cukirek albo psikus...

04.11.14, 08:56
Czy były u Was dzieci po cukierasy ?
    • witamina_b12 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 09:00
      Moje przychodzi do mnie codziennie wink
      • hashimotka88 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 09:20
        big_grin
        • hashimotka88 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 09:22
          Hehe nie dosc pewnie ze codziennie przychodzi to to "albo" zdarza sie zamienic na "i"...
          wink
          • gwen75 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 11:10
            Nieładnie tak, bo cukierek jest chyba wykupieniem się od psikusa wink
            • maruda2 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 11:31
              oj tam, oj tam nuuudzisz i bardzo zasadniczy jesteś tongue_out
              • gwen75 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 11:34
                tongue_out
    • raziel24 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 10:25
      Ha ha jakby w mojej małej mieścinie komuś przyszły do głowy te pogańskie obrzędy to by go pewnie spalono na stosiebig_grin
      • finka9 Re: cukirek albo psikus... 04.11.14, 13:02
        raziel24 napisał:

        > Ha ha jakby w mojej małej mieścinie komuś przyszły do głowy te pogańskie obrzęd
        > y to by go pewnie spalono na stosiebig_grin

        Ja też mieszkam w mieścinie i u nas już od dobrych kilku lat dzieci chodzą po "okup". Mnie osobiście bardzo się to podoba. Dzieci coraz więcej inwencji wkładają w przygotowanie stroju np. u mnie był jeździec bez głowy w czarnej pelerynie i z głową z dyni w rękach z palacą się wewnątrz świeczką i czarownica - efekt niesamowity ,z przyjemnością obdarowałam ich słodyczami.
    • witrood Re: cukirek albo psikus... 05.11.14, 07:38
      W tym roku nie. W zeszłym jakiś dzieciak mi się pod drzwi przyplątał. Cukierków nie miałem (bom na halołyny nieprzygotowany wink ). Musiałem odprawić go z kwitkiem. W tym roku mam ogrodzenie i furtka jest zamknięta, to i nie ma jak się przyplątać.
    • finka9 Re: cukirek albo psikus... 05.11.14, 09:14
      Jesteście okropni a do tego skapiradła. Zeby załować dzieciom cukierka...

Pełna wersja