ava-jo
31.03.15, 11:48
Dzień dobry,
także macie czasami wrażenie, że nie nadążacie za światem, za innymi, że zgubiliście się gdzieś po drodze i wsiedliście nie do tego przedziału?
Poczułam to kilka dni temu. Jak nietrudno się domyślić jestem sama i moje rozważania dotyczą relacji damsko - męskich, a właściwie poznawania mężczyzn. Jestem sama od prawie roku, wcześniej miałam tylko dwa związki, ostatni ośmioletni, wcześniejszy jeszcze za studenckich czasów czteroletni, niczego innego po drodze nie było i teraz odczuwam jak bardzo nie z tych czasów jestem, jak bardzo nie pasuję do poszukiwań, poznawania, randkowania.
Zarejestrowałam się na portalu randkowym, znajomi twierdzą, że to dobre miejsce na poznanie kogoś, lepsze niż pub czy natrętne swatanie, ale tam chyba też się nie nadaję. Szczegółowo opisałam siebie i czego szukam, nie przygody a czegoś stałego, poważnego, wydawało mi się że będzie to czytelne, ale albo nie jest albo to ja nie przystaję do tego miejsca bądź czasów.
Mam 33 lata a przy całym towarzystwie tam czuję się jak własna babcia ze zbyt staroświeckim podejściem do życia. Szybkie życie, szybka konsumpcja, wszystko w biegu. Nie ma żadnej alternatywy?