a-g-l-a-j-a
16.11.14, 19:50
U mnie leje... że wieje, to już się przyzwyczaiłam... Paskudnie jest, jesiennie, listopadowo...
I jeszcze pogodę obejrzałam, nie ogladam zazwyczaj, bo... wolę mieć nadzieję, że będzie ładnie.. i miałam nie ogladać, ale obejrzałam... I cały tydzień ma być taki paskudny..
Jak nie wpaść w te dolne stany przy takiej pogodzie? Jak poprawiać sobie nastrój kiedy słońca brak... kiedy nawet pies nie chce na spacer iść?
Macie jakieś poprawiacze nastroju?
W myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć... /bo mnie jak już dopadnie too... ukrywam się przed światem i wygrzebać się nie potrafię/ pytam o środki które na Was działaja...