chce77 18.01.15, 11:33 Dzień dobry Państwu, chciałem zapytać jakie formy łączenia przewidujecie i pozdrowić całe towarzystwo, w szczególności wszystkie Panie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
facet699 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:29 pobądź, poczytaj, podyskutuj. Tutaj wszystko jest możliwe i na każde łączenie jakaś szansa Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:36 Przez najbliższy czas jestem uziemiony więc nie wykluczam, że pobędę i podyskutuję. Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:05 W pewnym sensie. Wróciłem z gór ze złamaną nogą, dalszą część urlopu trafił szlag, koleżanka która pojechała tam ze mną zbyt chętnie zmieniła obiekt zainteresowań :p nie dziwię się, pojechała żeby się bawić nie starym dziadem, do tego nieruchliwym się zajmować. Więc siedzę w domu, kończę projekcik i zaczynam się nudzić. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:27 no to rzeczywiście.....nie ma co zazdrościć.... ale może lepiej wcześniej niż później się przekonać... ......Ty uważaj na tego starego dziada...bo się okaże, że tu stare baby piszą...i czytają... i focha strzelą Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:32 Kobieta jak wino, nie ma podstaw do focha. A dla dwudziestek jestem starym dziadem Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:35 no....jeśli stary dziad sie ogląda za dwudziestolatkami.....to ma na co zasłużył Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:41 Dobra, dla 28 też jestem starym dziadem:p Nie ogląda się, wybrał taką spośród dziesiątek chętnych na wyjazd w góry, właściwie kumpel wybrał, teraz już wiem dlaczego Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:44 chce77 napisał: > wybrał taką spośród dziesiątek chętnych na wyjazd w góry, matko...i jeszcze chwalipięta... Twoje notowania maleją..... ..........a byłeś jak frank w ostatnich dniach Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:46 Może jak doczytasz ciąg dalszy notowania przeskoczą franka. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 14:11 czy ja wiem... w sumie notowania franka mnie nie podniecają...nie mam kredytu w tej walucie Odpowiedz Link
mayenna Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 15:11 U jednych maleją, u innych rosną: jak pan dał radę 28-latce... Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 15:24 no przecież wyznał, że nie dał rady, gdyż go wzgardziła jego towarzystwem.... Odpowiedz Link
mayenna Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 16:06 kama265 napisała: > no przecież wyznał, że nie dał rady, gdyż go wzgardziła jego towarzystwem.... Nie bardzo się znam, ale może to kwestia gipsu? Jakby tak ustalić w którym miejscu ta noga złamana...? Młodzież teraz taka mało cierpliwa jest > Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 18:13 Mało cierpliwa i wszystko chciałaby mieć na tacy podane. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:36 To po coś se małolatę do gór targał? Trzeba se było babcię jaką wyszukać. Masz za swoje teraz Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:39 > Trzeba se było babcię jaką wysTukać czytam i czytam....i myślę...no nie może być.....Szarlotta takie słowa a tu sie okazuje, że za mało kofeiny Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:46 Aż se przewinęłam taśmę Ale literówki nie było Koleżanka źle odczytuje me słowa Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:44 Istniało ryzyko, że babcia by z łóżka nie wyszła, a ja jednak wolałem skorzystać z możliwości szusowania, łóżko jest atrakcyjne ale nie jeżeli góry wołają Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:54 A ostrzegali żeby w japonkach po górach nie łazić ;p Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:55 Złą kobietę wybrałem na wyjazd, bo mi nie przypomniała. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 14:03 Jakimi kryteriami się kierowałeś przy wyborze? ;p Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 14:08 przecież kolega wybrał, kobieta nie przypomniała ... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 14:09 napisał... 1)woli narty od łóżka i 2)woli młodszych Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 14:13 Kto woli młodszych? Dziewczyna, którą zabrałem? Gdybym wiedział wcześniej, że jestem dla niej nudnym, nietrakcyjnym dziadkiem, nie wziąłbym jej:p Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 14:15 ..spokojnie...... nie musisz się tak tłumaczyć.... tu lubimy żartować...zwłaszcza z nowych, nieopierzonych Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 18:44 miałam na myśli forumowe pogaduchy... myślałam, że stawiasz pierwsze kroki.... Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 14:10 Wiadomo, śliczna, młoda, o....czytana :p Poważnie, bez castingów było, koleżanka dziewczyny kumpla, znamy się od lat. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 14:16 hmmm.... narty mają swój urok...można z nimi nawet na starość szusować.... .......a w łóżku to już niekoniecznie wtedy wychodzi Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 14:24 no narty nie wyrażą swojego rozczarowania, że nie szusujesz już jak onegdaj bywało ... zawsze to bezpieczniej, nie? .... Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 15:26 Myślisz, że to już czas kiedy kobiety będą rozczarowane? Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 15:36 nie no, pojęcia nie mam, myślę, że nie, jeszcze nie Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:00 nie tylko, także face-to-face się łączymy Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 16:50 a czasem to nawet w jednym łóżku się ląduję a nawet w jednej koji przy jednej keji Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 16:54 dajcie spokój...rozmarzy się Chciejek za bardzo ... Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 18:16 eee no nie każdy od razu wiesz, trafia w takie miejsca, mi się psim swędem udało, wkręciłam się, ale to trzeba sobie zasłużyć Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 18:18 Widzę pani rozeznana w męskich marzeniach Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:20 Taa, rozeznane Toć niedawno w jakimś wątku wyszło, że panowie to szukają... kocicy Odpowiedz Link
mayenna Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:31 cymonkaa napisała: > Taa, rozeznane > Toć niedawno w jakimś wątku wyszło, że panowie to szukają... kocicy Ja tam moge kota mieć, kastrowanego tylko A Kama wciska wszystkim te koty - czyli zgodnie z zapotrzebowaniem Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:40 ekhm, ja nikomu nic nie wciskam proponuję tylko Odpowiedz Link
mayenna Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 20:01 kama265 napisała: > ekhm, ja nikomu nic nie wciskam proponuję tylko To ja ci mogę pomóc w naciskach W słusznej sprawie... > Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:42 a co Mayenka, chcesz kociaka???? organizować transport? Odpowiedz Link
mayenna Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 20:09 kama265 napisała: > a co Mayenka, chcesz kociaka???? organizować transport? > Ja nie wiem - ja bym chciała, ale nie wiem jak to mój pies przezyje. Ona ma nerwicę lękową a kotów sie boi jak mało czego... Stara jest i szkoda mi ja na stres narażać. Ale kot mi sie marzy... Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 20:13 to może psiaka chcesz? nie no wiem, szkoda Twojej suni, żartowałam Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:39 czarny.onyks napisała: > dajcie spokój...rozmarzy się Chciejek za bardzo ... co jak co, ale marzyć każdemu wolno Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:43 Tak, bo marzenia przecież się spełniają Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:50 > Tak, bo marzenia przecież się spełniają no niekoniecznie ale nic nie kosztują Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:54 Ano nie napisałam, że zawsze się spełniają Ale marzyć zawsze warto, a i dążyć do ich spełnienia Odpowiedz Link
jovian Re: Jak się łączycie? 19.01.15, 00:24 Jak nic nie kosztują, niespełnione kosztują - trzeba zapłacić wrzodami żołądka albo bilionem złotych na psychoterapię. Odpowiedz Link
maruda2 Re: Jak się łączycie? 19.01.15, 09:38 jovian napisał: > Jak nic nie kosztują, niespełnione kosztują - trzeba zapłacić wrzodami żołądka > albo bilionem złotych na psychoterapię. > Czyli co proponujesz? Nie marzyć w ogóle ? Odpowiedz Link
mayenna Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:29 witamina_b12 napisała: > a czasem to nawet w jednym łóżku się ląduję a nawet w jednej koji przy jedne > j keji Tak przy okazji- juz nas zaklepałam na rejs w tym roku. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 19:40 > Tak przy okazji- juz nas zaklepałam na rejs w tym roku. super Odpowiedz Link
mayenna Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 20:06 kama265 napisała: > nas? czyli kogo? > Ci sami co byli plus jakby sie ktoś jeszcze miał ochotę zabrać Odpowiedz Link
margott70 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 21:25 A czasem nawet 6 na 9 i to nie jeden raz... Odpowiedz Link
margott70 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 21:54 Jak coś jest dobre należy o tym krzyczeć głośno... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 11:49 kwadratowo i podłużnie...w poniedziałki i piątki ... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 11:58 aa.......i wszystko zależy jaki rodzaj złączki...czy jest kompatybilnośc Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:01 Oczywiście, żadnych zberezieństw przecież nie popieramy. Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:02 to prawda, kiedyś nieco sobie lekceważyłam tą kompatybilność złączki ale teraz wiem, że to kluczowe jest Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:08 ..... z wiekiem człowiek mądrzeje.... ale nie wszyscy Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:43 a nie, mówiłam o sobie ale skoro mówisz, że do Ciebie tez pasuje...nie będe sie sprzeczać Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:00 W poniedziałki i piątki jem jajecznicę na śniadanie, łączyć się wolałbym częściej. Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:01 eee to nie pasuje, ja tylko w niedzielę jem jajecznicę Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:02 popatrz...ja tez zazwyczaj...ale i w inne dni, zalezy, kiedy ochota przyjdzie Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:07 Piszesz o jajecznicy czy łączeniu? Zawsze kiedy ochota przyjdzie zaspokajasz apetyt? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:12 o jajecznicy ..o życiu.... ale nie zawsze za ochotą idą możliwości Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:15 Niestety, nie jest to za dobrze urządzone. Ochota jest a trzeba smakiem się obejść. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:19 życie...ale trzeba próbować.... nigdy nie wiadomo, kiedy i jak i smak i ochota będą zaspokojone...wszak do zrobienia jajecznicy dużo nie trzeba Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:26 Pozornie nie trzeba wiele, jeżeli natomiast ktoś jest bardziej wymagający i nie łapie wszystkiego co jest pod ręką (to smak zabija) a woli odłożyć ucztę na chwilę żeby skoczyć do sklepu po ten składnik właściwy..... głupi bo nie łapie wszystkiego co wpada mu w ręce Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:33 ech no widzisz, pasujesz tutaj, bo my tu prawie wszyscy z frakcji tej co nie łapią wszystkiego co mu życie przyniesie Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:42 Same świadome swojej wartości kobiety? Obawiam się, że może mi tu być za dobrze, w takim towarzystwie. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:49 byle to odkładanie nie trwało za długo...bo sklep zamkną....produktów braknie.... czasem rzeczywiście głupota....bo byłoby i łatwiej i przyjemniej....tylko potem..żal....smutek... Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:29 prawda? życie jest złośliwe ... a potem jest możliwość, a ochoty nie ma ... Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:34 Powtarzam ciągle, że nie jest to dobrze urządzone. Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:37 może trzeba spróbować urządzić po swojemu? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:44 ?a nie na odwrót? ochota jest...a możliwości...no z tym to różnie Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 16:58 bo musi być ochota, możliwości i wola Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:03 Do niedzielnej także mógłbym się przyłączyć. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:04 Smaka na jajka mi zrobiliscie Jak ja dawno jajecznicy nie jadlam... W tym tyg. Na pewno zjem ^^ Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:03 ale to taki rytuał? tylko w te dni? inne rzeczy też tak usystematyzowane? Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:08 Starokawalerstwo ma swoje nawyki. Staram się jak mogę. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:20 poważnie?? to trudno komuś Heinemu wkroczyć pewnie ..bo zaburzy to wszystko... bo co jak przyjdzie ochota na jajka...w sobotę? Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:32 Fanstastycznie byłoby gdyby wkroczyła taka, która wprowadziłaby swoje porządki, krzyknęła, tupnęła, kazała wszystko poprzestawiać i pozamieniać, oszalałbym dla takiej. Jeden warunek jest -musiałaby zostać na dłużej. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:36 Nie wiesz co mowisz? chcesz zolze ? Czlowiek powinien liczyc sie z drugim.czlowiekiem ale powinin.miec takze swoje zdanie. Bez skrajnosci. Chcialbys kobiete ktora by Cie poprzestawiala i ulozyla po swojemu? Musiales chyba trafic na lagodne kobiety. Odpowiedz Link
kama265 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:37 Maviko, nie wiesz, że mężczyźni kochają zołzy?! Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:47 Nie wiem... Tzn. Wiem ale za cholere tego pojac nie moge!! Co widza gdy kobieta w codzinnosci pazur wystawi, gdy faceta przestawi, gdy ma go w d... , gdy co chwike sie dopierdziela. Humorkami sypie jak z rekawa. To facetow pociaga?. A mozna byc spokojna osoba, do zycia, a wystawic pazurek gdy jest taka potrzeba ^^ tak jak kociak ktory potrafi by przytulasny, z ktorym problemow nie ma ale wystawi tez pazurek. Czasem nawet podrapie ale jest na to czas. Nie w codzinnosci. Nie chodzi ciagle z whstawionymi pazurami. Faceci chyba ciagle wola widziec wystawione pazury... Skad maja wiedziec ze kociak je posiada kiedy ma je schowane? Nie rozumiem po co drzec ze soba koty..... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:12 Dla mnie zolza to taka osoba z ktora sie czlowiek juz meczy. Mniej przyjemnosci wiecej frustracji. Ja bym powiedziala ze kazdy ma inny prob pobudliwosci. Ktos z zolza wytrzyma. Bedzie mu pasowalo podleganie, inny za cholere nie da przestawiac. Nie rozumiem jednego. Czemu wiekszosc (tak mysle) facetow ma ciagutke to kobiet z charakterkiem (tych bardziej podchodzacych pod zolze, co w d... Innych maja i berlo w rece dzierzyc chca). Dlatego ze takie ciagle na widoku maja wystawione pazury a meska podswiadomosc mowi ze seks bedzie dobry, bedzie z pazurem, bedzie dziki, bedzie ogien? Nie zawsze sie to sprawdza wrecz bywa zupelnie rozbieznie. Nie wiem. Nie znam sie na facetach. Odpowiedz Link
facet699 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:24 mogę domniemywać, że zołza ma atrybuty pozwalające jej być zołzą bez większych konsekwencji dla siebie Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:30 Za tym, że seks będzie dobry przemawiają też inne czynniki. A najbardziej kręci odrobinę nieśmiała dziewczyna, która po drodze wyzbywa się zahamowań i pozwala na więcej, inaczej. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 20:23 Watpie... Troche to rozbiezne z Twoimi wczesniejszymi checiami. Gdy pisales o kobiecie zadziornej, ktora wprowadzi cos nowego w Twoje zycie, ktorw po katach bedzie przestawaiac. A teraz piszesz o niesmialej... Ze takie sa najlepsze, ktore dzieki facetowi pozbywaja sie swoich zahamowan... Moze.... Najlepiej jeszcze jakby to byla dziewica? Pogubilam.sie na jaka kobiete masz ochote. Na pewna siebie z charakterem, zadziorna, lekko zalzowata czy jednak na niesmiala Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:47 Zołzę? Nie. Inteligentną złośnicę, taką do okiełznania. Chcę taką, która wkroczy w moje życie z impetem i nie zostanie niezauważona, która do niego coś wniesie. Odpowiedz Link
jovian Re: Jak się łączycie? 19.01.15, 00:33 Prawda? Taka co zdominuje, krzyknie i bacikiem machnie ale jednocześnie da się okiełznać. Troszkę wąskie te wymagania, ale powodzenia w szukaniu jednorożca. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:46 cóż powiedzieć.........chyba tylko powodzenia ale trochę mnie martwi, że dałbyś się tak zupełnie podporządkować...czyżby pantofelek ...z Wawy sporo osób, kto wie, może jest taka, co lubi tupać nóżką Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:53 Jeszcze nie było takiej, która by mnie sobie spantofliła, ale może jest to właściwa droga, kto wie? To byłoby spore wyzwanie:p Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:55 takiś cfaniak?... ..........nigdy nie mów nigdy Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:08 I właśnie na to czekam, na taką która podejmie wyzwanie. Kto wie, może mnie rozłoży na łopatki już w pierwszej rundzie. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:24 no to czasem zamiast biernie czekać, trzeba pomóc losowi... ....ostatnio ciągle słyszę..że mężczyźni czekają...więc i jajka je się potem samotnie uważaj...bo czasem zamiast na łopatki...to zaczynasz głową w mur uderzać Odpowiedz Link
ame_belge34 Re: Jak się łączycie? 19.01.15, 10:00 No co to za przyjemnosc rozłożyć delikwenta w pierwszej rundzie ? nuda Panie, nuda Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 11:55 Mozna sie laczyc trwale lub chwilowo. Pojedynczo lub wielokrotnie. Poprzez nakladanie sie orbitali powstaja odpowoednie wiazania. Hmm kowalencyjne niespolaryzowane? Sa tam odpowiednie powloki i podpowloki, spiny i inne duperelka juz chwile temu z wiazaniami mialam doczynienia . Teraz juz nie pamietam. Bry Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:11 Ale my o chemii prawda? tego przedmiotu nie potrzebuje odswiezac. Co do innych laczy ludzkich.... Mhmmm pozostawie bez komentarza. Mam skrzydla a piorze dudke posiada i choragiewke i haczyki. Mozna latac )) Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:20 Jeżeli 88 to rocznik, jesteś w najlepszym dla kobiety wieku (chociaż osobiście wolę starsze), masz czas na wszystko, nie musisz łapać niczego na szybko, jeszcze niczego nie przegapiłaś i postaraj się nie przegapić. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:29 Nie musialam laczy odswiezac ale je znalazlam, polaczylam sie. Nigdy nie bylam za szybkoscia, wrecz w druga strona... Zapobiegawczo.. Wiele przegapilam, bardzo wiele ale juz nigdy nie bedzie jak kiedys. Nie poplnie tych bledow, skoro latwiej mi z ludzmi. Juz nie mam zamiaru uciekac. Tak to rocznik. A piszac ze mam Skrzydlo mialam na mysli ze nie jestem sama. Dobrze w koncu poczuc jak sie lata.... O wlasnie. Pytales o laczenie. Na Towarzyszach Skrzydlo znalazlam Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:22 Nie sama? Mężczyzna czy dziecko? Wybacz jeżeli pytanie nie na miejscu, możesz nie odpowiadać. Skrzydło na Towarzyszach, nie rozumiem ;p Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 20:16 Norma. Ciezko bywa by mnie rozsuplac Spoko. Moge odp. Daleko mi do dziecka, do jego mienia ^^ bo do samego dziecka to mi blisko ^^ Skrzydlo na Towarzyszach? Z Rok temu na forum slowo pisane miedzy Nami sie pojawilo. Potem po paru miechach pierwsze spotkanie. Dopiero po 4 miechach spotykania sie, serce drgnelo pierwszy raz w zyciu do czegos posluzylo... Lod zaczal sie topic. No i mam swoje Skrzydlo Taka tam historyjka, z zaskakujacymi zwrotami akcji, z niezwyklymi momentami..... Jakby los od pocxatku nas chcial, my sami przed tym sie wzbranialismy. Dobra. Tyle opowiastek. Tydzien go nie widzialam..... Wczoraj potrzebowalam alienacji. Niedawno od dziadkow wrocilam ale checi sa by wybyc by w koncu japa na Jego widok mi poszybowala do gory. Nje rozumiem tego... Czemu ja przy Nim sie tak ciagle usmiecham.... Przez to mam okropne zmarchy pod oczami bo policzki do gory zadzieram Nawet jak probuje sie nie usmiechac to nie potrafie. Nawet gdy nie ma powodu ja sie usmiecham. Kiedys usmiechu sobie wzbranialam. Wszystkiego sobie wzbranialam. Ok. Wczoraj siebie dopieszczalam. Czasu dla siebie potrzebowalam. Alienacji. Teraz pora.... Na mnie. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 20:34 już pora??? .......i zacznie się forumowy ekshibicjonizm.... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 21:02 Ale mi sie slowa cisna na jezyk... Powstrzymam sie. Z reszta nie m czasy by si rozpisywac co mysle. A raczej... Nie chce . Po cholera by cos rozpetac? Nie chce mo sie Prosze o jedno. Nie mozesz mnie czytac to mnje wyszarz!! ok? Oj..cisna mi sie slowa, cisna... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Jak się łączycie? 19.01.15, 03:28 Bede pisac jak mi sie podoba!. Kiedy mi sie podoba! A jak Tobie nie pasi to juz mowilam co masz zrobic. Tutaj mi wolno. Tu mi slowo nikt nie zabroni. Noooo !! Hehe chodzi cos za mna. Cos co spowodowalo u mnie zaskoczenie a potem uemiech. Ktos zadal mi pytanie. Jaki chce kolor kubka. Pierwszy kolor mi sie rzucil w oczy zolty, Jego chcialam w myslach, potem widze zielony (ulubiony) ale jaki wybralam i to prawie natychmiast. Czerwony ^^ nie zdawalam sobie sprawy dlaczego wlasnie On. Po jakims czasie przypomnialam sobie pewne slowa znajomego, ktory wspomnial o kobietach ubierajacych sie na czereono czyzby? Czyzby podswiadonosc tak na mnie zadzialala? Czemu akurat ten kolor wybralam. Hehe a co jak facet wzial czarny kolor?tez cos oznacza ? Potem ciagle sie usmoechalam jak zerkalam na ten kubek. Facet nie wiedzial dlaczego. Niedomyslni ^^ na koncu mu powjedzialam. Co moglo byc powodem. Hehe moze tak jak byk (a jestem nim ^^) reaguje na kolor czerwony. No ni wiem co to bylo. Impuls. Widzialam lagodny zolty w myslach go chcialam ale powoedzialam od razu ze czerwony. Kobieta mysli jedno mowi drugie No to byla czerwien na... Kubku. Hehehe Odpowiedz Link
green.amber Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 12:52 jakie ożywienie fiuuufiuuu witaj, całkiem niezły dzień, tylko jakoś tak mu się spieszy... Odpowiedz Link
chce77 Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:20 Niekoniecznie, bo tego chwilowego zwolnienia nawet w pełni wykorzystać nie mogę. Odpowiedz Link
green.amber Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:46 najgorsze wykorzystanie sytuacji to marudzenie, użalanie się nad sobą, jak dla mnie, bo różne są gusta i komuś się może podobać a jaka ta pełnia to się najczęściej daje ocenić dopiero jakiś czas po faktach Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:05 bo niedziela jest... a i nowi ożywienie wprowadzają Odpowiedz Link
green.amber Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:10 coś mi się wydaje, że bardziej nowi niż niedziela Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:30 wiesz....oni też wnoszą orzeźwienie ale i wolna niedziela.....tylko, że wypadałoby siąść i się pouczyć, zamiast pisać tutaj Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:37 a mam takie egzaminy do zaliczenia.... więc najlepiej jakby cisa zapadła na forum...tym...i naszym Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:45 I za karę teraz ciszy nie będzie! Sasasa Odpowiedz Link
green.amber Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:44 czarny.onyks napisała: > ale i wolna niedziela.....tylko, że wypadałoby siąść i się pouczyć, zamiast pis > ać tutaj > mam powiedzieć - sio! do nauki!?? ja tu sobie robię przysiadane przerwy w pracach kuchennych, ale chyba zaraz będzie dłuższa przerwa Odpowiedz Link
green.amber Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 13:49 mówisz masz!! sio do nauki!! za godzinę pozawalam na zrobienie sobie kwadransa przerwy Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 20:07 a teraz tak bardziej poważnie.... jak masz ochotę pisz tutaj...poznasz ludzi..... jeśli lubisz face to face wpadnij na spotkanie forumowe...co jakiś czas są organizowane.. albo po prostu chodź na kawę z kimś miłym Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Jak się łączycie? 18.01.15, 21:53 Ze mną na przykład. To już wiem, gdzie wszystkie baby wywiało! Nówka się pojawiła i cicho jak w kościele po śmierci organisty. Nic na Was nie można polegać. Odpowiedz Link