mavika_88
12.04.15, 13:52
Sprobuje krotko... Chcialabym... Ale roznie z bywa z mymi checiami a mozliwosciami
Dzisiejsze dzieciaki....
Nie wiem jakie byly kiedysiejsze. Ale mam wrazenie ze bylo lepiej (tak, tak narzekacz na dzisiejsze czash.... Ale nie... Na pewno czas spowodowal zmiany i rozwoj cywilization - plusy i minusy- tu nie ma cienia watpliwosci.
W Kosciel nieraz mnie pewne obrazki raza po oczaxh. Tam jest duzo obiektow do obserwacji ^^
Dzisiejszy przyoadek. Dziaciak praktycznie CIAGLE, robil matce na zlosc a byli przede mna. Mafka trzyma go na rekach a ten za wlosy targa, no ciagke byla w nim jakas napinka. Targa, kopie biega a matka.... Co najsmutniejsze w tym wzzyatkim.... Nic

zero praktycznie rekacji. Zareagowala jak jej zaczal do kiecki sie dobierac i podnosic

wtedy sie ruszyla a tak to si dawala... Dodam ze dzieciak nke byl takim malcem. No min 3 lata. Eee bardziej skonilabym sie do 4, a moz nawet wiecej? Nie byl maly.... Matka ni reagowala na to co dzieciak wyprawia.
Ojciec czasem skromnitke uwage zwrocil dzieciakowi ale on i tak robil co chcial.
Nie potrafie krotko

bo to dopiero pierwszy dzieviak ^^
Oczywiscie jak widzialam te scenki to az mnie korcilo zeby do tego dzieciaka zagadac, zeby go szturchnac. Zeby do porzasku przywolac. No widzialam bezradnosc i brak reakcji...
Raz w zyciu tylko zareagowalam na tie zachowanie.
Inny dzieciak. Ten nie dzisiejszy

tez kosxiol. Babcia z dziewczynka. Ktora ciagle gania. Biega:, robi na zlosc, babce dokucza. Bije ja.W pewnym momencie byla blisko mnie... Ja zbieralam sie z tym chwile. Chcialam cos zrobic. Zagadac do tego dzieciaka. Byla okazja. Siadla za lawkami. Ja tylko przykucnelam i pytam jej ... W kosxiele to bylo na mszy

to nie ja... Ja niesmialek. Nie reaguje ale wtedy chcialam. Sie przemoglam. Kucam do niej i pytam... Nie pojechalam prostu z mostu czemu jest taka niegrzeczna

spytalam wpierw jak ma na imie

potem dopiero nawiazalam do jej zachowania. I co? Nie bardzo pomoglo. Ta dziewczyn miala ok. 4-5 lat. W pewnym momncie pojawil si mala dziewczyna. Ta podeszla do niej. Siedzialy z tylu za lawkami. Starsza do nie cos zagdaywala. Mkze sie zaskalala bo tamt paluszki miala

no niezwykla przemiana gdy z ta mala usiadla. Starsza - grzeczna sie stala.
Pytanie? Czego dziecku potrzeba? Czego brakuje.? Dzisiejsze dziaciaki nie maja takiego zaingerwsowania j kiedys. Pozostawione sa czesto samym sobie. No i za bardzo sie im pozwala. I potem rosnie takie "adhd" jakie np dzisiaj w kosciele widzialam.
Wg. Mnie pewnie z 90% pdzypadkow to wina wychownia. Wiadomo charakter dziaciaka ma tez ogromny wplyw. Ale da si nawet takie "bestie" ulozyc

Jeszcze jeden przypadek ^^ dzisiaj. Maly dzieciak. 2 - 3 lata. Kladzie sie na zimnej posadzce na pkecy i lezy. Mamka przylazi. Bierze go za fraczki i do gory ponosi a ten zajebisty usmieszek

"wredne" sa te dzieciaki ^^ kladzie sie bestia drugi raz i czeka na mame

usmieszek wiekszy niz za pkerwszym razem. Mama znowu bierze za fraczki.
Dzieciaki to niezwykle cwaniaki, manipulacji jest w nich co njemiara.
Ta... Wymadrzam sie i widze ze cos jest zle. Ze zle rodzic reaguje a sama mialam/mam problem ze "swoja" Mloda.... Ale to troche pokomplikowane. Tutaj sa chokerne braki ... Ale nie chce mi sie o tym gadac i tak sie juz rozpisalam ^^
Co z tymi dzieciakami

po moim pisaniu wynika ze pewnia dzieciaka chcialabym wychowywac. I ktos moz powkexiec. "zrob sobie swoje i wyhowuj" nke. Nie... To nie jest chec na swoje dziecko. Moze sie nawet nk pojawic. Bo nke chce. Majac mysli jaka to "wrenda " istota. No ale przede wszysgkkm.sa mysli ze nke potrafilam jej czegos dac. I takie tam...