obrotowy
23.04.19, 18:19
na tym foro jest pare osob - ktore dopowadzam (niechcacy) do Bialej Goraczki
- gdy pisze o braku koniecznosci dochowania wiernosci malzenskiej.
To grono zaciekle tej wernosci broni...
- Co mozna zrozumiec - w koncu kazdy ma prawo do swojego systemu wartosci.
Jednakze zadna z tych osob nie powoluje sie na DEKALOG.
a przeciez bez Dekalogu nie ma zadnego racjonalnego argumentu
- by wiernosci malzenskiej bronic.
w swiecie ssakow nie ma czegos takiego jak wiernosc malzenska.
istnieje ona tylko u niektorych gatunkow ptakow (bociany etc...)
zatem jesli bronicie tej wiernosci - to prosze o zapodanie na jakiej podstawie...?
I nie wstydzcie sie przy tym powolywac na Dekalog.