Jeszcze nie czas

09.12.14, 23:21
by zrezygnowanym kapitulować.
Wszyscy zakładają wątki założę sobie i ja. Będzie to watek naładowany pozytywną energią
i optymizmem.
Otóż spotkałem dzisiaj koleżankę z liceum. Nie widzieliśmy się 13 lat. Sporo lat upłynęło, sporo się zmieniła jeśli chodzi o charakter, zachowanie oczywiście na plus. A ciągle jest z niej atrakcyjna dziewczyna, lata które przeleciały wyszły jej na plus. Obydwoje jesteśmy nieźle po 30-tce ale widząc ją wczoraj pomyślałem, że jednak nie wszystko stracone, że umysł się rozwinął a ciało wciąż w formie. Marudzący forumkowie i forumki to dla Was ten wątek.
I napisał to nerw, który na co dzień przesadnym optymizmem nie tryska.

    • maruda2 Re: Jeszcze nie czas 09.12.14, 23:24
      Jestem pod wrażeniem smile Nerw trzymaj tak, oby jak najdłużej wink
    • sisterofnight85 Re: Jeszcze nie czas 09.12.14, 23:42
      Ale co z tego wynika dla mnie? smile
    • gwen75 Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 05:23
      Fajnie, lubię taki optymizm smile
    • bard-grzechu-wart Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 09:41
      Czyli nerwy na bok, niech górę weźmie rdzenne pozytywne myślenie winksmile
      Brawo za postawę, oby nie na chwilę smile
    • witamina_b12 Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 09:50
      To jeszcze muzyczka w temacie wink)


      A utrzymujecie kontakty z osobami z waszych dawnych szkół?
      Ja z LO tak, co roku mamy wigilie klasową. Frekwencja jest różna, ale ok 10 osób zawsze jest a bywa ze i ok 15. Miałam kilkuletnia przerwę i nie chodziłam ale od paru lat chodzę znowu na te spotkania i bardzo je sobie cenie smile
    • facet699 Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 10:51
      i słusznie bo na kapitulację zawsze jest czas po 40-sce wink
    • witrood Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 11:01
      Ja tam nie marudzę. Ale faktycznie konserwować trza i ciało i duszę. smile
    • czarny.onyks Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 11:04
      no wreszcie Nerw pokazał inne oblicze...ale jakie optymistycznewink

      ...coś z tego będzie dalej?wink
    • carol-jordan Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 14:56
      Fajnie być taką kobitką, która poruszyła nerw Nerwa.......
      A zdaje sobie choć sprawę z wrażenia jakie na Tobie zrobiła?
      Czy utrzymałeś nerwy na wodzy, Nerwie? smile
    • silencjariusz Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 16:30
      Czyli że będą kolejne spotkania?
      No to życzę żeby koleżanka Nerwa nie była taka jak moja koleżanka, która chciała się spotykać wyłącznie w soboty (w tygodniu nie chciało jej się z domu ruszać).
      • mayenna Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 16:43
        Sil, a co to szkodzi, że w soboty?
        • silencjariusz Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 16:47
          Nic a nic nie szkodzi.
          • mayenna Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 16:53
            silencjariusz napisał:

            > Nic a nic nie szkodzi.
            smile Czasem nawet w soboty nie ma czasusmile
            U mnie w tym miesiącu to trzeba by ze mną zamieszkać, żeby się widywać.
            • silencjariusz Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 17:01
              O tym właśnie mówię. Jeśli chce się kogoś poznać, to trzeba znaleźć na to czas. A jeżeli w planach ma się założenie rodziny, to chyba wypadałoby, by to poznawanie następowało trochę intensywniej niż raz w tygodniu. Ale ja się nie znam więc się pewnie mylę. I już nie zagaduję wątku Nerwa.
              • mayenna Re: Jeszcze nie czas 10.12.14, 17:17
                Sil, ja się z toba akurat zgadzam, ale na początku znajomości to ten raz w tygodniu może być wystarczający. Nie każdy potrzebuje intensywnego i częstego kontaktu. Co więcej: sa osoby, które wspólne życie sa w stanie zaryzykować bez wielu spotkań i poznawania się
Pełna wersja