mavika_88
29.12.14, 19:16
Nie. Wpierw powinnam zapytac czy potraficie..... Czuc..... Okazywac... A potem czy potraficie mowic.
Ach. W pierwszy dzien swiat w Boze Narodzenie cos sie we mni narodzilo. Tzn. Juz wczesniej cos sie tlilo.ale tamtego dnia zademonstrowalam to komus. Bylo to widoczne a na pewno slyszalne - uczucie....
Rodzina....
Ach. Jakby mi ktos powiedzial zebym dopisala do tego slowa, inne pasujace slowa to.... Dziwny by powstal z tego obraz

Co mam powiedziec, ze tutaj nigdy nic nje czulam? Ze bylam jak wyschnjeta roslina, ze bylam pod kloszem. Z dala, nietykalna. Nie znajaca bliskosci. Co to w ogole znaczy przytulic kogos bliskieho genetycznie....
Czy potrafcie mowic slowa? Ktore pokazuja Wasze uczucia?
Woecie co zrobilam gdy mi ktos powiedzial ze mnje kocha? Odp.... Ja Ciebie nie

powiedziala mi to osoba ktora do piersi dorasta. Dziwna moja odp? Po primo bylam w szoku. Nie spodziewalam sie takich slow. W dodatku Mloda robiac cos w zlosci i spytana dlaczego tak sie zachowuje odp. "bo kocham Cie Dziubku". W zlosci? Czepila sie nogi i nie puscila

hmmm jakby sie szamotala we wnykach. Czegos bardzo chce a w niezbyt dobry sposob pokazuje swoja potrzebe.
Gdy kolejny raz mi powiedziala z mnie kocha to odp jej "ja Ciebie tez" ale.... Nie czulam tego.... Uwazalam ze powinnam, ze Mloda tego potrzebuje.
No ale w piierwszy dzien swiat byl maly cud

wtedy wiedzialam ze czuje. I chcialam zeby pierwszy raz cos wyszlo ode mnie.Pierwszy raz w rodzinie mojej pojawilo soe uczucie.

ach... Przeciez piszac o rodzinie ja nigdy nie dawalam jap... No ale wtedy posatnowilam ze pomoge cudowi. Zainicjowalam pewne sytuacje. Zblizylam sie do Mlodej.
Ech. Opisalam to.... Niby nie mialam byc otwrta ale to bylo odswietnie. To bylo cos wydawaloby si niemozliwego. Zebym poczula w domu cos milego zeby serducho mi tutaj ruszylo.
Co sie wtedy dzialo? Ok... Opis z tantego dnia.
forum.gazeta.pl/forum/w,12359,156007555,156018385,Wesolych_swiat_z_dedykacja_.html
ech. Dosc emocjonalny byl i niezwykle pozytywny. Tylko w kierunku Mlodej potrafilam uczuciowo ruszyc. Z innym ni potrafie/nie chce. I lepiej wychodz jak soe od niektorych izoluje.... Ech. Raz chcialam byc blisko przy kims. Nie dla siebie. Dla niej. Myslalam.z tego potzebuje (niezbyt dobrze sie u niej dzialo) wiec ja przytulilam. Jaka odp..totalna oschlosc a nawet niechec. Zajakos czas drugi raz sprobowalam. Serio nie chce... Wiecej nie prowalam. Ajc. Tak wiec. Przynajmniej Dzieciak nie jest odarty z uczuc. My starsi zapomnielismy/nie nauczyclismy sie.
Dobra. Juz nie pisze wiecej... A moglabym... Nie chce...
To bylo takie nawiazanie

Do tego czy potraficie czuc i mowic to.
Ja nigdy nikomu pierwsza nie powiedzialam ze kogos kocham. Haha w swieta mialam to ja zrobic ale Mpoda mnie wyprzedzila. Zainspirowalam ja. Noz... Pierwszy raz czulam te slowa !! Pelne byly. No ale ja teraz mieksza sie zrobilam.wiec moze przez to. Moze dlatego nawet w miejscu ktore jest dla mnie zimne. Cieplo sie pojawilo.
Tylko dzieciak potrafil mi powiedziec takie slowa. Facet nie. I dobrze, bo ja nie chce pustych slow... Musze je czuc. Musza byc pelne. Niech sie napelniaja, zanim kiedykowliek uleca

hehe to moze jak z balonem, musi byc dostatecznie podgrzewany, musi wejsc do niego wystarczajaco duzo cieplego powietrza by pokecial

haha nie lubie slow. Nie lubie gdy jest nadmiernie milo. Wole widziec. Widziec ze komus sie podobam. Ze komus na mnie zalezy. Jesli facet za duzo mysli lub mowi to zamykam mu usta ^^ Nie o tym bo tu slow nie ma... I dobrze
Pamietacie swoje slowa obrazujace uczucie? Czy Wam bylo je latwo mowic? Czy je czuliscie?
Nie wiem co powiedziec
Juz wiem. Fryzjerka mi wlosy schrzanila

nie jest tak tragicznie... Ale

Bylam u nowej... Juz wiem ze do niej wiecej nie pojde ^^ wrocilam do donu wzielam nozyczki bo mialam zbyt rowne te wlosia

a mowilam ze chce by sie ukladaly w trojkat. Gore przynajmniej w miare dobrze pocieniowala. Dol jest do d... Brakuje mi wlosia, zbyt krotko obciala. Urosna ^^
Ech. Uczucia.... Czemu to jest takie trudne.... C
Wiecie co? Myslalam ze jesten jakas wybrakowana z racji ze nigdy ni nie czulam. Ze w domu tego ni ma..... Wiele nie ma co byc powinno a jest czego nie powinno byc. Postanowilam sobi ze bede pracowala nad Mloda. Nie chce by byla takjak ja.... Juz nie jest ciekawoe
Czucie...
Chore to. Ze ja czulam wiatr. Na odkrytym brzuchu cudownie mizial ^^ czulam deszcz w sloncu i dreszcze a czlowieka nie czulam... Usmiechalam.sie do przyrody a nie do czlowieka.
Kiedys tak bylo.
Wiecie co sobie teraz mysle? Ze ja mam.mozenawet spora pojemnosc na te uczucia. Dobrze ze wszystko dzieje sie tak powoli. Jak dobrze ze kierujac do Mlodej pewne slowa - czulam je. Bliskosc tez jej musze pokazac. Bo jej nie zna....
Nie tak powinna wygladac rodzina. Chyba. Ja sie tam nie znam.