mavika_88
07.02.15, 15:20
Nie wiem.w sumie czemu sie tak dzieje...
Kiedys mnie z nimi cos wiazalo. Chociazby szkola czy studia. Potem sie pozrywalo. Sa nadal jakies zrywy. Ze ktos zaproponuje spotkanie. Garstka tych osob zostala.... Ktos zaproponuje ale nigdy nie ja

Nawet przestalam wychodzic z inicjatywa zagadywania. Nie robie juz tego. Nawet.... Teraz najgorsze... Czasem nie odpisze

kolezanka miesiac temu napisala mi smsa. Pare wymienilismy. Kolej byla na mnie. Nie odp. A terZ?teraz dziwnie sie czuje po takiej przerwie mies. Nie odpisywania. Chyba pora odp. Choc.... Glupio mi....
Czy mozecie kogos nazwac przyjacielem? Ja nie potrafie... Bo o przyjaciela, co znajomym jest - trzeba dbac. Tfoszczyc sie, interesowac.
Nadal nie potrafie wytworzyc wiezi... Nie potrafie sie od ludzi tak pozytywnie uzaleznic.
Mam znajomych ze studiow. Garstke dziewczyn z ktorymi co kilka miechow sie spotkam. Milo

pytanie. Czemu ode mnie nie wyjdzie nigdy inicjatywa. Wyglada jakbym ludzi olewala.... Jakby mi na nich nie zalezalo. ale tak nie jest....