lesher
01.02.15, 21:59
Sytuacja +/- u mojego kumpla, ale chodzi mi bardziej o zasadę.
Wyrwał sobie całkiem fajny towar, chemia jest na maksa, w łóżku ponoć super, pogadać też jest o czym, bo generalnie niegłupia, a nie jakiś tłumok, w sumie zainteresowania też podobne (oboje lubią szwendać się po świecie, ale nie tylko).
Tylko problem z tym, że laska jest totalnie życiowo niepozbierana - z roboty wylatuje bo ma "charakterek" i pożre się z przełożonymi albo współpracownikami, do rozkręcenia własnego biznesu totalnie się nie nadaje, studia dwa kierunki zaczęła, ale żadnego nie skończyła, a już 30-tka na liczniku, w sumie to dalej jest na utrzymaniu rodziców). No a na dodatek ona to by haj lajfu chciała i na byle co to nie pójdzie, o nie nie.
Jemu z kolei robienie za bankomat nie za bardzo pasuje, zwłaszcza że leser z niego niemożebny i ogólnie to kombinuje jak robić, by się nie narobić.
No i sam chłopina zastanawia się, co z tym fantem zrobić, bo z jednej strony dziunia mu idealnie podpasowała, no ale z drugiej widzi że jakby to miało pójść już na poważnie, to będą zgrzyty...
Jak myślicie, może coś takiego się udać, żeby ani jedno, ani drugie nie było potem udupione?