czy każdy może..?

11.11.14, 16:15
..kochać szczęśliwie..? Czyli wzajemnie. Czyli vice versa? Czyli dłużej, niż 2 lata..? Czyli niekoniecznie dlatego, że "Pan rozumie - żona".. Patrzę na świat już tyle lat, że mam wątpliwości.. Może jest tak, jak z innymi dobrami - zdrowiem, mądrością, bogactwem (że o urodzie nie wspomnę.. wink iż nie każdy dostąpi.. nie ma przydziału.. Czasami już nawet lubię samotne życie, bo po latach samotności w związku, która moim zdaniem jest najgorszą wersją tego stanu - doceniam czystość formy wink Nie muszę się silić na coś, co odrzuca, nie muszę się zastanawiać, co druga strona na mój pomysł, ani się dostosowywać, ale.. Ale jednak cudownie byłoby tego swojego astralnego bliźniaka mieć tuż obok. Do podzielenia się tym, co rozsadza duszę z powodu bezmiaru piękna, ale też z powodu bezdennej głupoty.. "By żyć samotnie, trzeba być zwierzęciem lub Bogiem – powiada Arystoteles, brakuje trzeciego przypadku: trzeba być jednym i drugim na raz – filozofem..". Filozofować zatem mi trza, a to - wiadomo - rodzić może same kłopoty.. Wszak nikt nie lubi mądrali wink
W tym uroczystym dniu ściskam wszystkie samotne wilki i wadery, i idę przygotować strawę dla ciała..
    • sisterofnight85 Re: czy każdy może..? 11.11.14, 16:32
      A jakie to zwierzęta lubią żyć samotnie?

      Ja dziś nic nie wiem... daleko mi do filozofii.
      • kama265 Re: czy każdy może..? 11.11.14, 17:14
        dorosłe słonie afrykańskie - samce - żyją samotnie wink
        • syl_via6 Re: czy każdy może..? 11.11.14, 17:44
          ..podobno wilki i gęsi kanadyjskie tylko raz próbują i jak im się partner...hmm.. powiedzmy, że ulotni, to już samotnie do końca swoich dni.. Jakoś mi się to słabo zgadza z podstawowym instynktem, ale co ja tam wiem.. Miło jest myśleć, że nie samą biologią żyją sobie różne istoty na tym padole.. wink Cóż..o czym bym nie starała się pisać wychodzi mi w końcu, że.. miłość. Np. teraz właśnie Fromm mi się ukłonił (serio!) i powiedział: "Dzięki miłości człowiek może rozwiązać ogólny problem swego istnienia ? przezwyciężyć uczucie osamotnienia". Nic dodać / nic ująć Mr Fromm.. wink Miłości zatem!!! wypijmy do dna.. smile
          • mayenna Re: czy każdy może..? 11.11.14, 17:49
            To ja pojadę Van Goghiemsmile
            Kochać to także umieć się roz­stać. Umieć poz­wo­lić ko­muś odejść, na­wet jeśli darzy się go wiel­kim uczu­ciem. Miłość jest zap­rzecze­niem egoiz­mu, za­bor­czości, jest skiero­waniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew własnemu.
            • syl_via6 Re: czy każdy może..? 11.11.14, 18:28
              ..no masz Ci los! easy words.. jakoś mi to ładniej brzmi (i wymowniej..) w języku Szekspira. Owszem, wszystko można (czyli da się..) pięknie opowiedzieć, opisać, nazwać.. Rozumieć nawet można. I wiedzieć, że tak trzeba.. żeby uwolnić, bo jeśli Twoje to wróci, ale jeśli nie, to co po tym komukolwiek..? życzyć szczęścia ukochanej osobie z samej głębi duszy, cieszyć się, że to szczęście znalazła itp..itd.., ale.. Czy to choć odrobinę uwalnia od poczucia, że samotność jest jakaś taka..śliska, zimna, niewygodna, że uwiera, jak niewidzialny w oku paproch, że czyni spustoszenie w duszy, że zasklepia we własnym małym światku i sprawia, że skupiam się na sobie głównie, nie uczę kompromisów (które mnie brzydziły zawsze, ale też zawsze dostrzegałam ich niewątpliwe zasługi w kwestii utrzymywania tzw. "dobrych stosunków"..), że przez ten stan nie rozwijam się bardziej.. ? Może ku pokrzepieniu dusz (samotnych) powymieniamy się dobrymi stronami tegoż stanu samotnego..?
              Pochwała samotności!
              O, np. taka: nikt nie składa reklamacji wink
              • mayenna Re: czy każdy może..? 11.11.14, 18:36
                Mnie to co napisałas bardzo niepokoi. Samotnośc to normalny stan. Znaczy: mamy rodzine, pzryjaciół, jak w czasach przed mężczyzną.Ta apokaliptyczna wizja samotności, z której ratuje tylko KTOŚ, jest dla mnie strasznawa. A jak jest jak jestes z kims? Nic ci duszy nie pustoszy? Raptem rozkwita jak rajski ogród?
                • syl_via6 Re: czy każdy może..? 11.11.14, 18:47
                  ..ogród tak. Rajski niekoniecznie smile Lubię to porównanie, bo dobry związek wg mnie ociera się o pracę w pocie czoła, żeby coś wyrosło, co oko ucieszy..co zasmakuje.. Ale albo za dużo deszczu, albo za mało, albo za dużo słońca, albo za mało, albo nie w tym momencie, albo chwast, albo szkodnik..praca bezustanna, żeby było pięknie.. hmmm.. przekonałaś mnie! cieszę się, że mam wolne od tej tyrki w ogrodzie wink Proszę Cię - tylko się dopisz do "Pochwały samotności"... wink a ja tymczasem wybieram się do domowego SPA.. piana, świece, wino, co się sączy wraz z muzyką..I znowu fajnie z tą samotnością - nikt się nie burzy, że tak długo, nie dziwi się zielonej bryi na twarzy, nie upomni się o pół czekolady z orzechami wink Szczęśliwego zakończenia dnia wolności! smile
                  • mayenna Re: czy każdy może..? 11.11.14, 18:56
                    Cieszę się, że pomogłam. To jeszcze cytat z Rilkegosmile
                    Miłość to czu­wanie nad cudzą samotnością.
                    • syl_via6 Re: czy każdy może..? 11.11.14, 19:02
                      ...no pięknie, pięknie... Ten Rilke to dopiero miał 'gadanego'.. wink Niebezpieczna bestia! Jak Go kiedyś gdzieś tam dopadnę, to sobie porozmawiamy.. oj..
                      Czy dobrze odczytuję, że Twoja pochwała samotności, to.. pochwała Miłości w stanie czuwania..? wink
    • witrood Re: czy każdy może..? 11.11.14, 18:37
      Każdy może. Nie każdy umie. wink
      • syl_via6 Re: czy każdy może..? 11.11.14, 18:58
        ..i znowu zamiast do wanny muszę się oddać wymianie. Skojarzenia - niczym myśl wg Szymborskiej ("pleni się ta swawola" wink bo kontynuując.. Każdy może. [popełnić błąd]. (i zdecydowanie) Nie każdy umie. [Się do niego przyznać]. Dlaczego tak? Pewnie wyrzut sumienia. Jeszcze nie zagłuszony.. wink I jak tam u Ciebie z pochwałą samotności..? co możesz dorzucić do "tego ogródka" ? (że utrzymam metaforę.. wink
        • witrood Re: czy każdy może..? 11.11.14, 19:05
          No cóż, chyb nie mam wielkiego ciśnienia na sukces matrymonialny. Jest OK, chociaż w dobrym związku mogłoby być jeszcze lepiej. Dla samej zasady męczyć się nie zamierzam. wink
          • syl_via6 Re: czy każdy może..? 11.11.14, 19:09
            smile
            rozumiem..coś na zasadzie: "dobre jest wrogiem gorszego" wink
            Niech żyją ostatnie godziny Dnia Niepodległości! smile
Pełna wersja