Co ze mna jest nie tak(?)

25.01.15, 17:25
Cały dzień zadaję sobie to pytanie...
Spotkałam byłego faceta... tego, po którym jeszcze się podnoszę, bo trochę za bardzo rozstanie z nim obrzydziło mi mężczyzn... dopiero powoli mi przechodzi ta niechęć..
Noo i... jest szczęśliwy (chyba) w nowym zwiazku... Kuuuurde, ktoś tak psychicznie pokręcony (jeszcze bardziej niż ja) potrafi kogoś poznać, oczarować a ja... mnie nikt nie chce..
    • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 17:32
      Bo łatwiej słomianemu Jasiowi niż złotej Kasi.

      • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 17:49
        Rozumiem, empatia, chęć pocieszenia - normalny ludzki odruch. Ale często taki czyrak to trzeba ciąć a nie tylko potraktować kojącym plasterkiem...
        • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 17:56
          Chłopak, a nie jest tak?
          Facetom w ogóle w życiu jest znacznie łatwiej. W takich kwestiach również.
          • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:04
            Akurat łatwiejtongue_out
    • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 17:34
      Po pierwsze kwarantanna - odetnij się całkowicie od ex. Niech całkowicie zniknie z Twojego życia. To podstawa w sytuacji, gdy to ten

      > po którym jeszcze się podnoszę, bo trochę za b
      > ardzo rozstanie z nim obrzydziło mi mężczyzn... dopiero powoli mi przechodzi ta
      > niechęć..

      M. in. właśnie dlatego, że chyba wszyscy tak właśnie reagują na takie "szczęśliwe nowiny" o ex:

      > Noo i... jest szczęśliwy (chyba) w nowym zwiazku... Kuuuurde, ktoś tak psychicz
      > nie pokręcony (jeszcze bardziej niż ja) potrafi kogoś poznać, oczarować a ja...
      > mnie nikt nie chce..

      A to dopiero początek...
    • szarlotka_ja Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 17:43
      Mnie też nikt nie chce i jakoś z tym żyję tongue_out
      • carol-jordan Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 17:53
        Jako i ja! big_grin
        Podejście od czapy, albo nawet od nauszników, ale:
        co z nimi jest nie tak, że Cię nie chcą??? big_grin
        • a-g-l-a-j-a Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 17:56
          Wy się śmiejecie... a mój dół tylko to pogłębiło..
          • szarlotka_ja Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:01
            Właśnie, że wcale się nie śmieję suspicious
          • carol-jordan Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:02
            Nie śmieję się.
            A już na pewno nie z Ciebie.
            Rozumiem, że masz doła. Jeśli myślisz, że ja nie miewam, to jesteś w dużym epokowym błędzie......
            To co napisałam jest prawdą. Ja właśnie tak myślę. Obecnie. smile
            • a-g-l-a-j-a Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:10
              Nie, nie... nie chodziło mi o to, że ze mnie...
          • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:12
            a-g-l-a-j-a napisała:

            > Wy się śmiejecie... a mój dół tylko to pogłębiło..

            Moja rada była bardzo serio. I wiem co piszę. To właściwie zerowy krok. Prawie jak w leczeniu uzależnień - najpierw wylewamy alkohol do zlewu czy jakoś tak. Pierwszy krok będzie właściwie potem przyznaniem się, że Ty masz problem i że jesteś już z tym problemem sama. Już bez niego. I sama(!) będziesz musiała sobie z tym problemem poradzić. Potem "żałoba" i odchorowanie tego, wyciszenie, powolny powrót do równowagi, odzyskanie radości z życia jako takiego, odbudowanie pewności siebie i dopiero potem "powrót do gry" tj. na randki itp.
            • tdf-888 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:26
              nigdy nie wiem, o co chodziło z tym wylewaniem ostatniej butelki do zlewu.. ja tam wolałem ją wypić.
              • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:32
                Mi też się to zawsze wydawało podejrzane. Może dlatego, że ja akurat to znam głównie z hollywoodzkich produkcji a to taka spektakularna i bardzo 'filmowa' scena wink
      • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:11
        Hm, a Ty kogoś konkretnego chciałabyś? Szukasz?
      • nerw_rdzeniowy Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 21:18
        Szkoda, przykre to co piszecie naprawdę uncertain.
    • lesher Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:00
      Nie wiem, kto to powiedział, ale niektórzy za to jaka jesteś będą Cię kochać. Inni za to samo - nienawidzieć.
      Takie życie, po prostu nie trafiłaś jeszcze na kogoś, kto będzie Cię uwielbiał, taką jaka jesteś, raze z tymi "wadami" w pakiecie (które dla niego mogą okazać się zaletami).
      • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:01
        Dobrze gada. Wódki mu dać.
        • carol-jordan Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:03
          Jaka zgodność! big_grin
          Może się pobierzemy? wink big_grin big_grin
          • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:05
            Wiesz, ja od dawna ubolewam, że jestem heteroseksualna bo z kobietą byłoby znacznie wygodniej i łatwiej, a to nic noo....
            • carol-jordan Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:07
              Jesteś pewna?
              A gdyby nam się pms nałożył??? big_grin
              • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:14
                wink Rozumiem, że w związku byłyby też seks. To z PMS dałoby radę, byłby dziki seks.
                • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:29
                  to_ja_pisze napisała:

                  > wink Rozumiem, że w związku byłyby też seks. To z PMS dałoby radę, byłby dziki se
                  > ks.

                  W moim, czysto teoretycznym, przypadku takiego związku seksu na pewno(!) by nie było. Ale może zamiast kilkudniowego strzelanie fochem byłby jeden szybki, oczyszczający atmosferę strzał prawym prostym, albo sierpowym... A zamiast wielowieczornych jałowych dyskusji jedno wyście na parking na 3 minutową rundę - sytuacja się klaruje, para i ciśnienie uchodzi razem ze złymi emocjami... wink
                  • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:33
                    Trzeba by homoseksualistów pytać jak to u nich wygląda.
                    Ja nie wiem. Mogę tylko przypuszczać.
                      • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:40
                        Tadzio ty tak do mnie znowu piszesz, szukasz awantury czy jak?
                        • tdf-888 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:45
                          ekhm... ale o co ci chodzi?
                          nie podoba ci się piosenka, film, czy coś innego?
                        • tdf-888 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:48
                          czy może mam rozumieć, że gdy rozmawiasz z maronim, to nie mogę napisać pod tobą?
                          • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:52
                            Tadzio po prostu ostrzegam, że masz trzymać fason i nie przekraczać granic przyzwoitości bo mię przypadkiem może szlag trafić.
                            Poza tym film okey i piosenka również ok.
                            • tdf-888 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:53
                              zjedz snickersa smile
                              dobranoc pani.
                              • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:57
                                dobranoc
      • carol-jordan Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:03
        Wódkę masz u mnie! smile
    • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:07
      A kto kogo rzucił? Pewnie Ty jego? Masz więc wyższe wymagania, niż jego obecna partnerka i obserwujesz, że jednak da się z nim stworzyć fajny związek. Może w tych wymaganiach tkwi sekret?
      • a-g-l-a-j-a Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:21
        Wymagania sa problemem? Jeżeli ktoś mnie nie zna, nie wie jakie mam "wymagania"...
        • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:29
          Jak się poznajecie, to się dowiaduje. No chyba, że mówimy o portalu randkowym, tam można je opisać już na wstępie.
          Jak już Ci pisałem, dziwię się Twojej sytuacji na portalu, tam faceci raczej nie stronią od spotkań a dziewczyny mają skrzynkę non stop zapchaną wiadomościami i propozycjami. Ale nie wiedząc co tam wyczyniasz na profilu nikt Ci tutaj nie powie, co jest przyczynąsmile A w życiu tym bardziejwink
          • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:36
            Jestem dziewczyną, albo już kobietą. Byłam zarejestrowana na portalu randkowym, nawet dwóch, miałam jasno określone wymagania i nie miałam mnóstwa propozycji.
            • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:38
              A zdjęcie miałaś?
              • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:43
                Nie miałam, jestem dość znaną osobą, nie chciałam być rozpoznana, jednak było by mi głupio, że szukam kogos taką drogą.
                • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:47
                  Rozumiem, sam mam podobne obawy, ale wiem, że ludzie bez zdjęć się tam praktycznie nie liczą. Muszą sami szukać i liczyć, że ktoś odpowie pomimo braku zdjęcia, a część tego nie robi na zasadzie "ja nie mam niczego do ukrycia i wymagam tego samego". Tak więc tutaj może leżeć przyczyna.
                  • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:48
                    Zdjecie zawsze można wysłać na priv. Myslę, jednak że nie ma nic gorszego niż kierowanie się zdjęciem.
                    • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:55
                      anirat napisała:

                      > Zdjecie zawsze można wysłać na priv. Myslę, jednak że nie ma nic gorszego niż k
                      > ierowanie się zdjęciem.

                      To nie do końca tak. Wiele kobiet w ogłoszeniu pisze, że nie odpowiada nawet na taką ofertę, że anons bez zdjęcia i że można dosłać na priv. Uważają, że ktoś kto nie chce zamieścić zdjęcia ma coś do ukrycia. W przypadku faceta, że jest to żona. Poza tym wyśmiewają takie tłumaczenia, że ktoś jest znany, bo to dla nich oznacza, że ktoś jest jednocześnie tchórzem, czy też delikatniej brak mu cywilnej odwagi, więc nie nadaje się do związku. A one przecież odważnie zamieściły zdjęcie, więc na zasadzie wzajemności liczą na to samo itp. itd.
                      • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:00
                        Ja mam inne podejście, szukałam przede wszystkim dobrego człowieka, bez byłych zon i dzieci. Wygląd był sprawą małoważną. Napisałąm o tym co dla mnie było ważne.
                        Ale masz rację, co nie znaczy, że musze postępowac jak większość.
                        • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:12
                          anirat napisała:

                          > Ale masz rację, co nie znaczy, że musze postępowac jak większość.

                          Jasne, że tego nie musisz. Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że postępując nietypowo otrzymasz liczbę ofert różną od średniej. W Twoim przypadku oznaczało można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że była to akurat mniejsza od średniej liczba ofert. Zeus napisał Ci dlaczego.
                    • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:56
                      To ja się fundamentalnie nie zgadzam. Zdjęcia tam opowiadają o życiu, pasjach, statusie, guście, urodzie. Mężczyzna może eliminować dziewczyny, które mu się ewidentnie nie podobają (kobieta również) i zaoszczędzić sobie i jej realnych rozczarowań, straty czasu i kasy na dojazdy i randki. Jeden obraz jest wart więcej, niż tysiąc słów w opisiesmile Kupowałabyś mieszkanie, samochód bez zdjęć?
                    • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:28
                      no nie wiem, ja tam jednak kieruję się zdjęciem, jak większość ludzi, taka płytka jestem smile
              • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:45
                ale poza tym pisałam w profilu prawdę, czego nie mogę powiedzieć o mężczyznach, których spotkałam realnie i wirtualnie. Dziwne osobniki tez mnie nie ominęły. Sporo doświadczenia przez ten czas.
                • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:53
                  Pisząc tam trzeba zdawać sobie sprawę, że większość facetów nie jest zainteresowana poważnym związkiem. Chcą darmowego seksu (to chyba większość), lubią zapolować, zdobyć i pójść dalej, żeby się sprawdzić (też spora grupa), szukają możliwego sponsoringu, są niezdolni z różnych przyczyn do związku (zaburzenia osobowości, jakieś traumy z dzieciństwa i po poprzednich związkach, alkoholicy, pracoholicy). Tylko mniejszość to fajni, normalni faceci nastawieni na budowanie czegoś trwałego, wolni akurat w danym momencie i nie posiadający w swoim realnym otoczeniu żadnej wolnej, godnej zainteresowania kobiety.
                  • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:02
                    Prawda, ale może warto poszukać w tej mniejszości. Tez tam byłam a uważam się za zupełnie normalną.
        • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:35
          Ja czytam Twoje wątki, i naprawdę nie wiem o co chodzi. Niby nikogo nie szukasz, ale zapisałaś się na "randki". Złą jesteś, że odpisują sami nie tacy faceci, że z daleka, a Ty chcesz tylko kumpla na kawe, albo kupelkę, teraz piszesz, że nikt Cię nie chce. Napisałas mi, że na randkach, nie można znaleźć miłości, że to nie miejsce do szukania uczucia. Ze na randkach wszyscy dziwni, otóż nie wszyscy.
          Nie wiem, czy wiesz o co Ci chodzi?
          Nie chcesz miłości, chcesz kogoś na kawe, do spotkania, jesteś umówiona, nie chce Ci się iść, na dodatek łąpiesz doła????? No nie wiem co o tym wszystkim myśleć?
          • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:44
            Ona się po prostu teraz zwyczajnie miota. Chce na skróty - klina klinem. Jak najszybciej. A teraz dochodzi jeszcze motywacja, żeby ex-owi dokazać. Zwykle się to wszystko nie udaje, co widać na załączonym obrazku. A jak się "uda", to będzie to raczej krótkotrwałe. A i na portalach mnóstwo takich, co desperację zwierzęcym instynktem zwietrzyć potrafią i albo zwiewają, albo co gorsza umiejętnie wykorzystują.
            • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:47
              Może i tak, ale to lepiej odpocząć, poukładać to co w głowie i dopiero kogoś szukać, bo tak to chyba nic nie będzie. Myslę, że kiedy dorosnie się do szukania, to wiadomo kto to ma być.
              • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:09
                w teorii i jak chodzi o kogoś innego, to każdy jest taki mądry ... że trzeba odpocząć, poukładać w głowie, itd ....
                • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:10
                  Trzeba samemu doświadczać i uczyć się na swoich błędach smile
                • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:21
                  kama265 napisała:

                  > w teorii i jak chodzi o kogoś innego, to każdy jest taki mądry ... że trzeba od
                  > począć, poukładać w głowie, itd ....

                  W praktyce owszem jest trudne, ale to nie niemożliwe. I jest różnica, czy się tak chociaż starasz postępować, czy od razu rejterujesz i uznajesz, że to "ponad moje siły" i oczekujesz rozwiązania deus ex machina w postaci księcia na białym rumaku, który nie tylko ból ukoi, ale i wszelkie problemy rozwiąże. Równie dobrze będąc bezrobotnym można by łudzić się, że wygrana w lotto rozwiąże problemy.
                  • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:27
                    wiem, sama w pocie czoła i trudzie i znoju staram się postępować zgodnie z teorią, ale wiem, że człowiek istota słaba i zdarzały mi się próby pójścia "na skróty" (radosne myślenie że może się uda, a nuż zaskoczy) wink
                    • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:57
                      kama265 napisała:

                      > wiem, sama w pocie czoła i trudzie i znoju staram się postępować zgodnie z teor
                      > ią, ale wiem, że człowiek istota słaba i zdarzały mi się próby pójścia "na skró
                      > ty" (radosne myślenie że może się uda, a nuż zaskoczy) wink

                      No, ale tu sprawa jest "łatwiejsza", bo chodzi o to właśnie, aby nie postępować, tj. sobie desperackie, nerwowe, mocno impulsywne, rozedrgane, chaotyczne itd. (bo takie ono w takich przypadkach jest) odpuścić. A łatwiej jest nie zrobić, niż robić. Najpierw trzeba przywrócić jakąś tam wewnętrzną równowagę. Inaczej się szuka jak Ci kogoś brak, a inaczej jak ten ktoś ma być dla Ciebie niemalże ratunkiem.
                      • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 20:08
                        nie wiem, czasem właśnie jest łatwiej działać niż nic nie robić, czasem jest taki imperatyw w głowie - rób coś, działaj, nie siedź z założonymi rękami, rusz się, powinnaś być bardziej aktywna, boli - zrób coś żeby przestało.
                        Nie masz tak? czasem łatwiej działać, nie dopuszczać do głowy myśli, których się boisz niż stanąć przed lustrem, spojrzeć sobie w oczy i powiedzieć szczerze sobie parę żołnierskich słów.
                        Ja nie mówię, że to jest dobre - mówię, że rozumiem Aglę. Mówię też, żeby się nie martwiła, taki etap ma teraz, potem przyjdzie następny etap. Spokojnie. Bez nerwów. co ma być o będzie. Wyżej dupy nie podskoczysz. Nie da się przeskoczyć etapów i iść na skróty, ale mądrości netowych bytów nic tu nie pomogą. Człowiek uczy się tylko na swoich błędach
                • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:23
                  No ale co poradzisz...tutaj można pomóc tylko w teoriitongue_out Chyba, że się na zlot forumowy załapie i tam kogoś pozna, ale to rada raczej dla miejscowych.
                  • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:25
                    myślę, że Agla teorię zna doskonale, serio
                    • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:28
                      To pozostaje popracować nad praktyką. Ważne, że wiadomo, jaka jest teoria, wiadomow wtedy do czego dążymy.
                      • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:33
                        dobrze Anirat, sama przecież wiesz, że to nie takie proste.
                        Ja doskonale znam teorię, zęby na tym zjadłam, można powiedzieć. Wiem też doskonale czego chcę a czego nie zniosę. Nie siedzę na tyłku, jestem aktywna, wiem czego szukam. A jednak frustruję się, bo niby wszystko "w teorii" robię dobrze, to nie znajduję tego, na czym mi zależy.
                        • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:35
                          Trzeba trenować cierpliwość smile
                  • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:44
                    z-e-u-s napisał:

                    > No ale co poradzisz...tutaj można pomóc tylko w teoriitongue_out Chyba, że się na zlot
                    > forumowy załapie i tam kogoś pozna

                    Nie, nie, nie... To by było na skróty. I wysoce prawdopodobne, że byłby to 'kryzysowy narzeczony' i ryzyko rozpadu większe. I wtedy albo lądujemy w tym samym punkcie z większym kacem ("znowu zepsuliśmy"), albo "kryzysowego narzeczonego" czysto instrumentalnie do podniesienia własnej pewności siebie używamy i świadomie po odgryzieniu mu głowy truchło jego z pogardą odrzucamy. Ale do tego też trzeba mieć odpowiednie (modliszkowate) predyspozycje.
                  • witamina_b12 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:47
                    z-e-u-s napisał:

                    > No ale co poradzisz...tutaj można pomóc tylko w teoriitongue_out Chyba, że się na zlot
                    > forumowy załapie i tam kogoś pozna, ale to rada raczej dla miejscowych.

                    Na zlotach/spotkaniach forumowych jest duża przewaga kobiet jednak smile Zresztą bardzo fajnych big_grin
                    • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:56
                      Jak i na samym forum. Ale w ramach zlotu lokalnego możecie zaplanować formę aktywności, która zwiększy szanse na poznanie kogoś płci bardziej męskiejsmile Z ogólnopolskimi trudniej, bo te kilometry jednak przeszkadzają.
                      • witamina_b12 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 20:03
                        >Ale w ramach zlotu lokalnego możecie zaplanować formę akt
                        > ywności, która zwiększy szanse na poznanie kogoś płci bardziej męskiejsmile

                        swingers night? suspicious wink

                        Tu chyba mało kto (płci obojga) szuka partnera. Mi w następstwie ślubu, a później rozwodu dramatycznie skurczyła się ilość znajomych,jestem tu dla szeroko rozumianego towarzystwa (płci obojga) i jak na razie się nie zawiodłam smile
                        • z-e-u-s Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 20:15
                          Mało kto przyznaje się, że szuka, ale prawie nikt nie obraziłby się, gdyby znalazłwink
          • szarlotka_ja Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:45
            Dokładnie to samo mi się w oczy rzuciło...
          • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:30
            a ja myślę, że ona szuka, ale tak bardzo się tego wstydzi, że jak tylko napisze, że szuka, to w każdym następnym poście temu zaprzecza. Miota się dziewczyna i tyle ...
            • anirat Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:37
              Jeśli prawdą jest to co napisałaś, to jest to wysyłanie sprzecznych sygnałów. Nikt, a na pewno nieznajomy mężczyzna się w tym nie połapie.
              • marek-1002 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 20:06
                I to jest to o, czym piszę, że najpierw się trzeba na tyle wewnętrznie wyciszyć i jakąś tam względną równowagę przywrócić, żeby to takim chaosem na zewnątrz nie skutkowało. To nie tylko, że dezorientuje. Coś takiego zniechęca.
    • witrood Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 18:53
      Co jest nie tak? Chyba jeszcze nie doszłaś do emocjonalnej równowagi (tak na oko to jeszcze desperujesz) i nie pogodziłaś się sama ze sobą. Chociaż ani jedno ani drugie gwarancją powodzenia w kwestiach towarzysko-matrymonialnych nie jest. A jak tak bardzo chcesz mieć, to chyba musisz nauczyć się uwodzić (łapać chłopa), bo czekając na zrządzenia losu możesz się naczekać. Sam bym z tych swoich rad skorzystał (tyle że ja bym baby łapał), tyle że aż tak bardzo mi nie zależy i raczej nie dałoby mi to wielkiej satysfakcji.
      Jest jeszcze opcja 2. Niedawno napisałaś, że harujesz od rana do nocy. W takich okolicznościach przyrody ciężko jest z kimś być (chyba że ktoś godzi się na wciskanie w dziury w grafiku). wink
    • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:33
      Wiesz, tak poza konkursem to wiem z własnego doświadczenia, że takie pisanie o osobistych sprawach w necie nic nie daje. Nikt nie rozwiąże twojego problemu za ciebie. Rozumiem, że piszesz takie rzeczy z samotności. W necie masz multum przypadkowych osób, niektóre powiedzą coś od serca, inni coś tam dla sportu dopierniczą.
      Wsłuchaj się w siebie. Tam znajdziesz odpowiedź na wiele pytań. Ludzie za mało doceniają własną intuicję, za mało wsłuchują się w swoje potrzeby i głos rozsądku.
      Boli, że nie ma sprawiedliwości? Owszem. Chciałabyś być z tym gościem. Pewnie nie.
      Patrz na swoje życie, ale nie przez pryzmat innych ludzi. Nawet eks faceta.
      • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:46
        dobre mówisz Tojka smile
        • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:50
          My musimy się kiedyś spotkać na pogaduchy smile
          • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 20:01
            koniecznie smile
          • witamina_b12 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 20:40
            14 lutego może smile Kama się wybiera smile
            • kama265 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 20:57
              no wybieram się, wybieram ... big_grin
              • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 21:01
                Wyjeżdżam kurde w ten weekend.
      • a-g-l-a-j-a Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:48
        Emmm...to ja już zamilknę... i nie będę się użalać i analizować.
        • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 19:57
          Nie chodzi o krytykowanie tylko o to, że to faktycznie nie pomaga. Szybciej pomoże gadanie z zaufaną koleżanką.

          Sama pamiętam jak miałam dylemat z przygarnięciem kociaka. Wcześniej miałam bardzo zwariowanego dachowca. Otwierał sobie diabeł drzwi, skakał mi po głowie w nocy ( z parapetu). Postanowiłam następnym razem do mieszkania wziąć spokojniejszego kotka. Napisałam o tym na forum gazety wyborczej koci zakątek czy jakoś tak.
          Dostałam niewiarygodną zjebkę, że nie powinnam brać żadnego kota, ani spokojnego rasowego, ani dachowca bo się nie nadaję z takim myśleniem do kotów.
          Nie posłuchałam gawiedzi tylko siebie i mądrych książek. Wybrałam spokojnego persa i mam go już 10 lat.
          Jakbym posłuchała tamtego linczu to nie żyłabym sobie w symbiozie z najmilszym stworzeniem świata.
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 20:37
            to_ja_pisze napisała:

            > Nie posłuchałam gawiedzi tylko siebie i mądrych książek. Wybrałam spokojnego pe
            > rsa i mam go już 10 lat.
            > Jakbym posłuchała tamtego linczu to nie żyłabym sobie w symbiozie z najmilszym
            > stworzeniem świata.

            potwierdzam - Tojki Puch jest przemiły, a na dodatek b. gościnny i śpi z obcym człowiekiem, dając się trzymać za łapkę wink
            • to_ja_pisze Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 20:43
              Do dzisiaj mu to z córką wypominamy, że jest zdrajca smile
    • sebtrom Re: Co ze mna jest nie tak(?) 25.01.15, 21:04
      pierwszy etap zawsze jest szczęśliwy...frustracja potrzebuje trochę czasu - to tylko tak ku pocieszeniu smile
    • finka9 Re: Co ze mna jest nie tak(?) 26.01.15, 16:07
      a-g-l-a-j-a napisała:

      >. Kuuuurde, ktoś tak psychicz
      > nie pokręcony (jeszcze bardziej niż ja) potrafi kogoś poznać, oczarować a ja...
      > mnie nikt nie chce..
      >

      Bo ciągle smęcisz.tongue_out
Pełna wersja