czarny.onyks 08.12.14, 21:12 ...na obrazku..... może coś na słodko.... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kama265 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 21:53 byś pełen przepis zapodała, a nie ... jakies niedopowiedzenia tylko smaku narobiła, taka koleżanka Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:33 a proszę i przepis sprawdzony po wielokroć anulawkuchni.blogspot.com/2011/12/pierniczki-miekkie.html Odpowiedz Link
green.amber Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 09:58 a z mąką jaką sprawdzone?? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:00 Ja bym jednak za tym kominkiem zagłosowała... ;p Odpowiedz Link
green.amber Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:24 gdyby czerwony to może... nie wiem czy produkty z cukrem to aby też nie pułapka... podejrzewałam nadchodzące święta, niby malutko mają... ale jeśli dodać (potencjalne) choroby, zmianę diety, spędzania wolnego czasu... to już trochę jest Odpowiedz Link
green.amber Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:29 no i u mnie nastała ciemność... z migającym kursorem... ktoś jeszcze tak ma??? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:35 czarna dziura wchłonie wszystko.... Odpowiedz Link
beja_81 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:37 ktoś zgasił światło, by wstyd przykryć Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:36 i ten czarny pusty obrazek jest najfajniejszym, jaki tu widziałem ever. tak by mogło zostać na zawsze. a nie jakieś mniej lub bardziej infantylne grafiki, po co to komu. Odpowiedz Link
beja_81 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:38 no, a w ciemnościach to sobie każdy może wyobrazić, co tylko chce Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:43 a propos obrazka...mam i taki Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:45 łeee... strasznie seksistowski... Odpowiedz Link
green.amber Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:48 yhy, nie idźcie tą drogą Onyksie, ona prowadzi donikąd raczej... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:49 za późno już poszło..... ...juz sypie popiołem głowę.... Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:10 no, i żeby mi to było ostatni raz... nie jestem facetem, ani nie uważam ich za ósmy cud świata, ale wcale się nie dziwię, że co i rusz któryś z naszych PT Kolegów się nieco wnerwia za treści tutaj prezentowane... a z drugiej strony - sami/same sobie wystawiamy świadectwo, pisząc i wklejając takie rozmaitości... Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:31 Poważnie brać demota? niemożliwe, że tu mamy takich panów... może dystans trzeba poćwiczyć Odpowiedz Link
gwen75 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:34 Mamy spróbować poćwiczyć ten dystans na Onyksie? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:32 ? wybacz Tygi....ale to nie kółko różańcowe... i świętą nie jestem i nie będę... moja niepokorna dusza czasem musi.... i zauważ, że nam się od panów bardzo często dostaje...a jakoś nie obrażamy się ciągle o to....nie kruszymy kopii... Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:42 Onyks, jak musi, to wklej takie hasła na PW swojej ulubionej koleżanki/koleżanek. Wstawiasz je tutaj często i to zupełnie od czapy, bez związku z tematem wątku, czyli trudno je podciągnąć pod próbę zabawnego skomentowania czegoś. Odpowiedz Link
gwen75 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:44 Nie pisz jej tak, bo zaraz będzie obraza majestatu. Odpowiedz Link
maruda2 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:50 Nie wywołuj wiatru. Znów mi będzie gwizdało w mieszkaniu Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:57 Ten wiatr to z komputera od Onyksa Zamknij laptopa, przestanie gwizdać Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 00:02 napisała przecież, że apropos obrazka, to ma taki. jakoś nie poczułem się dotknięty; Odpowiedz Link
maruda2 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 00:24 Takim tekstem to chyba jednakowoż można sobie strzelić w stopę Bo z jednej strony chciałoby się poznać dojrzałego i odpowiedzialnego faceta, a z drugiej - no właśnie .... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 00:38 tekstem, że nie poczułem się dotknięty? co sugerowałoby, że przyznaję się, iż jestem dzieciak, ta? jakiś czas temu pewna nowo-poznajaca mnie koleżanka powiedziała mi, 'ależ z ciebie dzieciuch...' (nie tak dawno to było, dowód już spory czas posiadałem), to skwitowałem to serdecznym śmiechem hahaha i pokazałem jej język, tyle się przejąłem taką opinią. a tym razem, że mnie nie dotknęła grafika onyksówny, to chodziło mi o to, że no właśnie jak już witamina-b12 napisała, no o demota się obrażać? to trzeba mieć słabsze dni... Odpowiedz Link
maruda2 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 09:42 tdf-888 napisał: > tekstem, że nie poczułem się dotknięty? Ach te drzewka. Nie Tedi, to w ogóle nie było do Ciebie. A miałam na myśli, że tekstem z obrazka można sobie strzelić w stopę. Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:53 świętości nie wymagam, bo kimże jestem - ale uważam, że odrobina rozwagi w prezentowanych treściach, zwłaszcza w kontekście tego flejmu, co się toczy i tej żółci na forum, o której założyłaś wątek - to by nie zaszkodziła dziękuję za uwagę Odpowiedz Link
kama265 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 22:51 nieprawda, że donikąd... do piekła prowadzi Odpowiedz Link
gwen75 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:14 czarny.onyks napisała: > a propos obrazka...mam i taki To jest może dobra okazja, by powiedzieć dlaczego się tak relatywnie często do Ciebie przyczepiam... A mianowicie nie trawię twojej bezmyślności czasem. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:35 a podobno miałeś mnie nie czytać? a kim Ty jesteś, żeby mnie na forum ciągle upominać...i obrażać? ja nie trawię wielu rzeczy, ale jakoś muszę z tym żyć... po raz kolejny proszę wyładowuj swoje frustracje gdzie indziej.... Odpowiedz Link
gwen75 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:39 czarny.onyks napisała: > a podobno miałeś mnie nie czytać? Chyba Ci pamięć szwankuje, nigdzie tak nie napisałem > po raz kolejny proszę wyładowuj swoje frustracje gdzie indziej.... Nie tak nerwowo, może meliski? Odpowiedz Link
lesher Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 11:09 > a propos obrazka...mam i taki No... Przecież cycka sobie possać to zawsze frajda! Odpowiedz Link
cymonkaa Re: A wszystko przez tą żółć.... 11.12.14, 18:39 dobre Czyli jak się chce, to wszystko można wziąć żartem Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A wszystko przez tą żółć.... 11.12.14, 18:56 ano, i kwasu by nie było; a co wiem, to wiem i nie muszę nikomu mówić, tłumaczyć i kruszyć kopii, bo...: głupi i zacietrzewiony i tak nie zrozumie, a mądry już dawno ogarnął tak wiem... łatwo się mówi Odpowiedz Link
cymonkaa Re: A wszystko przez tą żółć.... 11.12.14, 19:10 Dobre podejście, bardzo dobre Odpowiedz Link
kama265 Re: A wszystko przez tą żółć.... 08.12.14, 23:19 pomyślałam, że żałoba może ... Odpowiedz Link
kama265 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 11:08 i dlaczego to przeczytałam, no ... Odpowiedz Link
mayenna Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 07:53 Czyli to czarne to nie jest awaria mojego kompa? Halny wieje, więc nic dziwnego że nas też nosi. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 11:00 no i jest stosowny obrazek Odpowiedz Link
gwen75 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 15:43 Rzeczywiście, jest lepszy od czarnego ekranu Odpowiedz Link
maruda2 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 15:58 fajny, a w dodatku kolor niebieski : " Łagodzi wzburzone myśli i uczucia, łagodzi system nerwowy, uspokaja i wpływa na głęboki sen. Wnosi radość i spokój." Odpowiedz Link
gwen75 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 16:02 I ta głowa w dłoni - przywodzi na myśl miłą, pokrzepiającą i relaksującą drzemkę Odpowiedz Link
kama265 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 18:03 serio? i widzisz, znów potwierdza się, jak dużo zależy od interpretacji i nastawienia oceniającego Odpowiedz Link
gwen75 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 20:11 To inna interpretacja: pan usnął na jakimś niemiłosiernie nudnym kazaniu ;D Odpowiedz Link
apersona Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 18:00 Oj tam nie zwalać na kolor. Słoneczko ogrzewało, dodawało energii i wzmacniało trzecią czakrę A swoją drogą awantura była też pouczająca. Najpierw strony w jakimś wątku powiedziały co sądzą o kłótni, a potem zademonstrowały technikę Odpowiedz Link
beja_81 Re: A wszystko przez tą żółć.... 09.12.14, 20:47 dobre spostrzeżenie... wolę jednak w tym przypadku teorię Odpowiedz Link
mayenna Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 16:49 Apersona, możesz sprecyzować jaki masz problem w tej sytuacji? Każdy popełnia błedy. Nie jestem dumna z tej kłotni. W realu jest łatwiej bo krócej trwa i nie nakręcam się tak emocjami. poza tym kłócę się z dziećmi i współpracownicami, a my się jednak bardzo akceptujemy i lubimy. Nie atakujemy siebie wzajemnie personalnie i nie chcemy się niszczyć wzajemnie, nie dokopujemy sobie, a szukamy rozwiązań sytuacji. Nie oczekujemy zmian osobowości i przeszczepu mózgu: Odpowiedz Link
sisterofnight85 Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 17:23 Apersona tylko napisała, co zaobserwowała, toż samo co i ja... że najpierw był wątek o kłótniach a potem kłótnia... a Ty się od razu tłumaczysz ze swoich kłótni w pracy i z dziećmi... na co, po co? Niepotrzebnie się wciąż nakręcasz... nikt tutaj personalnie Cię do odpowiedzi nie wywoływał. Odpowiedz Link
mayenna Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 17:30 A trzeba personalnie wywołac, żeby sie komus zrobiło niefajnie i przykro? Bo mnie się tak zrobiło..To była bardzo przykra sprawa, nie tylko dla mnie i będę wdzięczna jak nie będziesz poruszać tego tematu. Jak nikt nie będzie Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 17:41 Noo chyba żartujesz... Najpierw wylaliście na siebie kilka wiader na forum publicznym, mimo wielu próśb byście jednak się powstrzymali i wyjaśnili sprawę między soba, a teraz będziesz wdzięczna za brak komentarzy? Kiedy reszta pań Tobie wtórowała było ok, a kiedy ktoś odezwie się (nie po Twojej myśli) a pstrzac z dystansem, jak Apersona, która stwierdziła tylko fakt, nic złego nikomu nie powiedziała, i podejrzewam, że żadnego problemu (jak to wdzięcznie określiłaś) z niczym nie ma.. to już przestaje być miło... I przepraszam, że się wpierniczam, obiecałam sobie, że nie będę bo nie znam forumków czy ich literek na tyle blisko jak kiedyś... ale ta publiczna akcja daliście niejako pozwolenie na komentarze i krytykę... /ale może tylko ja to tak widzę../ Odpowiedz Link
mayenna Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 20:14 Aglaja, w czym jest dla ciebie problem? Bo jak dla mnie to mozesz komentowac do woli bo mnie to nie obchodzi - biore odpowiedzialnośc za swoje posty i zachowanie. Jak prosze o niekomentowanie to mam na uwadze te osoby, którym oberwało sie oberwało przy okazji i niezasłużenie. Poza tym, zalezy ci, żeby tu cały czas była niefajna atmosfera? Jak tak, to komentuj i wracaj do tej sprawy do woli. Odpowiedz Link
a-g-l-a-j-a Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 20:41 Zachowujesz się śmiesznie i niekonsekwentnie, a przywłaszczyłaś (a może dostałaś, nie wnikam) etat forumowej wyroczni i osoby ustalajacej co na forum wolno i nie wolno (i komu co wolno... to chyba nawet ważniejsze)... więc wypadałoby jednak dalej bawić się odpowiedzialnie.. To tak jakby celebrytka zaprosiła media na swój ślub, a później okrzyczała je za niezbyt przychylne komentarze odnośnie sukni ślubnej... Odpowiedz Link
mayenna Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 20:57 Nadal nie wiem co jest dla ciebie problemem? Jak mogę ci pomóc? Odpowiedz Link
mayenna Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 20:58 I czego ode mnie oczekujesz w tej sytuacji? Odpowiedz Link
gwen75 Re: A wszystko przez tą żółć.... 10.12.14, 21:53 mayenna napisała: > Apersona, możesz sprecyzować jaki masz problem w tej sytuacji? > Każdy popełnia błedy. Nie jestem dumna z tej kłotni. W realu jest łatwiej bo kr > ócej trwa i nie nakręcam się tak emocjami. poza tym kłócę się z dziećmi i współ > pracownicami, a my się jednak bardzo akceptujemy i lubimy. Nie atakujemy siebie > wzajemnie personalnie i nie chcemy się niszczyć wzajemnie, nie dokopujemy sobi > e, a szukamy rozwiązań sytuacji. Nie oczekujemy zmian osobowości i przeszczepu > mózgu: No świętoszek. Nie nakręca się, ale jak na dłoni widać, że nakręca. Nie atakuje, ale atakuje. Nie niszczy, ale jednak próbuje niszczyć. Nie dokopuje, ale dokopuje i w ten sposób "szuka rozwiązań sytuacji" Odpowiedz Link
apersona Re: A wszystko przez tą żółć.... 11.12.14, 12:36 Dla mnie to było pouczające, bo: 1) jak widać może być różnica pomiędzy tym jak ktoś na chłodno deklaruje że się zachowuje (czyli co zapewne uważa za odpowiednie), a jak faktycznie zachowuje się wzburzony 2) sama mam zapędy do doradzania i pomagania ludziom, zaczęłam się zastanawiać czy czasami nie przesadzam z wtrącaniem się w cudze życie 3) w tamtym wątku pojawiło się mnóstwo wypowiedzi typu: "Jestem Polakiem, masz coś przeciwko?" "Kibicuję Szybkim Tupaczew, nie podoba ci się?" Na mój rozum schemat "ja uważam, że ..., ale ty/wy na pewno się ze mną nie zgadzasz/ mnie za to potępisz" jest szybką metodą szukania zwady a nie rozwiązania Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A wszystko przez tą żółć.... 11.12.14, 13:36 do ktorego wątku się odnosicie, w sensie o kłótniach? nie chodzi mi o ten z kłótnią stricte. poczytalbym se Odpowiedz Link
apersona Re: A wszystko przez tą żółć.... 11.12.14, 19:55 forum.gazeta.pl/forum/w,12359,155788860,,Wiez.html?v=2 Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A wszystko przez tą żółć.... 11.12.14, 20:03 aaaa.. to już wiem, czemu tam nie zajrzałem, na początku takie poważne się wydawało... ale widać jak zawsze.. trzeba przebrnąć przez wstęp, a potem w głębi smaczki Odpowiedz Link