wierzycie facetom?

28.01.15, 12:57
chodzi o słodkie kłamstwa odnośnie urody... dziewczyny jak to jest? wierzycie?
bo wg mnie to żaden rozsądny facet nie powie kobiecie, co w jej urodzie mu nie odpowiada (pomijając jakieś bzdury w stylu 'no po ten pieprzyk to mogłabyś mieć na prawym pośladku a nie lewym). ale np. gdy uważa, że ma trochę za dużo tu i tam albo ogólnie no.
takie wyznanie to imho koniec związku. no kuuurde... powie, że 'tak w ogóle to ja wolę cycate blondynki, ale ty też jesteś fajna ze swoimi czarnymi włosami i biustem w rozmiarze a'. przecież to kobicie zostaje w głowie i będzie mu wypominać, że mu się nie podoba. albo jak wam powie: nooo.. ja wolę takie drobniejsze trochę niż ty... przecież to jest samobójstwo big_grin
albo komplement w stylu: lubię ten twój krzywy nosek i zalotnego zeza wink
wystrzegajcie się panowie takich szczerych wyznań nawet po seksie!
    • witamina_b12 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 13:03
      nie wierzę.... ale jestem na nie łasa big_grin
    • kama265 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 13:24
      to zależy, są takie komplementy, w które wierzę i są takie od czapy, w które w życiu nie wierzę big_grin
    • mavika_88 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 13:43
      Ja jestem glupim typem.i wierze.
      Wierze ze komus we mnie cos pasuje. Kiedys ciezko bylo mi uwierzyc. Teraz wdze w tych slowach prawde. Ale niech mi tylko ktos sprubuje przerysowac. Koloru dodac. To w ni nie uwierze. Wrecz nawet przestane ufac jak zobacze lekka nieprawde.
      To co.najbardziej lubi to slyszec prawde. Nawwt chce slyszec co we mni jest nie tak. Nieraz sie domagalam. I uslyszlam. Wiem.co komus we mnie nie pasuje i jakos to koncem.ni jest.

      Nie wiem..... Ale ni lubie zatajania...
      Ktos to naiwnoscia nazwie ale ja wierze w slowa faceta. Na pewno jednego. Glupio to zabrzmi. Ale pod tym.wzgldem jakbysmy byli z podobnej masy. A nawwt takoej samej. Pod wzgledem szczerosci.
    • mayenna Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 14:17
      Tedi, to zależy od siły przekonywania pana i tego jak ten komplement mówi. Mnie jeden przekonał, że podoba mu się we mnie to, co uważałam na za największy mankament.
      Mnie komplementy raczej peszą, chyba że jest to już zażyła znajomość.
    • carol-jordan Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 15:09
      Kupienie lustra jest mniej obciążające.......
      • kama265 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 15:35
        a to są takie lustra, które mówią komplementy? O_o - gdzie, biorę od ręki tongue_out
        • witamina_b12 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 15:52
          może takie ze sklepu z ubraniami wink
    • mavika_88 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 18:01
      Nie mam pisanego ale cos napisze....
      Bo jest odnosnie prawdomownosci. Nie bedzie o wygladzie ale przyklad dobry. Gdy niemowienie czegos wprost jest gorszym rozwiazniem.
      Taka sytuacja. Bez szczegolow.
      Facet chcial zlapac dwie sroki za ogon. Zajac sie jednego dnia kobieta a drugi dzien chcial poswiecic dla.... Siebie. Pewne zajecie ktore sie przekladalo. Kobieta przyjezdza (chetna by spedzic wiecej niz jeden wieczor/noc) ale czuje ze cos jest nke tak. Nie wie co... Mysli - "moze sie narzuca, moze ktos ma jej przesyt" ? Widzi jakas njepewnosc. Wiele widzi. W trakcie sie okazalo ze te drugi dzien ktora sobje wczesniej wyznaczyl ze bedzie dla niego, poswiecil pierwszej sroczke. Drugiej zrezygnoal. Kobieta zadowolona ze w koncu widzi pewnosc, chec ^^ ale ciagle czuje ze cos bylo wczesniej nie tak. Skad ta niepewnosc. Nastal czas zeby sroczka odleciala. Pewne slowa zainspirowaly ja do zadania pytania. "czy ten drugi dzien chciales spedzic ze mna" suspicious i polecialg pewne slowa... Potwierdzily przypuszczenia i wyjasnily wiecej. Facet chcial zlapac dwie sroczki za ogon ale nie powiedzial tego wprost!! A mogl. Wystarczylo zeby byl szczery. Wystarczy powjedziec. Dzisiaj Ty a jutro chcialbym sie czyms zajac a nie zatajac. Sroczka by zrozumiala.
      Pozniej gadka mkedzy dwoma osobami. Wiecej poszlo slkw prawdziwych. Sroczka sie dowiedziala ze jest tak samo wazna jak "cos".
      Po kolejnuch slowach byla zfochowana. Uslyszala nawet z ma godnego rywala? Wydwalo sie ze tej prawdy byc nie powinno ale... No wlasnie. Dzieki tej prawdzie poszlo wiecej slow. Poszlo jakie ktos ma oczekiwania i czyje sa bledne zachowania. Dzieki takiej szczerej rozmowke byly pozniej tylko lepiej. A gdyby nje ona.... Byloby gorzej. Bo prawdopodobnje ktos czegos sam by nie zobaczyl. A "cos" w trakcie mogloby sie stac wazniejsze niz Ktos.

      Ja jestem szczera i zawsze tego bede chciala od drugiej strony. Nawet jesli ta prawda niekonjecznie bedzie mila.
      • mavika_88 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 18:03
        W tle slysze ze Polacy z Chorwacja graja. Dwoma bramkami prowadza. Chyba wygrali. Milo.. Sa juz chyba w cwiercfinale. Na pewno sa. Minuta do konca
        • mavika_88 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 18:13
          * exh. W polfinale, w polfinale.

          Nie widzialam.zadnej bramki bo slepa jestem ale slyszalam wszystko.
          • kama265 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 18:18
            weź zawał z wylewem a ta, że chyba .... phi big_grin
            • mavika_88 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 20:40
              Mialam w trakcie pisac ze zremisuja ale zobaczylam ze na to juz nie ma szans. Ze juz wygrali gdy zostala min do konca. juz nie chcialam tak pesymizmem walic, ktory i tak by ske nke urzeczywistnil.
              Normalnke bym ogladala podjarana. Serduchem w stukocie. Czasem dreszcze na ciele by sie pojawily. Nawet lapa z lapa z calej sily by sie przyklasnely poczas pieknej akcji. Ale nie chcialo mi sie patrzec ^^
              Po co serducho ruszac¿
              caly praktucznie mecz sluchalam, poczynajac od hymnu. Ale ogladac.mi sie nie chcialo. Jeszcze by mi sie zachcialo...
    • margott70 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 20:13
      Ja to mam od wczoraj problem z komplementem. W luźniej rozmowie zupełnie obca kobieta, powiedziała mi znienacka( zupełnie bez związku)-"ślicznie pani wygląda". I tak zachodzę w głowę: albo chciała być miła ( ale niby po co, pewnie już się więcej nie zobaczymy ) albo faktycznie jeszcze ze mną nie tak źle. I powiedz mi drogie forum, ale tak prawdą między oczy: wierzyć czy nie wierzyć? Zakładać ten profil na portalu randkowym czy skupić się na perspektywie niańczenia wnucząt?
      • facet699 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 20:32
        chyba Cię pogięło, a co to za pytanie?
        • margott70 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 20:37
          Bo ja właściwie szukanie miłości to sobie odpuściłam. Ani to lubię ani mam na to czas ani mam chęć na rozczarowania( już chyba święty spokój wolę ) ale czasami myślę, a może jednak...
          • kama265 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 20:41
            Margot, a chcesz lanie dostać? suspicious
            • margott70 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 20:42
              Chciałabym, chciała
              • kama265 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 20:46
                big_grin
          • facet699 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 20:50
            szukania czy miłości nie lubisz? wink
            święty spokój to wiesz gdzie...... no parę lat przed też już wskazany smile
            • margott70 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 20:54
              Szukania. Trzeba założyć profil ( a mi się nie chce), doglądać interesu ( a nie mam czasu ) i mogę tak marudzić bez końcawink. Z miłości to mi głównie tego początkowego haju brakuje. Fajny byłwink
              • facet699 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 21:18
                a na faceta będziesz miała czas?
                Wiesz co ... zwizualizuj sobie to, że odpuściłaś i zastanów czy ten spokój to jest to czego chcesz już tak do końca i czy za pare lat nie przyjdzie czas, że jednak będzie żal, że tylko spokój został a można było jeszcze pożyć. Może tylko dostać znów po dupie ale próbować
                • margott70 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 21:29
                  facet699 napisał:

                  > a na faceta będziesz miała czas?
                  A to akurat taksmile Byłam dłuuugo w związku, potrafię takie rzeczy pogodzićsmile
                  > Wiesz co ... zwizualizuj sobie to, że odpuściłaś i zastanów czy ten spokój to j
                  > est to czego chcesz już tak do końca i czy za pare lat nie przyjdzie czas, że j
                  > ednak będzie żal, że tylko spokój został a można było jeszcze pożyć. Może tylko
                  > dostać znów po dupie ale próbować
                  Spróbuję z tą wizualizacją, uczciwie ostrzegam medytacja mi nie wychodzi, od razu zasypiamwink

                  Ja się nie obawiam co będzie za parę lat, ja już się poważnie zastanawiam czy nie za późno...

                  • facet699 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 22:00
                    zakochać się można w każdym wieku....... i tak sobie myślę, że dla nas jeszcze parę lat mogłoby być takiego pełnego życia....tylko żeby zdrowie dopisywało.
            • carol-jordan Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 21:11
              Tym razem w ogromnym stopniu się nie zgadzam.
              Babcia znajomego parę lat przed tym "gdzie", dostała takiego pałeru, że żyła za dwie! big_grin
              • facet699 Re: wierzycie facetom? 28.01.15, 21:21
                bo doszła do wniosku, że święty to i tak nastąpi to po co za życia rezygnować z czegokolwiek
Pełna wersja