witamina_b12 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 09:00 Moje przychodzi do mnie codziennie Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 09:22 Hehe nie dosc pewnie ze codziennie przychodzi to to "albo" zdarza sie zamienic na "i"... Odpowiedz Link
gwen75 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 11:10 Nieładnie tak, bo cukierek jest chyba wykupieniem się od psikusa Odpowiedz Link
maruda2 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 11:31 oj tam, oj tam nuuudzisz i bardzo zasadniczy jesteś Odpowiedz Link
raziel24 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 10:25 Ha ha jakby w mojej małej mieścinie komuś przyszły do głowy te pogańskie obrzędy to by go pewnie spalono na stosie Odpowiedz Link
finka9 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 13:02 raziel24 napisał: > Ha ha jakby w mojej małej mieścinie komuś przyszły do głowy te pogańskie obrzęd > y to by go pewnie spalono na stosie Ja też mieszkam w mieścinie i u nas już od dobrych kilku lat dzieci chodzą po "okup". Mnie osobiście bardzo się to podoba. Dzieci coraz więcej inwencji wkładają w przygotowanie stroju np. u mnie był jeździec bez głowy w czarnej pelerynie i z głową z dyni w rękach z palacą się wewnątrz świeczką i czarownica - efekt niesamowity ,z przyjemnością obdarowałam ich słodyczami. Odpowiedz Link
witrood Re: cukirek albo psikus... 05.11.14, 07:38 W tym roku nie. W zeszłym jakiś dzieciak mi się pod drzwi przyplątał. Cukierków nie miałem (bom na halołyny nieprzygotowany ). Musiałem odprawić go z kwitkiem. W tym roku mam ogrodzenie i furtka jest zamknięta, to i nie ma jak się przyplątać. Odpowiedz Link
finka9 Re: cukirek albo psikus... 05.11.14, 09:14 Jesteście okropni a do tego skapiradła. Zeby załować dzieciom cukierka... Odpowiedz Link