Dodaj do ulubionych

Gdzie jest Mrożek ?

14.02.20, 01:35
Panie Sławomirze, krowa-mamka za większy kwadrat i dreptanie po wybiegu.
Świnia, locha, warchlak i tucznik za taplanie się w większej chlewni.

Prawie wszyscy za to po parę stów rocznie na dziób dostaną (jeno warchlak z tucznikiem po 24 złe).

A pan się nie zrywasz? Za pióro nie chwytasz? Na dmuchanego słonia nie siadasz? Półpancerza nie przywdziewasz ? Co się z tobą stało, krakusie ?!

www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/aktualnosci_/krowa-plus-i-swinia-plus-jakie-stawki-warunki-i-od-kiedy/
Po prawdzie, to chłop by musiał 24h na dobę tyrać, by te wszystkie komunistyczne bzdety których jesteśmy świadkami opisać, więc może widział co robi, salwując się z tego padołu parę lat temu
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 14.02.20, 01:44
      PS Dlaczego tak haniebnie dyskryminowane są kury, kaczki i kozy ?! Nawet na bałagana nie dostaną, a warchlak z tucznikiem będą się im w dziób śmiali ! A pszczoła to pies ?! Dlaczego pszczoła nawet nędznego piątaka nie dostanie, choć całe życie od bladego świtu, w pocie czoła tyra ?

      Co na to Komisja Europejska, Trybunał i Komisja Wenecka ?! Gdzie autorytety moralne, Komisja Etyki Warchlaków i Rzecznik Praw Śledzia ?

      To musi yebnąć, zaprawdę powiadam wam
        • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 14.02.20, 12:47
          Nie inaczej. Ale póki nie yebnie, ktoś musi zadbać o prawa braci mniejszych. Powołuję więc niniejszym:

          1. Kongregację d/s Równego Traktowania Krów i Śledzi
          2. Konwent Etyki Tuczników i
          3. Ośrodek Monitorowania Zachowań Dyskryminujących Kozy, Kaczki, Kury, Pszczoły i Wiewiórki i Jeszcze Paru Innych Co Mi Chwilowo Ze Łba Wyszły (dla leniwych, w poręcznym skrócie: OMZDKKKPiWiJPICMChZŁW)

          Oczyiwście nie muszę wspominać, kto będzie preziem tych szacownych gremiów, na którego konto popłyną bystrym strumykiem dutki tyrającej w pocie czoła frajerni ?
    • marcepanka313 Re: Gdzie jest Mrożek ? 16.02.20, 13:48
      Po raz kolejny dziś powtarzam, że kulturalny, interesujący, dowcipny, pisany poprawną, rozbudowaną polszczyzną, wątek pisany przez elokwentnego wątkodawcę z Mrożkiem w tle leży odłogiem.

      Po co się taplać w błocie....?
      No nie rozumiem....
      A i" świni" i można bezkarnie poużywać.... Ehhhh....Ludzie....
    • marcepanka313 Re: Gdzie jest Mrożek ? 17.02.20, 23:24
      No i mimo starań zwrócenia uwagi na tak ważki temat jak dobrostan zwierząt hodowlanych, zachęcanie na różne sposoby aby kulturalnie wyrażać swoje opinie w Twoim wątku....nie podołałam.... wink Mimo całej sympatii i pamięci kiedy swego czasu dawałeś odpór broniąc mnie przed jakimś dziwnym osobnikiem.... nie dałam rady pchnąć wątku. sad a starałam się bardzo Uważam, że zwierzętom hodowlanym(uwzględniając te na "Ś" i nie mam na myśli ślimaków, należą się warunki do bezstresowego i godnego, krótkiego, ale życia.
      Jak psu buda.... że tak powiem....
      Czytałam gdzieś, że są bardzo inteligentne, (oczywiście nie mam na myśli ślimaków) ,zabawne, rozumiejące i krzywdzące jest, że są traktowane jak.... (tu nazwa zwierzęcia hodowlanego na ś) i nie są to ślimaki.
      A że godność kosztuje....
      No cóż, nie sprostałam.... sad

      Więcej nie będę reklamować....chociaż może to złe słowo.... wink To tyle.... big_grin
      • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 17.02.20, 23:59
        Marcyś, nie wiń się proszę, bo żadna w tym twoja wina. Nie żebym się jakoś szczególnie tym troskał, ale sama widzisz, że 90% tutejszych tematów to słonko, wiaterek, chmurki i buziaczki.

        I ok, ludzie piszą co im w duszy gra i absolutnie nic w tym złego. Podobnie jak Ty, ja też nie jestem specjalnie słoneczkowo-buziaczkowy, więc wpadam tu głównie z sentymentu, a nie dla jakichś uciech intelektu i udzielam się dość okazjonalnie.

        Czasy kiedy gadało się o czymś nawet odrobinę kontrowersyjnym minęły i póki nie zbierze się masa krytyczna chętnych do takich rozmów - nie wrócą. W każdym razie, mocno Ci kibicuję, więc zakładaj wątki i pisz proszę, a możesz liczyć, że (o ile będę miał cokolwiek do powiedzenia) na pewno się odezwę.

        Akurat w temacie zwierząt hodowlanych mam dość (dla ogółu jak mniemam) skrajną opinię, bo nie jem mięsa i jedzenie go źle mi się kojarzy. Ale żeby była jasność, nie prowadzę żadnej krucjaty. Ot, za bardzo lubię źwirzaki, by przykładać ręki do ich mordowania i tyle

        Tak że ten

        PS No to do boju i smaruj wątasa smile
            • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 00:30
              Zaczyna mnie odrzucać od mięsa tak ideologicznie, a jednocześnie ono jest takie łatwe i szybkie... i niestety, smaczne.
              Kilku produktów z wymienionych nie mogę jeść.
              Soja/tofu zbytnio mi nie smakuje.
              Jakie gotujesz obiady?
              • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 00:45
                Mi łatwo poszło parę lat temu, jak trochę poczytałem i dowiedziałem się jaka tona chemicznego syfu (z glifosatem / roundupem) na czele, tryniona jest do mięsa i większości zbóż.
                Soja jest jednym z czołowych produktów w którym dominuje GMO.

                Jadam raz dziennie i są to na ogół warzywa na patelnię, komosa z orzechami albo biały tłusty ser z mielonymi ziołami i miodem. Do tego 1-2 razy dziennie wychylam lampkę domowego jabola na ziołach i 2-3 łyżki mikstury składającej się z czosnku, imbiru, cebuli, octu jabłkowego, miodu, kurkum i pieprzu ze szklanką wody (pycha !)

                A Ty ?
                • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 00:48
                  Ups, zamieszałem ze składnią: glifosat/roundup to jak najbardziej chemiczna trucizna, ale do mięsa się jej nie tryni, a głównie opryskuje się nim zboża. Do mięsa za to wstrzykuje się ... ale chyba nie chcesz wiedzieć wink
                  • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 01:00
                    Ja jem mięso, ale chciałabym zmniejszyć lub wcale. Że jest podłe to wiem, a dochodzi kwestia zwierząt. Ale tylko, póki co, jojczę.
                    Napisałeś że nie jesz mięsa, byłam ciekawa jak się odżywiasz.
                    To co opisałeś nie jest niestety dla mnie.
                    • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 01:08
                      Też tak miałem latami, póki nie miałem przykładu bliskiej mi osoby, która przez oficjalna medycynę (w tym profesory i dochtory) skazana była na faszerowanie się prochami do końca swoich dni, a po odstawieniu mięsa, zbóż i przejściu na warzywa, soki owocowe i zioła w 3 mce zapomniała o chorobie.

                      Dochtory wtedy rzucił hasło, że musi jego USG słabo było wcześniej skalibrowane, bo pokazało wyraźne zmiany chorobowe, a teraz ich ani śladu. A przecież ta choroba jest nieuleczalna

                      No nic, czas nurkować w piernatki, dobranoc smile
                      • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 09:09
                        Zbóż nie odstawię, bo uważam, że chleb jest zdrowy i dobry. Nie wspominając o drobiazgu, że lubię smile Moja mama 35 lat nie jadła mięsa, więc doskonale wiem że to dobry wybór.
                        Zgodzę się z Tobą, że mądre odżywianie wspomaga leczenie, ale nie zgodzę, ze wyleczy.

                        Jedno mnie zastanawia: pomimo tylu zanieczyszczeń, jako populacja żyjemy o ok. 25 lat dłużej niż 120/150 lat temu. Czyli pomimo ... jest lepiej.
                        • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 11:14
                          > chleb jest zdrowy i dobry.

                          Tradycyjny chleb na zakwasie z niepryskanych zbóż - jak najbardziej

                          > Zgodzę się z Tobą, że mądre odżywianie wspomaga leczenie, ale nie zgodzę, ze wyleczy.

                          Nie leczy ani dieta, ani lekarz, ani lekarstwa, tylko układ immunologiczny. Wystarczy mu nie przeszkadzać toksynami, dostarczać składników odżywczych i nie obarczać stresem (kortyzol). Jeśli będzie się mu jednak przeszkadzać, nie ma takich farmaceutyków, radiacji ani chirurgii, która by go trwale wyleczyła.

                          > Jedno mnie zastanawia: pomimo tylu zanieczyszczeń, jako populacja żyjemy o ok. 25 lat dłużej niż 120/150 lat temu. Czyli pomimo ... jest lepiej.

                          Kanalizacja + higiena. Same te 2 rzeczy, spowodowały drastyczne ograniczenie rozprzestrzeniania się chorób.
                          Ale by nie było tak różowo, nie wiem czy wiesz, że w 2018 zmarło najwięcej Polaków od || wojny.
                          I to pomimo tego, że najwięcej po II wojnie pieniędzy poszło na służbę zdrowia.

                          Więcej. Weźmy raka, który w skali świata jest przyczyną nr 1 (nr 2) zgonów. Które (z dużych, nie mówmy o Monte Carlo) państwo na jego leczenie wydaje najwięcej w przeliczeniu na pacjenta ? Stany

                          A które najmniej ? Chiny. A ilość zgonów z powodu raka jest dokładnie odwrotna: Stany w ścisłej czołówce, a Chiny na szarym końcu. Wnioski niech każdy wyciągnie sam
                          • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 13:20
                            Mało kto żyje z taką bezwzględną świadomością, co jest ok, a co nie.
                            Nie uciekniemy od "polepszaczy" - z tym trzeba się pogodzić. Twoje ziarna i orzechy też prawdopodobnie nie są czyste. Mam ogród, a w nim warzywniak - nie ma żadnych oprysków, ale też wiem, jaka bida się rodzi. Wszystko takie mizerne, malutkie i pokrzywione. Stoją stare drzewa owocowe - owoce są zarobaczone. Po czereśnie nawet nie sięgam. Nie ma co marzyć o pełnej ekologii, raczej trzeba się do tego przystosować. I zdecydowanie mniej jeść, więcej się ruszać, bardziej uważać co się spożywa,


                            Przeczytałam ten wątek i mam niewesołe skojarzenie. Przypominasz mi w tym, co twierdzisz oraz o czym piszesz mojego kuzyna. Świetny człowiek, wspaniale wykształcony, nawet zamożny - uważał, że medycyna naturalna czyni cuda. Zachorował na chorobę, która przekształciła się - nieleczona - w nowotwór złośliwy. Odmówił leczenia szpitalnego, jeździł po cudotwórcach, pił zioła, jadał jakieś dziwne rzeczy i przy okazji doprowadził swoją matkę do zapaści, bo nie umiała zrozumieć, ze ma tak mądro-głupiego syna! Dopiero kiedy był w stanie agonalnym zwrócił się o pomoc do lekarzy. Zmarł po 2 miesiącach. Podczas gdy zwykły przeszczep uratowałby mu życie. A przynajmniej mógł tego spróbować.
                            On jak Ty, tak ideologicznie, wyparł się medycyny widząc w niej jedynie "dochtorów i profesorów". Dwa lata nie żyje.

                            Poszukałam informacji o tak wysokiej liczbie zgonów. Przyczynę upatrują w:
                            "Z danych wynika, że wielu Polaków lekceważy zalecenia lekarzy. Problemem jest też dostęp do opieki medycznej. DGP przytacza tzw. indeks HAQ, który określa jak opieka medyczna przekłada się na zmniejszenie ryzyka zgonu. Dla Polski wynosi on 82,1. W Czechach to 89, w Irlandii - 94,6, a w Holandii - 96,1."
                            (ja nie pisałam o liczbie zgonów, tylko o długości).
                            Wiem jedno, śmiertelność Polek na nowotwory "kobiece" (piersi, jajniki) jest tak wysoka, bo mamy słabą świadomość robienia badań, słaby dostęp do leków i bardzo długi czas oczekiwania na wszystko, co może pomóc, leczyć, itp. Na Zachodzie z tym się już w dużej mierze uporano, a u nas kobiety umierają.
                            • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 13:35
                              > Nie uciekniemy od "polepszaczy" - z tym trzeba się pogodzić

                              Co do mnie, to nigdzie od nich nie uciekam. Po prostu staram się nie jeść tego, co je zawiera. Ale jeśli komuś jedzenie ich nie przeszkadza, nie mam nic przeciwko temu. To jego zdrowie i jego wybór

                              > On jak Ty, tak ideologicznie, wyparł się medycyny widząc w niej jedynie "dochtorów i profesorów". Dwa lata nie żyje.

                              Nie wiem, czy ten przykład czegoś ma dowodzić, czy to po prostu zwykłe skojarzenie ?

                              > Na Zachodzie z tym się już w dużej mierze uporano, a u nas kobiety umierają.

                              Pokaż mi proszę choć 1 kraj Zachodu w którym uporano się z nowotworami kobiecymi, dowolnymi nowotworami lub nawet dowolną chorobą przewlekłą
                              • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 13:42
                                Nie pisałam, że uporano się z chorobą, uporano się z wysoką śmiertelnością. Żyć kilka lat dłużej to jest wartość nie do przecenienia. Choroby towarzyszą nam od zarania i będą towarzyszyć, to nie ulegnie zmianie. Wiele z nich, dzięki medycynie i lekom, opanowano, złagodzono, a nawet całkiem zaleczono.

                                Ten przykład wpisuje mi się w to, co czytam w Twoich postach i co - chcąc - nie chcąc - propagujesz.
                                • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 14:27
                                  Dobrze, pokaż mi proszę dane kraju, gdzie uporano się w wysoką śmiertlenością któregokolwiek raka

                                  > Ten przykład wpisuje mi się w to, co czytam w Twoich postach i co - chcąc - nie chcąc - propagujesz.

                                  Niczego nie propaguję, tylko wyrażam wlasną opinię, co zaznaczyłem w którymś z wcześniejszych postów. Równie dobrze, mógłbym wysunąć twierdzenie, że ty propagujesz medycynę akademicką, a tego nie robię
                                  • trzy_krzyzyki Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 14:37
                                    Nie miałabym odwagi powiedzieć komuś choremu na raka żeby zrezygnował z medycyny naturalnej. W odniesieniu do własnej osoby to zupełnie coś innego. To osobisty wybór i poniesienie wszelkich konsekwencji jest efektem decyzji o podjęciu takiego a nie innego leczenia.

                                    --
                                    DOM WARIATÓW
                                    • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 14:43
                                      Rozumiem. Podobnie jak ja nie miałbym odwagi nie podzielić się wiedzą o marginalnej skuteczności medycyny tradycyjnej w porównaniu z naturalną i patrzeć jak ten ktoś - być może (podkreślam) na skutek braku tej wiedzy - cierpi i umiera.

                                      Stąd wydaje mi się, że to kwestia wiedzy (lub jej braku)
                                      • flirting.shadow Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 19:59
                                        Masz jakieś statystyki? Bo o ile ciezko dystkutowac z teoria, ze zdrowe zywienie zmniejszy szanse na jakies paskudztwo, to juz w przypadku podlapania tegoz, medycyna klasyczna jest chyba gora. Jednak klasyczne leczenie nowotworow ma calkiem spora skutecznosc, a o przypadkach gdy ktos dzieki diecie czy medytacjom wyszedl na prosta jednak sie malo slyszy (o ile w ogole).
                                        Co innego w przypadku chorob przewleklych. Dlatego sa przewlekle, bo nie ma na nie skutecznego lekarstwa wink I tuta fakt - drastyczna zmiana nawykow zywieniowych moze dac swietne efekty.
                                        • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 20:08
                                          > w przypadku podlapania tegoz, medycyna klasyczna jest chyba gora

                                          Na czym opierasz to przypuszczenie ?

                                          > Jednak klasyczne leczenie nowotworow ma calkiem spora skutecznosc

                                          Co nazywasz całkiem sporą skutecznością ? Możesz podać jakąś nawet z grubsza %-ową wyleczalność

                                          > Co innego w przypadku chorob przewleklych

                                          Nowotwory są właśnie jedną z chorób przewlekłych, bo często mordują człowieka latami

                                          > Dlatego sa przewlekle, bo nie ma na nie skutecznego lekarstwa

                                          Precyzyjnie rzecz ujmując: medycyna akademicka nie zna skutecznego lekarstwa. W takich przypadkach, posuwa się nawet do stwierdzenia, że są to choroby nieuleczalne
                                          • flirting.shadow Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 21:21
                                            > Na czym opierasz to przypuszczenie ?
                                            > Co nazywasz całkiem sporą skutecznością ? Możesz podać jakąś nawet z grubsza %-ową wyleczalność

                                            Nie chce mi sie szukac konkretnych procentow, ale odsetek uleczen nowotworow metodami "klasycznymi" jest jednak dookola sporo. Liczba przypadkow wyleczenia nowotworow dieta - zero. Znasz jakies ze swojego otoczenia?
                                  • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 16:14
                                    Ależ oczywiście, ze na pierwszym miejscu stawiam medycynę akademicką. To chyba oczywiste : )

                                    pokaż mi proszę dane kraju, gdzie uporano się w wysoką śmiertelnością któregokolwiek raka - nie będę szukała na już konkretnych danych. Czytam często stwierdzenia, że znacznie więcej Polek umiera z powodu raka piersi czy czy jajnika, szyjki macicy itp. w porównaniu do mieszkanek rozwiniętych państw Zachodu - z prostej przyczyny: Polki rzadziej się badają, ingerencja lekarska zachodzi gdy choroba jest już rozwinięta i sieje spustoszenie, często śmiertelne. A wszystko to może być efektem słabej świadomości potrzeby tychże badań, ignorowania wyniku, strachu, ale też słabszego sprzętu, czy w ogolę jego braku, a także trudności w dostępie do darmowych badań. Darmowa mammografia jest dopiero po 50 r.ż.!!!!! - a mammobusy które jeżdżą po Polsce posiadają często przestarzały sprzęt.
                                    Ginekolog w Bydgoszczy za komplet badań ginekologicznych (usg, cytologia, wizyta) to koszt 360 zl, usg piersi, brzucha - 400 zł, mammografia ok. 150.
                                    Im wcześniej lekarz zacznie leczenie, tym większa szansa na zaleczenie, to takie proste ...
                                    O tym myślałam.
                                    • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 16:46
                                      > Ależ oczywiście, ze na pierwszym miejscu stawiam medycynę akademicką. To chyba oczywiste : )

                                      Oczywiste, że ty ją stawiasz na pierwszym miejscu ? Takie miałem wrażenie, ale teraz jest pełna jasność wink

                                      > Darmowa mammografia jest dopiero po 50 r.ż.!!!!! - a mammobusy które jeżdżą po Polsce posiadają często przestarzały sprzęt

                                      A słyszałaś może o tym że rok czy dwa temu, Szwajcaria w ogóle zrezygnowała z mammografii, a potem wiele mammografów trafiło stamtąd do nas ? Jeśli nie, to być może również nie słyszałaś, że powodem było stwierdzenie, że badanie mammograficzne przyczynia się do powstania raka piersi.

                                      > Im wcześniej lekarz zacznie leczenie, tym większa szansa na zaleczenie, to takie proste ...

                                      Tak brzmi oficjalna mantra medycyny akademickiej, której od dziesiątków lat wszyscy słuchamy. W praktyce, w przypadku raka, jest dokładnie odwrotnie, ponieważ chemia, promieniowanie a w mniejszym stopniu choć również chirurgia, powodują bardzo często większe szkody w organizmie niż sam rak.

                                      Ale - że powtórzę się po raz kolejny - to tylko moja opinia, każdy może wierzyc w co chce
                                      • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 17:08
                                        A słyszałaś może o tym że rok czy dwa temu, Szwajcaria w ogóle zrezygnowała z mammografii, a potem wiele mammografów trafiło stamtąd do nas ? Jeśli nie, to być może również nie słyszałaś, że powodem było stwierdzenie, że badanie mammograficzne przyczynia się do powstania raka piersi.

                                        A masz może dane, w ilu przypadkach zrobienie mammografii uratowało/wspomogło diagnozę chorych?
                                        Oraz - w ilu przypadkach chemia i naświetlanie wydłużyło życie pacjenta?

                                        W praktyce, w przypadku raka, jest dokładnie odwrotnie, ponieważ chemia, promieniowanie a w mniejszym stopniu choć również chirurgia, powodują bardzo często większe szkody w organizmie niż sam rak.

                                        • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 17:26
                                          > A masz może dane, w ilu przypadkach zrobienie mammografii uratowało/wspomogło diagnozę chorych?
                                          Oraz - w ilu przypadkach chemia i naświetlanie wydłużyło życie pacjenta?

                                          Nie mam, ale jeśli ty masz - bardzo chętnie poczytam. Problem z przeprowadzeniem takiego badania jest taki, że jeśli pacjent umrze, to nie bardzo jest jak przeprowadzić alternatywną terapię, która ew wykazałaby wyższość nad tą poprzednią.

                                          W przypadku promieniowania również nie mam badań ilu ludziom pomogło, ale nie przypominam sobie takiego przypadku, zaś efekty Czarnobyla czy Fukushimy odczuwamy do dziś. Stąd narzuca się wniosek, że jeśli wtedy tysiące ludzi promieniowanie wykończyło, to raczej nie jest ono dla ludzkiego zdrowia korzystne.

                                          Jego stosowanie lekarze tłumaczą nadzieją, że mimo że oberwą nim wszystkie (w tym zdrowe) komórki, to może rakowe wcześniej umrą niż zdrowe i da się odratować pacjenta. Statystyki nie potwierdzają jednak tych nadziei. Oficjalne statystyki medycyny akademickiej - podkreślam

                                        • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 23.02.20, 10:50
                                          Szwajcaria nie zrezygnowała z badania mammografem, tylko nie zaleca robienia tego badania jako przesiewowego. Natomiast nadal stosuje gdy jest potrzeba. Jeśli ginekolog nie wyczuwa żadnych zmian w piersi, to też nie wysyła na mamm. tylko zaleca usg. Rzecz w tym, że gdy zmieni się struktura piersi, a dzieje się tak w pewnym okresie życia kobiety, to usg nie jest wystarczające - i to mówią lekarze, zlecając mammografię.


                                          Nie było moim zamiarem nakłanianie Ciebie do uznania osiągnięć medycyny w leczeniu. W sumie ciekawa byłam fajnych przepisów na bezmięsne odżywianie. : )
                                          Twój jadłospis zupełnie nie wchodzi w moim przypadku, choć lubię i miód i ziarna i orzechy, ale są nie dla mnie. Po białym serze zdycham : D

                                          Co do reszty poruszanych tematów nie ma między nami najmniejszej nitki wspólnej, więc ja pasuję. Obyś nie chorował : )

                        • kevinjohnmalcolm Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 12:22
                          > żyjemy o ok. 25 lat dłużej niż 120/150 lat temu.

                          Wydłużył się też statystyczny wiek życia także dzięki temu, że coraz mniej dzieci umiera. 100 lat temu w Polsce znaczący procent noworodków nie dożywał pierwszych urodzin, generalnie kilkadziesiąt procent dzieci nie dożywało dorosłości.
                          Do tego szczepionki (tak teraz znienawidzone przez niektórych). Choroby zakaźne kiedyś dziesiątkowały całe populacje.
                          • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 12:55
                            Wszystko razem: lepsze odżywianie, świadomość, higiena, bieżąca woda, lepsze odzienie, ciepło w mieszkaniu, brak wilgoci, leki, badania, badania przesiewowe, dostępność zdobyczy medycyny. Pod koniec XIXw. przeciętną wieku szacuje się na jakieś 49 lat życia.
                            • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 13:12
                              O ile mówimy o chorobach przewlekłych, bo takie przecież zabijają najwięcej ludzi, wpływ zdobyczy medycyny akademickiej, jest bardzo kontrowersyjny.

                              W przypadkach nagłych typu złamania, urazy, zawały, udary, reanimacja, chirurgia kardiologiczna itp ma ona wspaniałe osiągnięcia, ale przy raku, chorobach krążenia, cukrzycy, chorobach tarczycy i wielu innych, jej skuteczność jest bardzo niska. A uwzględniając niewyobrażalne pieniądze jakie się na nią od dziesiątek lat przeznacza, wręcz kompromitujące
                • prawda_we_mgle Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 09:01
                  gyubal_wahazar napisał:

                  > Jadam raz dziennie i są to na ogół warzywa na patelnię, komosa z orzechami albo
                  > biały tłusty ser z mielonymi ziołami i miodem.

                  O kurcze, Gubi - też do tego dążę. Jaka to ulga nie myśleć ciągle o żarciu.... czy możesz napisać, jak doszedłeś do jednego posiłku dziennie? Bo ja ciągle próbuję, na razie trzy czasem dwa - ale głód zawsze zwycięża...
                  • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 16:39
                    Buntoś, bardzo chętnie, tym bardziej że miło mnie zaskoczyłaś, że Cię to interesuje.
                    Głód nie oznacza, że organizmowi brakuje kolejnej porcji żarcia, tylko
                    składników odżywczych. Od lat '70 na skutek 'nowoczesnych' metod uprawy, ziemia jest
                    systematycznie wyjaławiana.

                    Trąbi się wprawdzie, że nawozi się ją sodem, potasem, azotem czy magnezem, ale to raptem 4 pierwiastki, z ponad 70, jakie są w zdrowej ziemi.

                    Stąd to, co ta ziemia rodzi, szacuje się że zawiera ok 20-30% tych składników odżywczych, co do lat '70. W efekcie, by organizmowi dostarczyć tej samej ilości wspomnianych składników, trzeba zjeść 3-5 razy tyle, co kiedyś.

                    Z drugiej strony, truje się ziemię wspomnianym glifosatem czy toną innych trucizn, które co prawda mordują szkodniki, ale równocześnie zatruwają rośliny.

                    Więcej. Kiedyś nie było barwników, konserwantów, polepszaczy i słodzików - krótko mówiąc chemii spożywczej.

                    Jeśli więc nawet ktoś je 3-5 razy więcej, to tym samym wprowadza do organizmu mnóstwo substancji nienaturalnych, a każda taka substancja, ma szereg niepożądanych skutków ubocznych.

                    Wracając do pytania, jak jeść tylko raz dziennie, odpowiedź brzmi: jedz rzeczy wartościowe, a unikaj przetworzonych. Albo - jak to ktoś genialnie ujął - jedz to, co stworzył Bóg, a czego nie tknął człowiek.

                    Czyli np jabłko z drzewa bez oprysków - cacy; jabłko z wielohektarowego sadu przemysłowego, (gdzie ciągniki pryskają drzewa po parę razy w roku) - be.

                    Stąd najlepiej byłoby kupować żywność od znajomego rolnika, trochę gorzej od nieznajomego (bo nie wiadomo czy pryska), jeszcze gorzej, choć ciągle nieźle na bazarze, a najgorzej w biedrach lidlach czy innych żantach.

                    Jest jeszcze inna świetna i bardzo poręczna metoda - elektroniczny tester żywności pod kątem zawartości w nich azotanów. Małe, wielkości 2 paczek zapałek cacko, którego sondę wbija się w jeden z dziesiątków znanych mu produktów i po 3 sekundach jest na wyświetlaczu norma azotanów i ich faktyczna ilość.

                    Warzywa i mięso z biedry czy lidla potrafią mieć kilkukrotnie przekroczoną normę (patrz filmy na tubie).Teraz kosztuje on tysiaka, więc może trochę zaporowo, choć przy idących w dziesiątki czy setki tysięcy, kosztach leczenia raka, to śmieszne pieniądze.

                    Wszystkie recenzje które czytałem na iluś stronach i forach są bardzo pozytywne, więc chyba niebawem się szarpnę.

                    Ale do brzegu. Sam odstawiłem wszystkie zboża, mleko, jogurty, wszystko co słodzone (w tym wszystkie napoje kolorowe), mięso.

                    Oduczyłem się popijać przy jedzeniu (rozpuszczanie enzymów trawiennych).
                    Przez jakiś tydzień od kiedy zacząłem jeść raz dziennie, ssał mnie żołądek, ale wtedy topiłem drania mineralną i przestawał się odzywać.

                    To zresztą bardzo ciekawy defekt ludzkiego wnioskowania. Bardzo często, komuś się wydaje że jest głodny, a faktycznie jest lekko odwodniony. Wystarczy szklanka czy dwie wody i łaknienie ustaje.

                    Się rozpisałem. Jak masz jakieś pytania - wal śmiało. Trzymam kciuki !
                    • prawda_we_mgle Re: Gdzie jest Mrożek ? 19.02.20, 09:09
                      Bardzo Ci dziękuję Gubi... idę tą samą drogą... widać te same filmiki na YT big_grin
                      Tylko właśnie ten głód... myślałam że masz jakiś inny patent poza wodą.... pewnie muszę trochę odżywić organizm i dopiero przestanie tak "łaknąć"...
                      Fajny jest kanał na YT i fejsie "surowe zdrowie" (odżywianie na surowo, ale to tylko jeden z aspektów) - koleś (mariusz) dużo ciekawych informacji zebrał i przedstawia na temat zdrowego ciała i ducha... smile
                      • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 20.02.20, 00:54
                        Drbzg Buntoś, cała przyjemnośc po mojej burcie smile

                        Kojarzę ten kanał, ale dużo częściej oglądam dr Jerzego Jaśkowskiego i dr Huberta Czerniaka, a kiedyś Jerzego Ziębę.

                        Świetnych anglojęzycznych ludzi jest też tona, np P.Glidden, L.Coldwell, J.Wallach, S.Seneth czy A.Saul. Niesamowita jest też babka, która wyleczyła z autyzmu swego synka, a potem dziesiątki czy więcej innych dzieciaków - Kerri Rivera. Jest na tubie długi film gdy o tym opowiada. Ogląda się to jak kryminał, polecam
                        • marisella Re: Gdzie jest Mrożek ? 25.02.20, 19:05
                          gyubal_wahazar napisał:

                          > Kojarzę ten kanał, ale dużo częściej oglądam dr Jerzego Jaśkowskiego

                          O, Jaśkowski! Czy to ten sam który twierdzi, że lodowce topią się od przepływających pod nimi łodzi podwodnych?

                          blogdebart.pl/2009/10/08/doktor-jaskowski-autorytet-1/+
                          blogdebart.pl/2009/10/08/doktor-jaskowski-autorytet-2/
                          i ogólnie:
                          blogdebart.pl/tag/jaskowski/
                            • marisella Re: Gdzie jest Mrożek ? 02.03.20, 01:47
                              gyubal_wahazar napisał:

                              > Przekonaj się sama jeśli chcesz, czy to ten sam, czy nie ten sam: www.youtube.com/results?search_query=ja%C5%9Bkowski+jerzy

                              Tiaaaa... wypisz wymaluj. Ten sam Jerzy pierdzielący trzy po trzy, wrzucający w jedno zdanie trzy bzdury, może z nadzieją, że ktoś się rzuci obalać największą, a dwie pozostałe przejdą niezauważone.

                              Odświeżyłam sobie go trochę oglądając dwa odcinki o higienie i sprawach kobiecych, choć załapała się tu taka karuzela tematów wszelakich, że finalne ubolewanie nad brakiem składu mięsa mnie wcale nie zdziwiło (tradycyjnie: rozdzieranie szat nad czymś, co nie ma miejsca, bo oczywiście skład na opakowaniach mięsa jest podany).

                              Gdybym miała się odnosić do każdej bzdury, którą ten człowiek powiedział w trakcie tej niespełna godziny łącznie, to chyba by mi tygodnia brakło.
                              Zastanawiam się szczerze, jak może tego bez rozbawienia słuchać człowiek, który odebrał choć podstawowe wykształcenie.

                              Jeśli ktoś nie zetknął się wcześniej z małymi porcjami tego typu altmedowego mambo-dżambo i nie wyrobił sobie odporności (swego rodzaju szczepienie, kto by pomyślał) czytając o najróżniejszych szarlatańskich praktykach typu leczenie wszelkich chorób cieciorką wciskaną w łydkę, lewatywami z odparowanego moczu i podawaniem ropy na łyżeczce cukru, że o goleniu robaków z pleców, produkowaniu żelatynowych odlewów jelita grubego i wyławianiu ich z kibla oraz chemtrailsach nie wspomnę, to odradzam oglądanie Jaśkowskiego na trzeźwo.
                              Ewentualnie w celu humorystycznym.

                    • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 13:35
                      Stąd najlepiej byłoby kupować żywność od znajomego rolnika, trochę gorzej od nieznajomego (bo nie wiadomo czy pryska), jeszcze gorzej, choć ciągle nieźle na bazarze, a najgorzej w biedrach lidlach czy innych żantach

                      Ufać można chyba tylko certyfikowanym sadom i ogrodom, gdzie właściciele mogą spodziewać się kontroli w każdym momencie.
                      Zwykli rolnicy, nawet na małym hektarze, walą oprysk nie trzymając się nawet norm czasowych!
                      • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 13:46
                        To prawda, ale im większe gospodarstwo, tym większe prawdopodobieństwo używania chemii. Stąd im mniejsze, tym większa szansa na zdrową żywność. Piszę 'szansa' bo pewności nie ma prawie nigdy, ale lepsza nawet niewielka szansa niż jej brak.

                        Za zdrową żywność trzeba więcej zapłacić, ale w dystansie i tak wyjdzie to taniej, niż leczenie raka

                        No a od chyba 2 lat, jest ten tester żywności o którym wspomniałem. Jeśli nasze ministerialne łapsy go nie zdelegalizują, pozwoli on wybierać zdrową żywność a unikać trującej
                        • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 13:59
                          Dobrze znam wieś - mieszkałam w niej do 21 roku życia. Dziś na wsi większość ludzi nie hoduje/nie uprawia niemal nic. Ziemia skupiona jest w 3-5 dużych gospodarstwach. Starzy gospodarze którzy lubili mieć na własne potrzeby kurę, krowę, świniaka, powymierali. Młodzi mają eleganckie trawniki, trochę drzew, a po resztę jeżdżą do Makro : D - opisuje Ci moją dawną wieś, która obecnie liczy 4,5 tys mieszkańców.
                          To tylko zapaleńcy chcą wrócić do normalności i wyrzekają się oprysków na przykład. Rolnik ziemię ujarzmia, w niewielkim stopniu szanuje.
                          Skądinąd naprawdę bez oprysku mało co się udaje, trudno się więc dziwić, ze ludzie żyjąc z tego, zabezpieczają zbiory. I tak to kolo się zamyka ...
                          • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 14:19
                            Mam podobny obraz, choć na wsi spędziłem tylko kilka wakacji w podstawówce. Ale to się bardzo powoli wprawdzie, ale zmienia. Wraz z rosnącym popytem na zdrową żywność i zioła, coraz wiecej pojawia się gospodarstw, gdzie ziemia uprawiana jest bez chemii. Nawet jeśli połowę, czy np 2/3 zbiorów wytłucze jakaś zaraz, reszta zostanie sprzedana za 2-3 krotną cenę i rolnik wyjdzie na swoje.

                            Człowiek zaś, kupując żywność w której jest 2-3 razy więcej wartości odżywczych, kupował jej będzie 2-3 razy mniej, więc per saldo zapłaci tyle samo. A jeśli nawet człek za żywność zapłaci więcej, to w dystansie zaoszczędzi na lekarzach i lekarstwach.

                            Oczywiście, to jest tylko model, a jak każdy model bardzo upraszcza rzeczywistość, ale mechanizm tak właśnie wygląda.

                            Na moim bazarze, od jakiegoś czasu coraz więcej kupujących, w tym nawet dobrze ubranych paniuś wink. A w miarę jak na skutek narastającej epidemii raka, coraz więcej ludzi zamiast ślepo wierzyć medycynie akademickiej, zacznie szukać informacji w necie, trend się będzie pogłębiał.

                            Oczywiście, póki gugiel nie wytnie ze swych indeksów i z tuby stron o medycynie naturalnej. Ale wtedy ruch ten zejdzie do darkneta, więc nic mu nie zrobią
                            • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 16:26
                              Wiem że jesteś z Warszawy i myślę sobie, ile z tych "czystych" jabłuszek nie zaznało oprysku...? Nie sądzę, ze na bazarku dominują jabłka-parszywki. Mało kto je chce kupować. A tylko ślad robaka gwarantuje że jabłko jest na wskroś czyste od chemii. I piszę to, mając na stanie 4 jabłonie, w tym jedną jeszcze sprzed wojny! : )
                              W skali masowej póki co nie ma szans na żywność nieskażoną.
                              Oglądam piękny program o ludziach którzy porzucili wielkomiejski zamęt, osiedlają się w dzikiej głuszy i dzielnie uprawiają ziemię, zgodnie - rzecz jasna - z naturą. To milimetr na kilometrowej miarce.

                              Dlatego podtrzymuję myśl, ze tylko certyfikowane, duże ogrody mogą być źródłem naturalnych warzyw i owoców. Podobnie jak wszelkie "ekohodowle".
                              "Babom" na targu nic a nic nie wierzę.
                              • kevinjohnmalcolm Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 16:34
                                Mój kolega kiedyś zbierał jakieś owoce czy warzywa na polu w Anglii, ładowali wszystko najpierw do jednej ciężarówki, jako normalne, a później do drugiej, jako "ORGANIC".

                                To by było na tyle, jeżeli chodzi o wierzenie komukolwiek że warzywa/owoce są "100% natura niepryskane"...


                                100% naturę kiedyś jadłem u kolegi mieszkającego na zabitej dechami wsi, wszystko co było na stole pochodziło z jego pól i miał pewność że nikt z tym nic nie kombinował. Smak potraw był tak niesamowity, że do dziś go wspominam, a minęło już wiele lat.
                                • sza.aliczek Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 16:45
                                  Generalnie podważyć można wszystko.
                                  Żeby nie zwariować, jakiś constans trzeba sobie na życie wyznaczyć. Np taki, że wierzy się kwitom bardziej niż słowu sprzedawcy. I że te "eko" są mniej sypane, niż "nie-eko".
                                  • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 17:00
                                    Są jeszcze przesłanki, np:
                                    1. Smak chemicznych bywa często zauważalnie gorszy
                                    2. Mleko o terminie przydatności > 2-3 dni na 100% było pasteryzowane
                                    3. Reakcja żołądka po zjedzeniu. Twoja, twoich bliskich lub znajomych (tym bardziej, jeśli się powtarza)

                                    No i pewniak o którym wspominałem - tester za tysiaka
                              • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 22.02.20, 16:54
                                > A tylko ślad robaka gwarantuje że jabłko jest na wskroś czyste od chemii.

                                W realnym życiu, gwarancji nie ma niemal na nic, a więc oczekiwanie jej jest lekką naiwnością. Jest jednak prawdopodobieństwo i jak to mówi stare przysłowie hazardzistów: 'wojny nie zawsze wygrywają silniejsi, szybsi czy mądrzejsi, ale tak należy obstawiać'.

                                A przenosząc to na grunt żywienia: jeśli jabłko z biedry na 90% było pryskane, a z bazaru na 50%, to wybierając to z bazaru, niemal podwajasz swoje szanse, że nie połkniesz trucizny. Podane procenty są oczywiście z palca, ale ilustrują tezę, że nawet jeśli żadne z miejsc zakupu nie gwarantuje braku chemii, to lepiej wybierać to, w którym szansa na to jest większa
        • kevinjohnmalcolm Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 02:45
          gyubal_wahazar napisał:

          > za bardzo lubię źwirzaki, by przykładać ręki do ich mordowania

          Spokojnie, już za 15-20 lat będzie można kupić sztucznie hodowane mięso taniej niż to pochodzące ze zwierzaka i to rozwiąże wszelkie dylematy moralne.
          Jestem wyjątkowym mięsożercą, lubię zwierzaki na talerzu, ale jak tylko będzie możliwość jedzenia samego mięsa, a nie zwierząt, to chętnie się przerzucę na produkty laboratorium. Na razie jednak oprócz ceny jest problem ze smakiem - sztucznie hodowane mięso jest zbyt suche, nie smakuje tak dobrze jak prawdziwe. Jestem jednak pewien, że dopracowanie technologii jest wyłącznie kwestią czasu.
          • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 16:43
            Kevin, wiesz jak szanuję Twoją czachę i to co dzięki niej osiągnąłeś, tym bardziej, że sam z pierwszego wykładu na polibudzie uciekłbym z krzykiem, lufcikiem w kiblu.

            To powiedziawszy, ze szczerego serca i bez ziarnka pychy, proszę Cię, zapoznaj się bliżej z tematem medycyny naturalnej (w tym szczególnie chorób przewlekłych) i GMO.

            Nie mówię, że się nie zapoznawałeś, ale może warto temat ździebko pogłębić. Nie chcę wklejać tu linek, czy podawać nazwisk, by nie być posądzonym o stronniczość, czy sianie propagandy, a poza tym, coś co samodzielnie się wygugluje, bardziej przemawia, od podanego na talerzu.

            Uwierz mi proszę, że nie chojrakuję, że moje bardziej mojsze, bo zdrowie i życie to zbyt poważny temat, na tak żenujące podejście.

            Wahałem się czy Ci odpisać, bo nie wiedziałem, czy nie sprawię Ci tym przykrości, ale przeważyła refleksja, że może ziarnko wątpliwości które (oby) teraz w Tobie zasieję, kiedyś po latach sprawi, że zamiast w pełni ufać oficjalnej nauce, sięgniesz po wiedzę opartą o tysiące lat praktyki i dzięki temu uratujesz zdrowie swoje, lub kogoś Ci bliskiego.
            • kevinjohnmalcolm Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 20:46
              gyubal_wahazar napisał:
              > zapoznaj się bliżej z tematem medycyny naturalnej

              Z tym tematem jestem zapoznany już od dziesiątków lat. Problem polega na tym, że bardzo trudno jest stwierdzić, czy to co ktoś zachwala jako zdrowe w rzeczywistości takie jest. Moją mamę kiedyś kilku szarlatanów o mało co nie wpędziło do grobu, lekarze potem dali radę naprawić spustoszenie organizmu, którego tamci idioci dokonali. A jacy przekonujący byli, wszystko miało być tak pięknie! Ups, nie wyszło...

              Wiele starych znanych metod zachowania zdrowia jest zweryfikowanych naukowo. To nie jest tak że jest medycy na i "medycyna alternatywna". Jest jedna medycyna! Fakt, znacznie łatwiej jest sięgnąć po pastylkę niż zdrowo się odżywiać, czy stosować naturalne zabiegi, ale to nie oznacza że one są gorsze. W wielu przypadkach lepsze, tylko że trzeba dużo odwagi żeby spojrzeć na problem choroby wieloaspektowo, a nie tylko leczyć objawy. Tej odwagi brakuje wielu lekarzom.

              Jestem mocnym zwolennikiem stosowania metod naturalnych tam gdzie tylko możliwe, sam się przekonałem na własnym organizmie że wiele z nich zapewnia rewelacyjne wyniki. Jestem jednak zawziętym przeciwnikiem oszołomstwa i wmawiania, że istnieją cudowne naturalne rozwiązania leczące każdą chorobę. Byłem niestety na pogrzebach osób które dały sobie wmówić że jedzenie jakiegoś tam cudownego dżemiku, czy przyswajanie lewoskrętnej witaminy C, czy innego cudownego specyfiku wyleczy raka i można sobie odpuścić wizytę w szpitalu. Osoby które zmusiły tych chorych do zaprzestania leczenia powinny być sądzone za morderstwo.

              Tak jak we wszystkim w życiu - należy zachować zdrowy rozsądek.
              • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 21:10
                Z większością tego co piszesz się zgadzam. Oczywiście, trudno samodzielnie weryfikować badania naukowe czy testy kliniczne, więc w ostatecznym rozrachunku, decyzja sprowadza się do wyboru, komu lepiej wierzyć.

                W podjęciu tej decyzji mnie bardzo pomogła oczywista dość refleksja, że im więcej pieniędzy, tym więcej kłamstwa. A ponieważ w medycynie akademickiej (aka rockefellerowskiej) jest jej o kilka rzędów wielkości więcej, więc samo to, jest już dla mnie poważną przesłanką.

                Po drugie, przedstawiciele medycyny naturalnej, nigdy nie uniemożliwiali wykonywania zawodu swym kolegom od medycyny akademickiej. Ci ostatni za to naturopatom - mnóstwo razy. Dlaczego - chciałoby się zapytać, skoro jeśli metody naturalne byłyby nieskuteczne, rynek wyeliminowałby medyków naturalnych szybko sam i bez niczyjej pomocy. Tak jak dzieje się to no w przypadku teraputów od psychologii

                Odpowiedź jest b. prosta. Jedyny sens eliminowania medyków naturalnych jest taki, że swą skutecznością realnie zagrażają swym akademickim kolegom.

                Oczywiście wśród naturopatów również zdarzają się oszuści, ale nie ma takiego zawodu na świecie w którym się nie zdarzają, właczając w to medyków akademickich. Od tego są jednak sądy cywilne, czy karne.

                Po trzecie, medycyna naturalna liczy grubo ponad 3,000 lat, a rockefellerowska ok 100. Oczywiście teorią ta ostatnia pewnie góruje, ale o prawdziwej wartości teorii decyduje dopiero długoletnia praktyka, a ta jest w miażdżacej ilości po stronie medycyny naturalnej.

                To jest z grubsza logika którą się kieruję. Mógłbym oczywiście przytoczyć mnóstwo szczegółowych tez i przykładów ale ich rozpatrywanie zająć by nam mogło długie miesiące a i tak, nikt nikomu niczego by nie dowiódł.
                • kevinjohnmalcolm Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 21:35
                  Bzdury wypisujesz, Gubiś.

                  > jeśli metody naturalne byłyby nieskuteczne, rynek wyeliminowałby medyków
                  > naturalnych szybko sam i bez niczyjej pomocy.

                  Im większym ktoś jest oszołomem i bardziej przekonująco plecie, tym więcej znajduje jeleni niezależnie od skuteczności. Powinieneś dobrze wiedzieć jak to działa. To jest kwestia wiary, a nie faktów.
                  Ci którzy o mały włos nie wpędzili do grobu mojej mamy czują się świetnie i rynek absolutnie nie ma zamiaru ich eliminować, co raz to nowe tabuny ludzi dają się nabrać na "cudowną terapię". Za takie działania powinni być wrzuceni do lochu!!!



                  > Po trzecie, medycyna naturalna liczy grubo ponad 3,000 lat, a rockefellerowska
                  > ok 100.

                  Przez kilka tysięcy lat największym osiągnięciem motoryzacyjnym ludzkości był wóz drabiniasty. W ciągu wieku ludzkość przesiadła się do samolotów, samochodów, pociągów, a nawet poleciała na Księżyc. Dajmy sobie spokój z tymi wynalazkami, wóz drabiniasty jednak jest absolutnie najlepszy, bo jego rozwój liczy kilka tysięcy lat!


                  Mam taką przypadłość, że wierzę w fakty, a nie bajania nawiedzonych ludzi. Jeżeli Ty wieszysz w bajania - Twój wybór. Każdą metodę można zweryfikować naukowo, metodą podwójnie ślepej próby i wtedy nie ma mowy o żadnych kombinacjach. Najpierw przeprowadźmy fachową obiektywną weryfikację różnych metod, a dopiero potem spierajmy się która z nich jest lepsza. Zwolennicy wielu "metod naturalnych" boją się obiektywnych badań jak diabeł święconej wody. Obiecywać gruszki na wierzbie każdy może - dostarczyć skutecznej terapi bardzo nieliczni...

                  Kończę temat.
                  • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 21:43
                    > Bzdury wypisujesz, Gubiś.

                    Nie ma to jak potęga argumentu wink Ale zobaczmy jak będzie dalej

                    > Ci którzy o mały włos nie wpędzili do grobu mojej mamy czują się świetnie i rynek absolutnie nie ma zamiaru ich eliminować, co raz to nowe tabuny ludzi dają się nabrać na "cudowną terapię"

                    Pewnie trudno a to uwierzyć, ale prócz wspomnianych przez ciebie jegomościów, na rynku medycznym na świecie działa jeszcze kilku innych. Jeśli zarzucisz mi nieco ironiczny ton, to dorzucę że jest zamierzony (jeśli wiesz, co chcę powiedzieć).

                    >Mam taką przypadłość, że wierzę w fakty, a nie bajania nawiedzonych ludzi. Jeżeli Ty wieszysz w bajania - Twój wybór

                    Na tym zakończmy, bo dogmatyzm wyklucza jakąkolwiek dyskuję
                    • kevinjohnmalcolm Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 21:50
                      gyubal_wahazar napisał:

                      > dogmatyzm wyklucza jakąkolwiek dyskuję


                      Dogmatyzm polegający na tym, że chcę niezależnej obiektywnej weryfikacji róznych metod leczenia? Dogmatyzm polegający na tym, że wybieram metodę, która jest skuteczna niezależnie od tego przez kogo i kiedy została wymyślona i na czym polega? Od kiedy dogmatyzmem jest RACJONALNA OBIEKTYWNA ocena faktów?

                      Kończę, bo się nie dogadamy.
                  • kevinjohnmalcolm Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 21:44
                    Dodam tylko że jestem jak najbardziej zwolennikiem metod naturalnych! Ale wyłącznie takich, które działają i w warunkach w których będą skuteczne! Każda metoda ma swoje ograniczenia, nie ma jednej recepty na wszystko.
                    • prawda_we_mgle Re: Gdzie jest Mrożek ? 19.02.20, 09:17
                      Jak dla mnie główny problem medycyny konwencjonalnej polega na tym, że nie podchodzą do człowieka holistycznie.
                      Choć już coraz częściej dopuszczana jest myśl, że choroby fizyczne mogą brać się też z chorób duszy/emocji (stres -> kortyzol w górę -> rak), ale to jeszcze w powijakach... a medycyna naturalna patrzy na człowieka jako całość.
                      Tak czy siak dobre żarcie w małych ilościach i ruch oraz usuwanie z życia czynników stresogennych - i w niezłej formie pożyjemy do 120 - czego Wam i sobie życzę!smile
        • marcepanka313 Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 06:50
          gyubal_wahazar napisał:

          > Marcyś, nie wiń się proszę, bo żadna w tym twoja wina. Nie żebym się jakoś szcz
          > ególnie tym troskał, ale sama widzisz, że 90% tutejszych tematów to słonko, wia
          > terek, chmurki i buziaczki.
          >
          > I ok, ludzie piszą co im w duszy gra i absolutnie nic w tym złego. Podobnie jak
          > Ty, ja też nie jestem specjalnie słoneczkowo-buziaczkowy, więc wpadam tu główn
          > ie z sentymentu, a nie dla jakichś uciech intelektu i udzielam się dość okazjon
          > alnie.
          >
          > Czasy kiedy gadało się o czymś nawet odrobinę kontrowersyjnym minęły i póki nie
          > zbierze się masa krytyczna chętnych do takich rozmów - nie wrócą. W każdym raz
          > ie, mocno Ci kibicuję, więc zakładaj wątki i pisz proszę, a możesz liczyć, że (
          > o ile będę miał cokolwiek do powiedzenia) na pewno się odezwę.
          >
          > Akurat w temacie zwierząt hodowlanych mam dość (dla ogółu jak mniemam) skrajną
          > opinię, bo nie jem mięsa i jedzenie go źle mi się kojarzy. Ale żeby była jasnoś
          > ć, nie prowadzę żadnej krucjaty. Ot, za bardzo lubię źwirzaki, by przykładać rę
          > ki do ich mordowania i tyle
          >
          > Tak że ten
          >
          > PS No to do boju i smaruj wątasa smile


          W tworzeniu wątków daję pole lepszym.... wink

          Randup ze względu na różne skutki jest już od dłuższego czasu wycofany, ale nie mam wątpliwości,jako że nie tylko natura ale i biznes nie lubi próżni, zastąpiony jest innym herbicydem.
          W większości produkcja jest na tyle zmonopolizowana, że nie wierzę w eko.... w sklepie.
          Lubię zwierzęta, ale niestety nie jestem wegetarianką, wolę myśleć, że fleksiweganką....no dobra, przynajmniej staram się mniej....
          Chociaż wiem, że mięso jest tańsze niż ryby, niż ser biały czy żółty, więc zwolenników nawet z przyczyn ekonomicznych nie brakuje.
          Poza tym kwestia przyzwyczajenia, lenistwa czy po prostu smaku....

          A i wątki polityczno/gospodarczo/światopoglądowe nie są moimi.... każdy ma prawo do własnych poglądów i nie sądzę żeby opinia innych to zdanie zmieniła.
            • prawda_we_mgle Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 10:58
              kevinjohnmalcolm napisał:

              > marcepanka313 napisała:
              >
              > > Randup ze względu na różne skutki jest już od dłuższego czasu wycofany
              >
              > Hmm... W UK bez problemu można kupić w każdym sklepie ogrodniczym, widuję całe
              > półki nim zawalone.

              Oczywiście, że u nas też...
            • marcepanka313 Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 11:18
              kevinjohnmalcolm napisał:

              > marcepanka313 napisała:
              >
              > > Randup ze względu na różne skutki jest już od dłuższego czasu wycofany
              >
              > Hmm... W UK bez problemu można kupić w każdym sklepie ogrodniczym, widuję całe
              > półki nim zawalone.


              No widzisz.... być może większą świadomość tam gdzie mieszkam, bo dwa lata temu nie był dostępny nigdzie....a zamiennik nie był tak skuteczny....
              A swoją drogą smutne to, że mimo wiedzy, Ci którzy decydują o wprowadzaniu i stosowaniu takich środków przy produkcji roślinnej pozwalają prowadzić się za swędem kasy firmom produkujący taką truciznę.
              No nie jest to powód do dumy....
          • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 18.02.20, 16:49
            Urocza wymówka, ale ciągle wymówka wink

            Umiesz fajnie pisać, masz ciekawe przemyślenia, a przede wszystkim lubisz głębsze tematy, więc zaprawdę powiadam Ci: majstruj wątasy. Jak każdy się będzie migał, to słoneczkowe buziaczkowanie (jakkolwiek w rzeczy samej kochane i rozczulające) nas zatopi.

            > Randup ze względu na różne skutki jest już od dłuższego czasu wycofany, ale nie mam wątpliwości,
            jako że nie tylko natura ale i biznes nie lubi próżni, zastąpiony jest innym herbicydem

            Roundup to tylko nazwa handlowa glifosatu. Z powodów konkurencyjnych, albo tam, gdzie świadomość co to za syf powodowała, że ludzie przestawali go kupować, zjawiał się pod inną nazwą. Tylko u nas jest podobno sprzedawany, pod kilkunastoma nazwami.

            > Chociaż wiem, że mięso jest tańsze niż ryby, niż ser biały czy żółty, więc zwolenników nawet z przyczyn ekonomicznych nie brakuje.

            Zgadza się. I bedzie tak, dopóki ludzie nie dowiedzą się, jak chemia z przetworzonego jedzenia doprowadziła ich do raka. Czyli tak długo, jak nie wymrze pokolenie przedinternetowe, czyli czerpiące wiedzę z finansowanej reklamami farmaceutyków, telewizorni.

            Mam takiego wujka. Od kiedy 3.5 roku temu zdiagnozowali u niego raka, na uszach stawałem, by mu uświadomić, że faszerowaniem się chemią i promieniowaniem, czołga się na cmentarz.

            Nawet teraz gdy jest umierający, a od lekarzy ileś razy przez ostatni rok usłyszał, że już nic nie mogą zrobić, woli umrzeć zgodnie z procedurami, niż samodzielnie myśleć, choć nie ma już absolutnie nic do stracenia.

            Jak to mówią 'każdą chorobę można wyleczyć, ale nie każdego człowieka'.
            • prawda_we_mgle Re: Gdzie jest Mrożek ? 19.02.20, 09:21
              gyubal_wahazar napisał:

              > Roundup to tylko nazwa handlowa glifosatu. Z powodów konkurencyjnych, albo tam,
              > gdzie świadomość co to za syf powodowała, że ludzie przestawali go kupować, zj
              > awiał się pod inną nazwą. Tylko u nas jest podobno sprzedawany, pod kilkunastom
              > a nazwami.

              Potwierdzam. Jestem magister od tych sprawwink wiem co mówię tongue_out
              A w stanach są już pierwsze wygrane procesy skazujące producentów glifosatu jako winnych zachorowaniu na raka.

              • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 19.02.20, 12:03
                Monsanto nieźle to wycwaniakowało. Spływające do nich pozwy pochowali w szufladach. Szybko, bo poniżej średniej rynkowej, sprzedali się Bayerowi, a gdy ten ukontentowany jeszcze się oblizywał, zaczęły do niego płynąć wezwania na sprawy.

                I teraz jest tego na grube setki milionów, a gdy pierwsi wygrają, za chwilę pojawią się tłumy kolejnych.
                I bardzo dobrze. W dniu w którym zatopią Monsanto, urżnę się domowym jabolem, podziwiając zachód słońca na siekierkowskim
                • prawda_we_mgle Re: Gdzie jest Mrożek ? 19.02.20, 12:08
                  gyubal_wahazar napisał:

                  > Monsanto nieźle to wycwaniakowało. Spływające do nich pozwy pochowali w szuflad
                  > ach. Szybko, bo poniżej średniej rynkowej, sprzedali się Bayerowi, a gdy ten uk
                  > ontentowany jeszcze się oblizywał, zaczęły do niego płynąć wezwania na sprawy.
                  > I teraz jest tego na grube setki milionów, a gdy pierwsi wygrają, za chwilę poj
                  > awią się tłumy kolejnych.
                  > I bardzo dobrze. W dniu w którym zatopią Monsanto, urżnę się domowym jabolem, p
                  > odziwiając zachód słońca na siekierkowskim

                  mła tu smile
                • flirting.shadow Re: Gdzie jest Mrożek ? 19.02.20, 22:54
                  Gubi, dlaczego mleko i jogurty be, a bialy ser ok?
                  Nie tracisz na wadze? Ile kalorii mniej wiecej wcinasz?
                  A co do miesa... Najwyższe spozycie miesa na glowe jest w Hong Kongu. Sprawdz sobie jak wypadaja pod wzgledem sredniej dlugosci zycia.
                  Można znaleść wiele przesłanek za tym, że mięcho=zdrowie. Może nie dowód, bo temat wpływu różnych sposobów żywienia na zdrowie jest bardzo trudny, ale waga tych przesłanek jest nie mniejsza niż tych mających wykazać szkodliwość mięsa.
                  Jeden z przykładów: roguehealthandfitness.com/meat-saturated-fat-and-long-life/
                  • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 19.02.20, 23:35
                    U nas niemal całe mleko jest pasteryzowane. Podniesienie jego temperatury ponad 41 stopni, zabija enzymy czy bakterie, a griluje się je przy 70. W efekcie, wartość odżywcza takiego mleka, jest w najlepszym przypadku zerowa, o ile nie ujemna, bo są liczne przypadki, gdy po jego odstawieniu ludzie czują się lepiej.

                    Jogurty pochodzą z pasteryzowanego mleka. Dodatkowo są słodzone, a cukier to najlepsza pożywka dla komórek rakowych. Generalnie, żadne uczciwe mleko nie ma prawa wytrzymać więcej niż 2-3 dni. Po tym czasie, dzieki zawartym w nim bakteriom, skiśnie. Jeśli więc stoi nie kisnąc tygodniami, to prosty dowód na to, że bakterie zostały wytłuczone, a bez nich to już nie mleko, tylko pobielona woda.

                    > Nie tracisz na wadze?

                    Tracę, choć nie tak szybko jak bym chciał, ale to przez małą ilość ruchu

                    > Ile kalorii mniej wiecej wcinasz?

                    Sorry, pojęcia nie mam

                    > Najwyższe spozycie miesa na glowe jest w Hong Kongu. Sprawdz sobie jak wypadaja pod wzgledem sredniej dlugosci zycia.

                    Nie wiem czy się dokładnie wczoraj wyraziłem. Nie tyle mięso jest problemem, co chemia, którą się nim faszeruje. Aby więc twoje porównanie było miarodajne, w pierwszej kolejności należałoby porównać ilośc chemicznych trucizn trynionych do mięsa w PL i HongKongu i skutki uboczne jakie one wywołują.

                    > Można znaleść wiele przesłanek za tym, że mięcho=zdrowie

                    Nie spotkałem się nigdy z taką analizą, a jedynie z luźnym korelowaniem, mniej więcej takim jak powyżej.
                    Problem w tym, że funkcja zdrowia ma dziesiątki, jeśli nie setki argumentów. Wyizolowanie więc ich do jednego = mięso, jest skrajnie trudne, jeśli nie niemożliwe.

                    Prosty przykład: powiesz że grupa ludzi objada się mięchem i żyje średnio 10 lat dłużej od grupy jego nie jedzącej. A po chwili okaże się, że mięsożercy żyją na sielskiej wsi 200 km od jakiegokolwiek przemysłu, a 90% z nich to emeryci. Mięso-sceptycy żyją za to w przemysłowym mieście, oddychają miejskim smrodem, tyrają po 10 h dziennie, żyją w przewlekłym stresie i łykają tonę prochów (bo tak im każą reklamy).

                    Już samo ww trywialne porównanie zawiera 5 argumenty (wiek, odległość od przemysłu, zatrudnienie, stres, prochy), których wpływ bardzo trudno byłoby wyizolować, a co dopiero przy bardziej realistycznym.

                    Stąd, tak jak wcześniej napisałem, ponieważ nikt z nas nie dysponuje wartym miliony grajcarów laboratorium i doktoratem z mikrobiologii i fizjologii, pozostaje wybór - komu wierzyć: medycynie akademickiej czy naturalnej

                    Ja go dokonałem opierając się na dość prostych przesłankach i takiej logice, ale oczywiście każdy może opierać się na takiej jaka mu w duszy gra
                    • kevinjohnmalcolm Re: Gdzie jest Mrożek ? 20.02.20, 00:21
                      Gubi, czytałeś może książkę Valtera Longo "The Longevity Diet"? Po polsku chyba została wydana jako "Dieta długowieczności". Autor jako młody chłopak zafascynował się tym, że w miasteczku we Włoszech w którym spędzał dużą część dzieciństwa, była wręcz nieprawdopodobna ilość stulatków. Żeby ten temat dogłębnie zbadać gość został naukowcem i teraz próbuje odkryć jakie elementy diety wydłużają życie (i to okres spędzony w dobrym zdrowiu). Fascynująca lektura.

                      darialukowska.pl/2018/04/01/dieta-dlugowiecznosci-fasting-mimicing-diet-czyli-mlodologia-ujeciu-prof-longo/
    • beneficia Re: Gdzie jest Mrożek ? 23.02.20, 19:59
      Tu piszę, bo tamta gałąź za gruba.
      Gyubal, Wakefield owszem, opublikował artykuł nt. związku szczepień z autyzmem w Lancecie, ale to było fałszerstwo.
      Co innego miał w swojej dokumentacji a co innego wstawił do artykułu.
      W badaniach wzięło udział bodajże 12 dzieci (czyli bardzo mała próba).
      Wziął grube tysiące od firm ubezpieczeniowych.
      Proponowano mu powtórzenie badań (środowisko się zainteresowało, nowy kierunek) na większą skalę- nie zgodził się.
      W związku z tym wszystkim stracił uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza.
      Potem (bo jak już pisałam, byłaby to ciekawa zależnośc) wykonano badania na SETKACH TYSIĘCY dzieci i nie stwierdzono związku między szczepieniami a autyzmem.
      Ten gość to oszust, może nie wiedziałeś, ale sobie poczytaj, film kogoś takiego nie może być wiarygodny.
            • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 23.02.20, 21:40
              static1.squarespace.com/static/57698667d2b8574e2db7710a/t/591966f39de4bb3c019734fb/1494836984275/andrew-wakefiled-1998-lancet.pdf

              Po przeczytaniu daj znać proszę, które ze swych wcześniejszych stwierdzeń podtrzymujesz
              • kevinjohnmalcolm Re: Gdzie jest Mrożek ? 24.02.20, 00:00
                Po przeczytaniu poniższego artykułu i wszystkich umieszczonych w tabelce publikacji daj znać proszę, które ze stwierdzeń pana Wakefielda podtrzymujesz:

                www.mp.pl/szczepienia/artykuly/przegladowe/70675,szczepienia-aautyzm-historia-zmieniajacych-sie-hipotez

                Są jeszcze nowsze badania na ogromnych populacjach dzieci (przekraczających milion). Do znalezienia bez problemu.
              • beneficia Re: Gdzie jest Mrożek ? 24.02.20, 11:44
                Niewiele z tego zrozumiałam, bo nie jestem lekarzem...
                I nie wiem, co ten raport ma do moich twierdzeń. Dzieci było 12, facet wziął kupę forsy od osób zainteresowanych konkretnymi wynikami, wysłał fałszywe dane do Lanceta.
                W porównaniu: dziesiątki wieloletnich badań na w sumie kilku milionach dzieci w różnych krajach.
                Powiedz mi, dlaczego mu wierzysz?
                Nie rozumiem Twojego toku myślenia.
                • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 24.02.20, 15:02
                  Ten artykuł jest najważniejszym elementem całej sprawy Wakefielda, dlatego bez niego nie da się niczego z niej zrozumieć. Jak widzisz, po odliczeniu bibliografii, obrazków i tabel, jest tego raptem 3 strony.

                  Nie potrzeba żadnej wiedzy medycznej by zauważyć, że artykuł ten nie jest analizą związku szczepionek z autyzmem. Ani tytuł, ani treść o tym nie świadczą.

                  Więcej, w ogóle nie jest żadną głębszą analizą jakiejkolwiek choroby, bo jego podstawą nie było pełnowymiarowe badanie kliniczne, a jedynie obserwacje poczynione na przykładzie 12 dzieci.

                  W praktyce wygladało to tak, że Wakefield analizował szczepionki MMR i któregoś dnia dostał mejla od rodzica dziecka, wg którego, dzieciak dostał autyzmu tuż po zaszczepieniu go.

                  Niedługo potem, grupa rodziców skrzyknięta ad-hoc w internecie, przysłała mu również podobne historie swoich dzieci z prośbą by się im przyjrzał i ew ostrzegł innych.Wakefield zainteresował się tym i w efekcie na końcu artykułu dodał zdanie, które stało się początkiem całej sprawy:

                  'We have identified a chronic enterocolitis in children that may be related to neuropsychiatric dysfunction. In
                  most cases, onset of symptoms was after measles, mumps, and rubella immunisation. Further investigations are needed to examine this syndrome and its possible relation to this vaccine.'

                  'Zidentyfikowaliśmy przewlekłe zapalenie jelit u dzieci które mogą być związane z dysfunkcją neuropsychiatryczną. W większości przypadków, objawy wystąpiły po szczepionce na odrę, świnkę i różyczkę. Dalsze badania są potrzebne do zbadania tego zespołu i jego możliwości związku z tą szczepionką.'

                  Jak z tego jasno wynika, nie stwierdził że autyzm został spowodowany szczepieniem. Więcej, nie użył nawet słowa 'autyzm' lecz ogólnikowego 'dysfunkcja neuropsychiatryczna'.

                  Zaznaczył jedynie, że potrzebne są dalsze badania, bo w pełni świadom był, że 12 dzieci + 1 naukowiec,
                  to grubo za mało, na rzetelną analizę, tak poważnego problemu.

                  Lancet początkowo mu ten artykuł przyjął i umieścił na swej stronie w internecie (nie pamietam, czy również wydrukował). Niedługo potem, zwrócił się jednak do Wakefielda, by ten wykasował ostatnie zdanie.

                  Ten spytał dlaczego, ale został zbyty i powiedziano, że jeśli tego nie zrobi, cały artykuł wyleci. Wakefield odmówił i artykuł wyleciał.

                  Na tym się jednak nie skończyło, bo ponieważ Wakefield mimo młodego wieku był już wybitnym i znanym w swym środowisku naukowcem (na dolocie do profesury), sprawa zaczęła zataczać szersze kręgi. W efekcie, najpierw skasowano finansowanie projektu który prowadził, potem odebrano mu prawo wykonywania zawodu, a na koniec kompletnie zafałszowano jego rolę i zniszczono chłopa medialnie.

                  Po latach, angielski Sąd Najwyższy oddalił _w całości_ zarzuty wobec Wakefielda. Nie zmieniło to jednak faktu, że zniszczono mu wspaniale zapowiadającą się karierę naukową, a prócz tego, w wyniku latami prowadzonej kampanii oszczerstw, w oczach mainstreamowej publiki, nadal jest symbolem oszustwa naukowego.

                  Oczywiście każdemu obecnemu oszczercy może wytoczyć proces i go w cuglach wygrać, ale chłop jest tak zrujnowany latami szykanowania, że nie ma na to siły

                  I to jest odpowiedź na twoje pytanie, dlaczego wierzę Wakefieldowi, a nie sforze załganych [brzydkie słowo]

                  Oczywiście wybór w co sama wolisz wierzyć, należy do ciebie
                  • beneficia Re: Gdzie jest Mrożek ? 24.02.20, 18:04
                    No ok, takiej wersji nie znałam...
                    Ale wiesz co, z artykułu zalinkowanego przez Kevina wynika, że niektóre zespoły poszły w stronę badań związku autyzmu z chorobami jelit - i go nie znalazły.
                    I dalszym ciągu nie rozumiem, dlaczego nie wierzysz wynikom wieloletnich badań, przecież to ze sprawą Wakefielda nie ma nic wspólnego?
                    • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 24.02.20, 18:25
                      A dlaczego ty wierzysz wynikom wieloletnich badań ?
                      Pokaż mi proszę dowolne wieloletnie badania, których nie można kupić. Od kiedy nauka zaczęła flirt z biznesem, jej wiarygodność przestała być niepodważalna. Zresztą flirt, to było właściwe określenie ze 100 lat temu, teraz ciśnie się dużo silniejsze.

                      Sprawa Wakefielda, to czubek góry lodowej. Mnóstwu lekarzy medycyny naturalnej, odebrano prawo do wykonywania zawodu lekarza, nawet za coś tak absurdalnego jak propagowanie witamin. Niektórym poodbierano majątki i zamknięto w więzieniu. I to nie w Korei Pn, czy jakimś innym zadupiu, a w USA.

                      Jak ci się wydaje, dlaczego ?

                      Jak widzisz, nie chcę podawać ci odpowiedzi na talerzu, bo takie mają zwykle dla odbiorcy wartość dużo mniejszą od tych, do których (najlepiej mozolnie) doszedł sam
                      • beneficia Re: Gdzie jest Mrożek ? 24.02.20, 19:50
                        > A dlaczego ty wierzysz wynikom wieloletnich badań ?

                        Bo są wieloletnie i robione na (w tym przypadku) ponadmilionowych grupach.

                        > Pokaż mi proszę dowolne wieloletnie badania, których nie można kupić.

                        Tym bardziej można było kupić jednego Wakefielda, on dostał tysiące funtów.
                        Mierzmy wszystkich jedną miarą.

                        > Sprawa Wakefielda, to czubek góry lodowej. Mnóstwu lekarzy medycyny naturalnej,
                        > odebrano prawo do wykonywania zawodu lekarza, nawet za coś tak absurdalnego ja
                        > k propagowanie witamin.

                        A tak, pewnie mówisz o tym lekarzu, który leczył raka sokami wyciskanymi w specjalny sposób? Zdaje się, że jego córka przeniosła wszystko do Meksyku.
                        Nie mam zdania, nie znam statystyk wyleczeń. Na pewno nie zaszkodziło.
                        Ale ilu skutecznie wyleczyło i z jakich stadiów raka? Nie wiem.

                        Nie wrzucaj medycyny naturalnej i akademickiej do osobnych worków, to nie ma sensu.
                        Skuteczność jest miarą prawdy.
                        Olej konopny pomoże Ci na bóle stawów, biofeedback działa, owszem, ALE na np. wiele chorób psychicznych (czyli wynikających z nieprawidłowego przepływu chemii w mózgu) pomogą tabletki zawierające odpowiednie wspomagacze (czyli medycyna akademicka).
                        Stosujmy to, co działa, obojętnie skąd pochodzi.

                        > Jak ci się wydaje, dlaczego ?
                        >
                        Tak, wiem, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
                        Ale to ma też drugą stronę- gdyby leczenie naturalne = stosunkowo tanie (zioła, soki, witaminy, strukturyzowana woda) było skuteczne, to każdy rząd i ubezpieczyciel by na to poszedł.
                        Czemu tak się nie dzieje?
                        Wszak chodzi o pieniądze.
                        • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 24.02.20, 22:57
                          > Bo są wieloletnie i robione na (w tym przypadku) ponadmilionowych grupach.

                          Skąd wiesz, że są wieloletnie i robione na ponadmilionowych grupach ? A nawet jeśli są, skąd wiesz jakie wnioski z nich płynęły ?

                          > Tym bardziej można było kupić jednego Wakefielda, on dostał tysiące funtów.

                          Tysiące funtów ? Nie rozczulaj mnie proszę. Nawet dla kryształowo uczciwego, wybitnego profesora medycyny, to są drobne. Ktoś o takiej pozycji, na której osiągnięcie ciężko pracował z reguły dziesiątki lat, nie zaryzykuje jej dla takich groszy.

                          To raz, a dwa: za co od tych firm ubezpieczeniowych dostał jakoby te tysiące funtów ?

                          > A tak, pewnie mówisz o tym lekarzu, który leczył raka sokami wyciskanymi w specjalny sposób? Zdaje się, że jego córka przeniosła wszystko do Meksyku

                          Nie, mówię o bardzo wielu lekarzach, którzy przeszli opisane przeze mnie szykany w przypadku zdelegalizowanej witaminy (czujesz jak to absurdalnie to brzmi ?) B17. I o lekarzach, którzy używali oleju z konopii i iluś innych naturalnych substancji. Parę lat temu, czytałem całą książkę o tym

                          > gdyby leczenie naturalne = stosunkowo tanie (zioła, soki, witaminy, strukturyzowana woda) było skuteczne, to każdy rząd i ubezpieczyciel by na to poszedł. Czemu tak się nie dzieje? Wszak chodzi o pieniądze.

                          Poważnie uważasz, że rządy mają naprawdę coś do gadania ? Samodzielnie mogą ci nakazać zapinanie pasów albo jazdę 30kmh po mieście. I tyle. To są marionetki banksterki i tak jest od setek lat. Wyjątkiem może być Rosja i kraje o rządach autorytarnych.

                          Rządowe pierdzistołki siedzą tak głęboko w kieszeniach lichwiarzy, bo bez ich poparcia nie wychylili by sie ponad poziom wójtów czy sołtysów. Jeśli przesadzam to niewiele.

                          Podpowiedź: rzuć okiem na Forbesa czy S&P i zobacz ile jest tam firm farmaceutycznych i jakie przychody uzyskują. Zyskowność netto w tej branży to kilkanaście procent - niewyobrażalna w dłuższym dystansie w żadnej innej branży. Widzisz o jakich kwotach mowa ? Kogoś takiego jak Wakefield, można zniszczyć, za ułamek promila obrotów którejś z nich, albo niewielką część rocznego bonusa prezia

                          I myślisz, że jeśli pojawia się ktoś, kto rodzi ryzyko, że sprzedaż spadnie choćby o parę procent, to tego nie zrobią ? Między ośmiorniczkami a rurką z kremem

                          Jeszcze jedna podpowiedź: pacjent wyleczony, to klient stracony
                          • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 24.02.20, 23:03
                            PS Jeśli uważasz że przesadzam, policz siedząc kilka godzin przed tv ilość reklam i ile z nich dotyczyło wyrobów medycznych. A potem przebiegnij myślą w pamięci, czy to był wyjątkowy dzień, czy może taka ilość reklam z tej branży leci codziennie od lat

                            • beneficia Re: Gdzie jest Mrożek ? 25.02.20, 18:17
                              Więc.
                              Przeczytałam pół internetu (łącznie z wywiadem z W. i jakąś stroną .gov) i napotkałam taką ilość sprzecznych informacji, że nie podejmuję się ani oceniać pana W., ani jego badań, ani kariery.
                              To było wręcz absurdalne (tak, wiem, że trzeba patrzeć na źródłosmile).
                              Już nawet nie chce mi się przytaczac, za dużo tego było w prawie każdej kwestii.

                              Z grubsza udało mi się zrozumieć ten jego raport, i nie rozumiem, jakim cudem na jego podstawie powstało to twierdzenie, że szczepionki powodują autyzm, on jest w ogóle o czymś innym.

                              Wiem, że są grupy lobbystów, dla mnie polityka to jedno wielkie szambo.

                              Telewizora nie mam od jakichś 10 latsmile ale jak mogę gdzieś obejrzeć TV, to mam wrażenie, że reklamy zabierają połowę czasu. Właśnie dzisiaj się zastanawiałam, o ile spadloby zanieczyszczenie powietrza, gdyby reklamy nie istniały...

                              Miło się rozmawiało mimo różnicy zdańsmile
                              • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 25.02.20, 18:24
                                Najważniejsze to mieć dystans do mainstreamowej papki i wiedzieć, że jeśli się tylko chce, o wiele lepszą wiedzę można znaleźć w necie

                                > Miło się rozmawiało mimo różnicy zdań smile

                                To się bardzo cieszę, bo mi również smile
                          • marisella Re: Gdzie jest Mrożek ? 25.02.20, 18:42
                            gyubal_wahazar napisał:

                            > Nie, mówię o bardzo wielu lekarzach, którzy przeszli opisane przeze mnie szykan
                            > y w przypadku zdelegalizowanej witaminy (czujesz jak to absurdalnie to brzmi ?)
                            > B17.

                            Czy mowa o "witaminie" B17" Krebsa, która nie jest żadną witaminą, tylko mieszaniną toksycznej dla człowieka amigdaliny oraz pochodnej amigdaliny (rozkładających się m. in. do cyjanowodoru, który może być kojarzony przez niektórych najszybciej z hasłem Cyklon B)?

                            No to jakoś się nie dziwę...
                            • gyubal_wahazar Re: Gdzie jest Mrożek ? 25.02.20, 20:59
                              Nie, mowa o witaminie B17 sprzedawanej jako w Stanach jako letril lub amigdalina, która rozkładając się do cyjanowodoru, wchodzi w reakcję wyłącznie z komórkami rakowymi powodując ich _i tylko ich_ zniszczenie.

                              Zależnie w co się lubi wierzyć jest to ta sama lub zupełnie inna witamina
                              • marisella Re: Gdzie jest Mrożek ? 02.03.20, 01:25
                                gyubal_wahazar napisał:

                                > Nie, mowa o witaminie B17 sprzedawanej jako w Stanach jako letril lub amigdalin
                                > a, która rozkładając się do cyjanowodoru, wchodzi w reakcję wyłącznie z komórka
                                > mi rakowymi powodując ich _i tylko ich_ zniszczenie.

                                Wytłumacz mi zatem, bo trochę mi się to nie klei, jak to możliwe, że obozy zagłady były obozami zagłady, a nie sanatoriami, i ludzie w nich ginęli, zamiast tylko być uleczonymi z nowotworów wszelkich?
                                Skoro cyjanowodór (+ziemia okrzemkowa = Cyklon B) działa tylko na komórki rakowe powodując tylko ich obumieranie?

                                Nie, cyjanowodór nie działa toksycznie wyłącznie na komórki rakowe.
                                Były próby móżdżenia, że a może by tak było, bo różnice w stężeniach beta-glukozydazy, beta-glukoronidazy oraz rodanazy, ale wyszło, że jednak ich poziomy są porównywalne w komórkach rakowych i zdrowych, no i nie pykło.

                                I się wtedy zaczęło, że to na bank odkryta nowa witamina i nowotwory są wynikiem jej niedoboru.
                                Tylko, że nie.

                                > Zależnie w co się lubi wierzyć jest to ta sama lub zupełnie inna witamina

                                Powtórzę jeszcze raz, żeby było jasne, dla kogoś, kto przeczyta któryś raz o "witaminie" - amigdalina/letril to NIE jest żadna witamina. Tysiąc razy powtarzane kłamstwo nie stanie się prawdą.

                                To, że Krebs usilnie chciał ją tak nazwać, żeby opylać ludziom jako suplement diety, a nie farmaceutyk (i mignąć się od przepisów+wymogów tyczących się tej drugiej grupy), to jeszcze nie czyni z niej witaminy.

                                Młodszy Krebs, bo starszy to miał choć na tyle rozumu (i sumienia), że od razu mówił o szkodliwości amigdaliny dla człowieka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka