novymivo
07.11.14, 01:06
Hej. Opisze w skrocie jak przebieglo moje 8 lat na emigracji w UK. Przylecialem, po 2 latach poznalem piekna 18 letnia dziewczyne, po roku znajomosci zdecydowala sie na przylot do UK. Znalazla prace , pierwsza, druga, trzecia, pracowala nawet ze mna, i kolejna . Otoz do czego zmierzam. Na samym poczatku wyszlo na jaw ze kreci z jakims ciemnoskorym, darowalem. Po raz drugi zostawila mnie dla innego Polaka , po czym po 4 miesiacach do mnie wrocila. Nie wiedzialem ze kogos ma tylko nie ukladalo nam sie , mowila ze mieszka z para z malym dzieckiem i musi sie nim od czasu do czasu zajac. Sam chlopak z ktorym mieszkala jak sie okazalo, zadzwonil do mnie i powiedzial ze ona juz z nim nie jest ale dalej do niego chodzi po nocach ( ja bylem w pracy) i mam jej powiedziec ze wiem. Klamala do czasu kiedy powiedzialem jej ze wszystko wiem. Darowalem drugi raz. Po 3 miesiacach poszlismy na kolejne piekne mieszkanie , gdzie po 4 miesiacach zostawila mnie znowu dla innego ( tym razem kolega z pracy prawdopodobnie Anglik). I wtedy cos we mnie peklo. Blagalem prosilem, zeby dala mi wiecej czasu, mowilem ze nie tylko trace kobiete po 5 latach bycia razem ale najlepszego przyjaciela. Chcialem ze soba skonczyc, noz na klatce, Ona zero reakcji, zjadla jajecznice i poszla spac, po czym dnia kolejnego byla juz spakowana i wyjechala. Teraz mam 28 lat ( 2 lata samotny), od tamtego czasu nie moge sie z tym wszystkim pogodzic. Mysle jakby to bylo wczoraj, do tego mieszkam sam i zyje na emigracji.