noo to... deprecha jak nic...

16.11.14, 19:50
U mnie leje... że wieje, to już się przyzwyczaiłam... Paskudnie jest, jesiennie, listopadowo...
I jeszcze pogodę obejrzałam, nie ogladam zazwyczaj, bo... wolę mieć nadzieję, że będzie ładnie.. i miałam nie ogladać, ale obejrzałam... I cały tydzień ma być taki paskudny..


Jak nie wpaść w te dolne stany przy takiej pogodzie? Jak poprawiać sobie nastrój kiedy słońca brak... kiedy nawet pies nie chce na spacer iść?
Macie jakieś poprawiacze nastroju?

W myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć... /bo mnie jak już dopadnie too... ukrywam się przed światem i wygrzebać się nie potrafię/ pytam o środki które na Was działaja...
    • szarlotka_ja Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 19:55
      Łeee ja to się na ten przykład do roboty szykuję. Nowy tydzień, nowe możliwości - nie ma czasu na depresję smile
      • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:24
        Ooo i to też jest dobry sposób... konieczność pójścia do pracy, zmobilizowanie się by dobrze ją wykonywać, zobaczenie się z kumplami, ogólny ruch to wszystko mi poprawa nastrój wink
        • szarlotka_ja Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:44
          Łeee, za kumplami to ja raczej nie tęsknię (zwłaszcza za kerowniczką suspicious) tongue_out
    • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:22
      Mi zawsze pomaga wyjście z domu, nawet w kiepską pogodę, pospacerowanie, przejechanie się komunikacją miejską do centrum i połażenie bez celu. Widok innych ludzi zawsze działa na mnie pokrzepiająco wink

      I w ogóle deszczowa pogoda nie wprawia mnie w zły nastrój, lubię zmienność pogody, a deszczu już dawno nie było ;P
      • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:31
        Spacer samemu jest do kitutongue_out
        • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:37
          No nie wiem... ja kitu w ogóle nie używam do niczego ;P
          • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:40
            Nie powinno się chodzić samemu, to wbrew naturze. Człowiek to istota społeczna jest!
            • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:46
              Społeczna, ale potrzebuje też czasem samotności by się całkiem nie wtopić w tłum i zachować swoją odrębność wink
            • green.amber Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:46
              społeczna też, ale bez przesady, bez przesady wink
            • facet699 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:53
              wiesz suspicious, nie dobijaj tych co sobie jakoś radzą, nie po to ponad 10 km dzisiaj przełaziłem
              • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:55
                Nie dobijam, do łączenia się w pary dopinguję
                • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:56
                  Nic na siłę Królowo wink
                  • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:00
                    Po dobroci to Waszej inicjatywy można nie dożyćtongue_out
                    • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:06
                      Pośpiech z powodu upływającego czasu nie jest dobrym doradcą wink
                      • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:09
                        A co jest dobrym doradcą,że tak przekornie spytam?
                        • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:13
                          Spokój, akceptacja życia i upływającego czasu tongue_out
                          • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:16
                            Nudnawetongue_out
                            • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:20
                              W sam raz na emeryturętongue_out
                              • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:22
                                Zaakceptuj swoją emeryturę a życie wyda się piękne tongue_out
                                • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:26
                                  Wyda się to dobrze powiedziane
              • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:56
                facet699 napisał:

                > nie po to ponad 10 km dzisiaj przełaziłem

                smile
      • a-g-l-a-j-a Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:57
        Naprawdę lubicie jak leje i wieje? Gdybym nie musiała z domu wychodzić może jakiś minimalny urok bym w tym zobaczyła... ale bieganie w kałużach, po mokrej trawie, śliskich liściach...
        W tym nie ma nic przyjemnego...
        • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:04
          Chodników tam u Ciebie nie ma? wink
          • a-g-l-a-j-a Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:27
            Co za frajda po chodnikach biegać...wink
        • nerw_rdzeniowy Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:18
          żółtoszare podgnite liście, obumierające lasy liściaste, do tego mgły szarobure niebo, zimno, ehh cudo...niech trwa jak najdłużej...
          • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:19
            big_grin
            • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:23
              To jest po prostu przyroda smile Ona się cudownie odrodzi na wiosnę wink
              • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:25
                Jasne i na wiosnę będę się zachwycać, zgnilizną nie muszę
          • a-g-l-a-j-a Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:25
            Noo normalnie nienormalni...wink
            Jak byłam młoda lubiłam w deszczu biegać albo spacerować... ale teraz to ani romantyczne ani urocze, tylko reaumatyzm o sobie przypomina...
            • nerw_rdzeniowy Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:35
              <Jak byłam młoda
              Młodość jest pojęciem względnym za 15 lat będziesz może rozmyślać: ehh 15 lat temu jak jeszcze byłam młoda to popadałam w jakieś depresje z powodu byle deszczyku i wiaterku, bez sensu calkiem zamiast cieszyć się młodością - popatrz na to w ten sposób
    • nerw_rdzeniowy Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:31
      Ja z kolei lubię te szare mgliste mokre listopadowe dni. Raczej wpadam wtedy w nastrój refleksji i przemyśleń ale nie depresji i smutku. Zimno i szybki zmrok uświadamiają mi wówczas że nadchodzi zima i kończy się kolejny rok, czas płynie może straciło się jakieś szanse a może zyskało, każda pora roku ma swój urok.
      • silencjariusz Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:37
        Jak można lubić takie mgliste, mokre, listopadowe dni? No jak?wink
        • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:38
          Są cudne, mają swój klimat smile
          • silencjariusz Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:41
            Czyli ze mną jednak jest wszystko ok.
            • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:42
              Widocznie słabość do zgnilizny bywa zaraźliwatongue_out
              • silencjariusz Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:45
                Jak można nie dostrzegać piękna późnej jesieni Królowo? No jak?tongue_out
                • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:48
                  Dzisiaj to szczególnie urodziwa. Zimno jak diabli a czapek nie lubię.
                  • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:51
                    Królowa marudzi. Świat się kończy... ;P
                    • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:53
                      To nie świat, to pms
                  • silencjariusz Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:51
                    No tak... Bez czapuni... Bo w czapuni fryzura się zniszczy...tongue_out
                  • nerw_rdzeniowy Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:15
                    Ale dzięki takiej pogodzie doceniamy wiosne, lato i wczesną jesień.
                    Długie dni, słoneczko, porozbierane dziewczyny na ulicach, może bez listopada i zimy nie uzysłowilibyśmy sobie tych zalet.
                    • kama265 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 23:32
                      och, no tak, to takie tłumaczenie, że się cierpi żeby DOCENIĆ czas, kiedy się jest szczęśliwym. Dzięki, ale nie przemawia do mnie taka teoria wink
            • nerw_rdzeniowy Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:48
              Niee raczej obaj jesteśmy dziwni.
              • czarny.onyks Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:50
                panowie.....Was to razem połączyć....wink
                • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:51
                  Prawda?...na spacertongue_out
                  • czarny.onyks Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:59
                    i o zrozumienie będzie łatwiej...i podobne patrzenie na świat tongue_out
                    • margott70 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:00
                      I nie na siłę...tongue_out
                      • czarny.onyks Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:13
                        no nie wiem...w takich związkach...to czasem chyba na siłe ...trochę....

                        big_grin
                    • silencjariusz Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:00
                      Ja aż tak postępowy nie jestem.
    • szarlotka_ja Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 20:43
      Można też coś śmiesznego obejrzeć. Ja na przykład uwielbiam młodego Stuhra big_grin
    • witrood Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:05
      A ja właśnie do słońca jadę sobie. wink
      • gwen75 Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:07
        I w ten sposób chciałeś koleżankę pocieszyć? wink
        • witrood Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:10
          W sumie... może zrobić to samo. wink
      • czarny.onyks Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:12
        I jeszcze drażni ludzi......
        a niech Ci tam śnieg spadnie tongue_out

        a też miałam w planach takie małe jesienne szaleństwo...ech....
      • a-g-l-a-j-a Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 21:29
        Towarzystwa nie potrzebujesz? Albo chociaż jako bagaż zabierz ze soba...wink
        • carol-jordan Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 22:22
          Albo brelok do bagażu. wink
          Nic z tego nie wyszło. Mnie. Ale próbuj......
    • fripoo Re: noo to... deprecha jak nic... 16.11.14, 22:23
      Agla jakoś mniej nawiasów robisz niż kiedyśtongue_out
Pełna wersja