pzkpfw-vi-b-konigstiger
17.11.14, 03:29
nieuchronnie nadchodzi starość chyba... a z nią zaburzenia snu, bo bezsennością jeszcze tego nie nazwę
padłam na pysk jakoś tak zaraz tuż po 21 - zarejestrowałam tylko, ze cisza wyborcza się była skończyła, o coś się w radyju kłócili, a potem mnie już nie było...
... aż do 1.25
a teraz już przeczytałam cały internet, wypiłam 2 kubki soku ananasowego, bo sucho tu strasznie, posegregowałam pranie i zapuszczę je przed wyjściem do pracy, utuliłam kota, nakarmiłam go żółtym serem, bo wołowinki jak raz brak - nawet dał się przekonać

no, to co teraz?