anirat 25.10.14, 20:42 Ja tylko celem przypominania, gdyby ktoś zapominał. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
margott70 Re: Przesuwamy zegary. 25.10.14, 20:56 Cała godzina spania więcej. Od tygodnia na to czekam, jak tu zapomnieć Odpowiedz Link
gwen75 Re: Przesuwamy zegary. 25.10.14, 20:56 Z jednej ściany na drugą? Czy z pokoju do pokoju? Pytam, bo chcę prawidłowo przesunąć Odpowiedz Link
gwen75 Re: Przesuwamy zegary. 25.10.14, 21:33 Muza fajna, ale Edytę w tym teledysku zmasakrowali ;P Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Przesuwamy zegary. 25.10.14, 22:00 Ej no co zrobisz. Tak się kręciło w tamtych czasach Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Przesuwamy zegary. 25.10.14, 21:37 Z godzinke temu wypilam.kawe. Bo chcialam przesunac wskazowki zegara z 3 na druga. Wiec jnie moglam.zasnac. A teraz spac i tak mi soe chce. Teraz wpadlam ze w telefonie same sie przesuna ^^ i tak nie wytzrymam. Nawet do polnocy. A tak.serio... Wypilam.kawe zeby cos podzialac. Po dwoch szklaneczkach winka faza.mi odeszla.. Ale spac.mi sie chce. Wiecie co mi soe jeszcze zachcialo? Ludzi.... W pewnym.momencie zaczelam.za nimi tesnic. Zaczelam tesknic bo bylo.mi milo. Gdy jest mi smutniej. Gdy moi mke irytuja wtedy od ludzi chce byc z daleka. Teraz mialam.faze na ludzi. Rzadko sie to zdarza ze tesknie. O tym.ze.przesuwa soe zegar dowiedzilam.si pare godinek temu. J kawe pilam.wiDomosci lecialy. Lezki dzisiaj tez pokecialy..... Rzadko wpadam w takie stany ale dzosoaj tesknilam. Ogolnie za ludzmi. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Przesuwamy zegary. 25.10.14, 21:44 O dzięki... Przyznam, że nie miałam pojęcia, że to w ten weekend... W każdym razie dobrze Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Przesuwamy zegary. 25.10.14, 21:49 Przesuwamy na ile ochotę mamy Odpowiedz Link
maruda2 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 00:28 Ja niby nie zapomniałam, ale za cholerę nie pamiętam w którą stronę. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 00:31 w t ę lepszejsza ^^ dłzuej bedziesz spała mozesz pójść później niz zawsze. z 3 na 2. Odpowiedz Link
maruda2 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 00:42 Dzięki wam dobrzy ludzie Mam jeszcze trochę grzańca, to mogę dłużej posiedzieć A Ty Haszi już wytrzeźwiałaś Odpowiedz Link
maruda2 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 00:49 Bo nie jestem przekonana, czy to miało być pytanie W sumie przytomnie odpowiadała Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 00:56 ej, po mnie to nigdy nie widać czy biore jakieś % normalnie praktycznie nigdy nie biore a i tak mi odwala ^^ zwyczajnie lubie sie wkrecac w pisanie. po alko to czasem nawet smutnijee ej, a było tak ze odpiowiadał nieprzytomnie? Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 00:52 bo Maruda widzi ze już wytrzeźwiałam i nawet nie musiała pytać ej, ja tylko dwie szkaleczki winka wypiłam. Rumieńców nabrałam. WYpiłam bo zimno było w domu. musiałam sie rozgrzac Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 00:47 nooooooooooooooooooooo! juz mi smutasy przeszły kurde,... wypiłam te dwie szklaneczki winka. p[oszłam sprztaac. z lekka faza. siwetni mi sie sprzatało w takt muzyki./ Swietne tempo miałam dywaniki wytrzepałam i w ogole miło nbyło. a później? coś dziwnego. z racji ze mi sie miło zrobiło chciałam być miedzy ludzmi i tesknić zaczełam. W domu rzadko tesknie za ludzmi. tak jakoś nastrój mi podupadł. Ja nie powinnam pić bo mi sie smutnieje bardziej jak wytzreźwiałam to mi przeszło grzanca, wino? Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 00:59 uważaj bo bedziesz smutna ech, niektórzy pija by zapomnieć. Ja czasem pijac (rzadko w samotnosci, piwo jak juz lub wino domowe ) sobie przypominam. Tak jak dzisaj. na jakies dziwaczne tesknoyty mnie wzieło. Nie za facetem. ale za ludzmi. Odpowiedz Link
maruda2 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 01:01 Nie, ja się nie upijam na smutno Alkohol raczej animuszu mi dodaje. Ale dzisiejszy grzaniec to tylko dla zdrowotności, w sensie żeby przeziębienie przegonić Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Przesuwamy zegary. 26.10.14, 01:10 no ja też z reguły nie. wtrecz dzisiaj po winku oczywiscie milutko mi sie zrobiło i miałam dobra faze i mi sie chciało. ale sie okazało ze nie ma mi sie chciec dla kogo tak dosc dziwacznie przyszedł gorszy nastrój. pop[isałam. nie ze swoim. i chyba lepiej sie zrobiło. brakowało mi kontaktu. Kurde, ze swoim dzisiaj słowa nie zamieniłam. ech, dosć dziwacznie to może wygladać. ale kiedys gdy brakowało miedzy nami uczucia. to na tyg malutko było miedzy nami kontaktu. czy teraz jerst uczucie? coś tam jest. na pewno najwiecej jak do tej pory. Bo wczesniej to nieuczuciowa byłąm. Wiem ze 3 razy cos wiecej poczułam. ajc, ciagle jest we mnie strach, odnośnie bycia w zwiazku. Po primo nigdy nie była. Fakt to jest nasilniejsze bo w ogole cos sie dzieje ale nboje sie by nie było to za słabe. to nie jest zakochanie... czy bedzie? nie mam pojecia. Jedno wiem. chce to rozkrecac Odpowiedz Link