Jesteście feministkami?;)

27.02.15, 10:07
Artykuł z Wysokich Obcasów świetnie opisuje to, co od dawna widać : oderwanie ruchu feministycznego od spraw normalnych kobiet. Mimo, że uważam siebie za feministkę to nie umiem identyfikować się z ruchem, który nie reprezentuje moich interesów, a wypowiedzi głównych jego przedstawicielek budzą moje zażenowanie.
    • orzech69 Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 10:21
      bo tu nie chodzi o prawa kobiet tylko o rozgłos i pieniądze,
    • robert.83 Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 10:39

      Jakem spokojny człowiek, tak ten cały ruch bym batem pogonił i ze wsi wypędził.

      Jest taka możliwość, że to co dociera do moich uszu i oczu to tylko negatywny czubek pozytywnej góry lodowej. Być może te panie robią dobrą niewidzialną robotę i tylko ich wpadki, awantury itp. dostają się do obiegu osób tak niezainteresowanych jak ja.

      Takie jest już prawo natury, że oszołomy w każdym temacie docierają na górę.
    • maruda2 Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 11:28
      Nie uważam siebie za feministkę. Chyba, że bycie bezdzietną i samodzielną kobietą, która ma własne zdanie już podpada pod feminizm suspicious Tak jak Majenkę, wypowiedzi tych naszych "feministek" budzą mój niesmak, albo wręcz wkurzenie. Te panie się pogubiły. Ich działania nie przynoszą żadnych efektów, bo nikt ich nie chce słuchać. Ale temu to znowu się nie dziwię. Stosują metody, które byłyby dobre jakieś 100 lat temu. Szokowanie już nikogo nie wzrusza. Trzeba umieć konstruktywnie rozmawiać, trzeba rozpoznać rzeczywiste potrzeby zwykłych przeciętnych kobiet, trzeba działać na rzecz poprawienia legislacji w konkretnych obszarach.
    • marisella Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 11:33
      Oczywiście, że jestem i nie wiem, jak mogłabym w ogóle nie być, odebrawszy formalne wykształcenie, uczestniczywszy nie raz i nie dwa w wyborach, prowadząc przedsiębiorstwo, etc.

      Ale to, że jestem feministką nie oznacza, że muszę się w każdej sprawie zgadzać z każdą feministką, podobnie jak to, że jestem kobietą, forumką, blondynką, nie oznacza, że muszę się zgadzać z każdą kobietą, forumką, blondynką smile To przecież zresztą zwyczajnie niewykonalne.
      • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 12:51
        podpisuję się pod Mari big_grin
      • torado Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 13:48
        marisella napisała:

        > Ale to, że jestem feministką nie oznacza, że muszę się w każdej sprawie zgadzać
        > z każdą feministką, podobnie jak to, że jestem kobietą, forumką, blondynką, ni
        > e oznacza, że muszę się zgadzać z każdą kobietą, forumką, blondynką smile To przec
        > ież zresztą zwyczajnie niewykonalne.
        >

        zgadzam się z marisellą , ale ja bym to rozszerzyła zgadzam się z założeniami feminizmu i w tym sensie jestem feministką, choć formy wdrażania w życie zasad jak zwykle kuleją i te mogą budzić niesmak.
        • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 14:32
          a jakież to zasady czy ich wprowadzanie kulej i budzi taki Wasz niesmak???
          • orzech69 Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 14:37
            Parytety.
            • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 14:38
              pytałam co prawda koleżanek, ale dzięki za wzięcie udziału w dyskusji big_grin
              parytety też mi nie leżą
          • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 19:07
            Mój niesmak budzi zakłamanie. Pani Sroda przyznała, że u niej w sprtzataniu pomaga inna pani - jak rozumiem na umowę, bo chyba nie pozwoliłaby by robiła to na czarno bez ubezpieczenia i emerytury? A to jest dośc powszechny problem dotykający kobiety, ta szara strefa.
            Feministki nie działają na rzecz tak ważnej sprawy społecznej jak równe urlopy macierzyńskie i tacierzyńskie, jak żłobki i przedszkola. jak brak dobrej opieki ginekologicznej na wsiach i ogólnie ( różnica między prowadzeniem ciąży prywatnie i na NFZ jest ogromna - tak jest od lat), ogólnie feministki nie wspierają rodzicielstwa, a ono bywa pretekstem do dyskryminacji kobiet na rynku pracy.
            Panie odjechały od szarej rzeczywistości i artykuł WOE świetnie im to wytyka.

            Dla mnie feminizm to równość kobiet i mężczyzn, ale przy zauważeniu róznicy w płciach.
            • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 12:48
              Mayenno. Moim zdaniem żądania dotyczące wydłużenia w nieskończoność urlopu macierzyńskiego to strzał w stopę, gdybym miała firmę, w życiu nie zatrudniłabym jakiejś dziewczyny w wieku reprodukcynym, zachodzi w ciążę i znika na 2 lata, a ktoś musi robić tą robotę prawda? zastępowałąm taką koleżankę, która jak tylko zobaczyła wynik testu ciążowego to zaniemogła biedactwo i tyle ją widziałam. Wiesz, jak się czułam? jak łoś totalny. tak że tak. przeciez już teraz można wziąć pół na pół urlop macierzyński z ojcem. A że tatusiowie się niespecjalnie garną ... no cóż, to już chyba nie jest wina feministek, co?
              żłobki i przedszkola? ginekolodzy? serio? myslałam, że to sprawa samorządów i po to się chodzi na wybory, zeby sobie wybierać odpowiednie władze. Feministki mają wspierać rodzicielstwo? moim zdaniem wspierają świadome rodzicielstwo. maja prawo wypowiadać sie na temat pomieszanai prawa "boskiego" ze świeckim. Mają prawo pokazywac swoje poglądy i o nich dyskutować. Powiem Ci, dlaczego tak to wygląda, że nikt ich nie bierze na poważnie. Bo między innymi Ty wsadziłaś je do szuflady z napisem - zwariowane przeciwniczki facetów. i cokolwiek by nie zrobiły i nie powiedziały - machną na nich ręka i powiedzą - no taaak, mają PMSa i wściek macicy, bo są tak paskudne, że żaden facet na nie nie spojrzy. My kobiety same sobie strzelamy w stopę, rozumiesz?
    • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 18:19
      feminizm PWN
      [łac. femina ‘kobieta’],
      nazwa bardzo szerokiego ruchu o charakterze politycznym, społecznym, kulturowym i intelektualnym, którego różne orientacje, szkoły, teorie i badania łączy wspólne przekonanie, że kobiety były i są przedmiotem dyskryminacji.
      (...)Celem pierwszych feministek była pomoc kobietom, ulżenie ich losowi, wsparcie na drodze do społecznego usamodzielniania się.
      Tyle mini teorii.

      Obecnie feminizm wydaje się mieć bardzo pejoratywny wydźwięk. Natomiast wszystkie te panie, które śmieją się z ruchu, nadal byłby niewykształcone, bez praw, pracy i jakichkolwiek możliwości, gdyby nie feminizm.
      Wielka szkoda, że zwykle widać te przerysowane formy feminizmu w postaci, zacietrzewionych kobiet bez faceta czy ślicznych feministek z femenu, które o coś tam walczą, ale każdy pamięta tylko ich nagość (mega, mega pocieszne).
      static1.demotix.com/sites/default/files/imagecache/a_scale_large/4500-4/photos/1398682160-femen-activists-stage-antifascist-protest-against-fn-party-in-paris_4560924.jpg
      Brakuje widocznych, normalnych kobiet, które mają rodziny, normalnie wyglądają i chcą zrobić coś dla innych kobiet, one brzmiałby wiarygodnie i mogłyby coś zdziałać.
      Moim zdaniem nadal jest dużo do zrobienia, zrównanie płac kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach, prawo do stanowienia o własnym ciele (aborcja), zwiększenie świadomości społecznej.
      Odnośnie parytetów miałam na początku złe zdanie. Po przemyśleniach stwierdziłam, że bez parytetów postęp nastąpi najwcześniej za pół wieku, bo na kompetentne kobiety często nie głosują inne kobiety właśnie bo patriarchat zrobił starszym kobietom dziurę w mózgu i pomogą tylko parytety.
      • robert.83 Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 18:47

        W takim razie niech będą parytety symetryczne. Niech rozkład wyniesie 50/50 z odchyleniem max 15% w każdą stronę.
        Albo niech rozkład będzie uzależniony od rozkładu płci pracowników ogółem.
        • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 19:15
          swiat.newsweek.pl/parytety-dla-kobiet--jak-to-wyglada-w-europie,89301,1,1.html
          www.twojaeuropa.pl/4627/parytet-w-krajach-ue
          Znalazłam przy okazji ciekawe artykuły.

          Parytety powinny być określone kwotowo i moim zdaniem na określony czas np. na 15 lat.
          Swoją drogą uderzające są dane z krajów wysoko rozwiniętych, wyraźnie pokazuje, że kobiety są dyskryminowane bo odsetek 3 % kobiet w radach nadzorczych, czy zarządach to nie jest obiektywny obraz kompetencji kobiet w XXI wieku.
          • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 19:56
            A dlaczego powinny być jakiekolwiek parytety? Jaki to jest obiektywny obraz kompetencji kobiet w XXI wieku?

            Jak trzeba zagadać, to oczywiście facet ma być stroną inicjującą kontakt, wam by korona z głowy spadła, ale do rady nadzorczej to by się chciało, nie? smile
            • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 20:08
              Pomijając fakt, że kobiety bardzo często mają inne priorytety, zapewne istnieje również spora grupa kobiet, która jest kompetentna, dobrze przygotowana , wykształcona i chętna, ale nie trafia na takie wysokie stanowiska z uwagi na dyskryminację ze względu na płeć.
              3% w radach? To przecież co najmniej zastawiające.

              Poza tym nie chodzi o zamianę ról, że kobieta ma być ofensywna w każdej sferze życia.
              Lubisz być podrywany? suspicious
              • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 20:44
                to_ja_pisze napisała:
                > Pomijając fakt, że kobiety bardzo często mają inne priorytety, zapewne istnieje
                > również spora grupa kobiet, która jest kompetentna, dobrze przygotowana , wyks
                > ztałcona i chętna, ale nie trafia na takie wysokie stanowiska z uwagi na dyskry
                > minację ze względu na płeć.
                > 3% w radach? To przecież co najmniej zastawiające.

                Gdzies widzialem info, ze w radach 12%, 3% w zarzadach. Ale spojrz na liste 100 najbogatszych Polakow:
                100najbogatszychpolakow.forbes.pl/
                w pierwszej 50 sa chyba ze 4 kobiety, z czego 3 sa zonami faceta z tej listy. Najwyrazniej kobiety nie potrafia tak dobrze zarzadzac swoim biznesem jak faceci. Skad wiec zalozenie ze zarzadzanie cudzym biznesem szlo by im lepiej?

                > Lubisz być podrywany? suspicious

                Jak podrywajaca jest w moim guscie to naturalnie, ze tak wink Szkoda, ze tak rzadko sie to zdarza tongue_out
                • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 20:49
                  Skąd takie dyskryminujące twierdzenie, że kobiety nie potrafią zarządzać własnym biznesem.
                  No przepraszam bardzo, ale czy katolickim kraju wychowuje się kobiety na dobre biznesmenki czy na dobre żony i matki. Kobieta, która chce śmielej zawalczyć o swoje ma regularnie podcinane skrzydła.

                  I jak, dałeś się już komuś poderwać?
                  • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 20:58
                    > Skąd takie dyskryminujące twierdzenie, że kobiety nie potrafią zarządzać własny
                    > m biznesem.

                    Na podstawie twardych danych, do ktorych dostalas linka.

                    > No przepraszam bardzo, ale czy katolickim kraju wychowuje się kobiety na dobre
                    > biznesmenki czy na dobre żony i matki. Kobieta, która chce śmielej zawalczyć o
                    > swoje ma regularnie podcinane skrzydła.

                    Nie wiem. Jesli to pierwsze, to najwyrazniej slabo, jesli to drugie, to trudno oczekiwac parytetow w zarzadach i radach.
                    • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 21:04
                      Jeżeli kobietom da się rozwinąć skrzydła to polecą, nie jesteśmy gorsze od mężczyzn.

                      Swoją córkę też byś dyskryminował?
                      • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 21:09
                        to_ja_pisze napisała:
                        > Jeżeli kobietom da się rozwinąć skrzydła to polecą, nie jesteśmy gorsze od mężc
                        > zyzn.

                        pl.wikipedia.org/wiki/Ranking_szachowy
                        W pierwszej setce najlepszych szachistów świata jest tyko 1(!) kobieta. To skutek dyskryminacji? Wychowania na dobrą żonę i matkę? Jak napiszę, że kobiety są gorszymi szachistkami to będzie to dyskryminujące i niesprawiedliwe stwierdzenie?

                        > Swoją córkę też byś dyskryminował?

                        Jak miałbym to robić? Np. pozwolić szkolnemu wuefiście na stosowanie różnych kryteriów dla chlopaków i dziewcząt?
                        • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 21:24
                          100najbogatszychkobiet.wprost.pl/ranking/ide,30/edycja-2013.html

                          Czy uważasz, że gra w szachy determinuje sukces w zarządzaniu?

                          Jak sądzę ani panowie ani panie należące do najbogatszych nie będą rozważać zasiadania w radach nadzorczych bo są w zarządach własnych firm.
                          Czy ja twierdzę, że kobieta i facet nie różnią się fizycznie?

                          100 lat temu faceci twierdzili, że kobieta nie może być lekarzem, prawnikiem czy naukowcem, że z założenia będzie słabsza ze ścisłych przedmiotów.

                          Za 100 lat nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby powiedzieć iż kobiety generalnie nie nadają się do zarządzania, tak jak dzisiaj nikt nie zastanawia się nad tym czy kobieta może być lekarzem czy prawnikiem.

                          Dyskryminujący sposób myślenia to smutny fakt i dlatego parytety są koniecznością..
                          Teraz się jeszcze bardziej utwierdzam w takim przekonaniu.
                          Ponadto kobiety lepiej znoszą kryzys, lepiej kierują firmami:
                          W USA liczba firm, których właścicielami są kobiety, rośnie ponad dwa razy szybciej niż średnia krajowa - ujawnia raport Small Business Administration?s Office of Advocacy. Ale czy ilość przechodzi w jakość? W tym przypadku jak najbardziej. Gdy przedsiębiorstwa zarządzane damską ręką działają w Ameryce średnio dziesięć lat, to te prowadzone przez panów jedynie sześć. Poza tym menedżerki przynoszą swoim korporacjom wyższy zysk niż menedżerowie ? i to o ponad 30 proc! W tym kontekście warto pochwalić Polki, które są właścicielkami około 40% średnich i małych firm. To absolutny rekord w UE. Nad Wisłą jest o 50% więcej menedżerek niż w Niemczech.
                          • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 22:08
                            W zawodzie lekarza tez jest dyskryminacja: nadal pokutuje przekonanie, że kobieta jest gorszym chirurgiem.
                            • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 22:22
                              zaraz ci flirting powie, że jak kobiety nie wygrywają w szachy to nie mogą być dobrymi chirurgami
                              • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:05
                                to_ja_pisze napisała:
                                > zaraz ci flirting powie, że jak kobiety nie wygrywają w szachy to nie mogą być
                                > dobrymi chirurgami

                                skoro mogą to dlaczego nie chcą?

                                Na jakieś 50 osób, które w jakiś sposób zrewolucjonizowały medycynę dokonując po raz pierwszy na świecie czy też w Polsce przeszczepu jakiegoś organu jest tylko 1(!) kobieta:

                                Historia przeszczepów narządów u ludzi

                                Świat
                                1954 – pierwsze przeszczepienie nerki (od brata bliźniaka) – (Joseph Murray i John Merrill – Boston)[1]
                                1963 – pierwsza próba przeszczepu wątroby (Thomas Starzl – Denver)
                                1966 – pierwsze jednoczesne przeszczepienie nerki i trzustki (William Kelly i Richard Lillehei – Minneapolis)
                                1967 – pierwsze udane przeszczepienie wątroby (Thomas Starzl – Denver)
                                1967 – pierwsze przeszczepienie serca (Christiaan Barnard – Kapsztad) (3 grudnia)
                                1981 – pierwsze jednoczesne przeszczepienie serca i płuca (Bruce Reitz – Stanford)
                                1998 – pierwsze przeszczepienie przedramienia (Jean Michel Dubernard – Lyon)
                                2005 – pierwsze przeszczepienie fragmentu twarzy ze zwłok (Jean Michel Dubernard – Amiens)
                                2008 – pierwsze udane przeszczepienie ponad 80% powierzchni twarzy wraz z podniebieniem, nosem, policzkami, powieką (Maria Siemionow – Cleveland)
                                2010 – pierwszy udany przeszczep całej twarzy, wykonany w Szpitalu Vall d’Hebron w Barcelonie[2].
                                Polska
                                1965 – pierwsza próba przeszczepienia nerki pobranej ze zwłok (Wiktor Bross, Władysław Wrężlewicz – Wrocław) (7 września)[3]
                                1966 – pierwsze udane przeszczepienie nerki ze zwłok (Jan Nielubowicz, Waldemar Olszewski, Wojciech Rowiński, Jerzy Szczerbań, Tadeusz Orłowski – Warszawa) (26 stycznia), biorczyni Danuta Milewska[4][5]
                                1966 – pierwsze przeszczepienie nerki pobranej od żywego dawcy (Wiktor Bross - Wrocław) (31 marca)
                                1969 – pierwsza próba przeszczepienia serca (Jan Moll, Antoni Dziatkowiak, Kazimierz Andrzej Rybiński[6][7] – Łódź) (4 stycznia)
                                1985 – pierwsze udane przeszczepienie serca (Zbigniew Religa, Andrzej Bochenek, Jerzy Wołczyk, Marian Zembala, Bogusław Ryfiński – Zabrze) (5 listopada) biorca Józef Krawczyk [8][9]
                                1987 – pierwsze przeszczepienie wątroby (Stanisław Zieliński – Szczecin) (3 grudnia)[10]
                                1988 – pierwsze udane jednoczasowe przeszczepienie nerki i trzustki (Jacek Szmidt, Krzysztof Madej, Sławomir Frunze, Sławomir Nazarewski – Warszawa) (4 lutego)[11]
                                1990 – pierwsze udane przeszczepienie wątroby u dziecka (Piotr Kaliciński – Warszawa)[12] (1 marca)
                                1994 – pierwsze udane przeszczepienie wątroby u dorosłego (Jacek Pawlak, Bogdan Michałowicz – Warszawa)[13]
                                1998 - pierwsze przeszczepienie pojedynczego płuca (Marian Zembala - Zabrze)[9]
                                1999 – pierwsze przeszczepienie części wątroby od żywego dawcy (Piotr Kaliciński, Marek Krawczyk – Warszawa)
                                2001 – pierwsze udane jednoczasowe przeszczepienie płuc i serca (Marian Zembala, JJ Perdeus, Roman Przybylski, Jacek Wojarski – Zabrze) (24 października)[9][14]
                                2002 - pierwsze jednoczasowe przeszczepienie serca nerek (Marian Zembala, Roman Przybylski, Lech Cierpka) (30 sierpnia)[14]
                                2003 – pierwsze przeszczepienie jednego płuca (Marian Zembala – Zabrze)[9]
                                2004 – pierwsze udane przeszczepienie trzustki u osoby z uprzednio przeszczepioną nerką (Marek Durlik – Warszawa)
                                2005 – pierwsze przeszczepienie obu płuc (Yoshiya Toyoda – Zabrze)[9]
                                2006 – pierwsze przeszczepienie wątroby i jelita (Piotr Kaliciński – Warszawa – Centrum Zdrowia Dziecka) (28 marca)
                                2006 – pierwsze przeszczepienie ręki (Jerzy Jabłecki – Trzebnica) (2 kwietnia)[15]
                                2008 – pierwsze przeszczepienia wysepek trzustkowych w układzie auto i allogenicznym (Andrzej Chmura- Warszawa)
                                2013 – pierwsze przeszczepienie twarzy (Adam Maciejewski - Gliwice)[16]
                                2013 – pierwsze całkowite przeszczepienie twarzy (Adam Maciejewski - Gliwice)
                                • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:19
                                  pulsmedycyny.pl/2583755,82568,chirurgia-meski-bastion

                                  przeczytaj to, może tych spektakularnych sukcesów byłoby znacznie więcej, gdyby nie odsuwano kobiet
                                  • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:28
                                    Gdzie jest napisane, ze sa odsuwane? Widze glownie narzekanie, jekie to zycie chirurga jest droga przez meke. No i oczywiscie w ramach rownosci: 'Jest wiele spraw organizacyjno-prawnych, którymi trzeba się zająć. Na przykład skrócenie specjalizacji dla kobiet" big_grin
                                    • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:33
                                      Niektórzy jeszcze na studiach uczestniczą w operacjach, a inni nawet po ich ukończeniu niewiele mają zabiegów na swoim koncie. Taki układ prowadzi do nadużyć. Druga sprawa to brak mentora. Kobiety nie są brane pod opiekę, tak jak dzieje się to z chirurgami mężczyznami - doświadczony doktor opiekuje się młodszym kolegą, kieruje nim, podpowiada, daje szanse, promuje.

                                      Między innymi.

                                      Co ty chcesz udowodnić właściwie?
                                      • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:49
                                        to_ja_pisze napisała:
                                        > Niektórzy jeszcze na studiach uczestniczą w operacjach, a inni nawet po ich uko
                                        > ńczeniu niewiele mają zabiegów na swoim koncie. Taki układ prowadzi do nadużyć.

                                        No i? Wynika z tego, ze to kobiety nie robia zabiegow?

                                        > Druga sprawa to brak mentora. Kobiety nie są brane pod opiekę, tak jak dzieje
                                        > się to z chirurgami mężczyznami - doświadczony doktor opiekuje się młodszym kol
                                        > egą, kieruje nim, podpowiada, daje szanse, promuje.

                                        Niech bedzie. Ale i tak naciągany argument.

                                        > Co ty chcesz udowodnić właściwie?

                                        Że gdy weźmiemy niemal dowolną dziedzinę (nie dotyczy rodzenia dzieci) jaka nam przyjdzie do głowy i popatrzymy na najlepszych w niej, tych, którzy ją pchają do przodu, albo zwyczajnie osiągają w niej najlepsze rezultaty to dominuja mezczyzni. Po prostu najlepsi z najlepszych to faceci. Co nie jest jakoś specjalnie dziwne, bo nawet testy IQ to pokazuja. Kobiety na wykresie są bardziej "średnie", a mężczyźnie bardziej "rozciągnięci na boki", co sprawia, ze wsrod osob z IQ ~135 jest 2 razy wiecej mezczyzn niz kobiet. Wraz ze wzrostem IQ ta dysproporcja rosnie.
                                        I nagle pojawia sie grupa kobiet i zaczyna krzyczec, ze jesli chodzi o najbardziej intratne, najlepiej platne i wymagajace najwyzszych kwalifikacji stanowiska (nie dotyczy oczywiscie spolek skarbu panstwa) powinna zostac ustawowo wprowadzona rownosc. Smiech na sali.
                                        • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:54
                                          > Że gdy weźmiemy niemal dowolną dziedzinę (nie dotyczy rodzenia dzieci) jaka nam
                                          > przyjdzie do głowy i popatrzymy na najlepszych w niej, tych, którzy ją pchają
                                          > do przodu, albo zwyczajnie osiągają w niej najlepsze rezultaty to dominuja mezc
                                          > zyzni.

                                          Na ~30 laureatów nagrody nobla w dziedzinie ekonomii w XXI wieku jest 1 kobieta.
                                          • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:58
                                            wszyskie dane, które przytaczasz tylko potwierdzają moją tezę, że kobiety są dyskryminowane i to nagminnie
                                            • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 14:00
                                              to_ja_pisze napisała:
                                              > wszyskie dane, które przytaczasz tylko potwierdzają moją tezę, że kobiety są dy
                                              > skryminowane i to nagminnie

                                              ROTFL
                                        • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:56
                                          Dobrze prowadzić takie dyskusje, człowiek przynajmniej wie z kim ma do czynienia.
                                          • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 14:00
                                            czyli z kim?
                                            • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 15:36
                                              BTW jakie jest twoje IQ?
                                              • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 15:52
                                                Nie wiem. Ale co ma pojedynczy przypadek do tego, o czym rozmawiamy?
                      • jovian Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 23:02
                        to_ja_pisze napisała:
                        > Jeżeli kobietom da się rozwinąć skrzydła to polecą, nie jesteśmy gorsze od mężc
                        > zyzn.

                        Nie jesteście gorsze, tylko że nie bardzo chcecie latać. suspicious
                        Była sobie Partia Kobiet (czy jakoś tak) - w sumie skazana na sukces elektorat z miejsca jakieś 50% a jakoś poległa z kretesem. Na kierunkach technicznych kobiet, mimo akcji propagandowych, jakoś masowo nie widać, zawody typowo męskie nie są takie dlatego, że kobiet się tam nie wpuszcza, tylko że jakoś specjalnie się nie garną. Za to do innych pchają się drzwiami i oknami. Why?
                        Tak wiem, patriarchalny represyjny ustrój i wychowanie powodują że kobiety same nie wiedzą co dla nich dobre i tkwią w tym układzie jak te ofiary syndromu sztokholmskiego. suspicious
                        Żeby nie było: równe szanse, równa płaca (za tą samą pracę a nie na tym samym stanowisku suspicious) i wszelkie inne takie - tak to jest słuszne, jako rzecze Zaratusztra.
                        A w parytetach jakoś niepokoi mnie fakt że dotyczyć by miały bardzo fajnych stanowisk, a tych mniej fajnych to już nie bardzo. big_grin
                        • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 23:32
                          Partia Kobiet to była ta sama ekipa co feministki z gender studies. Jak pisałam: awantury i oderwanie od realiów tych pań jest spore.
                          Mężczyźni też mogą glosować na kobietysmile nie ma przecież zakazu.
                          Wiesz, jak głosuje wiele pań na wsiach w wieku 50+? Tak jak mąż. Patriarchat tak nadal oddziałuje na kobiety, że nie interesują się polityką, nie rozumieją jej i tradycyjnie decyduje o tym mąż. Tu tez przydałaby sie praca feministek - u podstaw.


                          • jovian Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 00:34
                            No właśnie o tym mówię. Praca u podstaw, może ten pozytywizm to takie słabe jest, w sumie się nie dziwie bo trzeba się naharować a efektów od razu nie widać, lepiej pokrzyczeć o parytetach w zarządach i innych takich fajnych, parę lukratywnych fuch się może zwolni. wink
                            Dlatego ten artykuł w WO mi się podobał bo trafia dokładnie w sedno problemu jaki ja osobiście mam z, może tylko tym widocznym publicznie ale przez to rzutującym na całość, ruchem feministycznym w PL.
                            A reszta? No cóż, dopóki tych kobiet 50+ i innych też nikt nie 'uruchomi', to będzie tak jak do tej pory, zaklinanie rzeczywistości i politpoprawność nic nie zmieni.
                            • maruda2 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 14:30
                              Zgadzam się z Tobą, że konieczna jest praca u podstaw. Tyle, że nie tylko kobiety w wieku 50+ trzeba by uruchomić i uświadomić. Pierwszy z brzegu banalny przykład - reklama. Jest sobie taka reklama kapsułek i płynu do mycia naczyń, która zaczyna się od słów " tysiące kobiet w Polsce...". Tak jakby zmywanie garów było jakimś tajemnym obrzędem dostępnym jedynie kobietom suspicious A wystarczyłby zamieć te "kobiety" na "ludzi". I już nawet nie chce mi się wspominać o tym, że te głupie baby, które używają nie właściwych środków, uświadamia facet...uncertain
                              • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 14:33
                                Marudo, to nie wiesz, ze kobiety są genetycznie lepiej uwarunkowane do sprzątania i mycia garów niż faceci (copyright Zeus) ......
                                • maruda2 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 14:42
                                  Jak przedstawicielka owej gorszej płci jeszcze nie ogarnęłam ichnich mądrości moim małym rozumkiem tongue_out
                                  • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 14:51
                                    ależ kochanieńka, ja w przerwach między sprzataniem, myciem garów a praniem biorę kajecik i notuję, notuję, notuję .... wink
                                • z-e-u-s Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 14:56
                                  Masz dobrą pamięć. Szacunsmile
                                  • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 14:59
                                    eszzz, prawdy objawione, które mi wyjaśniają życie, zapamiętuję na zawszeeee big_grin
                              • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 14:55
                                maruda2 napisała:
                                > zyłby zamieć te "kobiety" na "ludzi". I już nawet nie chce mi się wspominać o t
                                > ym, że te głupie baby, które używają nie właściwych środków, uświadamia facet..
                                > .uncertain

                                A dlaczego mialalaby to robic kobieta? smile
                                Kto co wynalazl:

                                pierwszą zmywarkę o konstrukcji takiej jak stosowane obecnie - brytyjski inżynier William Howard Livens w 1924.

                                A German scientist named Fritz Gunther gets the credit for developing the first surfactant for use in detergents

                                Dish soap:
                                Liquid soap was patented by William Shepphard on August 22nd, 1865, listed as "Improved Liquid Soap" in patent number 49,561.
                                • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 15:01
                                  ale Ty nudny jesteś
                                  zamiast się kolegami podpierać non stop, bo widzę, że masz wrażenie, że to jakoś Ci lepiej robi na kulejąca samoocenę, może pochwaliłbyś się własnymi wielkopomnymi dokonaniami, co? suspicious
                                  • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 15:06
                                    a dlaczego? ja nie zadam, aby w kazdej radzie nadzorczej/zarzadzie zasiadal co najmniej jeden flirtek.
                                    nie mam problemu z tym, ze facet, ktory wynalazl detergent byl madrzejszy ode mnie czy przyznaniem tego, ze azjaci sa inteligentniejsi od bialych a biali maja krotszego niz czarni tongue_out
                                    • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 15:12
                                      ja też nie żądam, żeby gdziekolwiek zasiadała conajmniej jedna kobieta. Natomiast chciałabym równych zasad dla wszystkich. tylko tyle. nie jestem za parytetem.
                                      tendencyjnie to wszystko przedstawiasz, bo doskonale powinieneś zdawać sobie sprawę z tego, że kiedyś kobiety nie miały żadnych szans zostać wynalazczyniami ... z powodu zwyczajów a nie z powodu braku ineligencji
                        • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 00:14
                          Partia Kobiet to Gretkowska.
                          Oryginalna persona. Może czas na Partię Kobiet 2. 1600 podpisów, program i jedziemy z koksem.
                          Mnie też nie ciągnie do technicznych kierunków i nie mam zamiaru na siłę tam pchać kobiet, natomiast wiele pań świetnie radzi sobie z zarządzaniem. Wierzę, że więcej panów ma parcie na stołki, ale są też takie kobiety do których się strzela na starcie walki tylko dlatego, że są kobietami.

                          W sumie rozumiem, że się burzycie, też mi się nie podobały parytety, ale jak mówię po przemyśleniach uznałam iż są konieczne, gdyż świadomość społeczna jest bardzo niska.
                          • jovian Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 00:58
                            To może dobrze by było popracować najpierw nad tą świadomością społeczną? Nikt nie mówi ze wszędzie i zawsze ma być to fifty-fifty, ale wiesz ja wystarczająco stary jestem że pamiętam tzw. punkty za pochodzenie. To po prostu nie działało, a właściwie działało tyko że negatywnie. A kobiety, nawet w tym opresyjnym systemie jakoś sobie radzą jeśli są wystarczająco zdeterminowane, przykłady są. To oczywiście nie znaczy że nie ma nic do poprawienia, ale tego się nie da zrobić systemem nakazowo-rozdzielczym, bo to po prostu nie zadziała. Może parę osób będzie zadowolonych z załapania dobrze płatnej roboty, ale nie zmieni to kompletnie nic w ogólnej sytuacji. A może nawet ją pogorszyć, wiesz na zasadzie zwiększenia oporu materii, nie ważne jak się staram i tak jestem w czarnej dupie bo mam zewnętrzne narządy rozrodcze. Te cholerne baby. suspicious
                          • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 12:58
                            nie wiem, ja nie mam takiego wrażenia, że w moim zawodzie - a jestem inż - dlatego, że jestem kobietą to mam gorszy start, znaczy może faktycznie start tak, ale to przez te urlopy macierzyńskie i chodzenie na zwolnienia na dzieci i robienie z siebie świętych krów BO PRZECIEŻ URODZIŁAM i WYCHOWUJĘ. Nie Ty pierwsza kochana. i nie ostatnia. to niedawno tak odwaliło młodym matkom, że sobie wymyśliły, że to jest jakaś martyrologia. że mają prawo karmić piersią wszędzie, przeiwjać dzieciaka 2 metry od mojego stolika. c'mon, żyj i daj żyć innym. miej świadomość, że jak 60 dni cie nie ma, bo masz zwolnienia na chore dziecko, to w tym czasei ktoś twoją pracę robi. I to nie ty awansujesz. Bo nie pracujesz tyle, co inni.
                            • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:02
                              Kama ty do mnie pisałaś?
                            • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:08
                              Wygląda na to, że do mnie.
                              Otóż pisałam o stanowiskach w radach nadzorczych, zarządach i rządzie, a nie o płotkach. Tam jest widoczna dyskryminacja.
                              Jeżeli pisałaś do mnie w taki, a nie inny sposób nie znając mnie, mojego stosunku do pracy itd. tylko przez pryzmat tego, że jestem matką to dziwne. Naprawdę tak źle oceniasz każdą kobietę, która ma potomstwo?
                              • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 01.03.15, 13:58
                                nie no nie do Ciebie pisałam, ale ogólnie, sama mam syna przecież, nie chodzi mi że źle oceniam kobiety z potomstwem, ale sorry, wkurza mnie takie podejście, że oto urodziłąm i klękajcie narody, bo ja tez urodziłam, wychowałąm. Bo chciałam i nie oczekiwałąm fanfar z tego powodu
                • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 22:02
                  A masz statystyki ile z tych firm to sa firmy rodzinne? Bo czesto jest tak, że prezesem jest mąz a wice czy dyrektorem( drugim filarem) jest zona. Dlatego sa panie Kulczykowe, bo odchodząc od męża zabrały swoją częśc firm. To co napisałes to nie jest argument za tym, że kobiety nie umieją zarządzać, ale za tym, że często stoją w cieniu mężów i na panów przypada splendor ze wspólnego dorobku.
                  • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 22:06
                    100najbogatszych.wprost.pl/ranking/ide,32/edycja-2014.html

                    Mas zliste Wprost, gdzie trochę inaczej to wygląda: niektórzy sa ujęci z żonami lub nawet rodzinami. Ciekawe ile z tych 'rodzin' to córki? lub synowe?smile
                    Niemczycki też chyba biznesy z żoną robi, ale ujęty jest tu sam.
                    • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 22:10
                      W rodzinie był taki przypadek, że prowadziło małżeństwo razem biznes, ale ona była zawsze w cieniu.
                      Gość zmarł był, żona dziwnie sobie radzi i zarządza o niebo lepiej. Biznes prosperuje rewelacyjnie.
            • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 20:11
              Flirtek, ależ my od wieków inicjujemy kontakt jak mamy ochotę na niego, chociaż mężczyźni rzadko się spostrzegają, że to nie oni....
              • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 20:46
                Tak? A w jaki sposob to robicie? wink
                • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 20:48
                  flirting.shadow napisał:

                  > Tak? A w jaki sposob to robicie? wink
                  Tajemnicasmile
                  • tygrysgreen Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 23:14
                    za każdym razem, gdy uświadamiam kolesiowi że został wyrwany a nie wyrwał widze takie niedowierzanie w oczachsmile a może przestać uświadamiać i niech się cieszy ze zdobyczy?
                    • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 23:18
                      tygrysgreen napisała:

                      > za każdym razem, gdy uświadamiam kolesiowi że został wyrwany a nie wyrwał widz
                      > e takie niedowierzanie w oczachsmile a może przestać uświadamiać i niech się ciesz
                      > y ze zdobyczy?
                      Jak widziałam to bez względu na to co powiesz to i tak sa zadowoleni. Nawet bardzosmile Przecież tak naprawdę jak jest fajnie to nie ma znaczenia kto kogo wyrwałsmile
              • jovian Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 23:26
                No proszę, mnie nigdy żadna nie wyrywała tak żebym nie wiedział. Chyba muszę być uszkodzony jakoś. big_grin
                • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 23:35
                  Potrzebujesz ekspertyzy?smile
                  • jovian Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 00:19
                    Eeee nie. Już mnie psych wystarczająco ekspertyzuje, więcej informacji nie przetworzę, system mi się wyłączy. smile
            • silencjariusz Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 20:11
              Też tego nie rozumiem.
    • tygrysgreen Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 23:17
      Tak w tym sensie że obyczaje, prawo itp powinny być slepe na płeć. Nie bo nie identyfikuję się z zadymami. Tak, bo chcę żeby każda baba mogła żyć jak chce. Nie, bo jestem przeciw parytetom.
    • fripoo Re: Jesteście feministkami?;) 27.02.15, 23:45
      kobiety za taką samą pracę powinny otrzymywac takie same pieniądze co faceci . nie wiem jak jest w realu nie interesowałem się nigdy tym, ale problem zapewne istnieje skoro powstał ten cały feminizm. ale co tu dużo pisać w przyrodzie rządzą samce, tak było jest i będzie. choć wolałbym żeby merkel rządziła w rosjibig_grin
      • mayenna Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 00:00
        fripoo napisał:

        ale co tu dużo pisać w przyrodzie rządzą samce, tak było jest i będzie. choć wolałbym żeby merkel rządziła w rosjibig_grin

        A w jakimz to gatunku samce rządzą?
        Bo u lwów polują lwice, modliszka pożera partnera po kopulacji, trutnie umierają po zapłodnieniu królowej a pszczoły to samice,w wilczym stadzie przewodzi wadera, konik morski sam wychowuje potomstwo a ona się rozmnaża dalej i ogólnie samce w przyrodzie sa słabsze zdrowotnie ( mężczyźni żyją krócej)
        • fripoo Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 20:52
          samice robotnicebig_grin
    • tygrysgreen Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 10:12
      Dopiero teraz zajrzałam do artykułu i moim zdaniem oświadczenie Bratkowskiej, że usunie ciąże w wigilię to był bardzo celny strzał w polski ciemnogród. No jak to tak, mowić o takich brzydkich rzeczach w czasie, gdy wszyscy, ale to absolutnie wszyscy, cieszą się ciepłem rodzinnym i nikt nie ma żadnych problemów? (to był sarkazm jakby ktoś nie zauważył.)
      W ogóle pkt 1- męska i prawna łapa połozona na damskiej dupie i macicy to dyskryminacja i trzeba o tym gadać tak dużo i tak głosno, żeby dotarło.
      Z drugiej strony, prawo polskie kładzie tez łapę na męskich jajach tzn nie dopuszcza zabiegu ubezpłodnienia na życzenie i to też jest dyskryminacja. Ale to niech juz faceci zdobędą się na odwagę. żeby o tym gadać.
      • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 10:34
        Mi się nie podobała zagrywa Bratkowskiej. Takimi metodami nic się nie wskóra. Dla przeciwników to kolejny argument, że feministki są popieprzone. Bo co to właściwie było? Ja rozumiem działanie takie jak Czubaszek, która wielbię za to, że jest wolnomyślicielką. Jako osoba publiczna, znana i lubiana powiedziała głośno o tym, że dokonała aborcji. Inna sprawa, że jej prawie nie zlinczowano. W takim skostniałym mentalnie kraju potrzebna jest ogromna dyplomacja i dużo wyczucia.

        www.wazektomia.com/cennik-wazektomii
        Można nawet na raty smile
        • tdf-888 Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 11:41
          jak ja nie znoooszę czubaszek! uncertainuncertain
          • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 12:16
            Kolejna sprawa, która nad dzieli.
            • tdf-888 Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 12:39
              oglądasz czasem tv? kojarzysz taki program szkło kontaktowe?
              • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 13:36
                Tadek jestem kosmitką i nie kojarzę programu, który leci od kilkunastu lat w czołowej stacji TV w tym kraju.
                a co?
    • tygrysgreen Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 10:21
      pkt 2- zaniedbanie czy nawet olanie spraw społecznych, od żłobków, przez alimenty po opieke nad starszyzną wylewa feministyczne dziecko z kąpielą. niestety i wstyd.
    • tygrysgreen Re: Jesteście feministkami?;) 28.02.15, 10:24
      pkt 3- wykształcenie. te słowa stawiają jak dla mnie pod znakiem zapytania wartośc całego artykułu a to dlatego, że nie dalej jak tydzień rozmawiałam z wykładowcami Politechniki Wrocławskiej, którzy przekonywali mnie o degeneracji rodzaju męskiego, ponieważ na ich uczelni obecnie studiuje więcej dziewczyn niż chłopców i mają one lepsze wyniki.
    • witamina_b12 Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 17:47
      Nie byłam....
      ...ale po przeczytaniu Flirtka chyba zostanę wojującą tongue_out suspicious
      • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 18:00
        witamina_b12 napisała:
        > Nie byłam....
        > ...ale po przeczytaniu Flirtka chyba zostanę wojującą tongue_out suspicious

        Haha smile Nawet do działania musi Was facet inspirować tongue_out
        • czarny.onyks Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 18:04
          w realu tez taki pyskaty jesteś Flirtuś?wink
          • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 18:12
            czarny.onyks napisała:
            > w realu tez taki pyskaty jesteś Flirtuś?wink

            nie, w realu jestem do piersi, tzn do rany, przyłóż wink
        • witamina_b12 Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 18:06
          no bo my (kobiety i mężczyźni) to się nawzajem inspirujemy... nie wiesz jeszcze o tym? suspicious
        • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 18:11
          Fliterk, a ja miałam ciebie za fajnego faceta.
          Opcję są dwie: nudzi ci się i zacząłeś trollować na forum albo masz masakryczne poglądy jak stary ciemny dziad.
          • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 18:14
            to_ja_pisze napisała:
            > Opcję są dwie: nudzi ci się i zacząłeś trollować na forum albo masz masakryczne
            > poglądy jak stary ciemny dziad.

            Poglady? O moich pogladach tu bylo naprawdę niewiele. To raczej była wymiana poglądów z Twojej strony vs suche fakty z mojej.
            • to_ja_pisze Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 18:29
              Czyli trollujesz.
      • czarny.onyks Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 18:00
        ale te wojujące to sie chyba czasem rozbierają tongue_out big_grin
        • orzech69 Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 20:27
          czarny.onyks napisała:

          > ale te wojujące to sie chyba czasem rozbierają tongue_out big_grin
          >
          >
          to ja ta trzymam kciuki za postanowienie witaminki wink
          • witamina_b12 Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 21:02
            w wypowiedzi Onyksa kluczowe były dwa słowa:
            "chyba" i "czasem" suspicious wink
            • kama265 Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 21:40
              ha haha hahaha big_grin
          • maruda2 Re: Jesteście feministkami?;) 02.03.15, 22:05
            orzech69 napisał:


            > to ja ta trzymam kciuki za postanowienie witaminki wink

            Wystarczą dobre argumenty, żeby i facet stał się fanem feminizmu tongue_out
            • orzech69 Re: Jesteście feministkami?;) 10.03.15, 09:16
              maruda2 napisała:

              > orzech69 napisał:
              >
              >
              > > to ja ta trzymam kciuki za postanowienie witaminki wink
              >
              > Wystarczą dobre argumenty, żeby i facet stał się fanem feminizmu tongue_out
              dwa dobre argumenty wink
    • zielonooka38 Re: Jesteście feministkami?;) 07.03.15, 10:52
      tak jestem feministką - i to bez żadnego ale...

      od lat pomagam, wspieram i walczę na rzecze równości
      nie krytykuję, nie oceniam - robię swoje
      edukuję, pokazuję i często wyjaśniam to co spieprzą przekazy w tv

      praca u podstaw - ciężka i niewdzięczna ale i dająca satysfakcję wink
      • fripoo Re: Jesteście feministkami?;) 07.03.15, 11:58
        a jesteś za tym żeby kobiety w razie wojny również miały obowiązek bronienia kraju? a byłaś za obowiązkową służbą wojskową dla kobiet? jak mamy być równi to bądźmy równi we wszystkim - a wam chodzi o jedno w tym wszystkim - o władzę. żeby nie było mi kobieta szef by nie przeszkadzała, ale w moim zakładzie pracuje jedna jako sekretarka, jakoś do maszyny coś zrobić chętnych nie widzębig_grin jedno jest pewne - z taką samą pracę powinnyście otrzymywać takie same wynagrodzenie jak faceci, ale se szczerze powiedzmy w niektórych zawodach nie wytrzymujecie konkurencji, tak samo jak faceci z wami, natura stworzyła nas z predyspozycjami do różnych zajęć, ja bym nie blokował dostępu do zawodu kobiecie, która ma pasję i jest w tym dobra
        • zielonooka38 Re: Jesteście feministkami?;) 07.03.15, 12:32
          po pierwsze obowiązkowej służby dla mężczyzn tez już nie ma wink
          muszę Cię rozczarować - mam za sobą szkolenie z pierwszej pomocy, strzelania i rozpoznania wink
          a w historii naszego kraju jest wiele bojowniczek o wolność - pamiętaj Fripo że bez kobiet solidarności które tworzyły całe struktury i logistykę nie było by "bohaterów" który siedzieli w więzieniach

          natura stworzyła nas tak że mamy inne role w życiu i to nie podlega dyskusji
          i używanie tego argumentu przy dyskusji o równości jest delikatnie mówiąc dziecinne

          równouprawnienie to nie tylko płeć - to dostęp do edukacji, pracy, opieki zdrowotnej..
          to zmiana myślenia i postrzegania innego człowieka - to obalanie stereotypów
          - że zgwałcili bo się o to prosiła
          - że jak nie płaci na dziecko to widocznie ma powód
          - bo ona jest kobieta i nie warto w nią inwestować bo zajdzie w ciążę
          - że jak pije i bije to widocznie zła kobieta w domu jest

          i mogłabym tak długo Fripo....
          • fripoo Re: Jesteście feministkami?;) 07.03.15, 12:41
            a jak kobieta psychicznie molestuje faceta to co z tym fantem zrobić?
            jak wyszła za pijak to jej sprawa kto każe z takim żyć? wiem miłośc wszystko przetrwabig_grin
            jestem przeciwnikiem funduszu alimentacyjnego - czemu mam płącić na bachory samców alfa? ich wybryki więc jak nie mają pracy to niech kible czyszczą to też pracasmile
            ja jestem za pełnym równouprawnieniem kobiet - dlatego żadnej w niczym nie pomagam, tylko starym z racji wieku się należy, młodej bym nigdy miejsca nie ustąpił,
            równouprawnienie wszędzie a nie tam gdzie to wygodne
            a tak na marginesie ty masz przeszkolenie bo chciałaś nikt na siłę cię nigdzie nie wcielał, taka jest różnica. kobiet w pewnych zawodach nie ma, nie mają do tego predyspozycji, i sorry np młodą matkę bym zatrudnił, nawet taką co może zajśc w ciążę o ile by była dobra w pracy i przynosiła zyski, chba głupek tylko by postąpił inaczej.
          • lesher Re: Jesteście feministkami?;) 07.03.15, 13:21
            > - bo ona jest kobieta i nie warto w nią inwestować bo zajdzie w ciążę

            Nic się nie martw - rynek pracy nieuchronnie zmierza w kierunku zastąpienia tradycyjnych umów o pracę współpracą niezależnych podmiotów na zasadzie swobody zawierania umów (przykładowe sprzątaczki - przedsiębiorcy). I jak już osiągnie to "model docelowy", to będzie pełne równouprawnienie wtedy pod tym względem, bo po prostu każdy sam będzie inwestował w siebie i za to płacił - i kobieta i facet. A płacone będzie za wymierne efekty - wtedy zniknie problem, czy kobieta jest, czy nie jest w ciąży (opiekuje się dzieckiem, itd.). Jak będzie w ciąży i nie będzie mogła pracować, to zostanie na zasiłku z opieki społecznej.
            Tylko nie jestem pewien, czy to będzie tak bardzo korzystne dla kobiet...
            • fripoo Re: Jesteście feministkami?;) 07.03.15, 13:24
              znieść 13 pensję w budżetówce!
              • orzech69 Re: Jesteście feministkami?;) 10.03.15, 09:15
                a w Ameryce biją murzynów !
          • nerw_rdzeniowy Re: Jesteście feministkami?;) 07.03.15, 20:59
            A mnie się wydaje, że to trochę takie ściemnianie i poprawianie sobie samopoczucia ta cała walka ze stereotypami. Podam przykład: prostytutki stojące w lasach i przy drogach. Czy można sobie wyobrazić większe upodlenie i poniżenie człowieka? Ale o prawa tych kobiet
            jakoś cicho walczycie a one chyba dosyć często są bite i gwałcone...
            • zielonooka38 Re: Jesteście feministkami?;) 09.03.15, 13:21
              wiesz Nerw - powalcz z systemem to pogadamy
              a te prostytutki to gwałcą i bija inne kobiety??? i one korzystają z ich usług??

              wiesz fajnie się siedzi przed kompem i pisze - gorzej gdy przychodzi do czynów, nie masz zielonego pojęcia jak wygląda praca z prostytutkami
              odbijasz się od muru - począwszy od policji, prokuratury i sądów i celników
              są tak zastraszone że boją się oddychać - ale sporo z nich całkowicie świadomie tez wchodzi w tej biznes

              mogłabym długo i dużo ale nie mam siły na puste gadanie
              już nie

              miłego dnia




              • fripoo Re: Jesteście feministkami?;) 10.03.15, 08:40
                a co z brzydkimi facetami? gdyby nie płatny seks nigdy nie mieliby żadnego kontaktu z kobietami
                • orzech69 Re: Jesteście feministkami?;) 10.03.15, 09:21
                  fripoo napisał:

                  > a co z brzydkimi facetami? gdyby nie płatny seks nigdy nie mieliby żadnego kont
                  > aktu z kobietami

                  To tak z własnego doświadczenia ?
                  • fripoo Re: Jesteście feministkami?;) 10.03.15, 11:23
                    no i co z tego, że z własnego? za darmo seksu miał nie będę taka prawda, przystojniak też płaci - on urodą ja pieniędzmi, nie widzę żadnej różnicy. wygląd jest najważniejszy, nawet z tego forum jedna kobieta mi wysyłała fotki do oceny czy ładna czy nie, pomimo że o nie nie prosiłem, a a panowie z tego forum składali jej różnego rodzaju propozycje, ale oczywiście oficjalnie wszystko cacy i pięknie udajemy i słodko pierdzimy, nie?big_grin
              • orzech69 Re: Jesteście feministkami?;) 10.03.15, 09:26
                Łatwo się innych ocenia, pisze o nich negatywnie gdy się nie ma pojęcia o nich.
                Nerw takim kobieta trzeba postarać się pomóc, wyciągnąć rękę. Tak po prostu po ludzku.

                zielonooka38 jesteś przykładem dla mnie jaka powinna być feministka.
    • flirting.shadow Re: Jesteście feministkami?;) 08.03.15, 10:45
      Jeszcze o równości płci wink
      demotywatory.pl/4466399/21-zdjec-pokazujacych-prawdziwa-magie-makijazu
      a jak facet coś przemilczy albo troszkę podkoloryzuje to od razu piepszony klamca wink
    • witamina_b12 Re: Jesteście feministkami?;) 09.03.15, 10:04
      Do poczytania w temacie:

      Dlaczego Polki nie przyznają, że są feministkami?
      "Jest to raczej związane z tym, że patriarchat w Polsce ma się dobrze i z tego powodu niektóre kobiety stosują specyficzną strategię mimikry: nawet jeśli w każdym wymiarze swojego życia są feministkami, będą udawać, że tak naprawdę najszczęśliwsze są, gdy ten czy inny pan powie im, że są ładne, a one mogą mu za to usmażyć schabowego."

      Owszem, Polska może się pochwalić kobietą w roli premiera, ale nie da się też ukryć, że owa premier została nie tak dawno w TV przepytana nie z tego, co planuje dla Polski, ale z tego, czy ją cisną buty na obcasach i czy często gotuje zupę. Polskich polityków płci męskiej nikt jakoś nie pyta, czy ich cisną gacie, albo uwiera krawat, ale kobietę u władzy trzeba zawsze leciutko usadzić i przypomnieć jej, że najpierw jest kobietą, a potem dopiero politykiem (i uczyni to chętnie nie tylko wielu mężczyzn, ale też niejedna kobieta). Kobiety w Polsce, aby być uznawane za fajne i „normalne”, powinny też bez mrugnięcia okiem akceptować wygłaszanie w ich obecności szowinistycznych dowcipów, na przykład o teściowych lub blondynkach (stąd naczelna „WOE” uważa za normalne i nawet śmieszne opowieści kolegi o tym, jak kobiecie źle wpływa na charakter brak „witaminy Ch”wink, powinny przyzwyczaić się, że w sytuacjach profesjonalnych będzie się mówiło o panach dyrektorach, panach ministrach oraz o „naszej pani Joasi kochanej” albo „naszych pięknych paniach”.
Pełna wersja