natura kobiety

22.01.15, 20:02
Kobieta...

Mogłoby się wydawać łagodna, delikatna, w białą lilie przyzdobiona, a w środku.... drapieżna kocica ( w tym przypadku lamparcica). Taka refleksja z dzisiaj.

P.S Foty tej w necie nie znalazłam. Tak jakoś z dwóch odzielnych fot powstała. się scaliła kocica i kobieta. Nawet fajnie wyszło, choć nie było to wymagające ale maine inwencja twórcza. z reszta... nie znam się.



    • carol-jordan Re: natura kobiety 22.01.15, 20:21
      Mnie się pazury wysuwają, jak mnie kto wkurzy.
      Bo normalnie to jestem jak plaster na ranę.
      Z opatrunkiem. wink
      • mavika_88 Re: natura kobiety 22.01.15, 20:29
        I ja zobaczylam.ze moge drapac.... Ale tylko w pewnych sytuacjach.
        W sumie... To dla mnie bylo szokiem czemu stawy w paliczkach zaczynaja sie tak napinac i tworzyc kat prosty. To mimowolne sie staje...

        Oczywiscie drapie kiedy ludz na mnie dziala suspicious kiedy mnie wzburzy tongue_out
        • finka9 Re: natura kobiety 22.01.15, 21:09
          Kobiety mają jedną ogólnie wkurzającą przywarę, zwie się ona "UPARTOŚĆ".
          Jak się kobiecina zaprze czegoś, to ją końmi nie ruszysz i nie przekonasz za nic. A co gorsza jest to przywara na kształt epidemii i trawi 90 % wyżej wspomnianej populacji.
          • vidmo76 Re:Sprostowanie 22.01.15, 21:12
            Post napisany przez Finke 9 był mego autorstwa, zapomniałem się przelogować.
            To jak by kto pytał i się zastanawiał. smile)
            • kama265 Re:Sprostowanie 22.01.15, 21:56
              wiedziałam suspicious
              • carol-jordan Re:Sprostowanie 22.01.15, 22:00
                Co?
                Bo ja nie wiedziałam i nie wiem nadal.....
                • kama265 Re:Sprostowanie 22.01.15, 22:17
                  że o uporze kobiet nie napisała kobieta tylko facet big_grin
                  • carol-jordan Re:Sprostowanie 22.01.15, 22:26
                    Aha, fakt. To bardziej prawdopodobne. big_grin
            • mavika_88 Re:Sprostowanie 22.01.15, 22:34
              Ale mi namieszaliscie suspicious
              Wpierw sobie mysle...... Vidmo to facet, a finka? Finka wydaje sie byc kobieta a wychodzi po tym sprostowaniu ze to mezczyzna ? o_O wpierw myslslam ze to jedna osoba a dwa nicki. Teraz pomyslalam ze jescie jednoscia ale w dwoch naturach i jednego kompa macie wink
          • mayenna Re: natura kobiety 23.01.15, 08:59
            Mężczyźni nie bywają uparci?
            Czasem ten upór to szczęście dla was: bo ja się na ciebie kobieta uprze to potem latami trwa, a czasem wypadało by rzucić dla własnego dobra.
            • fripoo Re: natura kobiety 23.01.15, 09:15
              często trwają z desperacji niestetysad
    • fripoo Re: natura kobiety 23.01.15, 09:19
      hehe twarz ok
    • raziel24 Re: natura kobiety 23.01.15, 11:39
      Przecież ja cały czas powtarzam, że Kobieta to samo zło tongue_out
    • mavika_88 Re: natura kobiety 23.01.15, 17:50
      Dziwacznie bywa gdy pisanie przyjemnosci sprawic mi nie moze ale bywa, choc baaaaardzo rzadko.. Powinnam byc w sumie z siebie zadowolona. Nie byl to zly dzien. Nawet dobrze poszl, nawet cos ladnego wyszlo. Jesli czlowiek juz na starcie czuje sie natchniony o wiele latwiej cokolwiek robic. No wlasnie... Jesli sie czuje. Tak, dzialanie tez bardzo nakreca, jednak musi byc "cos" wczesniej. Juz mam do siebie lekkie zale. Bo nieco ambitnie sobie zalozylam.ze bede soe doskonalic. Sama rowniez. Ze dam z sibie wiele. Ze bede robila cos co nie musze a chce. Aktualnie malo m sie chce. Nic straconego z tego zalozenia.. Na to przyjdzie pora. Ech. Nawwt czegos co by sie wydawalo we mnie naturalne - checi do pisania -nie mam.
      Jutro bede myslala ze mamy piatek.... Czyli dzisiaj musimy miec czwartek. Skoro jutro bedzie piatek. Sobota mi ucieknie suspicious
      Tak o niczym.bo nie chce mi sie o czyms..a kobieca natura? Typ ktoremu zalezy, czasem nawet bardzo bardzo. A bardziej zalezy gdy sie w tym odnajdzie. Wtedy jeszcze wiecej daje siebie. Typ ktoremu sie chce ale czasem popada w niemoce. Jakby miala dzikiego zwierzaka (chec, sila) uwiezionego w klatce. Jeszcze jest dzien....
      Nie jestem zmeczona ale jestem cholernie pod pewnymi wzgledami umeczona. Chcialabym chcec. Jeszcze jest dzien. Sie wezme, tylko musze odnalezc swoja chec. Zakopala nieco sie sad sama dla siebie. Bo chce. Chce. Chce. Wyciagnac z siebie te chec, by chciec jeszcze wiecej. By poczuc go co chce czuc.
Pełna wersja