Dodaj do ulubionych

Powiem tak...

25.03.20, 16:33
...praca zdalna jest bardziej wyczerpująca niż praca w fabryce suspicious.
Chcę wrócić crying.
Obserwuj wątek
    • obrotowy Re: Powiem tak... 25.03.20, 16:39
      szarlotka_ja napisała:
      > ...praca zdalna jest bardziej wyczerpująca niż praca w fabryce suspicious.
      > Chcę wrócić crying.


      a niby dlaczego ?
      masz biurko, herbate i toalete do wlasnej dyspozycji...

      jedyny minus to ten - ze nie ma sie do kogo odezwac i pozartowac czasem.

      no to od tego masz Net, lub Skype.
        • obrotowy a to bylo tak od razu 25.03.20, 17:21
          szarlotka_ja napisała:
          > Nie ma się do kogo odezwać? Proszę Cię... oni ciągle dzwonią, pytają o byle pie
          > rdołę. Ciągle piszą smsy, messenger ciągle plumka, oszaleć można suspicious.


          ze nie sama praca - tylko nadmiar tele-kontaktow Cie przytlacza...
    • prawda_we_mgle Re: Powiem tak... 25.03.20, 17:10
      Ja nie… wprawdzie (jak jestem w domu) bardziej mnie kontrolują, sprawdzają ile zrobiłam, ale jednak przez samo to, że nie muszę JEŹDZIĆ - ładuję swoje akumulatory...
      Rano wstaję nie o 6, tylko o 7.45 wink, odpalam pracowego lapka i na spokojnie: śniadanko, kawa, patrzenie przez okno, słuchanie muzyki... Takie zatrzymanie dużo mi daje... czuję, że odbudowuję swoją równowagę wewnętrzną i radość z "po prostu bycia".
      Robię obiadki, z przyjemnością patrzę jak brat je wpierdziela (jednak to jest inna satysfakcja niż robić tylko dla siebie)…
      No jak dla mnie to home-office (na trochę, nie mówię że na stałe) to cudowna sprawa...
    • marcepanka313 Re: Powiem tak... 25.03.20, 18:04
      szarlotka_ja napisała:

      > ...praca zdalna jest bardziej wyczerpująca niż praca w fabryce suspicious.
      > Chcę wrócić crying.


      Będąc w pracy mimo wszystko problemy domowe zostają w domu, a pracowe w pracy kiedy już w domu jesteś.
      Możliwość wychodzenia i przychodzenia do domu to dobrodziejstwo równowagi i jednocześnie zmiany.
      • prawda_we_mgle Re: Powiem tak... 25.03.20, 18:09
        marcepanka313 napisała:

        > Będąc w pracy mimo wszystko problemy domowe zostają w domu, a pracowe w pracy k
        > iedy już w domu jesteś.
        > Możliwość wychodzenia i przychodzenia do domu to dobrodziejstwo równowagi i jed
        > nocześnie zmiany.

        Też biorę pod uwagę ten aspekt... dlatego napisałam, że póki co jest fajnie...
        Ciekawa jestem, jak te odczucia będą ewoluować w czasie...smile … JEŚLI będę miała okazję się przekonać - bo mam zapowiedziane, ze w każdym momencie mogę mieć wezwanie.
      • dolores2222 Re: Powiem tak... 27.03.20, 11:39
        Ja tam nie chcę.
        Mnie jest dobrze w domu. Nie tęsknię za wariactwami mojej PP, chociaż potrafi mnie wk... nawet na odległość suspicious
        Ale zauważyłam, że "budzi się" po weekendzie, kiedy pewnie nudzi się w domu i wymyśla, jak nas zainfekować głupotą suspicious
        Tak koło środy jej przechodzi i znowu mamy spokojną głowę do pracy. Można sobie zrobić kawusię, kiedy się chce i zjeść ciacho i podrapać psa za uszami. To mnie najbardziej raduje, że mogę patrzeć jak sobie słodko śpi, a jej sapanie i chrumkanie działa na mnie jak balsam smile
    • green.amber Re: Powiem tak... 27.03.20, 22:39
      ano, ani człowiek z roboty nie wychodzi, ani robota z czlowieka...
      a jak już swoją robotę ogarnie pracując 20/24 to się okazuje, że trzeba na miejscu zastąpić pierwszą osobę, która przekonywała, że się da pracować zdalnie, nie wiadomo z jakiego to powodu...

      --
      Nie można mieć w życiu wszystkiego, ale można mieć wszystko, co jest potrzebne do szczęścia. Rzecz w tym, by wiedzieć, co jest nam do tego szczęścia potrzebne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka