Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą...

29.10.14, 19:43
Seks z prostytutką / cyberseks / jednorazowy seks po alkoholu
to nie zdrada.
Nie chodzi mi o moralizatorstwo tylko o Wasze zdanie? Czy rzeczywiście tak dużo osób postrzega takie czyny jako coś powiedzmy neutralnego albo umiarkowanie niewłaściwego?
    • a-g-l-a-j-a Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 19:49
      Co to jest cyberseks?
      • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 19:55
        a-g-l-a-j-a napisała:

        > Co to jest cyberseks?
        seks w internecie.
    • mayenna Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 19:49
      Ja tak myślałam. Tzn uważalam za zdradę, ale nad taką mogłam przejśc do porządku dziennego. Dla mnie istotne sa uczucie i już samej zdrady emocjonalnej (nie wnikałam czy była i fizyczna) nie mogłam znieść. Przekresliło to dla mnie sens małżeństwa i tworzenia z nim rodziny.Najważniejsze sa dla mnie uczucia.
      • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:02
        Zdrada emocjonalna? Czyli co? Miłość w stosunku do innej osoby? A przyjaźń np. do innej kobiety? A znajomość wirtualna? To też zdrady? Miałam takich wirtualnych żonatych znajomych, z którymi korespondowałam nawet przez kilka lat, bez żadnego uczucia z mojej strony. Zony nie wiedziały o tej witalnej przestrzeni, czy byłam już elementem zdrady?
        • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:07
          Ukrywanie takiej korespondencji przed bliską osobą jest dziwne. No chyba, że ona od razu zrobiłaby karczemną awanturę i facet miałby zapewnione jazdy przez dłuższy czas ;]
          • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:10
            nie mam zielonego pojęcia, z mojej strony zero zaangażowania uczuciowego, czasem wymiana poglądów, jakies rady/porady zapytania , dzielenie się spostrzeżeniami, czasem wrażeniami z wakacji i tyle. Nie uważam, żeby ten ktoś ze mną kogokolwiek zdradzał, ale uważam, że mu w związku czegoś brakowało. może tej zwykłej rozmowy, a czy ja wiem?
        • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:09
          zdrada emocjonalna to zaangażowanie uczuciowe, intymność emocjonalna z drugą osobą - już nie rozmawia z żoną, nie zwierza się jej, ma inną powiernicę, z kim innym jest blisko, nie wiem jak to wytłumaczyć, ale to wiele więcej niż przyjaźń, bo to implikuje bliskość / intymność emocjonalną jakiej w przyjaźni nie ma.
        • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:11
          zależy od stopnia zażyłości i tematów podejmowanych, zwykle czuje się "przez skórę", że wchodzi się na wyższy level niż przyjaźń, chodzi o to, ile ta osoba zabiera miejsca w myślach, w sercu
    • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:04
      Dla mnie to zdrada.
      • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:06
        Czy wg ciebie masturbacja, której przecież towarzyszą fantazje erotyczne, to tez zdrada?
        • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:08
          Nie smile
          • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:12
            a to już nie rozumiem, czym się masturbacja rózni od przygodnego cyberseksu?
            • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:16
              tym, że w cyberseksie jest druga osoba przy kompie, która Cię nakręca, coś jak seks przez telefon. To nie jest masurbacja przy porno ylko seks z drugą osobą
            • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:16
              Fantazje mogą dotyczyć bliskiej osoby. A w ogóle to jak sprawdzić kogo dotyczą? Jak jest na co dzień ok w relacjach to chyba nie warto popadać w paranoję? wink
              • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:23
                niektórzy są niezdrowo szczerzy i się wysypują ... wink
                • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:29
                  kama265 napisała:

                  > niektórzy są niezdrowo szczerzy i się wysypują ... wink

                  dlatego trzeba być szczególnie czujnym w przypadku tych co zwracają się wyłącznie pieszczotliwymi zdrobnieniami typu "kotku, słonko, misiaczku" wink)) bo moze wiedzą, że najłatwiej się wysypać używając imienia wink)
          • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:13
            A jesli te fantazje dotyczą konkretnej osoby? koleżanki/kolegi z pracy naszego partnera/partnerki?
            • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:13
              no właśnie? To też zdrada?
              • facet699 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:16
                myśli nie sposób kontrolować
                • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:17
                  Mi nie chodzi o kontrole, ja chce wiedzieć, czy to zdrada ?
                  • carol-jordan Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:21
                    Myślę, że myśli same przypływają.....
                    Facet ma rację, nie można ich kontrolować, ale już
                    CZYNY TAK.
                    Dlatego wszystko, o co pytała Autorka wątku to zdrada.
                    • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:24
                      same przypływają, ale to TY decydujesz, czy się na nich koncentrujesz i kontynuujesz, czy właśnie przepływają i patrzysz na nie jak na obłoki na niebie, nie zatrzymujesz ich w sobie i ich nie żywisz smile
                      • carol-jordan Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:26
                        Jeśli zatrzymuję i żywię, to już
                        CZYN świadomy. smile
                  • facet699 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:28
                    wg mnie nie, nie jest to zdrada chociaż nie byłoby to miłe dla partnera/ki
                • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:22
                  a nie zgodzę się, owszem, można kontrolować myśli i wybierać - to nie myśli nami rządzą, to my rządzimy sposobem myślenia smile
                  • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:24
                    Właśnie, też tak myślę. A już na pewno kontrolujemy masturbację z fantazjami erotycznymi smile
                    • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:28
                      pewnie, bo nie chodzi o to, że nie kontrolujemy czasem co nam wpadnie do głowy / albo kto nas czymś zafascynuje. Ale zawsze, zawsze mamy chwilę chociaż, żeby się wycofać / zająć myśli czymś innym.
                      A w przypadku fantazji erotycznych przy masturbacji to już w ogóle nie jest temat "niekontrolowanych myśli", a wybranych tematów / osób do fantazji. smile
            • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:18
              witamina_b12 napisała:

              > A jesli te fantazje dotyczą konkretnej osoby? koleżanki/kolegi z pracy naszego
              > partnera/partnerki?

              A jak to sprawdzić? Jak jest ok w związku to chyba nie ma co wnikać za głęboko wink
            • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:19
              myślę, że jeśli te fantazje kładą się cieniem na stosunkach, powodują oddalenie emocjonalne, jakieś kwasy w życiu codziennym się pojawiają to należy się zaiteresować "zamyślonym" partnerem, w sensie pociągnąć za język. Ale nie, że foch i zdrada
              • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:22
                Wydaje mi się, że masturbacja kładzie się cieniem na związek. Nie sądzę, że zamyślony partner będzie ochoczo rozmawiał na ten temat, ale ja nie wiem, nie byłam w związku wink
                • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:25
                  > Wydaje mi się, że masturbacja kładzie się cieniem na związek.

                  czemu?
                  Może po prostu wynikać z większych /innych potrzeb w danym momencie. Niedyspozycji bądź nieobecności drugiej strony.
                • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:25
                  Cieniem na zawiązek to się może kłaść uznawanie masturbacji za coś złego. A jak partnerzy przez jakiś czas nie mieszkają razem?
                  • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:28
                    Nie chodzi mi o masturbacje z fantazjami z własnym partnerem, tylko właśnie z kimś innym, przecież o zdradzie jest ta dyskusja, proszę nie odwracać kota ogonem.
                    Pytam, czy masturbacja z fantazjami o innym parterze niż nasz własny to jest zdrada?
                    Nie chodzi mi o masturbację takie jak poruszyliście. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.
                    • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:31
                      > Pytam, czy masturbacja z fantazjami o innym parterze niż nasz własny to jest zd
                      > rada?
                      dla mnie tak, jesli dotyczy konkretnego "namacalnego" człowieka.
                      • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:31
                        No to chyba wszyscy wszystkich zdradzają smilesmilesmile
                      • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:33
                        i jeszcze jest to permanentne
                        • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:35
                          + powoduje realna zmianę w związku, oddalenie, itp
                    • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:32
                      masturbację z fantazjami o innym partnerze nie traktuję jako zdrady. z taką np. Julią Roberts wink
                  • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:31
                    Spytam wprost Gwen- jak się facet masturbuje i fantazjuje w tym czasie o koleżance, to zdradza swoją partnerkę, która nie jest tą samą kolezanką????
                    • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:36
                      źle zapytałaś smile

                      Jak Ci się kobieta masturbuje i fantazjuje w tym czasie o koledze z pracy bądź o Twoim koledze to czy to jest zdrada czy nie?
                      • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:39
                        ok, jakby nie było zadane interesuje mnie odpowiedz smile
                        • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:46
                          No i fajne pytanie. Ale chyba takich zapędów do kontroli nie mam. I nie mam tak niskiego poczucia wartości by mnie coś takiego rozjechało. Ciężko człowieka oceniać na podstawie fantazji, które czasem są mimowolne i do których w ogóle się nie ma dostępu (nie ma jak zweryfikować czego/kogo dotyczyły).
                    • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:40
                      A może on się właśnie masturbuje by mógł szybko o niej zapomnieć i żeby te myśli przestały już go męczyć? wink

                      Pewnie, że lepiej by bliska osoba nie miała takich fantazji z innymi, ale z drugiej robienie z siebie takiego policjanta myśli może zepsuć fajną relację. Ja bym raczej wierzył w drugą osobę, że ona sobie z tym poradzi i będzie dobrze wink
                      • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:45
                        Czyli co? Zdrada, czy nie?
                        • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:54
                          Nie smile
                    • abyss7 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 30.10.14, 15:26
                      anirat napisała:

                      > Spytam wprost Gwen- jak się facet masturbuje i fantazjuje w tym czasie o koleża
                      > nce, to zdradza swoją partnerkę, która nie jest tą samą kolezanką????

                      Jednoznacznie TAK lub NIE to można odpowiedzieć na pytanie odnośnie ciąży, bo nie da się zajść trochę, albo w zależności od punktu widzenia. Ocena ludzkiego zachowania w sposób zerojedynkowy, bez rozpatrzenia kontekstu, jest nieporozumieniem.

                      Wyobraźmy sobie kogoś, kto znajdzie się w bardzo mocno erotycznych okolicznościach ze wspomnianą koleżanką z pracy - powiedzmy na wyjeździe integracyjnym niezwykle atrakcyjna i zalana w 3D laska zaproponuje mu... "zwiedzanie pięterka", a on przejdzie przez siedem piekieł cielesnych, żeby odmówić w imię zasad, mimo że od miesiąca tego nie robił z zaniedbaną i wiecznie zrzędzącą żoną, bo nie przykręcił drzwiczek w szafce kuchennej. Fantazje o tamtej nocy, kiedy zawrócił trzymając w ręku klamkę od bram niebios, nachodzą go uporczywie przez wiele dni powodując tak silny przypływ pożądania, że nie może funkcjonować bez rozładowania napięcia. Czy wobec tego jest zdrajcą? Czy można go postawić w jednym szeregu z kimś, kto bez mrugnięcia okiem wykorzystuje nadarzające się okazje? No chyba NIE.

                      Ale jeśli gość nie dba o bliskość intymną w domu i woli szukać wrażeń poza związkiem stale inicjując zdarzenia wprowadzające go w silny stan podniecenia (np. ociera się o dziewczyny w windzie, montuje szpiegowskie kamerki w WC itd., itp.), a później zaspokaja się fantazjując o tych koleżankach, to dla mnie JEST to zdrada i zachowanie nie fair wobec partnerki.


                • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:30
                  absolutnie się nie zgadzam. Zgadzam się natomiast z Wicią i Gwenem. Ukrywanie masturbacji / zastępowanie seksu masturbacją (z przyzwyczajenia, z lenistwa, bo partner nie kręci tak, jak porno; karanie w ten sposób partnera) - tak, szkodzi bardzo
        • a-g-l-a-j-a Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:19
          Pewnie jeżeli te fantazje dotycza innej (konkretnej) osoby niż obecny partner to traktuja to jako zdradę..
          • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:33
            Tylko, że to są tylko fantazje, mogą być bardzo ulotne, zapomniane po chwili. Czy jest sens robić z tego sprawę? wink

            Co innego jak ktoś pielęgnuje erotyczne zauroczenie konkretną osobą i trwa to długo.
            • a-g-l-a-j-a Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:39
              Ok, ale jeżeli wiesz, że w fantazjach Twojej kobiety jest jakiś facet... to zupełnie Cię to nie rusza? Nie mówię o robieniu afery lecz o uczuciach, odczuciach... nic, zupełnie nic? Tak lekko przyjmujesz to, że kobietę (Twoja) nakręcaja myśli o innym?
              • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:42
                On nigdy się o tym przecież nie dowie. Naprawdę sądzicie, że kobieta powie swojemu mężowi, że wczoraj miała dwa razy orgazm bo się masturbowala i marzyła w tym czasie o seksie z innym facetem? Naprawdę tak myślicie????
                • a-g-l-a-j-a Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:47
                  Czasami... kochanej osobie można naprawdę wiele powiedzieć...
                • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:50
                  anirat napisała:

                  > On nigdy się o tym przecież nie dowie. Naprawdę sądzicie, że kobieta powie swoj
                  > emu mężowi, że wczoraj miała dwa razy orgazm bo się masturbowala i marzyła w ty
                  > m czasie o seksie z innym facetem? Naprawdę tak myślicie????

                  I sama sobie odpowiedziałaś na swoje wątpliwości smile Jest w związku coś takiego jak zaufanie. Jeśli na poziomie uczuciowym jest ok, to jest małe prawdopodobieństwo, że którykolwiek z partnerów zauroczy się erotycznie kimś innym. Myślę, że to właśnie uczucia mają taki wpływ, że chronią człowieka przed zainteresowaniem innymi osobami wink
                  • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:54
                    No nie wiem, nie wiem..... Myslę, ze Twoje myślenie jest życzeniowe.
                    • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:12
                      Moje myślenie jest... moje wink i dobrze mi z nim wink
            • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:40
              Jak długo? Kiedy uznajesz że to ulotne, po ilu razach już nie jest ulotne i trwał długo?
              • gwen75 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:47
                Widzę, że chcesz ustawę na ten temat napisać i może jeszcze sankcje określić ;P wink
                • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:53
                  Ja jestem konkretna kobieta , zero jedynowa, lubię, gdy wszystko jest jasne. Żeby potem nie było, że kogoś zdradzałam nieświadomie wink
    • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:06
      uważam, że jednorazowy seks z prostytutką / cyberseks - to są zdrady - bo są z premedytacją, trzeba o tym myśleć, zaplanować i wykonać z premedytacją, oznacza to, że partner miał jakieś powody, żeby potrzeby intymne realizować poza związkiem, oznacza to dla mnie brak lojalności, zwłaszcza, gdy nie dawał wcześniej żadnych znaków, że jest nie ok
      jednorazowy seks po alkoholu jest stosunkowo najłatwiej wytłumaczyć ograniczeniem możliwości rozeznania np.

      wszystko powyższe pewnie byłabym w stanie darować, pod warunkiem prawdziwych i szczerych przeprosin i szczerego żalu

      nie zdzerżyłabym natomiast równoległego związku z zaangażowaniem uczuciowym i czasowym. To jest cios w serce, burzący wszystko, co ważne
      • facet699 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:14
        chyba nie ma wielu takich kobiet jak Ty smile
        • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:20
          nie rozumiem? mam się fochować czy dziękować?
          • facet699 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:38
            niewiele kobiet podejdzie racjonalnie do tematu zdrady w taki sposób jak to opisałaś smile
            • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:43
              Myślę, że jest więcej kobiet z takim podejściem do zdrady niż mężczyzn, którzy by podobnie oceniali zdradę poczynioną przez ich kobiety....
              • facet699 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:54
                a ja myślę, że to nie jest uzależnione od płci
                • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:58
                  facet699 napisał:

                  > a ja myślę, że to nie jest uzależnione od płci

                  To czemu napisałeś,:

                  >niewiele kobiet podejdzie racjonalnie do tematu zdrady w taki sposób jak to opisałaś

                  powinieneś napisać "niewielu ludzi" wink
                  • facet699 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:05
                    racja, tylko zauważ kto komu wystawia zazwyczaj przysłowiowe walizki za drzwi
                    • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:08
                      tylko czy to oznacza inne podejście do wybaczenia zdrady w zależności od płci czy raczej to, że mężczyźni częściej zdradzają.
                      mnie np jak do tej pory nie zdradziła, żadna kobieta wink))
                      • facet699 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:27
                        ci mężczyźni z kimś zdradzają więc to częściej jest też stereotypowe.
                        • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 22:20
                          kobiety lepiej się maskują / mężczyźni są mniej wyczuleni na sygnały, więc rzadziej się wydaje?
                          • kyrob Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 22:36
                            możliwe, mężczyźni mają prostszą naturę, łatwiej ich "przeczytać"
                • abyss7 poczucie zdrady w zależności od płci 30.10.14, 15:40
                  facet699 napisał:

                  > a ja myślę, że to nie jest uzależnione od płci

                  Niekoniecznie, zdaniem wielu psychologów i seksuologów zdrada inaczej jest przeżywana przez mężczyzn i kobiety, co jest uwarunkowane rozwojem naszego gatunku. Przez dziesiątki tysięcy lat kobieta miała zupełnie gdzieś to, że jej samiec wyruszając na podbój sąsiednich plemion gwałcił inne kobiety. Bez różnicy jej było, czy zapylił 1, 10 czy 1000 innych samic, byle wrócił z łupami. Cena jaką płacił facet za zdradę swojej partnerki była zdecydowanie wyższa - zamiast własnych wychowywał cudze geny. Stąd ponoć mężczyźni znacznie bardziej przeżywają niewierność i nie są w stanie jej zapomnieć.
            • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 22:24
              wiesz, jeśli się czegoś nie przeżyło to łatwo mieć bardzo ostre poglądy typu od razu walizki za drzwi. Życie bardzo rewiduje i racjonalizuje nasze podejście. Z wiekiem i doświadczeniami człowiek łagodnieje i pokornieje
      • robert.83 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:06

        Zastanawiam się jakiej odpowiedzi Witka oczekuje. Szczerej?
        Kto z tu piszących miałby powiedzieć "to nie zdrada i nie widzę w tym nic złego"?

        Mniej mnie interesuje dywagowanie czy coś się faktycznie nazywa zdradą czy może jeszcze nie. Co za różnica jak to się nazywa? Etykietka nie powinna definiować naszej oceny (to jakby ogon machał psemsmile).
        Więcej za to interesuje mnie moralna ocena takiego postępowania.
        A to już całkiem rozbudowany temat.

        Wicia pyta "Czy rzeczywiście tak dużo osób postrzega takie czyny jako coś powiedzmy neutralnego albo umiarkowanie niewłaściwego?"
        Sądząc po szczerych męskich rozmowach, jakie przeprowadzałem, sporo facetów miało jakieś przygody z płaceniem za seks... Mniejszy odsetek miał też jednorazowe skoki w bok (szczególnie w wieku 20-25 lat).
        Czy traktowali to neutralnie moralnie? Raczej nie. Nie jest to coś czym facet się chwali. Ale najczęściej nie przywiązywali do tego wielkiej wagi. Nie traktowało seksu z prostytutką jako przeżycia duchowego, nie "kochało mniej" swoich ewentualnych partnerek.

        Wydaje mi się, że mężczyźni mocno rozróżniają miłość i płatny seks. To tak różne rzeczy....

        Zupełnie inna sprawa to seks po alkoholu oraz bzykanie na boku (czy to regularne czy jednorazowe).
        Tego nikt z moich "rozmówców" nie traktował lekko. Tu w grę wchodzi nie tylko rozładowanie napięcia ale i otoczka emocjonalna. Dochodzi aspekt zwodzenia partnerki, oszukiwania, tworzenia relacji z inną kobietą. Jeśli już komuś się coś takiego zdarzało to: albo to był łabędzi śpiew związku, albo miał tęgiego moralniaka.

        Cyberseks... Moim zdaniem zależy jak te "cyberseksujące się" osoby do tego podchodzą. Jeśli zachowują dystans, to jest temu bliżej do relacji stricte fizycznej, nie dotykającej związku, nie konkurującej z nim. Ale jeśli w grę wchodzi jakaś fascynacja, jeśli czuje się, że sprawa wymyka się spod kontroli... to już problem.
    • bard-grzechu-wart Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:33
      dla mnie głupie pytanie... odpowiedź oczywista
      • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:43
        Jak widzisz, wątek długi, a odpowiedz dla mnie wcale nie jest oczywista.
      • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:47
        bard-grzechu-wart napisał:

        > dla mnie głupie pytanie... odpowiedź oczywista

        hmmm. podobno nie ma głupich pytań tongue_out
      • behind_these_hazel_eyes Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:00
        Nie taka oczywista. Niektórym się wydaje, że mogą się bezkarnie zabawiać na boku chociażby w necie, a przecież to jest nielojalność wobec partnera/partnerki.
        • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:03
          Nielojalność, to już zdrada?
          • behind_these_hazel_eyes Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:08
            Jeżeli ktoś pielęgnuje relację na boku, nawet w necie, uprawia cyberseks to dla mnie jest to zdrada. Wydaje mi się, że jeżeli coś takiego trwa długo to jest możliwe nawiązanie się więzi pomiędzy tymi ludźmi, nawet przez neta. Jeżeli dodamy do tego zwierzenia tej osobie na boku, zatajanie faktu bycia w związku, utrzymywanie w necie, że jest się singlem/singielką, obiecywanie spotkania... To zdrada... Wydaje mi się, że nowa, 'rajcowna' osoba z neta może tak zakręcić w głowie, że człowiek nie potrafi nie myśleć o niej. Najbardziej podatni są ludzie w wypalonych związkach, w kryzysach, trudnych życiowych sytuacjach albo gdy życie nie układa się jak chcieli i szukają dowartościowania w internetach...
      • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:17
        bard-grzechu-wart napisał:

        > dla mnie głupie pytanie... odpowiedź oczywista

        jednak nie taka oczywista.... choćby w obszarze cybersexu...
        strona 26 Raportu
      • maruda2 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:40
        bard-grzechu-wart napisał:

        > dla mnie głupie pytanie... odpowiedź oczywista

        dla mnie też
      • kama265 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 22:26
        nie chcę Cię urazić, ale dopóki (czego CI absolutnie nie życzę) życie nie zrewiduje Twojej postawy - dopóty Twoje stanowisko mnie nie zaskakuje
        • maruda2 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 22:35
          Ja bym to rozgraniczała. Odpowiedź na pytanie - to jedno. A reakcja na posiadaną wiedzę odnośnie zdarzenia - to drugie. Czasem nie będą tożsame.
    • facet699 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 20:53
      Każdy seks z inną osobą niż partner/ka jest zdradą, włączając w to cyberseks czy seks przez telefon. Natomiast inne formy zaspakajania się ne mają już sztywnych granic. Masturbacja przy porno będzie zdradą, gdy partner na tym traci bo przestaje być atrakcyjny czy wręcz jest przez to poszkodowany, bo nie wywiązujemy się ze swojego "obowiązku".
      Natomiast traktowanie fantazji jako zdrady jest przesadzone... chociaż może mieć takie przesłanki gdy te fantazje prowadzą do deprecjonowania walorów naszej bliskiej osoby.
      No i największą zdradą jest zdrada uczuć, zwykłe kocham cię powiedziane szczerze komu innemu
    • szarlotka_ja Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:08
      Ale to chyba od mężczyzny zależy i zasad/wartości jakie przyswoił. Choć z drugiej strony wiadomo mężczyzna ma w mózgu nieco inne ośrodki niż kobieta big_grin (żarcik taki jakby ktoś miał zamiar się obrazić tongue_out)
    • uny Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:11
      wybacz prostactwo tych słow ale podzielę się z Tobą maksymą jednego z moich kolegów.
      a mianowicie
      "dopóki nie połknie to zdrady nie ma"
      i tego się trzymajmy.
      • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:16
        a to słyszałam inaczej...
        "wypluje to aborcja, połknie kanibalizm " tongue_out
        • anirat Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:35
          big_grin
      • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 29.10.14, 21:38
        rozumiem, że koledze chodziło o zachowanie jego partnerki z innymi mężczyznami?
        no proszę grunt to mieć ustalone granice.
        • mayenna Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 30.10.14, 08:33
          witamina_b12 napisała:

          > rozumiem, że koledze chodziło o zachowanie jego partnerki z innymi mężczyznami?
          >
          > no proszę grunt to mieć ustalone granice.
          Dodajmy: bardzo jasne i klarowne granicesmile
    • witrood Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 30.10.14, 09:59
      To pierwsze dla odważnych wyjątkowo (można coś złapać).
      To drugie to żaden seks.
      To trzecie to raczej chyba mało udane?
      wink
      • margott70 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 30.10.14, 10:15
        witrood napisał:


        > To trzecie to raczej chyba mało udane?
        He, he dużo chęci, mało siły

    • tapatik Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 30.10.14, 11:25
      Wracałem kiedyś z pracy. Obok szedł facet z "sąsiedniej" firmy, a przed nami dziewczyny z innego działu.
      Facet stwierdził, że to ładne dziewczyny i że można by się z którąś umówić, na co ja odparłem, że one wszystkie mężatki. Usłyszałem, że to nawet lepiej jak żonaty spotyka się z mężatką, bo mężatka nie będzie chciała się hajtać.

      Czyli wszystko można zracjonalizować na zasadzie, inni są źli, a tylko ja dobry.
      Kali ukraść krowę - dobry uczynek.
      Kalemu ukraść krowę - zły uczynek.
    • raziel24 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 30.10.14, 11:49
      Zdrada... no nie róbcie z facetów takich zwyrodniali to chyba oczywiste, ze takie przygody to zdrada.
    • tdf-888 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 30.10.14, 13:22
      no jak to tak?
      że w ogóle coś takiego ci do głowy przyszło,że można tak pomysleć,no... z kim ty się zadajesz...?
      • witamina_b12 Re: Czy mężczyżni (a może nie tylko?) tak myślą.. 30.10.14, 13:29
        ojj bo się w sobie zamknę wink
Pełna wersja