sonia-sonia
01.08.19, 12:36
Mam taki wniosek z pobytu na portalu randkowym, że mam za duże oczekiwania chyba. Wcale nie chodzi mi o wymagania w kwestii wyglądu, ale zachowania czy intelektu. Może ja jestem nienormalna a może po prostu tak mi wychodzi, że trafiam tak, że nie trafiam. Jak ktoś w wieku 50 lat pisze o sobie, że jest koteczkiem i żeby go drapać za uszkiem, to ja wymiękam. Jak próbuję porozmawiać na interesujące mnie tematy, to zazwyczaj konwersacja się kończy po paru zdaniach. Bo panowie są zainteresowani głównie moim wyglądem, czy sama mieszkam i oględnie mówiąc, czy jestem chętna.... Wyślij mi zdjęcie całej sylwetki, najlepiej w kostiumie... No to po co? Albo od razu podaj mi numer telefonu, bo pisanie to jest dla dzieci. No nie wiem, ale ja mam opór, żeby nieznanemu facetowi podawać swój numer. Albo pytanie, po co ja chcę wiedzieć, czym on się interesuje, przecież nie będę z nim chodzić na mecze... A może bym i poszła, jeśli on poszedłby ze mną na długi spacer albo do kina. Jak mamy się poznać, jeśli nie będziemy rozmawiać? Jak zorientować się, że warto rozwijać znajomość? Jestem nie tyle rozczarowana co zniesmaczona i zniechęcona. Również poziomem. Wiem, że pewnie mnie skrzyczycie, ale nie umiem znaleźć pozytywów w rozmowie z kimś, kto pisze z błędami, niechlujnie, jakby mu nie zależało kompletnie... Jednego pana zapytałam nawet, czy ma dysleksję? Obraził się i napisał mi, że jestem głupia bo mu zwracam uwagę. A starałam się taktownie... Doszłam więc do smutnego wniosku, że mam za duże wymagania. Wymagam przecież jakiegoś tam poziomu rozmowy, nieco wiadomości o osobie, z którą rozmawiam oraz wzajemności, a nie tylko pisania mi, jaka to jestem ładna lub nieładna. Akurat lustro mam... Czy mam obniżyć wymagania, żeby kogokolwiek znaleźć? Czy pisana mi jest samotność w tłumie? Zaczynam wątpić w siebie. Może po prostu nie ma facetów na poziomie po 40? Czy ktoś z was był w takiej sytuacji, że też wątpił w swoje standardy normalności? Wiem, że to bardzo pojemne pojęcie, ale wiecie o co mi chodzi... żeby moja normalność lub nienormalność była kompatybilna z jego... Chyba to niemożliwe...