a najlepiej, hehe, dziewicesmile
        • kama265 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 01:01
          to nie jest dowcipna riposta a rada
          skoro jesteś prawiczkiem - szukasz dziewicy
          nic mi do Twoich preferencji czy oczekiwań
          • midnight_lightning Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 01:46
            z mojej strony to też jedynie rada, oferowanie seksu jedynie garstce niedorozwiniętych umysłowo "ciach", ziomali i kiboli, tak pięknie umięśnionych, odbije się prędzej czy później. Ci inteligentni to zapamiętają na całe życie.
    • gyubal_wahazar Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 01:03
      Zasadniczo rozchodzi się chyba też o to, by zanadto związkowania nie idealizować, bo tak naprawdę udaje się jednostkom. A na taką jednostkę udanego związku, jak uczy życie przypada pewnie kilka takich, jak w tym starym dowcipie:

      - Mało że ci do łba nie przyszło nawet kwiatka mi kupić, toś sie jeszcze znowu sponiewierał i pewnie nawet nie wiesz, że dziś są nasze złoty gody
      - Chcesz powiedzieć kochanie, że gdybym 25 lat temu ci łeb ukręcił, to właśnie dziś bym wychodził ?
      • kama265 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 01:07
        big_grin
        masz rację, to tak jest, że u sąsiada trawa zawsze zieleńsza i wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma
        może za duże oczekiwania?
        • bard-grzechu-wart Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 01:10
          a może te związki to po prostu przereklamowane są? wink
          • kama265 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 01:12
            uwierz mi, że większość bardzo smile
            • bard-grzechu-wart Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 01:17
              to nic tylko się cieszyć, że jest jak jest, niech się większość męczy wink
              • cymonkaa Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 10:08
                He, ja bym się też "pomęczyła"...
                w normalnym, zdrowym i szczęśliwym związku big_grin big_grin
                • bard-grzechu-wart Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 10:51
                  to musisz czym prędzej przeprowadzić się do Stolicy, tam największy wybór potencjalnych "męczenników" wink
                  • cymonkaa Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 12:12
                    No nie wiem, nie wiem.
                    Kilka osób tu takich, co piszą, że i w Stolicy nikogo znaleźć nie mogą wink
                    To ja może poczekam na tego farta, dobry los, czy przeznaczenie i takie tam big_grin
                    Liczę, że w drodze do pracy lub z kogoś spotkam wink
                    I trafi mnie strzała, hehe
                    • bard-grzechu-wart Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 12:53
                      Farta ma się tylko raz na jakiś czas, że się trafi pewności nie masz, dobry los trafia się tylko na loterii, przeznaczenie tworzymy/wybieramy sami więc na nie nie czekamy, a odnośnie takich tam zdania nie mam wink
                      Jeśli droga do pracy nie prowadzi wyłącznie przez gęsty las, na odludziu, to jest szansa że kogoś spotkasz, już pewnie nawet spotkałaś, tylko nie tego co byś chciała, bo żeś farta nie miała winksmile
                      Strzały Ci nie życzę, niech to będzie coś bardziej subtelnego winksmile

                      • cymonkaa Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 15:20
                        Taa, farta nie miałam wink albo raczej rozumu.
                        Cóż, na błędach człowiek się uczy, i to najbardziej na własnych.

                        > Strzały Ci nie życzę, niech to będzie coś bardziej subtelnego
                        >
                        Niech jest i strzała, ta od Amora. Byleby tylko jednocześnie trafiła jego i mnie big_grin
    • witamina_b12 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 10:17
      > 20% facetów najgorszego sortu bzyka 80% kobiet. 

      Można prosić o źródło tych wyliczeń...
      • nerw_rdzeniowy Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 11:19
        > > 20% facetów najgorszego sortu
        Ale kto powiedział, że oni są najgorszego sortu? Jak to ocenić, że jeden jest lepszy a drugi gorszy? To wszystko jest zmienne nie załapałeś się do tych 20% i przez to uważasz się za lepszego sortu?
    • robert.83 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 10:32
      Dla mnie to wszystko jest usprawiedliwianiem swojej nieśmiałości i nieudolności w stosunkach damsko-męskich.
      To prawda, że pewna część kobiet (i nie chce mi się spierać jak duża to część) leci na prostą siłę czy przebojowość. Ale kto powiedział, że inteligencik jest więcej wart niż prosty chłop co sprawy w swoje ręce bierze? Dlaczego niby ten delikatny uduchowiony mózgowiec miałby być obiektywnie lwpszym człowiekiem?
      O tym wszystkim można jeszcze dywagować, ale strzelanie focha na rodzaj kobiecy to już żałosna sprawa.
      Jak chcesz poderwać to się naucz podrywać.
      Jak chcesz "wyjątkowej" co to gardzi dresami i wzdycha do grzecznych to sobie ją znajdź/poczekaj.
      Jak gardzisz kobietami to się przestaw na hodowlę żółwi czy inne hobby.
      Twoje życie i Twoja sprawa.
    • witamina_b12 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 11:38
      Chyba niezbyt uważnie zapoznałeś się z wnioskami krzysztofa Tymickiego, ktorego prace cytujesz w innym wątku...
      Z tego co pan dr. twierdzi to obecnie samotność kobiet nie wynika z tego, że "pogardzają one mądrymi grzecznymi i nieśmiałymi wybierając tępych półgłówków" jak to próbujesz nam przekazać ale raczej z tego:
      " Wiąże się to z tym, że kobiety w swoich preferencjach dotyczących doboru partnera, kierują się hipergamią. Czyli poszukują partnerów o co najmniej równym statusie. Kobieta nie wchodzi w związek z mężczyzną, którego pozycja jest niższa. Oczywiście, zdarzają się takie przypadki, ale jest to margines statystyczny. "
      "W grupie osób o wysokiej pozycji społecznej i zawodowej jest coraz więcej kobiet i dlatego niektóre z nich nie znajdą dla siebie partnera, ponieważ ci wszyscy, którzy byliby odpowiedni, są już zajęci. Z drugiej strony – mężczyzn, którzy mają mniejszą motywację do edukacji, zajmujących miejsce na dole hierarchii społecznej, jest coraz więcej. Kolejny fenomen, który można było zaobserwować już kilkadziesiąt lat temu, to migracja kobiet ze wsi do miast. Już w latach 70. pojawił się problem, jak znaleźć żonę dla rolnika. Tak więc mamy do czynienia z polaryzacją: jest duża grupa atrakcyjnych, samotnych kobiet i grupa samotnych mężczyzn, bardzo nieatrakcyjnych dla tych kobiet. I te dwa światy nigdy się nie spotkają."
      • cymonkaa Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 12:16
        To ja się już lepiej nie będę dokształcać, bo mi się krąg poszukiwań mocno zawęzi wink big_grin
        • kama265 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 12:19
          obawiam się, że już za późno big_grin
          • cymonkaa Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 12:46
            Buu, nie załamuj mnie wink
    • maecasc Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 13:35
      Moi drodzi.
      Wina tylko w bardzo skrajnych wypadkach typu wysokiej rangi przestępstwa nie jest obopólna. obie strony mają za kołnierzem. Autor bardzo ładnie opisał część winy kobiet, ale zapomniał o "wkładzie" nas. Facetów. Bo ja już nie mogę patrzeć na opisy jak zawodzi ta słynna taktyka "na przyjaciela" i idziemy we friendzone. 2/3 przypadków takiego odrzucenia wiąże się z tym, że zamknięty w sobie nieatrakcyjny facet *samemu* nie dostrzega przeciętnych dziewczyn, za cel obiera sobie atrakcyjną i otwartą dziewczynę (często głównie z powodu jej wyglądu)... Iiiii sam potem narzeka, że ona wybiera partnerów na podstawie ich wyglądu i pewności siebie.

      Radzę jednak wziąć sobie część rad autora do serca drogie panie, bo wasza zdolność do wrzucania facetów do jednego wora po tym, jak same sobie wybrałyście tych wielkich machismo, bad boyów i przebojowców jest napradę legendarna wink
    • raziel24 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 15:06
      A wiesz, ze coś w tym jest
      • raziel24 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 15:15
        Chodzi mi o to, ze kobiety wola pewnych siebie facetow to prawda stara jak swiat
        • cymonkaa Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 15:21
          Tak, bo ten niepewny, nie wie, jaką kobietę chce wink
          • raziel24 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 15:25
            A ten zbyt pewny chce wszystkiewink
            • cymonkaa Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 16:08
              big_grin big_grin
    • a-g-l-a-j-a Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 21:07
      Ooo... mnie cytuja.. big_grin

      Nigdy żaden madry, grzeczny i nieśmiały kopniaka ode mnie nie dostał... raczej ci inni... noo ale ja nigdy nie potrzebowałam mężczyzny tylko do bzykania..

      Czuję jednak, że gustujesz w tzw. gwiazdach i stad takie smutne wnioski... Chociaż tutaj mój kolega ma ciekawa teorię, że ladna dziewczyna, która sparzyła się na przystojniaku będzie odtad wybierała przeciętnych badź zwyczajnie brzydkich partnerów...
      • kama265 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów ? 19.10.14, 21:16
        <Chociaż tutaj mój kolega ma ciekawa teorię, że ladna dziewczyna, która sparzyła się na przystojniaku będzie odtad wybierała przeciętnych badź zwyczajnie brzydkich partnerów...>

        big_grin eee, to takie bardziej "życzeniowe" myślenie chyba big_grin
        • a-g-l-a-j-a Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 21:20
          Noo właśnie nie.. bo to taki piękniś i tak sobie tłumaczy kiedy jakaś nie jest nim zainteresowana..big_grin
          • kama265 Re: To wszystko wina "za dobrych" facetów 19.10.14, 21:25
            grunt to sobie zracjonalizować, bo kruche ego może nie unieść ciężary rozczarowań wink
            też tak robię, żeby nie było ... big_grin
    • tapatik Zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeew 19.10.14, 22:06
      Ciągle pitolisz o tym samym.
      W ogóle do Ciebie nie trafia, że ta "teoria" nijak się ma do rzeczywistości.
      Pomijając fakt, że łżesz odnośnie danych statystycznych, zerżniętych zresztą ode mnie z Nieśmiałków.

      I przez to nie bzykasz, bo która by chciała taką jojczącą pipę.
Pełna wersja