Dodaj do ulubionych

Co robicie najpierw...

23.03.20, 16:06
Gdy wchodzicie do mieszkania?
Ja.... zsuwam buty., kurtke zdejmuje, torebke oraz klucze odkladam i... Ide umyc raczki big_grin
Ciekawe czy Wy rowniez w ostatnim czasie (przez ostatnie 2 tyg) tez tak czesto myjecie rece big_grin
Koronawirus ma swoje plusy jak widac tongue_out ludzie zaczeli sie czesciej myc. Duzo czesciej tongue_out
Kazdego tez dnia uzywam plynu do dezynfekcji rak. W pracy sporo jest dozownikow.
A dzisiaj to mialam juz hopla bo zaczelam otwierac drzwi nie przy uzyciu dloni big_grin
Moja odpowiedz jest zla. Najpierw robi sie cos innego wink przypomnial mi sie kawal. Nie znam tresci ale znam puente.

--
... On sait que le temps c'est comme le vent
De vivre y a que ça d'important...
Obserwuj wątek
    • dolores2222 Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 16:11
      Zawsze po powrocie z tzw. zewnątrz najpierw myłam i myję ręce. Po zdjęciu odzienia rzecz jasna. Dla mnie to odruch bezwarunkowy i korona niema tu nic do rzeczy. W ogóle jak widziałam nieraz osoby, które idą z torbami ze sklepu i podjadają ciastka, wyjmując je rękami po tym jak powycierały powierzchnię sklepu, to mi się niedobrze robiło. Płynów nie mam, więc nie używam. Być może jedynie myję te ręce dokładniej, dłużej. A może tylko mi się tak wydaje...
        • mavika_88 Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 16:23
          Serio? Zawsze tak mialas?
          Teraz pewnie wszyscy napisza ze najpierw po wejsciu myja rece tongue_out wiadomo. Niezaleznie od koronawirusa.
          Ja mialam tak ze umycie rak bylo w dalszej kolejnosci wink weszlam do pokoju. To usiadlam. To zerknelam na telefon a potem gdy szlam zrobic sobie cos do jedzenia to dopiero byly rece.

          --
          ... On sait que le temps c'est comme le vent
          De vivre y a que ça d'important...
      • mavika_88 Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 16:44
        big_grin
        Gdybym miala.... Priorytety bylyby u mnie inne big_grin tez bym wybrala psa!! Ale nie po wejsciu do mieszkania. Po przejsciu przez furtke dopadla by mnie psica. Ech... Jak wracam do domu... Jak mnie widzi.... To istne szalenstwo.... Skacze, piszczy a nastepnie gania w euforii po calym ogrodzie jak pies wyscigowy. Psy maja tak ze chyba wybieraja sobie jednego pana. Ona chyba mnie wybrala.. Zwierzaki rozlake nieraz przechodza gorzej niz ludzie. Zwierzaki nieswiadone sa. Czlowiekowi wytlunaczysz. Za nikim sie tak nie cieszy jak za mna. I nikomu tak nie ufa jak mi. Brakuje mi psa tongue_out dobrze ze zlitowaly sie nade mna dawne sasiadki. Daly mi klucze do mieszkania i czasem wyprowadze im psiaka i nakarmie smile nieraz mowi ze jej glupio prosic mnie o pomoc, a jazawsze powtarzam. Dla mnie to sama przyjemnosc smile

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...
    • obrotowy Ty to masz dobrze, mavika... 23.03.20, 18:04
      mavika_88 napisała:
      > Ja.... zsuwam buty., kurtke zdejmuje, torebke oraz klucze odkladam i... Ide umyc raczki :



      Ty to masz dobrze, mavika

      ja to musze na korytarzu zdjac buty, drzwi mi nie wolno otwierac, tylko otwiera je Slubna

      otwiera tez drzwi do lazienki i puszcza wode w kranie, a dopiero potem, po dezynfekcji
      wolno mi zdjac kurtke...
      • margott_2 Re: Ty to masz dobrze, mavika... 23.03.20, 18:10
        obrotowy napisał:

        > mavika_88 napisała:
        > > Ja.... zsuwam buty., kurtke zdejmuje, torebke oraz klucze odkladam i... I
        > de umyc raczki :
        >
        >
        >
        > Ty to masz dobrze, mavika
        >
        > ja to musze na korytarzu zdjac buty, drzwi mi nie wolno otwierac, tylko otwier
        > a je Slubna
        >
        > otwiera tez drzwi do lazienki i puszcza wode w kranie, a dopiero potem, po dezy
        > nfekcji
        > wolno mi zdjac kurtke...

        A woda do dezynfekcji ma przepisowe chociaż z 60 stopni? bo jak nie ma to cała dezynfekcja na nic
        • obrotowy Re: Ty to masz dobrze, mavika... 23.03.20, 18:16
          margott_2 napisała:
          > A woda do dezynfekcji ma przepisowe chociaż z 60 stopni? bo jak nie ma to cała
          > dezynfekcja na nic


          mycie rak, to przeciez nie dezynfekcja, tylko zwykle mycie.

          skoro uzylem slowa "dezynfekcja" - oznacza to, ze mam w lazience plyn odkazajacy.


            • obrotowy to i ja pozartuje... 23.03.20, 18:29
              margott_2 napisała:

              > To żarcik był. Wyobraziłam sobie, że ona odkręca tą wodę i z miejsca wskazujesz
              > wink
              > Należy dbać o pogodę ducha, bo pesymizm obniża odporność,



              to i ja pozartuje...

              gdybym nie mial w sobie pogody ducha, tobym przeciez nie wytrzymal 30 lat z baba, pesymistka, ktora ciagle probuje wszystkim i wszystkimi rzadzic smile))
            • koszmarna.baba Re: Ty to masz dobrze, mavika... 23.03.20, 23:09
              > Należy dbać o pogodę ducha, bo pesymizm obniża odporność, a właściwie tylko na własną odporność możemy liczyć

              O to, to... Te wszystkie maseczki, rękawiczki... zwykła ściema tyle, że widowiskowa. Przecież, zeby to mialo chociaż trochę sensu to na te zakupy należałoby iść w pełnym kombinezonie i w prawdziwej masce przeciwgazowej! Po zakupach nałeżałoby te kombinezony profesjonalnie zdezynfekować i zdjąć a dopiero później można by normalnie łazić po mieszkaniu! tongue_out
              A!! I nie wolno zapominać o profesjonalnej dezynfekcji zakupionych produktów ! big_grin
              A to ludzie aktualnie wyrabiają to po prostu śmiechu warte.

              P.S.
              Znacznie bardziej przeszkadza mi nie pakowane pieczywo, na które nawet niechcący może ktoś nakichać dowolnym rodzajem wrednych mikrobów!


              --
              Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
            • marcepanka313 Re: Ty to masz dobrze, mavika... 24.03.20, 06:23
              margott_2 napisała:


              > Należy dbać o pogodę ducha, bo pesymizm obniża odporność, a właściwie tylko na
              > własną odporność możemy liczyćwink


              W piątek pod apteką mimo całej sytuacji pandemicznej miałam okazję do śmiechu.
              W kolejce zgadałyśmy się z dziewczyną, której nie znałam, trochę rozmowy sytuacyjnej, trochę śmiechu. Bez wchodzenia w szczegóły rozbawiło nas zachowanie pewnej osoby. My akurat ukradkiem śmiałyśmy się pod nosem ale niektórzy byli zdecydowanie mniej wyrozumiali. Na koniec po zakończeniu zakupów,pożegnaniu życząc zdrowia odchodziłam z uśmiechem, bo jakoś tak normalność poczułam, przechodzący pan do mnie "no w końcu ktoś uśmiechnięty, tak trzymać i coś w tym stylu" (i nie, nie był to podryw). Taki niewielki, pozytywny akcent i dla mnie, tego faceta i myślę że mojej rozmówczyni, w okresie kiedy sporo osób patrzy wilkiem na człowieka jako potencjalnego "zaraziciela"
    • ktz Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 18:55
      W czasie zagrożenia nagle wszystkim się przypomniało, że trzeba dbać o higienę osobistą i mam nadzieję, że tak zostanie! Ja zawsze dbam o czystość rąk i ogólnie o to by być czystm😎. Aaa jeszcze jedno! Pamiętajmy o tym, że nie jesteśmy troglodytami i mamy dostęp do różnego rodzaju perfum itp. Zapach też jest ważny😉
      • mavika_88 Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 19:55
        Haha perfum. No dobra. Zawsze w tym miejscu bede niepoprawna. Juz zawsze!! Pewnie powinno byc perfuma big_grin wiem ze to kobieta. Wyobrazilam sobie flakonik w ksztalcie kobietywink w sumie mam taki wiec nie byloby mi sobie ciezko wyobrazic. Ale wyobrazilam sobie zeby zapmietac jaki to rodzaj. Ktos mnie lubil poprawiac a ja... Uwielbialam to.. Nie lubie zyc w niewiedzyi byc nieswiadoma. Jestem wdzieczna jesli ktos widzi i zweoci mi uwage. Powiedzialam mu jednak ze z tym slowem juz zawsze bede miala problem zeby poprawnie odmienic big_grin wiec.... Perfuma... (chybabig_grin) dzisiaj to slowo padlo kilka razy. Ktos byl mi wdzieczny za ten podarunek przed samym wyjazdemsmile w sumie mialam dac paredni wczesniej. Jednak nie znalazlo sie okazji... Tzn okazja byla... Sposobnosci sie nie znalazlo. W sumie tę perfume kupowalam juz jak nie mialam nadziei alechcialam mimo wszystko cos podarowac. W trakcie gdy brak nadziei predzil sie nawet w zlosc, myslalam ze mu nawet nie powiem ze cos mialam... Ze nigdy sie nie dowie. Ze wyrzuce do kosza. Itp. Jednak dalam... Mowiac ze jesli siw nie spodoba to zeby wyrzucil, bo i tak mialam to zrobic big_grin zatrzymalam, podarowalam, wiedzialam ze mu sie przyda. O ile tylko sie spodoba... Nie tak latwo komus podpasowac z zapachem. W szczegolnosci gdy kogos krotko znasz i nie wiesz jaki lubi. Wiec wybralam taki ktory mi odpowiadal. Wiadomo ze byla tam roza, jasmin i orzezwiajaca cytryna. Brzmi niezle jak na meski zapach ale ciagnely mnie te nuty.... Procz nich bylo pizmo, jakis bob big_grin amber i pizmo. Nie wiem co mnie tak do niego ciagnelo.... Ktory dokladnie zapach. Ale wiedzialam zeto jest ten smile tzn niektore nuty byly bardzo kuszace. Nad niektorymi sie zastanawialam (pewnie te ktore On lubi tongue_out) sie okazalo ze lubi zapachy mocno korzenne big_grin ten byl lekko korzenny i sam byl zdziwony ze tak mu sie spodobal. Niezmiernie mnie to cieszylo. Wiedzialam jedno. Jesli zapach sie nie spkdoba... To przynajmniej butelka swietnie wyglada. Jest unikatowa... Pamietam jak wybieralam ten zapach. Spsikalam wpierw papierki ale wolalam poczuc go na skorze. Jak reaguje ze skora. Moze sie zmienic tongue_out czesto sie zmienia. Wypsikala. Bo mialam dylemat miedzy dwoma. Na skorze juz wiedzialam ktory wygral ^^ poszlam do kasy i az jakis koles sie za mna odwrocil big_grin ciekawe czy to przez ten zapach. Jesli tak, to sie chyba rozczarowal big_grin
        Kiedys w jego samochodzie znalazlam zapach. Powachalam i czyms mi sie kojarzylo... Powiedzialam ze pachnie jak lukrecja polaczona z zapachem do samochodu (choinka). big_grin nie dziwie sie ze mu nie podpasowal i go nie uzywal. Tak wiec nie mial. Tak wiec ma. I niech sie cieszy ze ma smile ja sie ciesze ze aktualny mu sie podoba i sie przydaje smile
        Fajnie ze z Ciebie czystoszek ^^ lubie takich ale oczywiscie wszystko w ramach rozsadku. I zapach tez uwielbiam. Ale juz chyba nie musze sie na ten temat rozwijac big_grin

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...
        • prawda_we_mgle Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 20:13
          Yyyy… Mavi, pięknie przelewasz swoje myśli, lubię czytać, choć często "płyniesz bez litości" big_grin … ale to takie odświeżające w porównaniu z tymi nomosylabami, którymi posługują się niektórzy tutaj...
          Ja nie wiem, czy z tą odmianą to żartujesz... może nie złapałam żartu (jeśli tak jest, to sorry) ale mam potrzebę, bo zęby zabolały od czytania:
          PERFUMY.. W języku polskim to występuje w liczbie mnogiej.. fajne są te perfumy, nie ma tych perfum, mówię o tych perfumach, kojarzy mi się z tymi perfumami...
          Nie obrażaj się, pisz dalej, pisz! smile
          • mavika_88 Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 20:35
            Bo jak plyne... Jak odlatuje... Nie zastanawiam sie smile fajne to uczucie ktorego kiedys nie znalam. A jak juz poznalam.... Ech.... Ty sie ciesz. Kiedys bylo duzo gorzej big_grin ciezko sie bylo polapac i wiatry byly silniejsze i mocniej szarpaly. Aktualnie czuje sie jak latawiec, poddaje sie wiatrom. Latawiec ktory mimo wszystko nie odleci zbyt daleko. Trzymam go za sznurek smile czasem odlatuje ja bial puch. Opadam pod wplywem swojej sily "ciezkosci" i w zaleznosci jaki mam podmuch tongue_out jak poznalam 5 lat temu ten stan to wiedzialam ze chhce mu sie poddawac. Sama siebie poznawac. Nie chxe spadac jak kamien... W lini prostej.... Nie chce szybko.... Wole sie jednak podmuchami rozkoszowac smile
            Nie zartuje big_grin serio mam problem. Facet gdy mnie poprawial to chyba nie chcialam go sluchac jak sie produkowal wink kazde inne poprawki bralam do siebie. Facet nie dal rady.... Moze w tym jest rzecz. To kobieta musi mnie poprawic i odpowiednio nakierowac big_grin jak sobie przypomne.... Wyciagne z pamieci to nieraz cos mowil o lm big_grin
            Nie ze go nie sluchalam, ze nie wyciagalam wnioskow. Wiem jedno On nie dal rady z perfumami wink moze Tobie sie uda big_grin pisalam ze lubie byc poprawiana. Jesten swiadoma swoich bledow. Tzn ze moge je popleniac. Daleko mi do obrazenia sie. Napisalam big_grin

            --
            ... On sait que le temps c'est comme le vent
            De vivre y a que ça d'important...
            • prawda_we_mgle Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 21:20
              mavika_88 napisała:

              > czasem odlatuje ja bial puch. Opadam pod wplywem swojej sily "ciezkosci" i w zaleznosci jaki mam podmuch tongue_out jak poznalam 5 lat temu ten stan to wiedzialam ze chhce mu sie poddawac

              Oj kochana, uważaj z tymi chuch - podmuchami wink … szaleć - tak - ale z głowąsmile

              > To kobieta musi mnie poprawic i odpowiednio nakierowac big_grin j... On nie dal rady
              > z perfumami wink moze Tobie sie uda big_grin pisalam ze lubie byc poprawiana. Jesten s
              > wiadoma swoich bledow. Tzn ze moge je popleniac. Daleko mi do obrazenia sie.

              Z tym poprawianiem to tylko tak troszkę, nie będę przesadzaćsmile

              Co do nakierowywania to prawda jest taka, że mądra kobieta ma małą szansę, aby spotkać mądrzejszego mężczyznę, u którego boku będzie mogła wreszcie swobodnie spocząć, któremu będzie mogła się oddać i powierzyć bez obaw …
              A głupia kobieta powierzy się głupolowi, który i tak nie będzie wiedział, co z tym fantem zrobić. Więc pompując swoje ego - niechcący porani jej duszę.

              Najlepsze co możesz zrobić, to szukać swojej mądrości W SOBIE... Nikomu innemu nie pozwól się nakierowywać, nie oddawaj swoich sterów - bo nie warto...
              • mavika_88 Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 21:35
                Oj kochana, uważaj z tymi chuch - podmuchami wink … szaleć - tak - ale z głowąsmile


                Zawsze kieruje sie glowa i intuicja. W realu az za duzo we mnie rozsadku (i tak go lubie!! Dumna z niego jestem) dlatego w wirtualu czasem lubie zaszalec. Nie myslec nad swoja poprawnosci i miec gdzies co o mnie pomysla inni. Takie oderwanie sie.... Nie zebym w naturze byla zupelnie inna osoba. Oki. Jestem powazniejsza. Czasem tylko mi odwali wink mimo ze lubie w wirtualu zaszalec, oddac sie slowom to i tak glowa pozostaje na swoim miejscu smile
                Czemu uwazasz ze madra nie moze trafic na madrzejszego? A co jesli beda wymieniali sie swoimi madrasciami. Zdarzylo sie ze Go poprawilam tongue_out czyms nowym zaskoczylam. Jednak najbardziej co w nas uwielbialam to to.... Ze tworzylismy. Tak jak teraz piszac nieraz cos nowego (nawet dla siebie stworze) tak z nim kreaowalam nowy swiat. Nakrecalismy sie wzjemnie slowami. Potegujac obrazy. Byla to zdwojona sila. Sama na siebie mam wplyw w tworzeniu ale gdy byla inspiracja mialo to wieksza moc. On byl moja a ja Jego inspuracja. Jesli chodzi o slowa i malowanie slowem. Dziwne obrazy powstawaly big_grin
                Oczywiscie. Najwazniejsze to znalezc madrosc w sobie. Czasem jednak nie jestes swiadoma swojej niepoprawnosci i dobrze jesli ktos to zauwazy.

                --
                ... On sait que le temps c'est comme le vent
                De vivre y a que ça d'important...
                • prawda_we_mgle Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 21:51
                  mavika_88 napisała:

                  > Czemu uwazasz ze madra nie moze trafic na madrzejszego? A co jesli beda wymieni
                  > ali sie swoimi madrasciami.

                  Może, jak najbardziej może... Tyle że jest to dość trudne po prostu... Żyję na świecie troszkę dłużej niż Ty i po prostu widzę, że jeśli mężczyzna jest mądry intelektualnie - to często brakuje mu mądrości serca... Jeśli ma serce - brakuje mu intelektu (aby było to symboliczne "łał"...). A już spotkać takiego, który ma mózg, serce i duszę - to jak wygrana w totolotka... Ale może Ty będziesz mieć szczęściesmile

                  Zdarzylo sie ze Go poprawilam tongue_out czyms nowym zaskoc
                  > zylam. Jednak najbardziej co w nas uwielbialam to to.... Ze tworzylismy. Tak ja
                  > k teraz piszac nieraz cos nowego (nawet dla siebie stworze) tak z nim kreaowala
                  > m nowy swiat. Nakrecalismy sie wzjemnie slowami. Potegujac obrazy. Byla to zdwo
                  > jona sila. Sama na siebie mam wplyw w tworzeniu ale gdy byla inspiracja mialo t
                  > o wieksza moc. On byl moja a ja Jego inspuracja. Jesli chodzi o slowa i malowan
                  > ie slowem. Dziwne obrazy powstawaly big_grin

                  Inspiracja - koniecznie. W tym znaczeniu nakierowywanie jak najbardziej... smile
                  No widzisz... wspaniale, a jednak czegoś zabrakło... Ehh - życie smile
                  • mavika_88 Re: Co robicie najpierw... 23.03.20, 22:13
                    Zabraklo. Nawet wiem czego big_grin pytanie tylko czy to by cos zmienilo.... We mnie na pewno... Mogloby mi wyrzadzic wieksza krzywde gdyby sie okazalo ze mimo wszystko i tak nie wyjdzie. Zabraklo pojscia ta sama droga. Niektorzy wybieraja wygodne zycie. Pytanie czy wygodne rzeczywiscie jest lepsze? Pod pewnym wzgledami tak ale brakuje w tym wszystkim piekna i pelni.
                    Wspaniale.... Przynajmniej czlowiek ma co wspominac, tongue_out wazne zeby w tym wszystkim nie tkwic ale westchnac mozna.
                    Hehe kiedys przeczytalam pewien mem. "a gdyby tak anulowac 2020, wrocic do sylwestra i od razu przejsc do 2021" wtedy sobie pomyslalam.... Nawet jesli w ten sposob mialoby nie byc koronowirusa to za zadne skarby nie usunelabym tych wszystkich dni 2020 roku smile kiedys sobie pomyslalam ze nasze spotkanie na przelomie lat, w sylwestra wywolalo to cale tsunami. Spotkanie, poznanie sie bylo jak trzepot skrzydel motyla big_grin efekt koncowy byl troche wiekszy. Juz teraz wiadomo skad ta zarazabig_grin

                    --
                    ... On sait que le temps c'est comme le vent
                    De vivre y a que ça d'important...
    • mavika_88 Re: Co robicie najpierw... 24.03.20, 01:15
      Zanim pojde spac to najpierw opowiem swoj dzisiejszy sen. Ten z nocy wink za dnia tez snilam ale bardziej normalnie.
      Wpierw snilam ze wyrabialam ciasto. Mialo ono nietypowa barwe. Bylo rozowe.. Bylo tez brunatne. Wyrabiam i nagle widze ze przybralo ciemna mase. Wyrabialam czarne ciasto. Nie mam pojecia do czzego pozniej posluzylo bo sie wybudzilam z tego snu. Zerknelam na zegarek. Byla godz 2:49.ufff jak dobrze jeszcze 2 godz snu. Poszlam dalej spac i snic. Bylam w ogrodzie, a raczej ogrodku. Mialam ochote na pomidory koktajlowe. Niestety.... Byly one w wodzie. Niektore tylko wystawaly i zaczelam zrywac ale nie moglam bo.... W tej wodzie.... Plywaly szczury... Mowilam ze moje sny nie sa normalne tongue_out za kazdym razem jak probowalam zerwac to podplywal jakis szczur. Nie byly one zwyczajne. Byly biale. W tym samym snie wyszlam z ogrodka poszlam otworzyc drzwi i widze 2 facetow a pomiedzy nimi.... Swinia big_grin swinia ktora stoi jak czlowiek na tylnych lapach, odwrocona tylem. Jeden facet trzyma w rece metalowa pilke, taka do drewna i przylozyl ja do swinskiej szyi, a raczej karku. Swinia jakby wiedziala co ja czeka ale nie uciekala od tego. Nie chcialam patrzec. Zamknelam drzwi. Ej. Fakt w ostatnim czasie byla we mnie zlosc na faceta ale zeby az tak? Zeby swinie poddawac torturze przy uzyciu pilki? Nie lepiej byloby wziac noz? Nie lepiej big_grin a tak serio. Nie wiem skad ten sen. Probowalam go zrozumiec ale chyba sie nie da. Po prostu taki obrazek.
      Zastanawialy mnie te szczury. Rzadko sprawdzam w senniku ale ciekawilo mnie czy plywajace szczury cos oznaczaja. "Jesli Twoj sen jest opowiescia o szczurach w wodzie to zdradzi Cie Twoj przyjaciel. Szczur we snie zazwyczaj symbolizuje klamstwo i oszustwo. Jesli snisz o szczurach to prawdopodobnie ktos z Twojego bliskiego otoczenia podejmie jakies dzialanie za Twoimi plecami. Sytuacja ta pozostanie niezmienna jesli nue dowiesz sie jaka uraze zywi do Ciebie ta osoba" po glebszej analizie.... Chyba sie zgadza big_grin hmmmmm ale to juz bylo. "Jesli w Twoim snie jest bialy szczur otrzymasz pomoc od nieoczekiwanego zrodla". Oki, czekam tongue_out
      A teraz uciekam dalej snic. Hmmm chyba wstaje najwczesniej a najpoznien chodze spac smile
      DN

      --
      ... On sait que le temps c'est comme le vent
      De vivre y a que ça d'important...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka