na ratunek...

06.04.15, 13:47
gardłu...
Nie dość, że człowieka jakieś koszmary męcza to jeszcze to...
    • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 15:06
      niech cię rolnik ratujebig_grin
      • a-g-l-a-j-a Re: na ratunek... 06.04.15, 15:22
        Wstydziłbyś się... ja tu umieram z bólu i zakaszlania... a Ty mi chwilę słabości zapatrzenia w oczy słodkiego chłopaka wypominasz... Jakby u mnie w pracy znalazł się taki... z takim uśmiechem... to wszystkie moje zasady do śmietnika by trafiły..
        • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 15:48
          nie wstydzę siębig_grin tydzień góra dwa i ci przejdzie a teraz cierp podobno uszlachetnia i marz sobie agla o rolnikach filozofach i o kim ci tam jeszcze do głowy przychodzi
    • green.amber Re: na ratunek... 06.04.15, 15:14
      a co masz pod ręką??
      podobno płukanie wodą z sodą oczyszczoną albo solą działa, osobiście nie sprawdzałam...
      miód z cytryną??
      na dobrą sprawę pewnie zadziała cokolwiek, w co uwierzysz, że zadziała wink
      • a-g-l-a-j-a Re: na ratunek... 06.04.15, 15:23
        Próbowałam już herbatę z miodem i sokiem... ale nic nie dało..
        Wiary mi pewnie brak.. wink
        • green.amber Re: na ratunek... 06.04.15, 15:37
          o herbatę chyba było za dużo wink
          na szybko na brak wiary to nie wiem co, bo tak normalnie to długi, wytrwały trening pomaga... wink
    • szarlotka_ja Re: na ratunek... 06.04.15, 15:51
      Ja bym się z Tobą mogła zamienić! Zdecydowanie wolałabym żeby mnie bolało gardło bo... niestety... ale boli mnie ząb suspicious
      I to boli coraz mocniej, a teoretycznie powinien boleć coraz mniej albo już nawet i wcale mnie nie powinien boleć suspicious
      Się wścieknę za chwilę, ibuprom mi się kończy wrrrrrrr!!!
      • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 15:52
        wyrwać co boli i implant wstaw
        • z-e-u-s Re: na ratunek... 06.04.15, 17:12
          taa, za 4 tysiącetongue_out
          • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 17:37
            a co za 100 zeta byś chciał? daj ludziom zarobić
            • z-e-u-s Re: na ratunek... 06.04.15, 20:59
              Powinny być refundowanetongue_out Wydać 4 tysiaki na jeden ząb to lekka przesada. W końcu kiedyś stracimy wszystkie. Gdyby je zastąpić implantami dałoby to równowartość kawalerkismile
              • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 21:01
                tylko gdzie ta kawalerka?
                • z-e-u-s Re: na ratunek... 06.04.15, 21:06
                  Na prowincjismile
                  • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 21:14
                    jak komuś potrzebne mieszkanie....
                    • z-e-u-s Re: na ratunek... 06.04.15, 21:20
                      Możesz zamienić na dobry samochódsmile
                      • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 21:25
                        a do czego mi samochód? mam rower i mi wystarczy do pracy dojeżdżam bez problemu
                        • tdf-888 Re: na ratunek... 06.04.15, 21:27
                          nie mieć samochodu w tych czasach będąc facetem, to jakby chodzić boso... żadna panna takiego golasa nie zechce
                          • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 21:32
                            mam kupić samochód po to żeby pod blokiem stał?
                            • tdf-888 Re: na ratunek... 06.04.15, 21:34
                              a czemu nie? pojawi się samochód to pojawi się chęć jeżdżenia.
                              umówisz się z dziewczyną do teatru i podjedziesz rowerem? no chyba że taxi... ale jak będzie chciałą więcej jeździć, to zakupki to co innego... tramwajem będziesz woził?
                              • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 21:40
                                Tadeuszu ja mogę mieć nawet lexusa albo infiniti czy jakieś inne luksusowe cacko i tak mnie dziewczyny będą miały w dupie bo wyglądam chujowo, a sam nie potrzebuję auta
                                • tdf-888 Re: na ratunek... 06.04.15, 21:41
                                  jak nie masz dziewczyny, to byś se przynajmniej samochodem pojeździł.
                                  ale ty to mocno skąpy jesteś i się z tym nie kryjesz...
                                  • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 21:44
                                    hehe w tej chwili mam inne wydatki
                                • tdf-888 Re: na ratunek... 06.04.15, 21:44
                                  dziewczyny nie lubią dusigroszy...
                                  • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 21:46
                                    ja nie duszę grosza, tylko zbieram na operacje a po drodze mam jeszcze sporo wydatków, a dziewczyna niech robi na siebie sama nieroba i pijawki nie chcę
                          • nerw_rdzeniowy Re: na ratunek... 06.04.15, 21:45
                            To jest niestety prawda, kiedyś tu koleżanki ściemniały, że mają swoja autka itd. ale w pewnym jak chłop nie ma auta to to nie chłop przynajmniej u mnie na prowincji
                            • tdf-888 Re: na ratunek... 06.04.15, 21:48
                              ale to mi moja siostra swego czasu powiedziała (starsza ode mnie i zamężna od jakichś 20 lat, żadna tam blachara), po prostu wyraziła szczery pogląd.
                            • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 21:48
                              hehe miałbym za taksówkarza robić?big_grin na szczęście ja mam w dupie to co kobiety o mnie myślą
                        • z-e-u-s Re: na ratunek... 06.04.15, 21:27
                          Do tego samego, co mieszkanie - rwania lasektongue_out
                          • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 21:29
                            w taki sposób to rwiesz pijawki co w przyszłości zaowocuje pokaźnymi rogami
                    • to_ja_pisze Re: na ratunek... 06.04.15, 21:21
                      a jak nie to się uśmiechnie i powie 'mam całe mieszkanie w ustach' smile
        • tdf-888 Re: na ratunek... 06.04.15, 21:21
          albo zmienić dentystę, bo co sobie przypominam, to szarlotkę ciągle zęby bolą big_grin
    • a-g-l-a-j-a Re: na ratunek... 06.04.15, 21:39
      A dwie aspirynki na noc to za dużo? Czy jak tyle wezme to do rana będzie już wszystko w porzadku?
      • tdf-888 Re: na ratunek... 06.04.15, 21:43
        500mg polopirynki to ja biorę nawet gdy się nie przeziębiam, jak mi się przypomni, tak po prostu dla rozrzedzenia krwi i żeby nie bolało
        • a-g-l-a-j-a Re: na ratunek... 06.04.15, 21:49
          Zeby co nie bolało? Zycie? To nie jest chyba zbyt zdrowe, łykanie na wszelki wypadek...
          Bo aspirynki sa po dwie pakowane... więc jedna to chyba mało... a mi z tabletami różnymi nie po drodze.. noo chyba że rutinek... to mogę garściami.. wink
          • tdf-888 Re: na ratunek... 06.04.15, 21:52
            nie życie tylko np mięśnie żeby nie bolały, jak dużo potrenuję, to biorę sobie, co mi tam smile
            a rutinek też biorę, i magnez też (bo wypłukuję smile)
      • nerw_rdzeniowy Re: na ratunek... 06.04.15, 21:46
        Nie chce się powtarzać po raz kolejny wiec nie napisze co zalecają na takie choroby chłopy spod monopolowego.
        • a-g-l-a-j-a Re: na ratunek... 06.04.15, 21:51
          Ale kobietom czy sobie nawzajem?
          • nerw_rdzeniowy Re: na ratunek... 06.04.15, 21:55
            Na pewno nie sobie nawzajem, oni się codziennie konserwują to gardło ich nie łapie.
      • green.amber Re: na ratunek... 06.04.15, 22:02
        ewentualnie jeszcze stopy we wrzątek, potem w skarpetki i pod pierzynkę, w początkowej fazie przeziębienia bywa, że działa cuda wink skutecznego spania, bo to wygląda na nie tylko gardło...
        • a-g-l-a-j-a Re: na ratunek... 06.04.15, 22:15
          Stopy we wrzatek... aż tak mnie nie lubisz?
          Spróbuję... tylko ostudzę... Bo jutro przecież do pracy...
          • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 22:17
            agla jak dziecko jesteś kup coś od przeziębienia i po sprawie tydzień dwa i przejdzie
            • a-g-l-a-j-a Re: na ratunek... 06.04.15, 22:36
              U mnie na prowincji w święto raczej apteki pozamykane... jakaś może dyżur ma, ale przecież nie będę objeżdzać całego miasta żeby sprawdzić która... a do jutra muszę być zdrowa...

              Wrzatek i skarpetki to całkiem dobre... cieplunio teraz...
              • fripoo Re: na ratunek... 06.04.15, 22:39
                jak to początek choroby to wrzątek nie pomoże - kara za rolnikabig_grin
          • tdf-888 Re: na ratunek... 06.04.15, 22:18
            a nie lepiej wziac zwolnionko i sobie trochę święta przedłużyć?
            • a-g-l-a-j-a Re: na ratunek... 06.04.15, 22:33
              Nie da rady... i tak się w łóżeczku nie wyleżę bo trzeba psa wybiegać... a przynajmniej wyprowadzać i trochę pospacerować...
              • to_ja_pisze Re: na ratunek... 06.04.15, 22:34
                To jest niestety ból jak się zaczyna chorować.
          • green.amber Re: na ratunek... 06.04.15, 22:35
            a my tu o uczuciach czy szybkim zapobieganiu??winktongue_out przecie nic nie wspomniałam o zamykaniu się w piekarniku na trzy zdrowaśki...
            no to najpierw ciut chłodniejszej od wrzątku, ale potem w coraz cieplejszej, ale nie żeby się stopy ugotowały wink
            • to_ja_pisze Re: na ratunek... 06.04.15, 22:37
              amberka a co proponujesz na chroniczny kaszel smile?
              bardzom ciekawa
              • green.amber Re: na ratunek... 06.04.15, 22:43
                jakiś skan sytuacji obecnej plus może medytacja czy jakieś świadome oddychanie, bym stawiała na ukryty stresik czy cuś winktongue_out
                • to_ja_pisze Re: na ratunek... 06.04.15, 22:44
                  nerwowy kaszel? może znaczącysmiletongue_out
                  no, ale wiesz co ..z tym świadomym oddychaniem to się zainteresuję, serio serio?
            • a-g-l-a-j-a Re: na ratunek... 06.04.15, 22:41
              Babcia wrzatkiem kurczaki zalewała... na szczęście ze mnie skóra nie schodzi...
              To Ty nie wiesz, że ja uczucia do wszystkiego dokładam? wink
              • green.amber Re: na ratunek... 06.04.15, 22:49
                sio spać!wink żeby się ciepło nie marnowało! i bez dramatyzowania, bo to nie sprzyja zdrowieniu wink
                dobranoc się z Państwem smile
Pełna wersja