nowy temat - do naszych rozwódek...

02.01.15, 14:23
tych które poznały nas - panów z forum.
takie pytanko jak nas widzicie w oczach swoich, nas starych kwalerów wink i porównujecie ze swoimi byłymi męzami... może ich pamiętacie, jak było młodziej.. no i jak tak nas porównacie, z nimi (kiedyś byli fajni, skoro ich wybraliście), to czy my mamy szansę wyrwać się ze starokawalerstwa? smile
główny sens jest taki - widzisz delikwenta z forum i porównujesz sobie go do byłego mężusia z czasów zanim się zaczęło psuć. no i czy widzisz go jako potencjalnego męża? nie dla siebie, żeby nie było zobowiązujaco tongue_out
tamat zrodził się z potrzeby potwierdzenia faktu akceptacji wink
    • zielonooka38 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 14:34
      Tadziu wchodzę i co wink od razu Ty

      nie porównywałam - dla mnie każdy jest inny i w swoim własnym rodzaju a czy by mi to pasował to już inna bajka wink
    • bard-grzechu-wart Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 14:51
      Na tym forum tylko młode kawalery wink Poza tym nie każda forumka może chcieć się afiszować, że jest rozwódką wink
      • zielonooka38 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 14:54
        a to jakiś wstyd być rozwódką??
        i z tego co wiem to nie same kawalery tu są wink
        • bard-grzechu-wart Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:03
          Czy to że ktoś nie chce czegoś o sobie napisać automatycznie oznacza, że się wstydzi? Nie wszystko chce się podawać do wiadomości publicznej, to miałem na myśli.
          "Tylko" nie odnosiło się do kawalerów tylko do wieku big_grinwink
          • zielonooka38 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:11
            aaa wink wszak w metrykę tu nikt nikomu nie zagląda wink a młodzi duchem to wszyscy tu jesteśmy
            ale gdy ktoś pyta to co? ukrywać??
            z zasady mnie to nie interesuje ale przy "starej" gwardii to wiem kto i co wink
    • czarny.onyks Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 14:53
      a Ty jesteś gotów na ewentualną, acz konstruktywną krytykę?suspicious
      • flirting.shadow Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 14:56
        Ja jestem gotów. Wal szybciutko!
        • czarny.onyks Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 14:57
          a nie mogętongue_out

          zresztą ja tu dziś gościnnie..co się będę pogrążaćtongue_out
          • czarny.onyks Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 14:57
            poza tym...jak mówic o czymkolwiek, skoro Ciebie nie znam tongue_out
            • flirting.shadow Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:06
              No tak. Zawsze coś... tongue_out
      • czarny.onyks Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 14:56
        nie..inaczej....

        czy to forum jest gotowe na taki wątekwink
        wszak wszyscy kawalierowie tutaj są idealniwink

        tylko te złe kobietywink
        • bard-grzechu-wart Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:10
          Na pewno forum nie jest gotowe na taki wątek i na pewno wszyscy kawalerowie tutaj są idealni... bo tak rzecze dobra kobieta, założycielka gotowego na wszystko forum winksmile
        • z-e-u-s Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 22:51
          Haha, idealnitongue_out Idealni znikają na studiach z rynku (pracy i matrymonialnego). Stary kawaler to jak długotrwale bezrobotny...
          • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 09:21
            A tu bym się nie zgodziła. Bywa, że pracują bez umowy - niby bezrobotny, a staż pracy masmile
            • z-e-u-s Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 21:00
              Bywa, o takich przypadkach starokawalerstwa i bezrobocia nie mówię. Oni praktykę i wzięcie jak najbardziej mają.
              • nerw_rdzeniowy Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 21:14
                Sporo w tym racji. Generalnie dorodne samce i samice, w wieku około 30 już dawno zajęte i w większości zaobrączkowane. Ale zdarzają się pojedyncze przypadki, że kogoś pech prześladuje, trafiają się chujowe zbiegi okoliczności itd... Nie wszyscy mieli tyle samo szczęścia sad
    • flirting.shadow Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 14:55
      Potwierdzenie faktu akceptacji? Tzn ze juz byl jakis fakt? Ktora forumka sie oswiadczala? smile Mow szybko smile
    • witamina_b12 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:07
      Typu mojego exa to już nie szukam smile to zły typ był smile

      Odnośnie panów z forum -są tacy co się nadają (nie że dla mnie, ogólnie do związku) a są tacy co mają daaaleka drogę przed sobą... Bo na chwilę obecna wogóle nie widzę by byli w stanie cokolwiek z kimkolwiek tworzyć.
    • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:10
      Tedi, a to zaraz trzeba kogoś widzieć jako potencjalnego męża. Sa jeszcze różne inne układy męsko - damskiesmile
      Ale, moim zdaniem, większość forumowych panów jest ok. Nadają się do tańca i różańca. Poza nielicznymi wyjątkami, które nawet przez forum widać, to raczej nie widzę powodów stanu kawalerskiego.
    • kama265 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:11
      ja nie porównuje bo ciężko porównywać kogoś w wieku ponad 30 lat z nastoletnim gówniarzem big_grin
      każdy ma szansę sie wyrwać ze wszystkiego, jeśli chce wink ale nikt się nie wyrwie nie robiąc nic tylko leżąc przed tv i pisząc na forum tongue_out
      • bard-grzechu-wart Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:36
        Z tego co zostało napisane, trochę ogólne jak w horoskopie albo prognozie pogody ale jednak wink można stwierdzić że jest jeszcze dla Nas chłopów nadzieja, dzięki Kobitki big_grin
    • temperufka.zelona Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:33
      kolaz szuka akceptacji??? kto jak kto, ale ze ty??? big_grin big_grin
    • tygrysgreen Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 15:45
      W porównaniu nie macie żadnych szans. Mój mąż to nie był typ człowieka, który by mendził na forum, a tym bardziej szukał tak baby. On działał.
    • gwen75 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 17:35
      Rozwódek pytasz? Niektóre z nich jeszcze długo nie będą w stanie stworzyć związku z kimkolwiek tongue_out
      • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 17:57
        gwen75 napisał:

        > Rozwódek pytasz? Niektóre z nich jeszcze długo nie będą w stanie stworzyć związ
        > ku z kimkolwiek tongue_out
        A kawalerowie stworzą? Chociaż jeden długoletni?tongue_out
        • gwen75 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 17:58
          Spokojna głowa smile
          • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:04
            gwen75 napisał:

            > Spokojna głowa smile
            no nie wiemsmile czasu, jakby nie było, nie przybywa, latka lecą ...smile
            • gwen75 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:08
              Latka Ci lecą? No cóż... ja tego problemu nie mam tongue_out
              • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:14
                gwen75 napisał:

                > Latka Ci lecą? No cóż... ja tego problemu nie mam tongue_out
                a lecą, lecąsmile Tylo ja o tym wiem i mam świadomość co mnie w życiu omijasmile
                • gwen75 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:20
                  No to jesteś bardzo uświadomioną kobietą smile

                  A ja nie uważam, by mnie coś omijało, akceptuję swoje życie, nie jest źle smile
                  • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:21
                    gwen75 napisał:

                    > No to jesteś bardzo uświadomioną kobietą smile
                    >
                    > A ja nie uważam, by mnie coś omijało, akceptuję swoje życie, nie jest źle smile
                    I tak sobie mówsmile
                    • gwen75 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:24
                      A będę smile

                      Czyżby znów jakaś troska o innych się odzywała? ;P
                      • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:26
                        To raczej rozbawienie, dotyczące twojej diagnostyki innych.
                        • gwen75 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:31
                          Też mnie rozbawiła diagnostyka co poniektórych smile
                          • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:38
                            gwen75 napisał:

                            > Też mnie rozbawiła diagnostyka co poniektórych smile
                            Współcześnie używa się formy: niektóry - niektórasmile
                            • gwen75 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:43
                              Dziękuję za pouczenie, ale poniektórzy to jest forma potoczna smile
      • anirat Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:09
        ja jestem stara panna. Od kilku lat dość aktywnie poszukiwałam faceta do "życia". Po jakims czasie jednak zrezygnowałam z pomysłu rozwiedzionego pana, bo dzieci, bo obowiązki bo była zona.... Umęczyło mnie to i ostatecznie postawiłam na starego kawalera. Rożni jesteście.. Z forum prawie nikogo nie znam. Po wielu znajomościach znalazłam dwóch, którzy w miarę mi odpowiadali. Pod oczywiście rożnymi wzgledami. Jeden i drugi uwaza, ze samotne zycie to jest to, mino, ze obaj szukali gdzieś tam na portalach, na forach, bo obu przez internet poznałam. Obu polubiłam za jakis rozsadek, rzeczowe podejscie do zycia i różnych jego aspektów. Satrzy kawalerowie sa zazwyczaj bardzo zwiazani ze swoimi mamami, psami, kotami. Kobieta to cos co im zaburza ten poukładany świat. Z mojej strony nie ma planów rodzinnych, wiec nie ma obaw o chęc powiększania rodziny.
        Zauważyłam jednak tę regułę. Mama, zwierze, praca wypełnia życie. Zazwyczaj nie maja juz parcia na seks, więc kobieta do niczego nie potrzebna.
        Z jednym roziwjam znajomośc. Dla mnie w miare idealny kandydat na partnera. Miły, dobry, pracujacy, rodzinny. Tyle, ze rodzina to mama, a nie ewentualna kobieta.
        Tak to wygląda ze starymi kawalerami. Oni juz maja kobiety swojego zycia. To sa matki, które wychowały ich dla siebie, nie dla innej kobiety smile
        Tak postrzegam starych kawalerów. Nie uważam, ze sie nie nadaja na partnerów. nadają się. Nie ma co ukrywac, to jest pępowina, której nie mozna zerwać.
        No i cóż Tadeusz?
        • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:18
          Mama odchodzi - przepraszam za szczerość, ale jutro jadę na pogrzeb, gdzie mama była całym życiem córki i martwię się jak ona sobie poradzi w życiu bez niej....
          A ja tam jestem ostatnio fanką starych kawalerów - nie każdy jest związany z mamąsmile
          • anirat Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:24
            Ze mama odchodzi, to ja doskonale wiem, nie piszę tez, ze wszyscy tak ustawiaja swój świat, to tylko moje doświdczenia. Ja opisałam moje spostrzeżenia. Nic ponadto!!!!
            • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:29
              Spokojniesmile Ja to rozumiem. I masz sporo racji. Pomijając kawalerów, którzy wchodza w związki co jakiś czas, tylko im sie nie złozyło je zalegalizować to twoje spostrzeżenia sa bardzo trafne. Sa jeszcze tacy, którzy po prostu nie nadaja się do życia rodzinnego bo maja istotne wady: alkoholizm, asocjalność, mała tolerancja na innych. Tego czasem nie widać od razu, a uniemozliwia stworzenie związku bo wychodzi dopiero w 'praniu".
              • anirat Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:37
                Tych wad pózniej ujawniajacych sie nie miałam okazji odkrywać. Teraz "pracuje" nad jednym, ale tutaj jest mama, kłopoty rodzinne i pies. Kłopoty sa realne i powazne i ja to rozumiem, ale coraz mniej widze miejsca na cos nowego, dodatkowego a jednoczesnie równorzędnego. Tak dobrze to sie rysuje, tak ładnie i składnie, a dodatkowo bez miejsca na kogoś dodatkowego.
                Czasem siedze i mysle, czy ja jestem wstanie zmienic cos w swoim zyciu. To jest tez moja wada ukryta, bo nie wiem. Od dawna nie próbowałam i zwyczajnie nie wiem. Moze finalnie to ja sie nie sprawdzę. Tak tez może byc.
                • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:41
                  Z moich obserwacji wynika, że kobiety chetniej zmieniają życie niż mężczyźni.Może to biologiczne uwarunkowanie bo nam się ono zmienia wraz z macierzyństwem...
                  Anirat, trzymam kciuki - myśl pozytywniesmile I daj znać, że się udałosmile
                  • anirat Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:43
                    Mnie to sie nic juz z macierzyństwem nie zmieni wink
                    • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:56
                      Ale ten program masz wbudowanysmile
                  • anirat Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 18:46
                    Mysle, tak powaznie, że mam małe szanse z tym wszystkim. Ile mam wykazac tej cierpliwosci?
                    • mayenna Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 19:07
                      Anirat, my się powinnyśmy poznać. Jak ktoś ma małe szanse to ja na pewno, a jednak...więc jak ja mam szanse to ty tym bardziejsmile
                • nerw_rdzeniowy Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 21:09
                  Fajny post taki budujący z realnym spojrzeniem, miło się czyta wink Bez takiego stereotypowego podejścia wink, sporo zrozumienia dla skomplikowanych różnych ludzkich losach.
                  Życzę powodzenia.
                  • gwen75 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 23:09
                    Gdyby to facet napisał "bo dzieci, bo obowiązki bo były mąż" to... no, wolę na pisać ;P
      • kama265 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 20:29
        serio? tak sądzisz? big_grin
        • gwen75 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 10:09
          Żartowałem ;D
    • green.amber Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 21:50
      tdf-888 napisał:

      > główny sens jest taki - widzisz delikwenta z forum i porównujesz sobie go do by
      > łego mężusia z czasów zanim się zaczęło psuć. no i czy widzisz go jako potencja
      > lnego męża? nie dla siebie, żeby nie było zobowiązujaco tongue_out
      > tamat zrodził się z potrzeby potwierdzenia faktu akceptacji wink

      cuś tu kolega ściemnia mam wrażenie (jak swojego to jak nie dla siebie... no jakwink) wink pomijając fakt, że nie porównuję, teraz ewentualnie kombinuję, ale to się chyba tak nie bardzo da... ale generalizując, mam nadzieję niesłusznie i niesprawiedliwie wink, to jesteście bardzo skuteczni, nie tylko forumowi, i nie tylko kawalerowie wink bardzo skuteczni w zniechęcaniu do siebie... wink
      zaś mnie jako forumowemu staremu kawalerowi jest za wygodnie w obecnym stanie, więc myślę, że innym podobnie wink więc chyba bym musiała zwariować, żeby pod tym względem coś zmieniać wink (tfutfu, żebym nie w złą godzinęwink) zaś rozsądni panowie by musieli znaleźć sens, cel i motywację a te ukryte lepiej niż igła w stogu... wink
      czyliż chodzi o fakt akceptacji, że sytuacja starokawalerstwa jest najlepszą z możliwych opcji?? wink
      • tdf-888 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 06:33
        ostatnie zdanie zawarłem jako taki wytrych i na niektórych zadziałał big_grin
        • green.amber Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 08:51
          yhym wink no skoro tak mówisz, to pewnie tak jest i się dowiedziałeś się czego chciałeś... wink
          to wyrwiesz się czy zaakceptujesz??wink
          • tdf-888 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 11:26
            wyrwę się, bo jestem akceptowany wink
            • green.amber Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 03.01.15, 11:56
              hehe no dobrze dobrze wink trzymam kciuki za utrzymanie optymizmu, bo wiesz czasem euforia opada... róż z okularów i się dowiduje dokładniej wink i za oną, mocno wink
    • maruda2 Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 02.01.15, 21:55
      Tadek nie obraź się, ja uważam, że powinieneś przede wszystkim rozwód wziąć wiesz z czym, bo separacja od czasu do czasu to trochę mało suspicious
      • jasnamysl Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 05.01.15, 11:58
        Witajcie smile Nawiązując do kawalerów to tacy powyżej 35 budzą we mnie obawy, przed "synkiem mamusi", "egocentrykiem zakochanym w sobie", no i inne.Na razie poczułam, że nie szukam. Lubię z kimś porozmawiać ale nic więcej. Taki etap smile Jest mi dobrze
        • cymonkaa Re: nowy temat - do naszych rozwódek... 06.01.15, 22:56
          jasnamysl napisała:

          > Na razie poczułam, że nie szukam. Lubię z kimś porozmawiać ale nic więcej.
          > Taki etap smile Jest mi dobrze

          Zazdraszczam trochu wink
          Póki co, dążę do takiego etapu w życiu smile
Pełna wersja