temperufka.zelona 27.12.14, 15:12 kiedy nie potrafie myslec o niczym innym niz.................... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
facet699 Re: sa takie dni 27.12.14, 15:17 i tu bym dzisiaj napisał sporo, ale idę się przejść po tym białym g....e Odpowiedz Link
mavika_88 Re: sa takie dni 27.12.14, 15:31 czemu mi tylko jedno przychodzi do głowy.... ale to dobrze? przecież różne myśli mogą chodzić po głowie. hmmm co da myślenie o myślach które napierają i pozbycia sie ich.... taaa, mądra jestem, przypomniałam sobie dzisiejszą nockę i niemoc w zaśnięciu i myśli i... chęć zamęczenia się, padniecia i ten ropierajacy żar. No wtedy serio miałam myśli by wyjśc na śnieg, by chociażby okno otworzyć. a ja jestem.... zmarźluch. Odpowiedz Link
green.amber Re: sa takie dni 27.12.14, 15:43 o przeszłości?? mnie dziś zmęczyła ciut wczoraj rozbawiła i skonsternowała... i teraz co by tu... dopić wino?? wziąć kąpiel?? zdrzemnąć się... i pomyśleć o wszystkim jutro?? Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: sa takie dni 27.12.14, 15:46 > i pomyśleć o wszystkim jutro?? tak, Scarlett Odpowiedz Link
green.amber Re: sa takie dni 27.12.14, 16:23 alealeee jeśli w tej sytuacji jutro już nie będzie o czym myśleć... a dziś to wino też chyba nie pomaga... jak się udały łyżwy?? Odpowiedz Link
green.amber Re: sa takie dni 27.12.14, 16:33 a tak przy okazji się mię skojarzyło, bo "siedzę" w sklepie a i młodsza młodzież to już może nie widzieć innych skojarzeń niż scarlet jutro lemon LemON - Jutro [;Official Music Video]; Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: sa takie dni 27.12.14, 20:58 Łżywy a owszem udały dziecko już coraz lepiej, a i ja nienajgorzej ale w poniedziałek idę sama to więcej pojezdążę. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: sa takie dni 27.12.14, 15:50 ejjjjjjjjjjjjj, nie widziałam jeszcze Twojej sygnaturki fajnaaaaaaaaaaa^^ co do 8... też mam 3 Odpowiedz Link
green.amber Re: sa takie dni 27.12.14, 16:26 hehe i znów się pojawiła stety/niestety dzisiaj się namacalnie przekonałam, że ja to życie jednak znam z życia... całe szczęście/nieszczęście dobra pamięć polega na tym, że co jakiś czas robi reset... ale stety/niestety na papierze pozostają czasem dowody... których całe szczęście/nieszczęście też można się czasem pozbyć ufff Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: sa takie dni 27.12.14, 16:35 Cóż po takim resecie, skoro dobra pamięć i tak wszystko wygrzebie. Z piśmiennymi dowodami łatwiej się uporać bezpowrotnie. Odpowiedz Link
green.amber Re: sa takie dni 27.12.14, 16:43 piśmienne pokazują fakty, a dobra pamięć nawet jeśli coś wygrzebie to pamięta, że to, co pamięta jest (tylko) interpretacją, wrażeniem, wspomnieniem czy inne takie faktów jak to mówią wszystko dobre, co się kończy heh prześladuje mnie ta myśl od wczesnego przedszkola Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: sa takie dni 27.12.14, 16:52 To co piśmienne także może być różnie interpretowane, zastanawiam się czy jest w ogóle coś takiego jak fakt, z którym się nie dyskutuje, zalatuje mi to raczej abstrakcją. Kończy się wszystko, prędzej czy później, dobre i złe, w pamięci przetrzymywane (najdłużej) zostaje to co było (jest) dla nas ważne. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: sa takie dni 27.12.14, 19:07 dupa to nie bardzo, ale jakimś grzybkiem czy ogórkiem marynowanym bym nie pogardził Odpowiedz Link
mavika_88 Re: sa takie dni 28.12.14, 11:17 O zagielku.... Ktory pod wplywem dotyku reki zaczyna sie naprezac. W takim stanie gdy ma naprezona membrane duzo bardziej odbiera kazda fale. powiew wiatru. Wzburzone fale na siebie przyjmuje, ktore w lodke uderzaja Czemu ja nigdy zaglowka nie plynelam? Dzisiaj we snie plywalam.... Soba znowu w wodzie sie taplalam. To musi byc cudowne. Lezec na zaglowce, slonce miec na twarzy, czuc jego pronienie a do tego reagowac jak zagiel. Poddawac sie temu wszystkiemu dookola. Ten blysk w wodzie, w oku, to migotanie. Nieraz mi sie marzylo nawet kilka dni na jachcie. Jak lubie ziemie tak chcialabym na chwile nie miec gruntu pod nogami i plywac... Odpowiedz Link
robert.83 Re: sa takie dni 29.12.14, 07:31 Romantyczna żeglarska dusza w Tobie drzemie . Parę dni może spowodować, że chcesz więcej. Zaczniesz romansować z wiatrem i wodą i zanim się obejrzysz zakochasz się w tym wszystkim. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: sa takie dni 29.12.14, 09:28 Eeee, ja tylko lubie sie gapic i uwielbiam wode ^^ na basenie nie wytrzymam zeby nie wslizsnac sie w jej glebie, zeby nke pochodzic na "czworaka" po dnie, zeby nje poruszac "ogonem", wielka przyjemnksc sprawia stawanie sie jak najbardziej oplywowa, kazdy wslizg. Cialo samo si do wody uklada. Hehe jak do poduszki . Troche szkoda byloby patrzec ze to zaglowka czerpie najwieksza przyjemnosc z plywania ale coz.... Jakos bym to przebolala. A jesli nje... To bym jej potowarzyszyla. Juz sie widze jak skacze na glowke Tak wiec uwielbiam wode lubie tez i wiatr. Ech. Szkoda tylko ze On nie moglby sie na wodzie zdradzac.... Nieraz to robi gdy przelatuje po czubkach drzew. Slychac jak to robi w oddali. Slychac go i w trakcie mozna wyczekiwac i miec pewnosc ze zaraz do nas przyleci. Na wodzie by sie tak nje zdradzal "zaczne romansowac z woda i wiatrem..." pewnie by tak bylo, a potowarzyszyloby nam slonce. Takie powstaloby trio Odpowiedz Link
robert.83 Re: sa takie dni 29.12.14, 10:37 Ależ zdradza się jak najbardziej. W śródlądowym (np. mazurskim) żeglarstwie wykorzystuje się każdy powiew wiatru (tzw. szkwał). Widać na wodzie takie drobne "zmarszczki", zwykle ciemniejsze niż reszta powierzchni (ale to zależy od światła). Z czasem - jak się tak przyjrzeć - da się w tym chaosie odnaleźć rytm. To trochę jak taniec. Nawet nie musisz patrzeć na wodę, żeby mniej więcej wiedzieć kiedy "spodziewać się" szkwału. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: sa takie dni 29.12.14, 18:02 Zdrada wiatru z woda jest bardziej po cichaczu robiona z reszta... Nie mialam zbyt wiele okazji by uczestniczyc w samej akcji. Z daleka tylko obserwowalam co oni wyprawiaja. W tym roku jeden moment byl niesamowity gdy stanelam nad jeziorkiem. Wtedy bylo niezwykle kolorwoe niebo. W wodzie odbijal sie losos i fiolet. Cicho bylo i nie czulam wiatru a mimo to pojawialy sie fale. Niezwykle bylo cicho. Bezwietrznie praktycznje ale byly fale, jakby hipnotyzujace. Dzieki tym kolorom? Wiatr robil to po cichu, bezszelsetnie delikatnke kolysal woda, a mimo to zdradzilo go kolorowe niebo Co innego jest na gruncie. Nawet w nocy wiatr sie zdradza gdy sluchac jak w oddali przelatuje po szczytach drzew. Najlepiej bgc na skraju lasu. A njeraz bywam. Czasem chcac niechcac. Wystarczy posluchac jak sie zbliza. Poczekac a potem i na sobie go poczuc. Odpowiedz Link
robert.83 Re: sa takie dni 30.12.14, 14:25 Idąc w stronę Twojego porównania... wiatr potrafi dotykać wody jak kobiety - wywołać u niej "gęsią skórkę", która przy w wyniku pewnej nieustępliwości zmienia się w potężne drżenie. I kiedy posłuchać tych dwojga, to jednak głośniej zachowuje się woda . Odpowiedz Link