carol-jordan 19.11.14, 16:21 na to, na tamto.... Jak sobie w głowie przestawić, żeby zasługiwać? Słyszy się, że jedyne ograniczenia tkwią w naszej głowie. Prawda to? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
robert.83 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 16:42 A ciężko mi tu coś poradzić... bo sam kiedy mi czegoś brak... zaczynam myślenie o zasługiwaniu itp. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 16:46 Mnie nawet nie o radę chodzi. Zastanawiam się, ile w tym prawdy? Ileż to razy słyszało się: pokonać siebie, swoje ograniczenia. Mnie też nachodzą takie myśli...... Może trochę mi raźniej, że nie tylko mnie. Odpowiedz Link
robert.83 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 17:49 No to jest blokujące strasznie, kiedy sama siebie wrzucisz w jakąś szufladkę. Nikt inny tak skutecznie Cię nie ograniczy jak Ty sama. Weźmy finanse. Mam jakiś wrodzony wskaźnik czy to co otrzymuję (wynagrodzenie) mi się należy. Czy ma pokrycie w wysiłku jaki włożyłem. A znam ludzi, którzy się nie krępują i bez mrugnięcia okiem zbierają plony swojej nie-pracy, albo nieswojej pracy. Kiedyś za studenckich czasów dostałem tysiaka za drobiazg, za analizę SWOT, która zajęła mi może z pół godziny... Do dziś mam moralniaka, mimo że próbowałem zwrócić pieniądze. W sprawach damsko-męskich: są kolesie, którzy nie startują do superlasek bo to dla nich inna liga. A są inni, w tym czasem brzydale, którzy swoim sposobem bycia jakby negują niedociągnięcia i wady. Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 16:51 Popracować zx trenerem interpersonalnym lub terapeutą. Przyjechać na spotkanie i dać się poznać Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 17:15 coś ty się tak zafiksowała na te nówki, żeby przyjeżdżały? Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 19:56 tdf-888 napisał: > coś ty się tak zafiksowała na te nówki, żeby przyjeżdżały? Z myślą o tobie - może kogos poznasz A ja tylko na niektóre się tak upieram, te co mi się znajome wydają Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:01 A poważnie, to jak ktos faktycznie jest samotny, to z nami będzie mniej. Przeciez spotkania forumowe sa bardzo dobrym sposobem na bycie niesamtnym choc przez chwilę. Dajemy sobie przyjażń i wsparcie, całkiem realne, ale trzeba jednak się przełamac i dać poznać face to face. Kama i Cymonka skorzystały i sa w rodzinie. Carol, vaniliowa czy ice tez mogą. Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:55 Dziękuję Mayennko Najlepszy miód na moje serce dziś wieczór Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 17:31 Nie czuję takiej potrzeby. Ale zastanawia mnie to o tych ograniczeniach. Ostatnio co po jakąś książkę sięgam, rzuca mi się w oczy..... Beata Pawlikowska w tym dominuje. Że sami decydujemy o jakości naszego życia i o tym, co dostajemy od innych. Ja chyba wolę żyć intuicyjnie, bez studiowania poradników, ale koleżanka się zaczytuje i od czasu do czasu podstawi pod nos jakieś mądre hasełko. No to się zamyśliłam. Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:05 Skopro nie czujesz potrzeby poznania nas to czemu tu jesteś i tak usilnie ciekawi ci e co myślimy? Wchodzisz też w interakcje? Starasz się podbać i pozyskac aprobate? Dlaczego nie chcesz przenieśc tego do realu? Mnie to zastanawia, ale nie założe osobnego watku Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:22 Nie czuję potrzeby pójścia do terapeuty. A swoją drogą, to zastanawia mnie Twoja potrzeba poznania mnie. Ale nie założę osobnego wątku. Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:37 carol-jordan napisała: > Nie czuję potrzeby pójścia do terapeuty. > A swoją drogą, to zastanawia mnie Twoja potrzeba poznania mnie. > Ale nie założę osobnego wątku. Podejrzewam że jesteś kreacja forumową, która bywa tu pod różnymi nickami. Jeden jej się kompromituje to zakłada następny. Poza tym ciekawisz mnie jako osba i intrygujesz Do tej pory żadna z kreacji nie chciała się spotkać, mimo dążenia do wejścia w bliskie i zazyłe relacje z uczestnikami forum. Nie umiem tego zrozumieć Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:47 Każdy jest tu jakąś kreacją. Ja też pewnie piszę tu bardziej otwarcie o niektórych sprawach z racji tego, że jestem anonimowa. Nie miałam innego nicka i nie rozumiem po co to komu. O wchodzeniu w jakieś relacje, nie mówiąc o bliskości, nie ma nawet mowy. Dla mnie to miejsce wymiany poglądów. Jednak nie neguję Waszej potrzeby spotykania się w realu. Różni ludzie i różne potrzeby. Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 19:00 A terapeuci jacyś na tych spotkaniach sa? Odpowiedz Link
margott70 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 19:05 No ba! Wyłącznie terapeuci Trzeba było odważnie przyjeżdżać Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 19:12 Następnym razem... jak bardziej ogólnodostępnie będzie... tooo takiej terapii nie odpuszczę... Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 16:58 Zasługuję. I na to, i na tamto. A jeśli nie dostaję tego, czego chcę, to nie dlatego, że nie zasługuję, tylko dlatego, że albo nie umiem/nie chcę wziąć od tych, którzy dają, albo chcę od tych, którzy nie są w stanie dać. Ale JA zasługuję. I wcześniej, czy później dostanę. Jeśli zauważę i nie przegapię. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 17:34 Czyli podstawowy problem to gapiostwo? Lub też krótkowzroczność..... Odpowiedz Link
blondynka.2801 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:20 Krótkowzroczność to żaden problem, wystarczą dobre (i twarzowe) okulary. Gapiostwo, czyli niedostrzeganie i idąca za nim inercja, czyli nieumiemniepotrafiępocopróbowaćitaksięnieudaniemamszans - to prawdziwy problem. Chcesz czegoś? Spróbuj to zdobyć. Dostaniesz? Ciesz się tym. Nie dostaniesz? Nie było dla ciebie, szukaj dalej. I za nic nie wmawiaj sobie/nie daj sobie wmówić, że na coś/kogoś nie zasługujesz. A przykład z młodszym facetem koleżanki - jeśli z życia wzięty - to moim zdaniem kompletne kuriozum. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:26 Porażające kuriozum. Pytanie, czy sama się wbijała w takie poczucie własnej marności, czy jej były się do tego przyczynił? Aż tak. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 17:18 ważne co dostajesz i masz. a co za różnica, czy zasługujesz czy nie? Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 17:33 Różnica polega na tym, że godzę się na to lub nie. Na to, co mi pasuje, zgodzić się łatwo. Gorzej w drugą stronę, nie? Odpowiedz Link
facet699 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 17:36 proste, nie zasługujesz jeżeli twoje celowe działanie doprowadziło do etapu zastanawiania się czy zasługujesz. Cała reszta to albo nie zależy od ciebie albo jest poza zasięgiem. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 17:42 A siła sprawcza pozytywnego myślenia? Nie ma? Odpowiedz Link
carol-jordan Powiem Wam 19.11.14, 17:52 co mnie tak poruszyło, bo nie tylko cyty z Pawlikowskiej. Moja znajoma dzisiaj zadzwoniła się wypłakać. Że koniec z facetem. Super gościu, zgadzali się i w ogóle. Ale. Ale był 7 lat młodszy. Myślałam, że znalazł sobie młodszą i ją zostawił. Wyła i nie mogłam za wiele zrozumieć. W końcu ona do mnie, że ona go zostawiła, bo jest za stara, a poza tym: Ona na niego NIE ZASŁUGUJE. Zdołowała mnie ta rozmowa tak cholernie, że nie umiem sobie poskładać myśli. Mayenna, wiem, co znowu powiesz. Daruj sobie.... Odpowiedz Link
mayenna Re: Powiem Wam 19.11.14, 20:10 Ano powiem: mniej wnikania w życie innych, mniej przyjmowania na siebie ich problemów a będziesz zdrowsza. Dorośli sa, ona tak zdecydowała - ma prawo. Nie musisz tego rozumieć. A jak nie rozumiesz to jedynie ona ci to może wyjasnić. Bop to jej droga życiowa i jej decyzje. Przyjeciel nie musi rozumiec. Ma tylko byc. Chyba Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Powiem Wam 19.11.14, 20:27 Jestem. Chociaż przyjaciółkami bym nas nie nazwała. Ale przynajmniej ma pewność, że nie wyjdę na rynek i nie będę rozpowiadać o jej problemach. I mam nadzieję, że jej lżej. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Powiem Wam 19.11.14, 20:29 Bo wlazłam na forum. Po co mi rynek. Nie no, u znajomych jej tyłka nie obrobię. Odpowiedz Link
mayenna Re: Powiem Wam 19.11.14, 20:33 Opowiadasz tutaj. Co więcej: robisz z tego w pewien sposób sensację, zachęcając nas do omawiania zjawiska. A to jest cudzy ból i rozpacz, który omawiasz jako niezrozumiały dla siebie. Nosz, kobieto... Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Powiem Wam 19.11.14, 20:50 Tak, wiem. Potępiasz. Spodziewałam się, tylko nie wiedziałam, kiedy to nastąpi. Kiedyś już zapytałam o moją siostrę, zatem powtórzę: co o tej pani dowiedziałaś się z tego wątku? gdzie mieszka? jak się nazywa? jaki kolor stanika lubi najbardziej? Ja nieco inaczej rozumiem intymność niż Ty. Odpowiedz Link
mayenna Re: Powiem Wam 19.11.14, 21:04 Nie potępiam - nie rozumiem. Nie rozumiem po co ci zastanawianie się nad motywacjami innych, w sytuacji gdy nie mozna jej realnie pomóc. Nie wesprzemy tej znajomej, nie przemówimy do rozsądku tylko ją i jej problem obgadamy. Nie wiem jakby to było, jakbym weszła na forum i zobaczyła, że osoba, do której mam zaufanie pisze o mnie, nawet anonimowo. Powierzmy swój ból chyba nie po to zeby był uciecha dla gawiedzi i tematem watków. Ona szukała u ciebie wsparcia i zrozumienia, a ty omawiasz jej zachowania publicznie. nie chcę tego oceniac, ale mnie to poruszyło. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Powiem Wam 19.11.14, 21:08 Mnie również w jakiś sposób poruszyło to, że przypisujesz mi czyny jakichś osób czy osoby z tego forum nie tak całkiem anonimowej chyba. Ale nie będę tego więcej komentować. Powiem tylko: że ja tutaj piszę a moja znajoma nie. Próbować zrozumieć naturę i motywy człowieka, to ogarnąć także siebie. Ja ciągle próbuję. Potykam się, upadam, nieraz łbem zaryję w błoto..... Wstaję. Ty jak widzę zawsze wiesz, co i jak zrobić. Cóż, wypada mi tylko pogratulować. Odpowiedz Link
mayenna Re: Powiem Wam 19.11.14, 21:20 Widzisz, z mojej perspwktywy wygląda jakbyś to ty wiedziała wszystko i nadmiernie przezywała życie innych, postronnych osób. Jakby twoje życie było na tyle nieciekawe, że o nim nie piszesz, a często odwołujesz sie do życia innych osób. Problemem dla mnie jest brak zaufania do ciebie, jako takiego bytu bez twarzy, bez realnej osoby za nickiem, która niby jest tu od niedawna a swietnie orientuje się w relacjach na forum i sposobem pisania, tematyka watków przypomina inne nicki. Poza tym możemy sie przeciez nie lubić i nie spijać sobie z dzióbków. Czas pokaże jak to sie ułozy Mnie wnikanie w cudze życie odrzuca, szczególnie jak kryje się za tym autentyczny ból i rozpacz człowieka. Masz jednak prawo miec inne zdanie i szanując je kończe dyskusję Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Powiem Wam 19.11.14, 21:27 "Mnie wnikanie w cudze życie odrzuca" A czym jest: "jakby Twoje życie było na tyle nieciekawe, że o nim nie piszesz"???????? Przeczysz sama sobie w jednej dłuższej wypowiedzi. I teraz to ja kończę tę jałową dyskusję. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Powiem Wam 19.11.14, 21:33 Naprawdę Carol nie widzisz różnicy pomiędzy pisaniem o szczegółach z życia osób trzecich, a rozmawianiem (nawet wirtualnym) o zdarzeniach, troskach, radościach z własnego życia? Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 18:59 Prawda... sami te ograniczenia na siebie nakładamy, wdrukujemy sobie myślenie "nie zasługuję, nie dla mnie" i inne takie... Te wszystkie braki i kompleksy tak chętnie z sakiewki wyciagamy i rozkładamy na wszystkich możliwych meblach, żeby o nich nie zapomnieć... Ale powiem Ci, że mi to jakoś równo z trzydziestym rokiem życia przeszło... odłożyłam to na bok... gdzieś tam jest oczywiście w głowie wszystko w tabelkach poukładane... braki, niedociagnięcia, kompleksy... ale już nawet w myślach rzadko się pojawiaja... Bo po co? Walczyłam z czym mogłam, na resztę nie mam wpływu... I ciekawiej się zrobiło, w moim zyciu, obok mnie, kiedy machnęłam na to ręka... Nie wiem ile Ty masz... tych myśli "niewłaściwych" i lat.. ale kiedyś Ci przejdzie takie myślenie. Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 19:22 > Słyszy się, że jedyne ograniczenia tkwią w naszej głowie.Prawda to? Bzdet z nielimitowanej kolekcji wiosna-lato-jesień-zima, enelpy et consortes Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 19:23 Na moje tylko i wyłącznie, oczywiście, żeby nie było, że tu jakiegoś mesjasza odstawiam Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:23 Dzieci mówią, że 5-teczka, ale Kama tu poniżej wyznaczyła właśnie nowy trend Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:28 Z Tobą bym się chętnie napiła. Choćby zaraz. Mam alergię na wszystkowiedzące i nieomylne nicki z twarzą. Może po secie by mi przeszło?? Na zdrowie! Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:34 To żeby libacji nie było, toast trzeba wznieść. Zdrowie mamy ! A jak nie mamy, to kupimy Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:40 Gubiś! ja to się spodziewam zobaczyć Ciebie na żywo i opić najważniejsze sprawy w sobotę próbuję się od niedzieli do Ciebie dodzwonić, tarabanię - aleś chyba nr telefonu zmienił, czy jak - to tą drogą informuję stawiennictwo obowiązkowe Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 23:19 Wielkie dzieki za pamięć, Tygrysko. Znowu bez szans, niestety, ale co ma wisieć. Uściskaj wszystkie nadobne damy ode mnie i pozdrów huzarów, ładnie proszę Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:43 Nie mam takich myśli, bym na coś nie zasługiwała... Nie mam problemów z samooceną. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:46 a ja kiedyś miałam... ale jakoś sie to tak powoli poprzestawiało, że wiem, że zasługuję na wiele rzeczy Odpowiedz Link
kama265 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:50 ja też miałam, ale teraz zasługuję na wszystko Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:52 ja to się az siebie boję...bo jak to wszytsko się zrealizuje.... na razie potrzebny mi większy dom...wszak zasługuję na niego Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:01 oo, to ja się dołączam do Was, dziewczyny Teraz już zasługuję... na nowy dom też Odpowiedz Link
kama265 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:05 jak ja bym chciała nowy domek w stylu wiesz jakim Cymonka jakbym sobie go urządziła pięknieeeee siedziałabym z kocurem i psicą przy kominku zapraszałabym Was na weekendy bo by był ten domek na leśnej działce ale słonecznej ... nad jeziorem ... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:17 o to może i ja bym wtedy wpadła.... jak mnie się marzy kominek....i ktoś obok... Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:35 czarny.onyks napisała: > jak mnie się marzy kominek....i ktoś obok... Ano. Mi jeszcze huśtawka na tarasie i wieczory z winkiem we dwoje Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 08:13 Na ostatnim spotkaniu był kominek i ktoś obok Mnie się marzenia realizują, ale tak nie do końca jakbym oczekiwała. Stoję na progu realizacji jednego z nich i nie wiem czy go przekroczyć... A teraz marzy mi się jacht. Na targach widziałam Bora 838. Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 10:57 mayenna napisała: > Na ostatnim spotkaniu był kominek i ktoś obok Kurcze, znów żałuję, że nie mogłam być > A teraz marzy mi się jacht. Na targach widziałam Bora 838. Super te Twoje marzenia. Spełniaj, spełniaj. Będziemy mieć idealne miejsce na urlop Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:33 kama265 napisała: > jak ja bym chciała nowy domek w stylu wiesz jakim Cymonka jakbym sobie go ur > ządziła pięknieeeee Wiem, wiem Jak to moje marzenie się spełni i będzie kiedyś ten domek, to pierwsza czuj się zaproszona Ino biały chyba mi nie wyjdzie, bo klimat u nas nie ten teges. Wówczas całe forum musiałabym sprosić... na malowanie elewacji co roku Odpowiedz Link
facet699 Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 07:17 ee biały sam z czasem zszarzeje a marzenia warto mieć i te w zasięgu ręki na pewno zrealizujecie, nad tymi większymi trzeba bardziej popracować, no ale wszak nie ważne gdzie, ważne z kim Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 11:03 Mój to by raczej zzieleniał Tak, ważne z kim. Czy nie najważniejsze? I jak tu spełniać niektóre marzenia, jeśli zależą one właśnie od drugiej osoby / osób Odpowiedz Link
kama265 Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 11:10 ja nie uważam, że nieważne gdzie może na początku nieważne, ale potem .... Odpowiedz Link
facet699 Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 11:16 na początku nieważne a potem należy realizować następne marzenia. No i czy kominek albo dom koniecznie nad jeziorem są tak bardzo istotne? Odpowiedz Link
kama265 Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 11:20 ech, to nie jest moje priorytetowe marzenie, ale jakby się spełniło to bym nie miała nic przeciw ... ok, z jeziora mogłabym w sumie zrezygnować ewentualnie /z bólem/ Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 12:31 Kama, uważaj, bo jak bedziesz tak z tej listy skreślać: na poczatek jezioro, potem dom, potem cos tam... psa i kota to nic nie zostanie Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 11:19 kama265 napisała: > ja nie uważam, że nieważne gdzie może na początku nieważne, ale potem .. > .. Ale te przeciwności z zewnątrz, problemy, potrafią ludzi bardzo do siebie zbliżyć. Bywa, że takie bycie tylko dla siebie bardzo scala. Chociaz jakby tak trzeba rąbać drwa i nosić wodę ze strumyka - i ja to miałabym robić - to pewnie powrót do cywilizacji byłby natychmiastowy > Odpowiedz Link
kama265 Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 11:25 "Ale te przeciwności z zewnątrz, problemy, potrafią ludzi bardzo do siebie zbliżyć. Bywa, że takie bycie tylko dla siebie bardzo scala. " Pewnie, że tak, ale bywa też odwrotnie chyba się ze mną zgodzisz May, że to nie jest tak, że prawdziwa miłość rozkwitnie pięknie jedynie w zagrzybionej kawalerce / w namiocie? Równie pięknie będzie płonąć w moim ciepłym, ładnym mieszkanku No c'mon, jesteśmy już w pewnym wieku, nie wierzę, że nie jesteście nieco wygodni ... Odpowiedz Link
facet699 Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 12:52 ale Wy tak ze skrajności w skrajność a gdzie tzw złoty środek Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 13:12 facet699 napisał: > ale Wy tak ze skrajności w skrajność a gdzie tzw złoty środek Stosujemy go w realnym życiu. Odpowiedz Link
facet699 Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 13:37 no właśnie to tylko pozostaje to realne życie upiększać, pomarzyć zawsze można a szczęście czerpać z tego co możliwe Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 17:35 Ale nie masz tak, że coś ci się jednak spełniło? Chocby najmniejsza rzecz? Cieszyć się z tego co mamy trzeba bezsprzecznie, ale marzyć też. Bez marzeń zycie jest ma lo kolorowe. Te odnośnie związków i miłości sa najłatwiejsze do spełnienia się Odpowiedz Link
margott70 Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 17:39 mayenna > Te odnośnie związków i miłości sa najłatwiejsze do spełnienia się Dlatego tak tu siedzimy latami Odpowiedz Link
mayenna Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 18:01 margott70 napisała: > mayenna > > Te odnośnie związków i miłości sa najłatwiejsze do spełnienia się > Dlatego tak tu siedzimy latami Statystycznie to może jak z autobusami- nie ma co się ruszać bo za chwile powinien być. Znaczy czas do przyjazdu skraca się im ten czekania rośnie Czy jakos tak Odpowiedz Link
facet699 Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 19:44 kurcze raz mówię o marzeniach tak a raz siak.. właśnie chodzi o to, żeby dążyć do realizacji marzeń, wyznaczać je powyżej tego co teraz ale nie popadać w przesadę .... a tak odnośnie marzeń nt związków i miłości to są najtrudniejsze do spełnienia Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 20:04 Właśnie dlatego ja na ten temat nie mam marzeń. Myślę, owszem. Ale nie snuję w głowie żadnych fantasmagorii, które jakiś facet musiałby wypełnić treścią. Jeśli się odnajdzemy zadzieje się samo. I jak znam życie, nijak by się to miało do moich marzeń....... Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 21:58 Tak. Odnaleźć. Kropka. Jak na razie to mogę sobie o tym jedynie pomarzyć...... Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Nie zasługuję :( 20.11.14, 20:04 facet699 napisał: > .... a tak odnośnie marzeń nt związków i m > iłości to są najtrudniejsze do spełnienia 10/10 Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 21.11.14, 09:32 Ej, co to za podkówka? Uśmiech poproszę. Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Nie zasługuję :( 21.11.14, 10:59 Podkówka, bo właśnie te marzenia mnie się nie chcą spełniać ok, jeszcze jeden: Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 21.11.14, 11:25 Z uśmiechem Ci do twarzy. Zdecydowanie. Zaś co do marzeń............ Jak słusznie zauważył Facet, nawet taka realistka jak ja sobie zamarzyła, żeby kogoś znaleźć. Dalej się nie rozpędzam. Jak na razie i tak pozostaję w fazie szukania. Samo szukanie nie potrzyma za rękę, ale to nie oznacza, że jest nic nie warte. Wieść ma przecież do pewnego określonego celu. A raczej Celu. A zatem uśmiecham się do tego swojego szukania. Wierzę, że uśmiech naprawdę otwiera wszystkie drzwi. Może nawet te, o których jeszcze nie wiemy? Pozdrawiam i życzę Ci, żeby się znalazł Ten, którego Ty szukasz. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:51 Nie wszystko mam i może nie będę mieć... ale nie odczuwam bym na coś nie zasługiwała. Takie myśli "nie zasługuję na nią/na niego" to kojarzą mi się z wyrzutami sumienia przy braku miłości z naszej strony gdy druga strona jest bezgranicznie zakochana. Odpowiedz Link
kama265 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:06 albo z racjonalizacją powodów odejścia_krzywdzenia / ściemnianiem Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:52 Problem można mieć też w drugą stronę. Być zawsze osobą, która wie najlepiej. Pozdrawienia Dla Wiadomo Kogo. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:00 carol-jordan napisała: > Problem można mieć też w drugą stronę. > Być zawsze osobą, która wie najlepiej. Na pewno. Ale to też akurat mnie nie dotyczy. Nie mając problemów z samooceną nie mam tym samym problemów z przyznaniem się do błędu czy niewiedzy w danym temacie. Odpowiedz Link
kama265 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:46 Słyszy się, że jedyne ograniczenia tkwią w naszej głowie. Prawda to? nie, istnieją ta kże ograniczenia obiektywne, jeśli nie skończyłaś studiów, nie możesz leczyć ludzi ani projektować mostów. Za nic nie pojmujesz trygonometrii - nie pchaj się na architekturę a bzdura z tym zasługiwaniem jak stąd na księżyc i z powrotem - zasługujesz na wszystko co najlesze dla Ciebie. Kropka. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 20:53 Hmm a ja się z tym nie zgodzę: "a bzdura z tym zasługiwaniem jak stąd na księżyc i z powrotem - zasługujesz na > wszystko co najlesze dla Ciebie. Kropka." Bo rozumiem, że odnosisz to do wszystkich? Nie uważam by wszyscy zasługiwali na to co najlepsze... jeśli sami są źli czy okrutni to wcale na najlepsze czy nawet dobre nie zasługują. Odpowiedz Link
kama265 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:02 dlatego napisałam, że zasługujesz na wszystko co najlesze dla Ciebie. Jak jesteś złym panem to cóż ... zasługujesz na wieczność w piekle z muchami z powyrywanymi skrzydełkami łażącymi po Tobie (co ten Andersen robi z ludźmi ..) Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Nie zasługuję :( 19.11.14, 21:06 no to źle zrozumiałam. z tym się zgadzam Odpowiedz Link