lesher 25.02.15, 23:39 ...porzucić te wszystkie "muszę", "powinienem", "wypada", tą całą oplatającą niczym pajęczyna sieć powiązań, zależności, zobowiązań... I prawdziwą wolność odzyskać... Da się?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mayenna Re: A może tak... 26.02.15, 06:55 Ostatnio spotykam ludzi, którzy tak robia i okazuje się, że się da, ale im pomaga finansowo rodzina.Dla mnie jest to więc taka iluzoryczna wolność. Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: A może tak... 26.02.15, 18:39 Czyli generalnie by być wolnym potrzeba tylko albo aż kasy Odpowiedz Link
green.amber Re: A może tak... 26.02.15, 07:15 na tak ogólnie zadane pytanie i to jeszcze prawie poetycko... to każdy może opowiadać o swoim kawałku słonia... to ja powiem o swoim każda decyzja jest absolutnie wolną, przynajmniej dopóki nikt nie przystawia ci broni do głowy, a wszystkie te muszę, powinienem, wypada to tylko wymówki, bo strach, wstyd czy tp., się przyznać, że tak wybieram a nie inaczej Odpowiedz Link
cymonkaa Re: A może tak... 26.02.15, 08:24 Wydaje mi się, że z grubsza się da, o ile jest się "niedzieciatym" a hobby jest jednocześnie pracą. Tylko to trudne do zrealizowania, ja popróbuję po czterdziestce Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A może tak... 26.02.15, 08:55 "dzieciatość" to też poniekąd wymówka... ludzie jak chcą to realizują różne plany również z dziećmi. Tu przykłady z naszego podwórka: www.malypodroznik.pl/przyjaciele/wezowscy/w_bdk.htm www.lopacinskichswiat.pl/ hoparoundtheglobe.com/ Odpowiedz Link
cymonkaa Re: A może tak... 26.02.15, 09:29 Ok, ale to plany tylko na około rok. Później dalej harówa całymi dniami, żeby zarobić kasę na ewentualne następne wyprawy i proza życia codziennego, czyli dzieciaki do szkoły, jedzenie, sprzątanie... Notabene, dla mnie dzieciaki wymówką nie są, ale obowiązków zawsze przybywa. I nie ma całymi dniami "robienia co się chce". Chyba każda mama to przyzna Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A może tak... 26.02.15, 09:55 oczywiście, ale poniekąd bo tak sobie to życie ustawiamy.... a modele tego życia są różne i można świadomie iść w kierunku gdzie obowiązków jest mniej, bądź są inne nie postrzegane jako obowiązki itp... co nie znaczy, że ja tak umiem albo robię Odpowiedz Link
lesher Re: A może tak... 26.02.15, 10:41 Nie, nie, nie! ZERO obowiązków. Robisz to, na co masz w danej chwili ochotę. Nie masz fazy - to olewasz. Odpowiedz Link
lesher Re: A może tak... 26.02.15, 10:38 No właśnie o to chodzi! A ja do takiej prawdziwej wolności piję.. Tu i teraz, nie martwisz się o jutro. Nie masz na coś ochoty, to wywalasz brzuchem do góry. Albo szlajasz się dzień boży cały Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A może tak... 26.02.15, 10:43 Można.. mamy tu nawet na forum przykład Odpowiedz Link
lesher Re: A może tak... 26.02.15, 10:54 Eeee, to nie przejdzie. Jak bym niuńkę wyrwał, to kwasy pewnie by były... I inne ograniczenia... Nienie, to nie o to biega. Zła opcja. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A może tak... 26.02.15, 10:54 i ukatrup bo inaczej będzie TRZEBA obowiązek małżeński spełniać Odpowiedz Link
jovian Re: A może tak... 26.02.15, 21:48 lesher napisał: > A jak się bogaty z domu nie jest ^^?? To nie. Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: A może tak... 26.02.15, 17:50 zawsze chciałam uciec w Bieszczady lepianka w środku lasu, kilka kózek i wilki Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: A może tak... 26.02.15, 18:44 Ale tam też sporo trzeba. Nie narąbie się drewna, człowiek zamarznie, nie zasadzi i zbierze warzyw, umrze z z głodu, nie naprawi chałupy, będzie mókł i marzł. Tyle, że szefem nie jest jakiś kretyn czy klient, a sama natura Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: A może tak... 26.02.15, 20:47 dobra zeus przekonałeś mnie, zaczynam znowu grać w totka i wybuduję sobie super ekskluzywną chałupę w Bieszczadach Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: A może tak... 27.02.15, 01:17 Dawno nie grałem, też chyba dam losowi szansę Raz na pół roku wypada... Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: A może tak... 26.02.15, 18:55 U nas się nie da, chyba, że ma się sporo kasy. Żeby mieć gdzie mieszkać, trzeba płacić podatki od nieruchomości albo wynajmować. Żeby się leczyć, trzeba płacić składki albo leczyć się prywatnie. Trzeba się zameldować, mieć dowód osobisty, adres, konto w banku. Trzeba pracować, żeby mieć emeryturę. Nie można nie pracować, bo traci się prawo do ubezpieczenia zdrowotnego. Od każdej zarobionej kasy trzeba odprowadzić podatki. Co do sposobu zapewnienia sobie tej kasy to najlepiej robić to, co się lubi i to na własny rachunek albo u przyzwoitego szefa. Całą resztę, czyli tzw życie prywatne możemy sobie zorganizować, jak kto lubi, tutaj na szczęście nie ma żadnego "muszę". Odpowiedz Link
maruda2 Re: A może tak... 26.02.15, 21:48 Zainspirowałeś mnie Prania nie włączyłam, prasowanie też odłogiem leży, jutro nie idę do roboty, a kocie powiem, że niech leci i sobie sama coś na śniadanie upoluje O! Odpowiedz Link
kotekpsotek13 Re: A może tak... 27.02.15, 00:28 Żeby już nie musieć, najpierw trzeba musieć. Koniecznie Odpowiedz Link