Dodaj do ulubionych

Pierwsze spotkanie....

08.03.20, 14:48
Na co zwracacie uwagę u płci przeciwnej. Nie koniecznie musi to być na randce.
Obserwuj wątek
    • beneficia Re: Pierwsze spotkanie.... 08.03.20, 20:17
      Nie trzeba specjalnie zwracać uwagi, żeby widzieć, nie tylko u płci przeciwnejsmile
      Widać przecież, jak jest ta osoba ubrana, czy ma problem z, hm, higieną, słychać jakim językiem się posługuje i o czym rozmawia itd.
      No tak po prostu, masz ogólny obrazsmile
        • beneficia Re: Pierwsze spotkanie.... 12.03.20, 18:05
          > I jakie wnioski można wysnuć z ubrania?

          Głównie chodzi o higienę...
          Ale też z jakiegoś powodu różnie się ludzie ubierają, jedni mają złote łańcuchy a inni tunele. Albo dredy.
          I jak spotkasz grupę motocyklistów w skorach z napisami, to mniej więcej możesz się domyślić, jaki sposób spędzania wolnego czasu preferują.
          Oczywiście to NIE jest reguła, ale - upraszczając - jeżeli widzisz trzech dresów siedzących na murku z piwem w rękach, to raczej nie zakładasz, że to doktoranci teologii, prawda?
          • prawda_we_mgle Re: Pierwsze spotkanie.... 12.03.20, 18:19
            beneficia napisała:

            > Oczywiście to NIE jest reguła, ale - upraszczając - jeżeli widzisz trzech dresó
            > w siedzących na murku z piwem w rękach, to raczej nie zakładasz, że to doktoran
            > ci teologii, prawda?

            To prawda, choć można się zdziwićbig_grin W poprzednim moim mieszkaniu, przy sklepie siedziały zawsze pijaczki koło których przechodziłam jadąc do pracy... tematów, jakie poruszali (psychologia, filozofia, teologia, szeroko rozumiana duchowość) to nigdy nie uświadczyłam w mojej instytucji (gdzie wszyscy po studiach) big_grin
            Choć oczywiście panowie nie rokowali do związku, czy nawet jednorazowego pukankatongue_out big_grin, to rozmowy prowadzili arcyciekawe (nieraz wiązałam butawink żeby więcej usłyszeć) big_grin
            • obrotowy bo to nie byly pijaczki 13.03.20, 15:19
              > Choć oczywiście panowie nie rokowali do związku, czy nawet jednorazowego pukank
              > atongue_out big_grin, to rozmowy prowadzili arcyciekawe (nieraz wiązałam butawink żeby więcej u
              > słyszeć) big_grin


              bo to nie byly pijaczki, tylko upadle Anioly, vel bywszy Intelektualisci

              ktorzy odkryli te oto prawde objawiona:
              - alkohol wprawdzie zakloca rownowage cielesna i racjonalne myslenie

              - ale... otwiera umysl ludzki na myslenie abstrakcyjne smile
    • mavika_88 Re: Pierwsze spotkanie.... 12.03.20, 00:55
      Oczy.. Jeszcze raz oczy.. Polece znanym stwierdzeniem. Oczy sa zwierciadlem duszy. W oczach widac wiele. Najbardziej uwielbiam te z blaskiem, te smiejace sie i ciekawe, te chlonace. Zaglebiajac sie w szczegoly dobrze jesli ma zrenice nieco powiekszone big_grin nie wiem czemu. Tzn nie zwracam na to uwagi. Patrze na calosc oka. Ale zauwazylam zebardziej ciagnie mnie do tych wiekszych zrenic big_grin bo te oczy najczesciej maja w sobie blask.
      Usta
      I oczywiacie zarost.
      Moja swieta trojca jesli chodzi o wyglad.
      A otoczka tego wszystkiego jest unoszacy sie glos i w sumie zapach smile

      --
      ... On sait que le temps c'est comme le vent
      De vivre y a que ça d'important...
    • prawda_we_mgle Re: Pierwsze spotkanie.... 12.03.20, 10:04
      Oczy i zapach...

      Po oczach widać, co w człowieku w głębi siedzi: ile dobra, ile zła, ile traum, ile kompleksów, ile strachu, ile szczerości, ile krętactwa, ile głupoty czy braku empatii...

      Zapach musi mi pasować żeby mnie ktoś zainteresował fizycznie. Wszystkich potencjalnych wącham... a jak się na dzień dobry zleją perfumami - to dla mnie tylko utrudnienie - głupio tak obcemu chłopu wkładać nos pod pachę, jeszcze nie wymyśliłam dobrego pretekstutongue_out big_grin ...może ktoś ma pomysł?

      A jak nie do celów romantycznych, tylko przyjacielsko-intelektualnych, to: ponownie oczy i żeby nie gadał głupot wink
      Natychmiastowa dyskwalifikacja, gdy (przykłady): zaczyna opowiadać co mówiła ziutka z księgowości; opis nowych butów; opowiada o byłej... Jak zacznie od procentowej zawartości składników w atmosferze marsa - spoko, nawet na propsiewink
    • to_ja_pisze Re: Pierwsze spotkanie.... 12.03.20, 19:39
      Chyba jednak na całokształt. Czasami o sympatii decydują detale, ogólny poziom energii, spojrzenie, poruszanie się, a czasami olśni dopiero po miłym dotyku wink

      Na gruncie zawodowym to zdecydowanie pewność siebie, ale nie mylona z arogancją. Poza tym reakcja na sytuację stresową. Niektórzy toną, a niektórzy fiu fiu, budzą podziw.
      • prawda_we_mgle Re: Pierwsze spotkanie.... 12.03.20, 20:09
        to_ja_pisze napisała:

        > Chyba jednak na całokształt. Czasami o sympatii decydują detale, ogólny poziom
        > energii, spojrzenie, poruszanie się, a czasami olśni dopiero po miłym dotyku wink
        > Na gruncie zawodowym to zdecydowanie pewność siebie, ale nie mylona z arogancją
        > . Poza tym reakcja na sytuację stresową. Niektórzy toną, a niektórzy fiu fiu,
        > budzą podziw.

        Ja lubię spokojnych. Jak ktoś zgrywa duszę towarzystwa, ma nerwową osobowość, lata jak kot z pęcherzem jakby miał niezdiagnozowane ADHD - to mnie nie pociąga.
        Co do pewności siebie na gruncie zawodowym - to zbyt dużo znam takich, którzy są pewni siebie - bezpodstawnie wink… kiepskie połączenie! big_grin
        Spokój wewnętrzny i kompetencja - taksmile


        • to_ja_pisze Re: Pierwsze spotkanie.... 12.03.20, 20:28

          > Co do pewności siebie na gruncie zawodowym - to zbyt dużo znam takich, którzy s
          > ą pewni siebie - bezpodstawnie wink… kiepskie połączenie! big_grin
          > Spokój wewnętrzny i kompetencja - taksmile
          >
          >
          No, no to jest czad, jak wychodzi ktoś z łbem na karku i ma w sobie zarówno spokój jak też energię.
      • obrotowy ostatnie spotkanie.... 13.03.20, 14:43
        samysliciel napisał:
        > nieważne jak się zaczyna, lecz jak się kończy


        otoz to.

        sprawdzilem najlepsza metode:
        - trzeba przestac sie starac i decyzje zakonczenia kontaktu zwalic na przeciwna strone smile


        • to_ja_pisze Re: ostatnie spotkanie.... 13.03.20, 17:46
          obrotowy napisał:

          > samysliciel napisał:
          > > nieważne jak się zaczyna, lecz jak się kończy
          >
          >
          > otoz to.
          >
          > sprawdzilem najlepsza metode:
          > - trzeba przestac sie starac i decyzje zakonczenia kontaktu zwalic na przeciwna
          > strone smile
          >
          >
          Jesteś okropny.
          No, ale nie tylko ty tak robisz. Wiele osób tak działa, że pozwala na powolne rozejście się emocji po kościach.
          • obrotowy Re: ostatnie spotkanie.... 14.03.20, 15:33
            to_ja_pisze napisała:
            > Jesteś okropny.

            - viem.

            > No, ale nie tylko ty tak robisz. Wiele osób tak działa, że pozwala na powolne r
            > ozejście się emocji po kościach.

            - istotnie. gdyz nigdy nie lubilem awantur.
    • m.a.l.a_syrenka Re: Pierwsze spotkanie.... 13.03.20, 22:52
      głos, co mówi, w jaki sposób, co słychać między wierszami...

      proporcje ciała, sposób poruszania się

      higiena i ubrania odpowiednie do okoliczności

      i jeszcze coś, co wychodzi po pewnym czasie: jak się odnosi do innych, szczególnie do takich o słabszej pozycji w grupie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka