witamina_b12
07.01.15, 21:16
Cieszycie się?
Ostatni rozdział poświecony jest randkom internetowym. Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale początkowo kontakty online postrzegane były jako ostatnia deska ratunku dla aspołecznych neurotyków; z czasem jednak Internetowe randkowanie przestało być traktowane jak żałosna i wstydliwa kompensacja, a stało się towarzyską rozrywką, umilającą życie setkom milionów ludzi na całym świecie. Obecnie […] pisze się o internetowym randkowaniu w kontekście konsumeryzmu, pragmatycznej gry i uprzedmiotowienia ludzkich relacji. W tym ujęciu ten rodzaj relacji nie jest już domeną nieśmiałych neurotyków, a raczej współczesnych hedonistów próbujących czerpać z życia tak wiele, jak tylko się da.
Całej książki raczje nie przeczytam, ale recenzję - skrót całkiem dobrze się czyta.
No i pocieszająca jest ta świetlana przyszłość seniora
W Anglii emeryci to najaktywniejsi randkowicze, jak wynika z przeprowadzonego w roku 2009 przez magazyn „Stella” sondażu; częściej też niż młodzi umawiają się na randki za pośrednictwem Internetu.