robert.83 07.11.14, 10:18 Kryzys wieku średniego... czy dowolnego innego. Mieliście lub macie? a może spodziewacie się mieć? Jeśli tak to jak to się objawia? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
witamina_b12 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:26 Ja jeszcze nie miałam... właściwie nie wiem czy kobiety miewają takie kryzysy?? Przyznam, że nie do końca to rozumiem, że zazdrości się młodszym czy co? Przecież oni nie będą dłużej młodsi niż my byliśmy... Odpowiedz Link
robert.83 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:30 Ponoć to polega na przejściu z "wszystko przede mną" w "o kurde, to nie do końca tak miało być! czas mi ucieka". Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:35 Lubię swoje życie (mimo, iż nie do końca tak miało wyglądać...) wiec chyba mi nie grozi... Chyba zawsze jest czas na jakieś zmiany jak coś nam nie odpowiada? Odpowiedz Link
marisella Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 11:25 robert.83 napisał: > > Ponoć to polega na przejściu z "wszystko przede mną" w "o kurde, to nie do końc > a tak miało być! czas mi ucieka". Hehe... Gdyby tak definiować kryzys wieku średniego, to ja go zaczęłam przechodzić jeszcze w czasach licealnych (może bez "nie do końca tak miało być", raczej z uświadomieniem sobie faktu, że czas ucieka i jest go bardzo mało w stosunku do tego, co chcę jeszcze w życiu zrobić i co zrobić muszę ) Choć z kolei zupełnie nie miałam i nie mam poczucia braku i niedostatku z definicji Witaminy, nie przeszkadza mi, że to, co osiągnęłam lub mam, jest dalekie od ideału. Odpowiedz Link
kama265 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 11:36 to ja też mam ten "kryzys", bo czasem przez głowę mi przemyka taka myśl, że "o kurde, to nie do końca tak miało być! czas mi ucieka" ale tylko przemyka Odpowiedz Link
raziel24 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:29 Jedyny kryzys jaki miałem przyniosła mi kobieta i nie spodziewam się mieć więcej takich "kryzysów" w przyszłości Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 12:07 To ja podobne okresy kryzysowe miałem, a teraz to lata... lecą, normalka Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:35 KWS miewaja tylko faceci. Kobiety dla odmiany przezywaja druga mlodosc U facetow podobno objawia sie tym, ze kupuja sportowe samochody, na jakie nie bylo ich stac za mlodu oraz bzykaja mlodsze laski. Nie wiem dlaczego nazywa sie to kryzysem Odpowiedz Link
raziel24 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:39 No właśnie dlaczego nazywają to kryzysem Odpowiedz Link
robert.83 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:44 Hmm... skoro to kryzys wieku średniego to może to tryumf wieku młodzieńczego (przeżywanego po raz drugi) . Czyli w sumie coś pozytywnego. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:48 to tak naprawdę niegodzenie się ze swoim wiekiem... jak dla mnie 40/50 letni facet uganiający się za 18 jest obrzydliwy... tak samo zresztą jak 40/50 letnia kobieta uganiająca się za 18... Odpowiedz Link
raziel24 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:50 18 bedaca z takim facetem przyprawia mnie o jeszcze wiekszy odruch wymiotny Odpowiedz Link
robert.83 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:53 O... ja bym tak nie powiedział. Chociaż może to zależy od rozumienia słowa "uganiać". Bo relacje typu mistrz i Małgorzata (taka wiesz... 18-25 letnia Gosia bardziej ) - przy założeniu, że nie ma tam wykorzystywania... to dla mnie nic złego. Mam kumpla który spotykał się z kobietą powyżej 40tki kiedy sam miał 20 lat. Mówi, że wieeeeele się od niej uczył . Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:57 "ugania" znaczy lata i ślini w sensie wszystko jedna, która byle młodsza... Oczywiście nie zaprzeczam, że pary z dużą różnicą wieku mogą być szczęśliwe i osoby te mogą darzyć się prawdziwym uczuciem. Bo i sama takie pary znam. Odpowiedz Link
robert.83 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 11:04 A to może generalnie takie "uganianie się" jest obrzydliwe niezależnie od wieku ofiar. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 11:10 pewnie tak, aczkolwiek może być mniej lub bardziej obrzydliwe Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:42 hmmm bo pewnie ten kryzys to przeżywają ci, którym się to jednak nie udaje i pozostaje w sferze "marzeń" "Nierzadko kryzys wieku średniego łączy się z niestabilnością emocjonalną, zaburzeniami depresyjnymi, szokującymi decyzjami, załamaniem, rodzajem wstrząsu. To wszystko z powodu wniosków, do jakich dochodzi dana osoba. Okazuje się bowiem, że wprawdzie dużo osiągnęła w życiu, ale jednak nie wszystko jest idealne, czegoś brakuje. Zamiast domu jest mieszkanie, zamiast bernardyna – kundel, a zamiast pięknej żony o wymiarach 90-60-90, tylko Kaśka z rozstępami." Odpowiedz Link
robert.83 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:46 O! To ja to mam. Wszystko poza Kaśką z rozstępami (M. ma - jak dla mnie - super figurę). Nawet kundla się nie dorobiłem... Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:49 Chcesz Kundelka? mam bardzo fajnego do adopcji właśnie szuka domu, łagodny, spokojny, nie za duży lubi dzieci Odpowiedz Link
robert.83 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:50 A potrafi trzymać mocz przez 12h? Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:51 hmmm to może to nie kryzys wieku średniego tylko wypalenie zawodowe...? Odpowiedz Link
robert.83 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:54 Jedno drugiemu nie przeszkadza . Przeciwnie. Ale ten wątek - dziś akurat - to tak bardziej z przymrużeniem oka.... Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 10:55 wiem, wiem. W życiu trzeba sobie rozsądnie ustawić priorytety, że by później kryzysów nie przeżywać no to co może pieska? Odpowiedz Link
kama265 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 11:23 no to kotka może? nie trzeba wychodzić na spacery ... 12 h spokojnie wytrzyma sam w domu Odpowiedz Link
robert.83 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 12:58 Kot i małe dziecko? Ostre pazurki, ząbki... kuweta... sierść... skakanie i zaczepianie domowników? Neeee.... Odpowiedz Link
kama265 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 13:03 no ale dorosła kotka, taka co lubi dzieci? ale już nie chce jej się skakać ani zaczepiać nachalnie fakt, kuweta i sierść nadal w pakiecie Odpowiedz Link
green.amber Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 12:22 buuu znów czegoś nie mam... i co gorsza zupełnie mi tego nie brakuje... a przy okazji - najlepszego i może w ramach prezentu weź sobie tego psa albo kotu daj się wziąć Odpowiedz Link
robert.83 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 13:20 Dzięki. W ramach prezentu... kupię sobie karnet na siłownię i (co najważniejsze) przydzielę czas na jego wykorzystanie. Odpowiedz Link
green.amber Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 14:04 jakaś alternatywa to jest poniekąd... ale pozostanę z cichą nadzieją, że jeśli nie Ty to może która z Uroczych się nie oprze jakiemu żywemu futru dla wspólnych korzyści Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 18:24 tego co tu piszecie to nie - chyba wszystkie niedostatki, których mi naprawdę w życiorysie brakowało, to już w ciągu ostatnich 7-8 lat nadrobiłam było super i wogle za to teraz - już chyba 2 rok - mam kryzys potocznie zwany starością co chwila mi cóś wysiada, gnaty bolą, rozmemłana jestem niemożebnie, oczy coraz ślepsze, gorzej trybię, nie odpoczywam, nie wysypiam się, mam coraz mniejszą wydajność ogólnożyciową masakra... Odpowiedz Link
kama265 Re: Kryzys wieku... (jakiego?) 07.11.14, 18:59 nie odpoczywasz to chyba nie z wyimaginowanej starości, co? może to wszystko wynika z braku porządnego wypoczynku? co? Odpowiedz Link