Dodaj do ulubionych

Przypomnialam sobie....

14.02.20, 23:23
Wiersz smile macie jakis swoj ulubiony? Chocby z dziecinstwa. Ja gdy pierwszy raz przeczytalam ten wiersz od razu go polubilam. Wuczylam sie na pamiec w szkole ale wiersz niesie ze soba nauke zycia.
Przyjaciol poznaje sie w biedzie. Przyjaciel to osoba ktora sie od Ciebie nie odwroci. Ponoc tongue_out

Zajączek jeden młody

Korzystając z swobody

Pasł się trawką, ziółkami w polu i ogrodzie

Z każdym w zgodzie.

A że był bardzo grzeczny, rozkoszny i miły,

Bardzo go inne zwierzęta lubiły.

I on też, używając wszystkiego z weselem,

Wszystkich był przyjacielem.

Raz gdy wyszedł w świtanie i bujał po łące,

Słyszy przerażające

Głosy trąb, psów szczekania, trzask wielki po lesie.

Stanął... Słucha... Dziwuje się...

A gdy się coraz zbliżał ów hałas, wrzask srogi,

Zając w nogi.

Wspojźrzy się poza siebie; aż tu psy i strzelcel

Strwożon wielce,

Przecież wypadł na drogę, od psów się oddalił.

Spotkał konia, prosi go, iżby się użalił:

"Weź mnie na grzbiet i unieś!" Koń na to: "Nie mogę

Ale od innych będziesz miał pewną załogę".

Jakoż wół się nadarzył. "Ratuj, przyjacielu!"

Wół na to: "Takich jak ja zapewne niewielu

Znajdziesz, ale poczekaj i ukryj się w trawie,

Jałowica mnie czeka, niedługo zabawię.

A tymczasem masz kozła, co ci dopomoże".

Kozieł: "Żal mi cię, niebożę!

Ale ci grzbietu nie dam, twardy, nie dogodzi:

Oto wełniasta owca niedaleko chodzi,

Będzie ci miętko siedzieć". Owca rzecze:

Ja nie przeczę,

Ale choć cię uniosę pomiędzy manowce,

Psy dogonią i zjedzą zająca i owcę.

Udaj się do cielęcia, które się tu pasie". -

"Jak ja ciebie mam wziąć na się,

Kiedy starsi nie wzięli?" - cielę na to rzekło;

I uciekło.

Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,

Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.

smile
Dlugi czas mialam go w sobie. Umialam. Teraz w calosci nie powiem. Pojedyncze wersy. Dzisiaj gdy przeczytalam po kilkunastu latach, wszystko mi sie przypomnialo.

--
... On sait que le temps c'est comme le vent
De vivre y a que ça d'important...
Obserwuj wątek
    • mavika_88 Re: Przypomnialam sobie.... 14.02.20, 23:27
      Ten wiersz rowniez uwielbiam.... Za obrazy, za przekaz, za odczucia.

      Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,

      Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,

      Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,

      Omijam koralowe ostrowy burzanu.

      Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;

      Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;

      Tam z dala błyszczy obłok - tam jutrzenka wschodzi;

      To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.

      Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,

      Których by nie dościgły źrenice sokoła;

      Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,

      Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.

      W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie,

      Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła.

      --
      ... On sait que le temps c'est comme le vent
      De vivre y a que ça d'important...
    • prawda_we_mgle Re: Przypomnialam sobie.... 15.02.20, 00:06
      Mój ulubiony... z Alicji...:

      Dżabbersmok

      /Maciej Słomczyński/

      Było smaszno, a jaszmije smukwijne
      Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
      Peliczaple stały smutcholijne
      I zbłąkinie rykoświstąkały.

      Ach, Dżabbersmoka strzeż się, strzeż!
      Szponów jak kły i tnących szczęk!
      Drżyj, gdy nadpełga Banderzwierz
      Lub Dżubdżub ptakojęk!

      W dłoń ujął migbłystalny miecz,
      Za swym pogromnym wrogiem mknie…
      Stłumiwszy gniew, wśród Tumtum drzew
      W zadumie ukrył się.

      Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
      Płomiennooki Dżabbersmok
      Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
      Sapgulcząc poprzez mrok!

      Raz-dwa! Raz-dwa! I ciach! I ciach!
      Miecz migbłystalny świstotnie!
      Łeb uciął mu, wziął i co tchu
      Galumfująco mknie.

      Cudobry mój; uściśnij mnie,
      Gdy Dżabbersmoka ściął twój cios!
      O wielny dniu! Kalej! Kalu!
      Śmieselił się rad w głos.

      Było smaszno, a jaszmije smukwijne
      Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
      Peliczaple stały smutcholijne
      I zbłąkinie rykoświstąkały.
    • prawda_we_mgle Re: Przypomnialam sobie.... 15.02.20, 00:10
      I ten o kocie (zawsze mnie wzrusza):

      Kot w pustym mieszkaniu

      Umrzeć - tego nie robi się kotu.
      Bo co ma począć kot
      w pustym mieszkaniu.
      Wdrapywać się na ściany.
      Ocierać między meblami.
      Nic niby tu nie zmienione,
      a jednak pozamieniane.
      Niby nie przesunięte,
      a jednak porozsuwane.
      I wieczorami lampa już nie świeci.

      Słychać kroki na schodach,
      ale to nie te.
      Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
      także nie ta, co kładła.

      Coś się tu nie zaczyna
      w swojej zwykłej porze.
      Coś się tu nie odbywa
      jak powinno.
      Ktoś tutaj był i był,
      a potem nagle zniknął
      i uporczywie go nie ma.

      Do wszystkich szaf się zajrzało.
      Przez półki przebiegło.
      Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
      Nawet złamało zakaz
      i rozrzuciło papiery.
      Co więcej jest do zrobienia.
      Spać i czekać.

      Niech no on tylko wróci,
      niech no się pokaże.
      Już on się dowie,
      ze tak z kotem nie można.
      Będzie się szło w jego stronę
      jakby się wcale nie chciało,
      pomalutku,
      na bardzo obrażonych łapach.
      I żadnych skoków pisków na początek.
    • mavika_88 Re: Przypomnialam sobie.... 15.02.20, 00:32
      Niedawno wymyslilam wlasny tekst. Mimo ze tego nie robie. Slowa plynace byly podswiadome. Podswiaomie nie chxialam ich ukierunkowywac. Jednak piszac myslalam o pewnej osobie. Dzien wczesniej przy Nim chcialam wyprobowac flamastry, ktore byly magiczne. Nie wiedzialam czsmu... Dzien pozniej odkrylam ze zmieniaj kolory. Przy Nim wzielam jeden kolor i... Namalowalam kwiat. Dzien pozniej wzielam te kartke i dopisalam tekst.

      D... smile
      Lubie Cie! Pragne...
      Rozwijajacych oraz kwitnacych
      Slow, mysli, pieknych widokow.
      A takze zaskakujacej magii (niezbyt stylistycznie. Czy magia moze nie byc zaskakujaca? A moze chcialam spotengowac odczucia z nia zwiazane. Albo pokazac jak bardzo magiczna jest magia. Magia magii nie rowna)
      Pragne byc deszczem... Ukojeniem.
      Cieplem slonca, wiatrem ktory porusza.

      Czemu deszczem? Jakis miesiac temu pierwszy raz uslyszalam te piosenke. Cudowna jest. Przy kazdym kolejnym odsluchaniu widzialam wiecej... Piekna....

      youtu.be/wcKjP0L_B9k

      Napisalam kartke i podarowalam przed wyjazdem. Dwu tygodniowym.
      Na tym wyjezdzie raz poprosil mnie bym zeslala deszcz... Oczywiscie ze to zrobilam. Uspokoilam... Ukoilam...


      --
      ... On sait que le temps c'est comme le vent
      De vivre y a que ça d'important...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka