mieć czy być... inaczej

13.03.15, 11:15
Zostawiajac już mityczna miłość w zakurzonym kacie...

Dostajecie dwie atrakcyjne propozycje pracy...
Jedna - duże miasto (którego się boicie), może i na poczatku ciekawe wyzwanie zawodowe, ale jak już sobie wszystko poukładacie może być rutyna (może nie być, ale mnie w końcu zawsze dopada, nawet jeżeli inni narzekaja na nadmiar wyzwań), spora kasa...
I druga - zawsze chcieliście to robić, coś co nie jest praca a przyjemnościa... Wasza bajka od poczatku do końca... ale pieniadze z tego niewielkie... to znaczy da się pewnie przeżyć, ale będziecie mieli mniej niż dotychczas... nooo ale ta pasja..

I co? Co bierzecie?

/Sorki za kradziejstwo tytułu... wink /
    • witrood Re: mieć czy być... inaczej 13.03.15, 11:26
      Pewnie zależy od płynności finansowej i stanu majątkowego. Jak masz własne mieszkanie, brak długów, starcza ci na tzw. życie + przyjemności, to możesz mieć opcję 2.

      Jak musisz się jeszcze wszystkiego dorobić (choćby po to, żeby na starość nie zamieszkać pod mostem, bo możesz nie wydolić wtedy z wynajmem), to chyba jedynym rozwiązaniem jest 1.
    • to_ja_pisze Re: mieć czy być... inaczej 13.03.15, 14:19
      Patrząc na moje realia to opcja pierwsza.
    • z-e-u-s Re: mieć czy być... inaczej 13.03.15, 21:17
      Tym razem bramka numer dwasmile 1/3 życia to sen, 1/3 praca, 1/3 reszta. Warto przeżyć 1/3 robiąc coś, co się lubi. Zapełnić 8 pozostałych godzin przyjemnością byłoby bardzo trudno.
    • fripoo Re: mieć czy być... inaczej 14.03.15, 00:19
      ale macie dylematy ja pierdole jizasbig_grin
Pełna wersja