kiedy dowiadujesz się...

27.10.14, 13:19
... że były/była właśnie bierze ślub...
Taki dalszy były... nie sprzed miesiaca czy roku... niby nic nie czujesz do niego ale... co czujesz w chwili gdy się dowiadujesz?
    • maruda2 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 13:28
      Dalszy były ? - nic nie czuję, ewentualnie współczuję jego przyszłej...
      • carol-jordan Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 14:39
        Dlaczego?
        Przecież skoro z nim byłaś, musiało w nim być coś dobrego....
        I czemu zakładasz, że im się też nie uda?
        • maruda2 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 15:00
          Nie jestem pewna, czy wiem do czego odnosi się pierwsze pytanie. Ale jeśli do tego, dlaczego nic nie czuję, to odpowiem pytaniem - co mam czuć ? Radość - sorry nie jestem złożona z samych dobrych uczuć i nie zawsze potrafię cieszyć się z cudzego szczęścia. Czyli co - zazdrość ? Odpada "psem ogrodnika" też nie jestem suspicious
          A odnośnie drugiego pytania - niczego nie zakładam, napisałam "ewentualnie".
    • hashimotka88 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 14:03
      kiedy usłyszałam nie tak dawno zapowiedzi swojej pierwszej (niedoszłej) miłości z gimnazjum,eee to zakochaniec był, eeee a nawet zauroczeniem to można jedynie nazwać. Nie pozwoliłam rozwinąć tego. dalej. Nieporozumienie, niejasność, nieumiejetnosc otwartej rozmowy, próba ponownego połączenia przez innych, brak intymności i ciszaaaa. I niedoszłym tylko to zostało, a dobrze się zapowiadało. Cisza na lata, dosć głupia.
      No ale zapowiedzi. Gdy usłyszałam to w serduchu mnie zakuło.Tak jakbym wiedziała ze to koniec, ze już nigdy nie powiem jak to wszytsko wygladało. Jakby co, przez lata o nim nie myślałam.Nie było nawet o czym. Nie było czego wiele wspominać ale serducho ruszyło gdy usłyszało zapowiedzi.
      Wspomniałabym jeszcze o jednym ale to już był tylko kolega, który chciał a ja nie potrafiłam chcieć.... a jak się dowiedziałam, że ma dziwczyna, to pies ogrodnika mi się włączył tongue_out ale dosłownie na moment. Później cieszyłam się ze w końcu znalazł swoją połowe smile No i moja reakcja gdy w tym roku oświadczył się w Paryżu? Ucieszyłam się smile już nie było psa tongue_out
    • gwen75 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 14:21
      Ja bym się chyba cieszył, że jest szczęśliwa wink
    • witrood Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 14:39
      Parę razy to już przeżyłem. Czasem życzę szczęścia, a czasem współczuję małżonkowi. big_grin
    • facet699 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 14:56
      życzyłbym szczęścia i nie powielania tych samych błędów
    • mayenna Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 15:06
      Jakby chodziło o byłego męża to ucieszyłabym się. Jeśli o kogoś, do kogo uczucia mi się nie skończyły, to pewnie było by mi przykro, że to nie ja.
      Ale nadal mam tak, że jak słyszę o rychłym ślubie to zastanawiam się po co im to? i co będzie powodem rozstania lub czemu im się nie uda.
    • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 15:36
      nic nie poczułam, ale ja go nawet już nie lubię wink. Wielkie nic, jak w przypadku ślubu kogokolwiek obcego
    • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 15:37
      ale mam podobnie jak Maruda i nie boję się do tego przyznać suspicious. Nie cieszę się jego szczęściem jakoś, zwisa mi to zwiędłym kalafiorem wink
      • gwen75 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 15:42
        kama265 napisała:

        > zwisa mi to zwiędłym kalafiorem wink

        big_grin
      • mayenna Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 16:45
        kama265 napisała:

        > ale mam podobnie jak Maruda i nie boję się do tego przyznać suspicious. Nie cieszę
        > się jego szczęściem jakoś, zwisa mi to zwiędłym kalafiorem wink
        >
        Też mam podobnie, ale ucieszyłabym się ze względu na moje dzieci, a jakby jeszcze tą panią lubiły...
        • maruda2 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 16:54
          ano, jakby były dzieci, to pewnie odrobinkę inaczej bym patrzyła
        • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 17:26
          przyznam, że nie rozumiem tego argumentu, że ze względu na dzieci ...
          • facet699 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 18:43
            jak rodzic szczęśliwy to dziecko to odczuwa
            • mayenna Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 19:33
              Eks jest kiepskim ojcem,. istnieje szansa, że jakby się związał z mądra kobietą to pod jej wpływem mógłby byc lepszym.Albo odkleiłaby go od tv, kompa i piwa, na czym dzieci tez zyskałyby.
              • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 19:47
                eks był i jest kiepskim ojcem i nie łudzę się, że jakaś obca kobieta wpłynie na niego i stanie się nagle świetnym ojcem. Zresztą na pewne rzeczy jest już za późno
                • mayenna Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 20:40
                  U mnie to ja wplywałam. On tak ma że się stara jak mu zalezy. Póki tesciowa miała wiecej sił to tez wpływałasmile Taki typ.
                  • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 21:30
                    ok
            • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 19:45
              jasne, zawsze tak jest
              zwłaszcza, jak rodzic jest szczęśliwy i w swojej szczęśliwości nie ma czasu dla starego dziecka ...
              • facet699 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 19:53
                pisząc to byłem pewny, że dostanę jakąś "kontrę" tego typu. Masz rację, ale nie wszyscy rozwodzą się także ze swoimi dziećmi
                • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 19:55
                  zgadza się, ale ja piszę nie o wszystkich a o konkretnym eksie, prawda?
                  • facet699 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 20:21
                    niestety w tym przypadku prawda
    • anirat Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 19:34
      o moja pierwsza wielka miłośc z podstawówki to już 2 razy ślub brała i jeden rozwód, a mi to tez wisi smile
    • bard-grzechu-wart Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 21:44
      Odczucia w takiej sytuacji nie są raczej zależne od czasu, tylko od okoliczności, jak kiedyś było i jak się ten pewien etap zakończyło. Mogę tylko zgadywać, że w najgorszym wypadku wiadomość ta by po mnie spływała, nie zwykłem źle życzyć komukolwiek.
      • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 21:50
        Polemizowałabym. Jednak czas leczy i jego upływ ma znaczenie (przynajmniej dla mnie).
    • fripoo Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:18
      Agla cieszyłbym się bo by oznaczało, że była jakaś byłabig_grin
    • witamina_b12 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:19
      Jesli by to dotyczyło ex meża to chyba byłby we mnie jakiś żal, nie zazdrość bo uczuciowo jest mi on obojętny, ale właśnie żal, że to "nie tak miało być". Pomimo, iż jestem obecnie szczęśliwsza niż w małżeństwie to jednak sam rozwód postrzegam jako własną porażkę.
      • fripoo Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:26
        miałaś koscielny ślub? ile ksiądz proboszcz zainkasował?
        • maruda2 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:27
          się głupio pytasz, toż mają stałą stawkę " co łaska " tongue_out
          • fripoo Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:32
            co łąska od 1000netto wzwyżbig_grin
            • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:34
              jakie netto, toż od sakramentów podatków się nie płaci surprised
        • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:30
          a to ma jakieś znaczenie, ile zainkasował? myślisz, że można zgłaszać reklamacje chociaż o zwrot kosztów? suspicious
          • maruda2 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:33
            jest myśl - dziś czytałam, że jeden bank wpadł na podobny pomysł - kazał zwracać prowizje swoim doradcom kredytowym za udzielone, ale niespłacane przez klientów kredyty suspicious
            • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:35
              OoO surprised
              ciekawe jakie umowy Ci biedni doradcy mieli ...
          • fripoo Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:36
            dlaczego ksiądz tyle bierze za godzine"pracy"? jaka to obłuda!
            • kama265 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:40
              on nie bierze, ale mu dają smile ofiarę - nie za pracę, bo to musiałoby być opodakowane smile
        • witamina_b12 Re: kiedy dowiadujesz się... 27.10.14, 22:35
          a nie miałam.
Pełna wersja