A może tak...

25.02.15, 23:39
...porzucić te wszystkie "muszę", "powinienem", "wypada", tą całą oplatającą niczym pajęczyna sieć powiązań, zależności, zobowiązań...

I prawdziwą wolność odzyskać...
Da się??
    • butellishka Re: A może tak... 26.02.15, 06:43
      Nie.
      • kama265 Re: A może tak... 26.02.15, 10:47
        big_grin big_grin big_grin
    • mayenna Re: A może tak... 26.02.15, 06:55
      Ostatnio spotykam ludzi, którzy tak robia i okazuje się, że się da, ale im pomaga finansowo rodzina.Dla mnie jest to więc taka iluzoryczna wolność.
      • z-e-u-s Re: A może tak... 26.02.15, 18:39
        Czyli generalnie by być wolnym potrzeba tylko albo aż kasysmile
    • green.amber Re: A może tak... 26.02.15, 07:15
      na tak ogólnie zadane pytanie i to jeszcze prawie poetycko... to każdy może opowiadać o swoim kawałku słonia... to ja powiem o swoim wink
      każda decyzja jest absolutnie wolną, przynajmniej dopóki nikt nie przystawia ci broni do głowy, a wszystkie te muszę, powinienem, wypada to tylko wymówki, bo strach, wstyd czy tp., się przyznać, że tak wybieram a nie inaczej
      • lesher Re: A może tak... 26.02.15, 10:44
        To nie idź jutro do fabryki tongue_out wink
        • green.amber Re: A może tak... 26.02.15, 15:52
          a dlaczego mam nie isc? wink
    • cymonkaa Re: A może tak... 26.02.15, 08:24
      Wydaje mi się, że z grubsza się da, o ile jest się "niedzieciatym" a hobby jest jednocześnie pracą.
      Tylko to trudne do zrealizowania, ja popróbuję po czterdziestce big_grin big_grin
      • witamina_b12 Re: A może tak... 26.02.15, 08:55
        "dzieciatość" to też poniekąd wymówka... ludzie jak chcą to realizują różne plany również z dziećmi. Tu przykłady z naszego podwórka:

        www.malypodroznik.pl/przyjaciele/wezowscy/w_bdk.htm
        www.lopacinskichswiat.pl/
        hoparoundtheglobe.com/
        • cymonkaa Re: A może tak... 26.02.15, 09:29
          Ok, ale to plany tylko na około rok. Później dalej harówa całymi dniami, żeby zarobić kasę na ewentualne następne wyprawy i proza życia codziennego, czyli dzieciaki do szkoły, jedzenie, sprzątanie...

          Notabene, dla mnie dzieciaki wymówką nie są, ale obowiązków zawsze przybywa. I nie ma całymi dniami "robienia co się chce". Chyba każda mama to przyzna smile smile
          • witamina_b12 Re: A może tak... 26.02.15, 09:55
            oczywiście, ale poniekąd bo tak sobie to życie ustawiamy....
            a modele tego życia są różne i można świadomie iść w kierunku gdzie obowiązków jest mniej, bądź są inne nie postrzegane jako obowiązki itp...
            co nie znaczy, że ja tak umiem albo robię suspicious smile
            • lesher Re: A może tak... 26.02.15, 10:41
              Nie, nie, nie!
              ZERO obowiązków.
              Robisz to, na co masz w danej chwili ochotę.
              Nie masz fazy - to olewasz.
              • witamina_b12 Re: A może tak... 26.02.15, 11:03
                możesz jeszcze w Skłocie zamieszkać suspicious
          • lesher Re: A może tak... 26.02.15, 10:38
            No właśnie o to chodzi!
            A ja do takiej prawdziwej wolności piję..
            Tu i teraz, nie martwisz się o jutro.

            Nie masz na coś ochoty, to wywalasz brzuchem do góry.
            Albo szlajasz się dzień boży cały
            • witamina_b12 Re: A może tak... 26.02.15, 10:43
              Można.. mamy tu nawet na forum przykład wink
              • lesher Re: A może tak... 26.02.15, 10:44
                A jak się bogaty z domu nie jest ^^??
                • kama265 Re: A może tak... 26.02.15, 10:49
                  no to bogatą wdówke przygruchaj ^^ big_grin
                  • lesher Re: A może tak... 26.02.15, 10:54
                    Eeee, to nie przejdzie.
                    Jak bym niuńkę wyrwał, to kwasy pewnie by były...
                    I inne ograniczenia...
                    Nienie, to nie o to biega.
                    Zła opcja.
                    • kama265 Re: A może tak... 26.02.15, 18:55
                      no o jakas loteria pozostaje...
                  • witamina_b12 Re: A może tak... 26.02.15, 10:54
                    i ukatrup wink bo inaczej będzie TRZEBA obowiązek małżeński spełniać wink
                    • kama265 Re: A może tak... 26.02.15, 18:50
                      big_grin big_grin
                      WItka, Ty to jednak mnie rozumiesz .... big_grin
                • jovian Re: A może tak... 26.02.15, 21:48
                  lesher napisał:

                  > A jak się bogaty z domu nie jest ^^??

                  To nie. suspicious
    • to_ja_pisze Re: A może tak... 26.02.15, 17:50
      zawsze chciałam uciec w Bieszczady
      lepianka w środku lasu, kilka kózek i wilki
      • z-e-u-s Re: A może tak... 26.02.15, 18:44
        Ale tam też sporo trzeba. Nie narąbie się drewna, człowiek zamarznie, nie zasadzi i zbierze warzyw, umrze z z głodu, nie naprawi chałupy, będzie mókł i marzł. Tyle, że szefem nie jest jakiś kretyn czy klient, a sama naturasmile
        • to_ja_pisze Re: A może tak... 26.02.15, 20:47
          dobra zeus przekonałeś mnie, zaczynam znowu grać w totka i wybuduję sobie super ekskluzywną chałupę w Bieszczadach smile
          • z-e-u-s Re: A może tak... 27.02.15, 01:17
            Dawno nie grałem, też chyba dam losowi szansęsmile Raz na pół roku wypada...
    • z-e-u-s Re: A może tak... 26.02.15, 18:55
      U nas się nie da, chyba, że ma się sporo kasy.
      Żeby mieć gdzie mieszkać, trzeba płacić podatki od nieruchomości albo wynajmować. Żeby się leczyć, trzeba płacić składki albo leczyć się prywatnie. Trzeba się zameldować, mieć dowód osobisty, adres, konto w banku. Trzeba pracować, żeby mieć emeryturę. Nie można nie pracować, bo traci się prawo do ubezpieczenia zdrowotnego. Od każdej zarobionej kasy trzeba odprowadzić podatki.
      Co do sposobu zapewnienia sobie tej kasy to najlepiej robić to, co się lubi i to na własny rachunek albo u przyzwoitego szefa.
      Całą resztę, czyli tzw życie prywatne możemy sobie zorganizować, jak kto lubi, tutaj na szczęście nie ma żadnego "muszę".
    • maruda2 Re: A może tak... 26.02.15, 21:48
      Zainspirowałeś mnie tongue_out Prania nie włączyłam, prasowanie też odłogiem leży, jutro nie idę do roboty, a kocie powiem, że niech leci i sobie sama coś na śniadanie upoluje suspicious O!
    • kotekpsotek13 Re: A może tak... 27.02.15, 00:28
      Żeby już nie musieć, najpierw trzeba musieć. Koniecznie
Pełna wersja