anirat
31.01.15, 11:08
Od razu mówię, że nie mam zdania, nie wiem ale może dyskusja tutaj coś wykrzesa z moich zwojów mózgowych.
Z racji zamieszania dookoła pigułki po, wszyscy zaczęli mówić o wczesne, za wczesnej inicjacji seksualnej, że to nie jest dobre itd. itp. To mnie już nie dotyczy

Ale wywołało to u mnie przemyślenia, co z późną inicjacją seksualną? Czy może późno być za późno? Czy jak ktoś zaczyna seks praktykować powiedzmy po 30, to może być coś nie tak, czy może to fajnie poukładać i czerpać z tego ile się da?
No takie sobotnie przemyślenia mnie naszły. Za późno chyba wstałam

No i co myślicie?