natka-79
09.11.14, 22:50
i to jest takie przykre. Niech ktoś mnie pocieszy. Chętnie popiszę z facetem, który również jest zaniedbany i w ogóle ze wszystkimi w podobnej sytuacji. Rozmawialiśmy o naszym związku, o przyszłości, obiecał poprawę ale znów to samo. Jego pasja, myślistwo przesłania mu cały świat, nieważna rodzina, wspólny czas, nieważne moje uczucia. Każdy wieczór, nie ważne czy w tygodniu, czy to weekend, czy niedziela i święto, on idzie do lasu. Ja mam się nie sprzeciwiać i czekać na niego grzecznie w domu. A ja nie chcę ciągle żebrać o jego laskę o jego czas. Potrzebna jestem tylko w nocy, a jak nie chcę z nim spać, mówię, żeby się położył ze swoją ukochaną kniejówką, to znowu obraza majestatu i fochy. Poradźcie mi coś, pocieszcie, bo jestem strzępkiem nerwów.