Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol MLXVI

27.01.15, 22:50
Znajomy wyhaczył mnie koło trzepaka, z nie cierpiącym zwłoki pytaniem, jak spławić nadciągającego za pare dni biszkopta. Zdawałoby się heh. Ale, ale, ale. Są warunki brzegowe:

a) bez brzydkich słów (bo mieszkają z rozmiłowaną w rydzu et consortes, babcią) - co już samo w sobie niebotycznie podnosi poprzeczkę, a do tego

b) na tyle skutecznie, by wstawił kreche przy numerze kwadratu, przez cały kajet, by ani, on ani żaden kumpel z branży się nie pojawił za rok, ani dwa

c) w miarę możliwości bez rękoczynów, co - nie taję - z miejsca mi wytrąciło pierwszy tuzin konceptów

Po dojrzałym namyśle na trasie trzepak-śmietnik-trzepak, wykrzesałem jedynie takie 2 strzępy, by za święty obrazek zrewanżować się:
a) kopertą z zeszłorocznym
b) kopertą z dvdkiem z dyskografią black sabbath i garścią Lesiowych slejerów

Jakieś pomysły ?
    • maruda2 Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 27.01.15, 22:58
      ja wątpię, że to w ogóle jest wykonalne suspicious
      u mnie w tym roku, dla zmylenia przeciwnika, nowy szef parafii wystosował do wszystkich teoretycznych parafian list, że nie będzie brał pieniędzy, coby się ludziom źle kolęda nie kojarzyła suspicious
      • gyubal_wahazar Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 27.01.15, 23:13
        Bo pewnie tylko karty i przelewy. Albo się zuch połapał, że w tym roku znów Spagetti go uprzedził i nie ma co zbierać wink
        • maruda2 Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 27.01.15, 23:16
          nieee, ale haczyk był suspicious
    • mayenna Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 27.01.15, 23:26
      U mnie wystarczy: nie, dziękuję, nie przyjmujemy kolędy.
      Za proste pewnie?
      • gyubal_wahazar Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 27.01.15, 23:39
        Zdajesz się nie uwzględniać czynnika babci, która mogłaby tego nie dźwignąć, bidusia
        • mayenna Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 07:27
          Ładnie, że dbasz o babcię. W takim przypadku to pozostają tylko cwiczenia praktyczne z tolerancji: babcia przyjmuje kolędę, a reszta traktuje to jak jej gościa w domu.
          W odwecie możesz przyjąć popa lub świadka Jehowy albo babę - księdza czyli pastorkęsmile
          • gyubal_wahazar Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 11:14
            Dzięki, przekażę pomysł kumplowi. Swoją drogą, może nie powinien babci żałować, bo kto wie, czy następnej zimy tylko w skansenach można już będzie tych pociesznych szamanków oglądać ?
    • zed-is-dead Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 09:05
      Zakładam, ze biszop nie będzie swoich cennych członków na ziąb i sewastujące działanie wilgotnego powietrza wystawiał i przytelepie się na osiołku typu Panamera V8 biturbo (no bo skromnie ma być powiedział Franz, więc Maybach poszedł a tfu! do żyda).
      Jak się już przez te dwa, a może nawet trzy kilometry dotelepie z nożyczkami do strzyżenia owieczek w dłoni - to trzeba.... no Ty na to nie wpadłeś. Trzeba biszkopta rumem nasączyć. Można też innym armaniakiem. Krata egalitarna do zawierania stosunków przyjacielskich z miejscową elitą, której cechą charakterystyczną są nosy w kolorze de naturat blue w tym przypadku się nie nada. Biszkopta tym nie nasączysz, bo wyjdzie zakalec. A może już jest zakalec i nie chce pić? No nieważne, dywagacje teoretyczne na bok. Alkohol musi być zacny, ciacho ma być aromatyczne.
      Jak już będzie dobrze nasączony i spełni wszystkie swe statutowe obowiązki (głodnych nakarmi, cierpiącym ulży w bulu i nadzieji im doda, etc) i zasiądzie na swym osiołku - twój kolega powodowany samarytańskim miłosierdziem powinien zadzwonić po odpowiednich aniołów stróżów w niebiosach siedzących (a przynajmniej w niebieskich uniformach), żeby zapobiec upadkowi cennych 4 liter z kłapouchej Panamery...
      • kama265 Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 10:25
        big_grin big_grin
        zacny pomysł, Zed, aleś podstępny hoho wink
        • maruda2 Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 10:43
          ja myślę, że nie bardzo suspicious bo na koszta naraża, albo na uszczuplenie zapasów zacnego trunku a wynik może być taki sobie... myślisz, że te aniołki w uniformach to się świętego gniewu nie przelękną tongue_out
          • kama265 Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 11:18
            podstępność mnie urzekła, i to, że plan wielopiętrowy i uknuty big_grin
            • maruda2 Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 11:23
              big_grin
        • gyubal_wahazar Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 11:31
          Trzeba Ci wiedzieć Kama, że Zed nie takie fortele, ze szwagrem w wojsku .. wink
          • kama265 Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 11:40
            dobrze wiedzieć, w razie co ...wink
          • zed-is-dead Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 19:35
            Proszę mnie tu nie oczerniać w oczach pełci zdecydowanie piękniejszej wink
            • kama265 Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 19:38
              hue hue big_grin
        • zed-is-dead Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 19:39
          dziękuję za uznanie. Zupełnie bez knucia smile
          • kama265 Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 19:47
            proszz smile trudno w tej sytuacji uwierzyć w brak knucia ale robię co w mojej mocy wink
      • gyubal_wahazar Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 11:29
        Kopę lat Zed smile Long time, no see

        Ale co do Franza, to przecież sobie tylko jaja robił z tym, by forsą nie rzucać i pacholątek zanadto nie obracać, bo frajernia się w końcu połapie. Chłopak widział jak słupek poparcia firmy leci na znity łeb, więc zachodziła obawa, że ucierpieć może i taca. Dlatego początkowo skrzyknął paparacków by mu pare fotek w jakimś trabancie zrobili i odwalił pare pokazówek z ciachnięciem 14-tki paru puciatym maharadżom

        Ale że babcie jak zwykle dały się nabrać, 14-tki grzecznie pod kiecą pooddawał (z odsetkami karnymi, rzecz jasna) i jeździ już tą szklaną pułapką co zawsze. Słowem - nowe wraca smile
        • zed-is-dead Re: Z cyklu: krótki kurs szargania świętości vol 28.01.15, 19:38
          No kopę, jak nic.
          A to, że Franco podejmuje wyłącznie piarowe działania pozorowane jest dla mnie oczywiste. Gdyby było inaczej - z cala pewnością jego pontyfikat ustałby równie nagle, jak 263 w kolejności watykańskiego cezara - Jana Pawła I.
Pełna wersja