Dodaj do ulubionych

Bierna agresja....

24.12.19, 09:46
doświadczacie jej ? A może to Wy jesteście agresorami ?
Obserwuj wątek
    • kulka42 Re: Bierna agresja.... 24.12.19, 10:01
      Taki rodzaj agresji jest powszechny w dzisiejszych czasach i to wszędzie. Problemu nie ma ta osoba która przejawia taki rodzaj agresji (powiedzmy sobie szczerze prawie każdy czasem go przejawia), tylko ta osoba która nie potrafi sobie z takiego rodzaju atakiem poradzić.
      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Bierna agresja.... 24.12.19, 10:52
        Moim zdaniem najpierw trzeba sobie zdać sprawę, że jest się atakowanym... teraz jest dużo informacji w necie, filmików na YT... kiedyś nic nie było takie oczywiste... Coś było nie tak, a człowiek zanim doszedł czemu czuje się źle w czyimś towarzystwie - trochę mu zajęło. Plus dopuścić do siebie myśl, że bliska osoba może krzywdzić...
        Moim zdaniem pierwszym krokiem jest zdać sobie sprawę, że jest się "obiektem" i ... poradzić sobie z rozczarowaniem (odczarować sprawcę).

        I zgadzam się, że tan rodzaj agresji jest coraz powszechniejszy... bo teraz coraz mniej ludzi idzie (trochę uczciwiej) na zwarcie, a coraz więcej wybiera drogę szkodzenia komuś "w białych rękawiczkach". W ten sposób mogą się wyżyć, ale też podkręcić swoje ego, jakimi to są miszczuniami zuatongue_out

        --
        Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
        • dolores2222 Re: Bierna agresja.... 24.12.19, 12:24
          Moja szefowa działa tak od lat.
          Ma wianuszek popleczników, którzy się jej boją i aby uniknąć jej gniewu, z wyprzedzeniem całują po stopach. Jest też grono bitych.
          Ja należałam do owego przez dość długi czas. Wszystko zmieniła terapia. Uświadomiła mi, ile złych emocji było we mnie tylko z racji chodzenia do pracy. I ze strachu przed jej utratą. Dużooooo wysiłku mnie kosztowało przewartościowanie sobie tego wszystkiego, zmiana nastawienia... Ale było warto. Dzisiaj te jazdy małej psychopatki na mnie nie działają. I jak każdemu psychopacie już jej to nie bawi w moją stronę. Brak reakcji skutecznie to wyciszył. Ale najpierw trzeba mieć w sobie siłę, aby przetrwać pierwszy, drugi, trzeci atak i w żaden sposób nie dać satysfakcji. NIE reagować.
    • szarlotka_ja Re: Bierna agresja.... 24.12.19, 12:47
      Oczywiście, że doświadczam. Jako, że jestem zwolennikiem teorii, że wszystko wraca do ludzi, to raczej nie zwracam na nią uwagi.
      Poza tym wszystko co mówimy i robimy świadczy o nas. Tylko głupcy ludzie, którym brak argumentów stają się agresorami, więc po co mi się otaczać głupimi ludźmi?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka