Wigilijne pielgrzymki...

26.12.14, 21:42
...zawsze mnie to zastanawia... czemu to służy... jak słyszę, że ktoś na 2 wigiliach jednego wieczoru musi być bo inaczej obraza jednej lub drugiej rodzinki... a i tak niezadowoleni bo u tamtych dłużej, wcześniej, więcej zjedli itp... całe szczęście mnie ominęło nawet w małżeństwie takie wigilijne pielgrzymowanie.
Ale tak sobie pomyślałam ,jak teraz tyle dzieci z rozwiedzionych domów... to jak już dorosłe będą i parę stworzą, oboje z rozbitych rodzin, to dopiero będzie hardcore... 4 wigilie... ( u mamusi Jasia, u tatusia Jasia, u mamusi Zosi, u tatusia Zosi....) nie fundujcie tego swoim dzieciom plisss smile
    • z-e-u-s Re: Wigilijne pielgrzymki... 26.12.14, 22:04
      Z własnymi dziećmi spędzą, bez babć i dziadków. A jak niedzieciaci, to w jakimś hotelu albo pensjonacie.
    • uny Re: Wigilijne pielgrzymki... 26.12.14, 22:08
      czasem tak trzeba, no wiesz -wilk syty i owca zjedzona.
      kiedyś miałem wigilię w drodze -najpierw 60 km do miasta P a potem 180 km do dziadków i potem z powrotem 180 km do miasta P. przyznam, że padałem na pysk po takiej wigilii, a jak padał śnieg to już w ogóle .
      • witamina_b12 Re: Wigilijne pielgrzymki... 26.12.14, 22:25
        Dobrze że nie wilk głodny i owca pocwiartowana wink
    • marisella Re: Wigilijne pielgrzymki... 26.12.14, 22:15
      E tam, przez lata byłam na dwóch, na szczęście w obrębie jednego miasta - wcale mi to nie przeszkadzało. Wprawdzie tradycyjnie "moich" potraw musiałam dwa razy tyle naszykować, ale ja lubię gotowanie big_grin

      Nieteściową obskakiwaliśmy zawsze najpierw, bo ona nas wcale przesadnie długo widzieć nie chciała wink a wigilię miała zawsze o wcześniejszej porze niż u mojej mamy. Potem z kolei jechaliśmy właśnie do mojej mamy, bo tam zwyczajowa posiadówa do ciemnej nocy, pogaduchy, gry i ogolny ubaw, a potem z rana (czyli koło 12.00-13.00 big_grin) świąteczne śniadanie smile

      Nie pielgrzymowanie było zazwyczaj problemem, tylko przejedzenie tego. Szczęśliwie moja mama we mnie nigdy nie wmuszała i rozumiała, że mam tylko jeden żołądek big_grin
Pełna wersja