a-g-l-a-j-a
21.11.14, 18:28
Wstępna selekcja w naszych głowach się odbywa... Też tak czujecie?
Odsiewamy część płci (niekoniecznie) przeciwnej nie dlatego, że sa nie tacy, odbiegajacy od jakiegoś ideału... a dlatego, że z nami jest coś nie tak... Robicie tak?
Ten, tamten, kolejny... niiieee, bo... za brzydka jestem dla niego, za głupia, za mało towarzyska i inne.. maaasa innych. I nawet jeżeli widzimy zainteresowanie nie wchodzimy nawet "do gry" bo selekcja się wlacza.
Znowu moje myśli poplatało, bo kolejny facet, który /według moich kolegów... bo ja jakoś nie zauważyłam, ale ogólnie niezbyt domyślna jestem więc to nie dziwi../ podobno się mna zainteresował jest nie z mojej bajki... Cholerka, dlaczemu to tak jest?
Facetom nie włacza się ta selekcja? Nie widza, że ktoś jest tak zupełnie od nich różny... taki inny(?)
/Sorki za marudzenie, ale jak wpadam w nastroje okołodepresyjne to "moi chłopcy" sa przekonani, że sobie jaja robię... więc czasami wolę odpuścić... bo i tak śmiechem się kończy i pozostaje głupia maska (choć nie wiem czy to faktycznie maska) cholernie szczęśliwego singla... nie wiem skad to, tylko dlatego, że nie narzekam na samotność(?) Nie narzekam, bo i tak nie potraktuja tego poważnie... i wyżalać się też nie umiem (tu to co innego

)/